Radhe Radhe

VIJAY IYER
Radhe Radhe

Muzyka współczesna

Wybitny muzyk, który na niwie jazzowej tchnął świeżego ducha w pianistykę i współtworzył niebanalne orkiestracje z wieloma progresywnie nastawionymi jazzmanami, zaczyna ostatnio częściej orientować się w kierunku współczesnej muzyki poważnej. Zapowiedzią tych tendencji był niedawny projekt solowy "Mutations", a aktualnie jest to muzyka o symfonicznych ambicjach, stworzona do dokumentalnego filmu, który wydaje się być rodzajem baśni dla dorosłych.

Vijay Iyer jest urodzonym Amerykaninem, lecz jego rodzice przybyli do USA z Indii. Od dziecka kształcił się na klasycznego skrzypka i - co zaskakujące - opanował wszelkie tajniki fortepianu jako samouk. Nie przeszkodziło mu to w studiowaniu matematyki i fizyki, ale już doktorat obronił z analizy struktur w muzyce afro-amerykańskiej. Jako profesjonalista Iyer miał bardzo udany start, gdy dwie dekady temu podjął współpracę ze Stevem Colemanem, niewątpliwym jazzowym nowatorem.

Płyty znakomitego tria Iyera były nominowane do Grammy w kategorii jazzowej i zwyciężały w plebiscytach prestiżowych magazynów. Techniczna wirtuozeria i oryginalność stylu jego solowych popisów zostały także wyróżnione w ostatnich latach. Ten wszechstronny pianista wzbogacił swą muzyką kilka filmów i napisał na zamówienie szereg utworów orkiestrowych o charakterze neoklasycznym.

Ostatnim opublikowanym owocem działań kompozytorskich Vijay`a Iyera stało się napisanie muzyki do filmu Prashanta Bhargavy "Radhe Radhe: Rites of Holi", wydanego w formie DVD lub Blu-ray. Obaj twórcy tego muzycznego filmu zostali jakby zainspirowani stuletnią rocznicą wystawienia słynnego baletu Igora Strawińskiego "Święto Wiosny", który uznano kiedyś za skandalizujący, tak w sensie libretta (ofiara młodej tancerki w pogańskim rytuale przywoływania wiosny), jak i wybiegającej w przyszłość atonalnej, polirytmicznej i pełnej dysonansów muzyki. Jakby w pewnej paraleli, we współczesnych Indiach północnych odbywa się ośmiodniowy festiwal Holi.

Pielgrzymi przybywający do miasta Mathura (mitycznego miejsca narodzin Kriszny), wymalowani, w kolorowym dymie, w szaleńczym tańcu wśród ognisk doprowadzają się do stanu ekstazy, żeby wyprosić nowe siły witalne u bóstwa Radha. Filmowcom udało się wspaniale uchwycić esencję tego wydarzenia.

Materiał muzyczny zarejestrowano podczas projekcji na żywo do właściwie niemego filmu dokumentalnego (chóralne śpiewy i wybijanie rytmów przez uczestników obrzędu pojawiają się dopiero w scenie zamykającej). Ten materiał to dźwiękowy komentarz, a rzadziej tło do scen na ekranie, które zmieniają się jak w kalejdoskopie: pranie, przejazd pociągu, praca w polu, ptaki wykonujące taniec godowy, ruch uliczny, gesty błagalne w świątyni, rytualne tańce bez opamiętania. Wykonawcami muzyki są: 12-osobowy skład International Contemporary Ensemble pod dyrekcją Adama Śliwińskiego oraz sam kompozytor na fortepianie, preparujący też efekty elektroniczne.

Tylko niewielkie partie, głównie te wykonywane przez Iyera na fortepianie, sprawiają wrażenie improwizowanych. Reszta materiału muzycznego wynika z zapisu nutowego, a muzycy wykonują go z prawdziwą pasją i bezbłędnie synchronizują grę z dynamicznie zmieniającą się akcją. Struktura "Radhe, Radhe" składa się, podobnie jak w kompozycji Strawińskiego, z dwunastu epizodów. Poszczególne jej części współgrają z klimatem, począwszy od sennych przygotowań uczestników rytuału z rana aż do wieczornej eksplozji w ich zespołowych tańcach. Partytura Iyera , gdy wymaga tego moment, silnie podkreśla taneczny puls celebracji Holi; rytm układają nie tylko perkusjonalia, ale i fortepian.

Ścieżka muzyczna rozpoczyna się od łagodnie wynikającego z ciszy duetu fortepianów (na drugim gra Cory Smithe). Obrazom przyrody oraz bóstwa towarzyszą raczej formy łagodne i melancholijne, ale wraz z gromadzeniem się tłumów i szaleńczymi pląsami pojawia się napięcie. Najwspanialszym fragmentem suity jest solo tęsknie zawodzącej trąbki w kontraście do abstrakcyjnej linii fortepianu.

O ile kiedyś dzieło Strawińskiego stanowiło wymyśloną inscenizację, tu oglądamy dokument współczesnego obrzędu o niewiarygodnej sile oddziaływania, którego przekaz potęguje muzyka. W tym sensie jest to przykład sztuki prawdziwie unikalnej.

Cezary Gumiński
ECM / UNIVERSAL

Inne płyty
tego wykonawcy
  • Wykonanie
  • Nagranie
Inne recenzje
<span>GRAŻYNA SZAPOŁOWSKA</span> Kochaj mnie

GRAŻYNA SZAPOŁOWSKA Kochaj mnie

<span>WILCO</span> Schmilco

WILCO Schmilco

<span>SMOLIK GROSIAK MIUOSH</span> Historie

SMOLIK GROSIAK MIUOSH Historie

<span>BLOOD ORANGE</span> Freetown Sound

BLOOD ORANGE Freetown Sound

<span>RAFAŁ GRZĄKA i ATOM STRING QUARTET</span> Atom Accordion Quintet

RAFAŁ GRZĄKA i ATOM STRING QUARTET Atom Accordion Quintet

<span>MACY GRAY</span> Stripped

MACY GRAY Stripped

<span>MICHAEL WOLLNY & VINCENT PEIRANI</span> Tandem

MICHAEL WOLLNY & VINCENT PEIRANI Tandem

<span>JACK WHITE</span> Acoustic Recordings 1998-2016

JACK WHITE Acoustic Recordings 1998-2016

 
Audio - grudzień 2016

Strefa Magazynu

Audio 12/2016

Rynek audio zmienia się szybko i podąża w różnych kierunkach. Zmiany te czasami zaskakują nawet ekspertów i najbardziej doświadczone firmy, dlatego nie chcąc zostać w tyle, coraz częściej reagują one jak najszybciej.

Odbierz prezent

Zamów prenumeratę miesięcznika
Audio, a otrzymasz wybraną
przez siebie płytę z naszej kolekcji!
Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio