Helloween i Gamma Ray w Warszawie. To się nie mogło nie udać

Helloween i Gamma Ray w Warszawie. To się nie mogło nie udać

Newsy

Dodano: 2 kwiecień 2013

Takiego przedsięwzięcia większość fanów, jak mniemam, oczekiwała od dłuższego czasu. Kai Hansen, dawny Dyniogłowy ze swym "nowym" zespołem, i jego "stara kapela" razem, na jednej scenie. Dosłownie i w przenośni. To nie miało prawa nie wyjść. I wyszło piekielnie dobrze!

Zajmując wyjątkowo dobry punkt obserwacyjny, oczekiwałam niemalże cudu. Kai Hansen, mój ulubiony Markus Grosskopf i wszyscy inni na jednej scenie! Mój poziom adrenaliny i endorfin szalał już tydzień wcześniej. Oto miał nastąpić dla mnie koncert sezonu przewlekle zimowego.

Zaskakująco mała kolejka pod Stodołą nie wróżyła dobrze. Czyżby fani Hello Gamma (mniej więcej tyle z nazw zespołów było widać na ciężarówce ze sprzętem zasłoniętej autokarem muzyków) wymarli?! Otóż nie, wszyscy (albo znakomita większość) byli już po prostu w środku i to ja się spóźniłam Hańba mi!

Shadowside wykonał naprawdę dobrą robotę i rozgrzał publikę bez zarzutu. Ale tak czy siak chyba wszyscy zgromadzeni czekali z ogromną niecierpliwością na dalszą część koncertu.

Gamma Ray po naprawdę kilkuminutowym poślizgu z pełną parą i niesamowitą energią wkroczyli na scenę i wywołali niemałą ekstazę wśród publiki. "Future world" odbijał się od ścian i tylko chyba cudem nie zerwał stodołowego dachu. A każde słowo skierowane w stronę słuchających było oklaskiwane i przyjmowane z ogromnym entuzjazmem. Mimo wszystko Gamma Ray pożegnali się niezbyt czule i po skończonym koncercie po prostu sobie poszli.

Po wybitnie sprawnej zmianie dekoracji i rozebraniu połowy sceny oczom wszystkich zgromadzonych ukazała się piękna, biała perkusja Pearla z blachami Paiste`a otoczona "uroczą" nagrobkową dekoracją (mniej więcej na środku dyndała sobie nawet dynia...) oraz ażurowymi schodami z obu stron. Widok był naprawdę zachwycający i nie jest to jedynie babska, estetyczna opinia!

Helloween, wisienka na torcie tego dnia, jak zwykle z energią bomby atomowej już na samym wejściu zawładnął sceną i publiką. Dla mnie bardzo dużym zaskoczeniem był kawałek otwierający koncert. Spodziewałam się czegoś z nowej płyty, a tu panowie zaprezentowali od dawna znany, dobry "Eagle fly free". Dalej nastąpiła mieszanka nowych, starych i kompletnie wydziwionych kawałków, solówek i muzycznych szaleństw. A Andi Deris jak zwykle czarował - ten pan owijanie sobie fanów wokół małego palca ma opracowane do perfekcji!

Koncert Helloween jak to koncert Helloween był świetny, zabawny i wyczerpujący. Ale gdy panowie z Gamma Ray powoli zaczęli wstępować na scenę (zabrakło, zdaje się, perkusisty), szczęki powoli zaczęły nam opadać. Gdyby publiczność miała ogony, to zapewne zamerdałaby się nimi do nieprzytomności. Podobnie było już właściwie po koncercie, gdy w stronę słuchaczy pofrunęły kostki w ilościach hurtowych (zresztą bardzo ładne). Publiczność, jak się okazuje, potrafi mieć w takich sytuacjach bardzo długie ręce.

Ale wracając do sedna... Kawałki pewnego zespołu na H grane na dwa basy i jakiś milion gitar brzmiały diabelnie ciekawie. Chyba jednak im więcej Dyniogłowych, tym lepiej. Muszę przyznać, że zaskoczyła mnie również ogromna liczba papierosów, jaką wypalili (nie przestawali nawet w trakcie grania) panowie z obu grup. Lepiej być jednak czynnym palaczem, niż biernym.

Jest jeszcze jeden zgrzyt. Przepiękny, niebieski Flying V z dyniami, który pysznił się z boku sceny... Dlaczego on nie wystąpił?! Tak czy siak, koncert uważam za bardzo udany. Nic dodać, nic ująć. Po prostu Hello Gamma i tyle.

Set list Helloween (uzyskane dzięki mega sympatycznemu panu od gitar obu zespołów):

1. Intro
2. Eagle Fly Free
3. Nabataea
4. Straight out of hell
5. Where the sinners go
6. Waiting for the thunder
7. Steel Tormentor
8. Drum solo
9. I'm alive
10. Live now!
11. Hoold me in your arms
12. Falling higher
13. Hell was made in heaven
14. Power
15. Are you metal?
16. Dr Stein
17. Medley
18. I want out

Koncert odbył się 27 marca w warszawskiej Stodole.

Julia Kata

Black Record Store
Pozostałe newsy muzyczne Zobacz wszystkie
Zobacz także
<span>POPA CHUBBY</span> The Catfish

POPA CHUBBY The Catfish

<span>DEE SNIDER</span> We Are The Ones

DEE SNIDER We Are The Ones

<span>TED NOVAK</span> Monument Valley

TED NOVAK Monument Valley

<span>BOBBY PREVITE</span> Gone

BOBBY PREVITE Gone

<span>JAZZ Q</span> Elegie

JAZZ Q Elegie

<span>ANNIE ROSS / NOVI SINGERS</span> Jazz Jamboree ’65 vol. 2

ANNIE ROSS / NOVI SINGERS Jazz Jamboree ’65 vol. 2

<span>ANNIE ROSS / NOVI SINGERS</span> Jazz Jamboree `65 vol. 1

ANNIE ROSS / NOVI SINGERS Jazz Jamboree `65 vol. 1

<span>GRAŻYNA SZAPOŁOWSKA</span> Kochaj mnie

GRAŻYNA SZAPOŁOWSKA Kochaj mnie

 
Audio - grudzień 2016

Strefa Magazynu

Audio 12/2016

Rynek audio zmienia się szybko i podąża w różnych kierunkach. Zmiany te czasami zaskakują nawet ekspertów i najbardziej doświadczone firmy, dlatego nie chcąc zostać w tyle, coraz częściej reagują one jak najszybciej.

Odbierz prezent

Zamów prenumeratę miesięcznika
Audio, a otrzymasz wybraną
przez siebie płytę z naszej kolekcji!
Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio