| |
|
FAQ / Audio, współpraca zespołów głośnikowych ze wzmacniaczami
 |
Na czym polega bi-amping i jakie są jego warianty?
Bi-amping można uznać za rozwinięcie bi-wiringu, wprowadzające separację sygnału
zgodnie z ustalonymi w kolumnie częstotliwościami podziału jeszcze głębiej - w
działanie wzmacniacza, a dokładnie końcówek mocy. Jeżeli do zacisków wyjściowych
wzmacniacza podłączylibyśmy tylko np. sekcję wysokotonową, to jej filtry spowodowałyby
przepływ w obwodzie tylko wysokich częstotliwości, i obciążenie wzmacniacza pracą tylko
w tym zakresie; jeżeli do zacisków podłączylibyśmy tylko sekcję nisko-średniotonową...
itd. Dysponując dwoma wzmacniaczami stereofonicznymi, możemy jeden z nich oddelegować
do obsługi sekcji nisko-średniotonowej, drugi do wysokotonowej. Zwłaszcza wzmacniacz
zasilający sekcję wysokotonową będzie pracował w bardzo komfortowych warunkach, ale
przez to będzie wykorzystany tylko w kilkunastu procentach. Lepszy bilans i rozłożenie
mocy daje podział na sekcję niskotonową i średnio-wysokotonową, możliwy jednak dopiero
przy współpracy z konstrukcjami trójdrożnymi.
Sposób podziału pasma jest determinowany przez konstrukcję zespołu głośnikowego, przed
użytkownikiem pozostaje jednak wciąż kilka sposobów podłączenia wzmacniaczy. Za pomocą
dwóch takich samych wzmacniaczy stereofonicznych można wykonać konfigurację albo tzw.
poziomą - jeden wzmacniacz zostaje oddelegowany do obsługi zakresu częstotliwości
niskich i średnich, a drugi wysokich, albo pionową - jeden wzmacniacz obsługuje jedną
kolumnę, z tym że jeden jego kanał (np. lewy) zasila sekcję nisko-średniotonową, a
drugi wysokotonową. Do bi-ampingu w konfiguracji poziomej można też zaangażować różne
wzmacniacze, dobrane pod kątem charakteru optymalnego dla obsługi różnych zakresów
częstotliwości (wedle uznania i gustu użytkownika) - np. silny, wydajny wzmacniacz
tranzystorowy dla basu, i lampowy dla tonów średnich i wysokich. Jak ktoś woli
odwrotnie - proszę bardzo. W takich przypadkach trzeba sprawdzić, czy wzmacniacze
dostarczają sygnał w tej samej fazie absolutnej, niezgodność faz można oczywiście
skorygować "odwróceniem" przewodu. Trzeba też będzie dopasować ich poziomy wyjściowe,
co nie będzie takie proste przy braku potencjometrów wysterowania.
|
|
 |
|