Heavi Metal

Fisz & Emade
Heavi Metal

Hip-Hop

Gdy myślę o nowej płycie Fisza i Emade oraz pozytywnych recenzjach na jej temat, wiem jedno: patroni medialni musieli strasznie cierpieć, wystawiając takie ładne noty temu albumowi.

Ostra opinia, ale to przecież "Heavi Metal". Po ostatniej, rewelacyjnej płycie duetu pt. "Piątek 13" liczyłem na ten sam poziom lub ewentualnie lekkie obniżenie lotów - srogo się zawiodłem. Na dziesięć numerów spodobał mi się tytułowy i "Wiosna 86". Od biedy można jeszcze posłuchać dwóch, może trzech... ale to nie zmienia faktu, że mamy do czynienia z wielką czkawką po znanej już twórczości duetu. Najbardziej powtarza się tutaj Fisz.

Druga połowa płyty jest przeraźliwie nudna przez niezliczoną ilość porównań z "Piątkiem 13". I nie mówię tu tylko o przypominajce w postaci "Kawy I Papierosów". Utworów jest niewiele, ale za to w większości przypadków bardzo się dłużą. Dziwne, bo tematyka jest ciekawa. Utwory miały przypominać lata młodzieńcze braci, gdy to "słuchało się Sodom i Anthrax". Niestety wspomnienia Fisza rzadko są interesujące. Sprawiają za to wrażenie, że zostały napisane przez nieopierzonego poetę. Możnaby się nawet pokusić o stwierdzenie, że pochodzą z tego okresu, gdyby nie fakt, że fragmenty jego historii nie składają się w całość na "Heavi Metalu", a są jedynie przerywnikami, pojawiającymi się to w refrenie, to w paru linijkach zwrotek. Co gorsze, brak jest tu powiązań między przeszłością a teraźniejszością, przez co słuchamy kompozycji w większości brzmiących jak przypadkowy zlepek zdań.

Po kilkunastu przesłuchaniach "Heavi Metalu" nasuwa mi się stwierdzenie, że "kiedyś to były czasy". Oczywiście łzy wzruszenia nie dopadły mnie z powodu opowieści Fisza, ale chodzi mi o okres, gdy jego płyty były dla mnie topowymi wydawnictwami hip-hopowymi. "A teraz, co właściwie się stało? Było mi źle, było mi słabo. (...) Panowie dziękuję, boli mnie głowa, skręta paliłem, źle się czuję". Tak, obecnie z Fiszem faktycznie jest przeciętnie. Jeśli to przez to palenie to album jest świetną kampanią antynarkotykową. Gratulacje?

M. Kubicki
EMI Music Poland

Inne płyty
tego wykonawcy
  • Wykonanie
  • Nagranie
Inne recenzje
<span>DIE ANTWOORD</span> Donker Mag

DIE ANTWOORD Donker Mag

<span>JOSE JAMES</span> No Begining No End

JOSE JAMES No Begining No End

<span>DJ SHADOW</span> Reconstructed: Best Of DJ Shadow

DJ SHADOW Reconstructed: Best Of DJ Shadow

<span>BIG KRIT</span> 4eva N A Day

BIG KRIT 4eva N A Day

<span>FISZ EMADE</span> Zwierzę bez nogi

FISZ EMADE Zwierzę bez nogi

<span>CUNNINLYNGUISTS</span> Oneirology

CUNNINLYNGUISTS Oneirology

<span>JAY-Z</span> The Hits Collection - vol. 1

JAY-Z The Hits Collection - vol. 1

<span>KNO</span> Death In Silent

KNO Death In Silent

 
Audio - grudzień 2016

Strefa Magazynu

Audio 12/2016

Rynek audio zmienia się szybko i podąża w różnych kierunkach. Zmiany te czasami zaskakują nawet ekspertów i najbardziej doświadczone firmy, dlatego nie chcąc zostać w tyle, coraz częściej reagują one jak najszybciej.

Odbierz prezent

Zamów prenumeratę miesięcznika
Audio, a otrzymasz wybraną
przez siebie płytę z naszej kolekcji!
Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio