| |
|
FAQ / Audio, zespoły głośnikowe
 |
Czy do podstawkowych zespołów głośnikowych potrzebne są specjalne, firmowe standy?
Klasyczna audiofilska odpowiedź jest jednoznaczna - najlepsze efekty brzmieniowe
uzyskamy na masywnych, sztywnych, i bardzo stabilnie stojących podstawkach,
bezkompromisowo uzbrojonych w kolce, podobnie jak kolumny wolnostojące. Takie
traktowanie ma zapewnić dźwięk maksymalnie precyzyjny, z najlepiej kontrolowanym basem
- oczywiście na tyle, na ile pozwala potencjał samych zespołów głośnikowych i
pozostałych urządzeń systemu. Pierwsze "ale" to nie dać się zwieść obietnicom i
nadziejom, że solidne i kosztowne podstawki wyniosą jakość dźwięku na niebotyczny
poziom; drugie "ale" w ogóle podważa twierdzenie o bezwzględnej akustycznej przewadze
sztywnych podstawek nad bardziej miękkim mocowaniem (wiele lat temu przedstawiono
wyniki ślepych testów, w ramach których porównywano różne sposoby instalowania
głośników podstawkowych, i wyniki były bardzo zaskakujące - niejednoznaczne i ze
wskazaniem na przewagę "miękkiego" ustawienia). Po prostu obydwa sposoby prowadzą do
różnych efektów brzmieniowych, i ich ocena jest uzależniona od osobistych preferencji,
chociaż "obowiązująca" jest teoria o wyższości, czy wręcz konieczności użycia sztywnej
podstawy. Trzeba jednak przyznać, że standy wymuszają rzecz ważną dla dobrego brzmienia
- ustawienie głośników na optymalnej wysokości i w pewnej odległości od powierzchni
odbijających. Małe głośniki wstawione w regał, na wysokości znacznie wyższej niż uszy
słuchacza, nie będą ani grały poprawnie tonalnie, ani tworzyły poprawnej sceny
stereofonicznej. Oczywiście ustawienie głośników w wielkiej mierze zależy od warunków
lokalowych i podlega nieraz koniecznym i bardzo daleko idącym kompromisom, ale
przedstawiając hierarchię ważności, najpierw należy wskazać optymalną wysokość
instalacji głośników (bezwzględnie taką samą dla obydwu), ustawienie ich osi głównych
mniej-więcej w kierunku słuchacza, odsunięcie otworów bas-refleks od ścian i ścianek.
Dlatego przy braku "profesjonalnych" standów, ustawienie głośników choćby na krzesłach,
mimo że będzie wyglądało mało elegancko, przyniesie efekty akustyczne znacznie lepsze
niż wciśnięcie ich między książki. Są też przypadki szczególne, kiedy firmowy stand
pochyla monitor lekko ku tyłowi - co oznacza, że taka pozycja przetworników względem
słuchacza jest w tym przypadku najlepsza (analogicznie, jak przy pochylonych kolumnach
wolnostojących) i w związku z tym nie powinniśmy używać innych, typowych standów.
|
|
 |
|