MoRbO

MoRkObOt
MoRbO

Alternatywa

Jeśli ktoś myślał, że muzyka jest z urzędu lekka, łatwa i przyjemna, to chyba najwyższy czas na zmianę punktu widzenia. Poza ogłupiającą papką i sympatycznymi dźwiękami różnej maści i rodzaju są jeszcze rzeczy dziwne i dziwniejsze. A do tej właśnie kategorii należy zaliczyć najnowsze dzieło formacji MoRkObOt.

Brak wokalu ma to do siebie, że albo idealnie odda klimat nagrań, albo kompletnie rozłoży krążek i gdy będzie on już leżał i kwiczał, to jeszcze zasadzi mu kopa. Są również przypadki, takiej jak opisywany tu zespół, w których właściwie trudno wyobrazić sobie w ogóle jakikolwiek wokal. Przy takim zestawieniu dźwięków i kompozycji jakie mają miejsce na "MoRbO" jest on zresztą całkowicie zbędny.

Muzyka MoRkObOt jest tylko pozornie łatwa do przetworzenia przez rozum. Wszystkie siedem kompozycji drażni mózg niczym lekko zaostrzony ołówek i chociaż nie są one absolutnie odpychające czy frustrujące, to chwilami słuchacz ma ochotę zacząć śpiewać "kiedy powiem sobie dość".

Cała płyta jest bardzo dobrze odegrana, sekcja rytmiczna (w szczególności perkusja) naprawdę są w stanie zachwycić. Wszystkie numery odbieram jako naprawdę ciekawe i chociaż może nie innowacyjne niczym nowy lek na raka, to jednak potrafią słuchacza przytrzymać przy sobie.

Bardzo ważna na "MoRbO" jest dynamika, która w tym przypadku zdaje się być głównym atutem krążka. Jest szybko, precyzyjnie i konkretnie. Nie ma żadnej słodyczy, przymilania się do słuchaczy. Muzycy wyłożyli kawę na ławę i druga strona barykady (fani, słuchacze, bądź przypadkowe osoby - wersja dowolna) musi się z tym bujać sama.

Paradoksem tego niewinnie niebieskiego krążka jest to, że pomimo drażniących mózg kompozycji, czy powiewającej w tle kakofonii i zgrzytu ten album MoRkObOt jest bardzo porządną dawką ciężkiego łojenia. Wszystko trzyma się kupy, nie ma ani baroku, ani ozdobników. Jest on na pewno wart bliższego poznania i przede wszystkim zainteresowania. Bo chociaż nie jest ani lekko, ani różowo, to dla entuzjastów konkretnego i bezkompromisowego grania na pewno będzie ciekawą propozycją.

Julia Kata
Supernaturalcat

Inne płyty
tego wykonawcy
  • Wykonanie
  • Nagranie
Inne recenzje
<span>GRAŻYNA SZAPOŁOWSKA</span> Kochaj mnie

GRAŻYNA SZAPOŁOWSKA Kochaj mnie

<span>WILCO</span> Schmilco

WILCO Schmilco

<span>SMOLIK GROSIAK MIUOSH</span> Historie

SMOLIK GROSIAK MIUOSH Historie

<span>BLOOD ORANGE</span> Freetown Sound

BLOOD ORANGE Freetown Sound

<span>RAFAŁ GRZĄKA i ATOM STRING QUARTET</span> Atom Accordion Quintet

RAFAŁ GRZĄKA i ATOM STRING QUARTET Atom Accordion Quintet

<span>MACY GRAY</span> Stripped

MACY GRAY Stripped

<span>MICHAEL WOLLNY & VINCENT PEIRANI</span> Tandem

MICHAEL WOLLNY & VINCENT PEIRANI Tandem

<span>JACK WHITE</span> Acoustic Recordings 1998-2016

JACK WHITE Acoustic Recordings 1998-2016

 
Audio - grudzień 2016

Strefa Magazynu

Audio 12/2016

Rynek audio zmienia się szybko i podąża w różnych kierunkach. Zmiany te czasami zaskakują nawet ekspertów i najbardziej doświadczone firmy, dlatego nie chcąc zostać w tyle, coraz częściej reagują one jak najszybciej.

Odbierz prezent

Zamów prenumeratę miesięcznika
Audio, a otrzymasz wybraną
przez siebie płytę z naszej kolekcji!
Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio