Pucio-pucio czyli Młynarski Plays Młynarski grali w Warszawie

Pucio-pucio czyli Młynarski Plays Młynarski grali w Warszawie

Newsy

Dodano: 26 luty 2011

W piatek 25 lutego w warszawskiej Stodole odbył się koncert Młynarski Plays Młynarski. Był nawet sam Młynarski Wojciech, a występ jego syna i spółki udał się jak najbardziej. Gaba Kulka znów pokazała, że śpiewać potrafi.

W piatek 25 lutego w warszawskiej Stodole odbył się koncert Młynarski Plays Młynarski. Był nawet sam Młynarski Wojciech, a występ jego syna i spółki udał się jak najbardziej. Gaba Kulka znów pokazała, że śpiewać potrafi. 

Gdy słyszę, że - niekiedy już klasyki piosenki - mają powstawać w nowych aranżacjach, zastanawiam się, co to będzie. Czy przypadkiem nowi wykonawcy nie popłyną na fali swej fantazji i nie odbiorą duszy utworom, które ją niewątpliwie mają (a może to kwestia przyzwyczajenia "do starego"?). Warstwy tekstowej możemy być przecież pewni, bo niegdyś (przynajmniej takie odnoszę wrażenie), autorzy słów częściej prezentowali poziom wysokiej wrażliwości, także intelektualnej, choć oczywiście nie zamierzam tu uogólniać i nikogo urazić. Ale co z muzyką i wykonaniem?

Więc do rzeczy. Janek Młynarski & Co. Czyli Młynarski Plays Młynarski w składzie: ww., Gaba Kulka, Kuba Galiński, Manolo Alban Juarez, Wojtek Traczyk, Marian Wróblewski i Piotr Zabrodzki, wystąpili wczoraj z projektem będącym swoistym hołdem złożonym Wojciechowi Młynarskiemu (był, burzę oklasków od stojącej sali zebrał). Na warsztat wzięli kilkanaście utworów napisanych przez wyżej wspomnianego jak "Róbmy swoje", "Ogrzej mnie", "Fruwa twoja marynara" i oczywiście znane z radia i Facebooka "Lubię wrony". Dowcipnie sparafrazowali także piosenkę "Dziewczyny, bądźcie dla nas dobre na wiosnę" czego efektem jest kawałek "Panowie, bądźcie dla nas dobrzy na zimę". W repertuarze MPM mają także duet Gaby i samego Wojciecha Młynarskiego "Szara kolęda". 

Koncert trwał godzinę ze sporym okładem, a do tego zaczął się punktualnie za co wielkie dzięki (Hey kazał ostatnio czekać na siebie pół godziny...). W tym czasie zabrzmiała cała "Rebeka nie zejdzie dziś na kolację" czyli dzieło MPM. Myli się ten, kto stwierdzi, że w połączeniu ze sztywnymi w ogólnym pojęciu garniturami, na jakie postawili artyści (rzeczywiście akcent to dość niewspółczesny), stworzy ono konglomerat iście niesceniczny. Otóż nie. Nuta klasyki w ubiorze dodała tylko uroku i jest dowcipnym nawiązaniem do stylistyki minionych lat, kiedy to na dancingach królowała panna Krysia. Wbija się w klimat, wystarczy zobaczyć oryginalny teledysk do "Jesteśmy na wczasach". Ponadto wodzirej Janek Młynarski radzi sobie świetnie w tej roli, śląc ze sceny błyskotliwe uwagi, przez co robi się kameralnie i swojsko. Przyjemnie jest przy tym popatrzeć jak młodzi muzycy bawią się wspaniałą twórczością swoich poprzedników. Fajnie, że się komuś chce, bo niestety polska muzyka, zwana popularną (myślę tu o nowej generacji twórców), do najbardziej ambitnych nie należy. Jak zawsze z wyjątkami.

Gaba i Janek z kolegami nie starali się na siłę zbliżyć do oryginału, choć echo dawnych wykonań mniej lub bardziej słychać, co nie dziwi, generalnie jednak zespół nie próbował raczej stworzyć wersji beta znanych piosenek. Gaba jak zwykle pokazała klasę i kawał głosu, który wykorzystuje jak jej się podoba - a to śpiewa delikatnie i zalotnie, a to huknie ze sceny gromkim Give me fever! (niczym artystki z półki Magdalena Zawadzka czy Karin Stanek - tak mi się przynajmniej momentami kojarzy). To jej niewątpliwy atut.

Dodać przy tym należy, że większość piosenek Wojciecha Młynarskiego będących na "Rebece" wykonywał wcześniej głównie on sam, zatem zaangażowanie kobiecego głosu już jest w pewien sposób nowatorskie. Zresztą nie tylko Gaba śpiewała, wtórował jej oczywiście Janek Młynarski - jak mogłoby zabraknąć jego głosu?

Aranżacje starych przebojów, szczególnie gdy słuchać ich na żywo, brzmią przy tym kapitalnie i są zróżnicowane stylistycznie - trochę tu jazzu, a trochę swingowania, a nawet lekko psychodelicznej nuty nie zabrakło. Fortepian brzmiał przy tym urzekająco - dynamicznie i z największą mocą. Czułam się chwilami jak na lekko uwspółcześnionym dancingu w Krynicy Górskiej w jak najlepszym tego słowa znaczeniu.

AB

PS. Dodam, że zakaz palenia papierochów jest czymś absolutnie cudownym. Wątku nie rozwijam, kto nie pali, wie, co mam na myśli.

Młynarski Plays Młynarski - Jesteśmy na wczasach

Black Record Store
Pozostałe newsy muzyczne Zobacz wszystkie
Zobacz także
<span>POPA CHUBBY</span> The Catfish

POPA CHUBBY The Catfish

<span>DEE SNIDER</span> We Are The Ones

DEE SNIDER We Are The Ones

<span>TED NOVAK</span> Monument Valley

TED NOVAK Monument Valley

<span>BOBBY PREVITE</span> Gone

BOBBY PREVITE Gone

<span>JAZZ Q</span> Elegie

JAZZ Q Elegie

<span>ANNIE ROSS / NOVI SINGERS</span> Jazz Jamboree ’65 vol. 2

ANNIE ROSS / NOVI SINGERS Jazz Jamboree ’65 vol. 2

<span>ANNIE ROSS / NOVI SINGERS</span> Jazz Jamboree `65 vol. 1

ANNIE ROSS / NOVI SINGERS Jazz Jamboree `65 vol. 1

<span>GRAŻYNA SZAPOŁOWSKA</span> Kochaj mnie

GRAŻYNA SZAPOŁOWSKA Kochaj mnie

 
Audio - grudzień 2016

Strefa Magazynu

Audio 12/2016

Rynek audio zmienia się szybko i podąża w różnych kierunkach. Zmiany te czasami zaskakują nawet ekspertów i najbardziej doświadczone firmy, dlatego nie chcąc zostać w tyle, coraz częściej reagują one jak najszybciej.

Odbierz prezent

Zamów prenumeratę miesięcznika
Audio, a otrzymasz wybraną
przez siebie płytę z naszej kolekcji!
Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio