Last Dance

KEITH JARRETT/ CHARLIE HADEN
Last Dance

Jazz

W marcu 2007 r. kontrabasista Charlie Haden przyjechał na lotnisko w Los Angeles ze swoim instrumentem i stąd razem polecieli do New Jersey, gdzie w Oxfordzie mieszka jego przyjaciel pianista Keith Jarrett. W domowym studiu Cavelight, gdzie powstały albumy Jarretta m.in. "The Melody at Night, With You" i "No End", inżynier Martin Pearson rozstawił mikrofony i muzycy zaczęli grać. Niezobowiązująco, dla przyjemności.

Na warsztat wzięli standardy, które obaj uwielbiają i swoje interpretacje wynieśli na artystyczne szczyty. Jarrett w trio z Garym Peacockiem i Jackiem DeJohnette’em, a Haden ze swoim Quartet West. Cztery lata temu ukazała się pierwsza część tej prywatnej sesji, wydany przez ECM Records album "Jasmine". Teraz otrzymujemy drugą część tamtych nagrań na płycie "Last Dance".

Los chciał, by album "Last Dance" ukazał się tuż przed śmiercią Charliego Hadena i w ciągu tygodnia stał się bestsellerem w USA, a następnie w Europie. Kontrabasista mógł jeszcze nacieszyć się tym sukcesem. W Polsce płyta trafiła do sklepów dosłownie na dzień przed jego śmiercią. Zapewne wydawca Manfred Eicher wiedział, że stan Hadena jest ciężki i stąd tytuł, proroczy i z pewnością wprawiający słuchaczy w zadumę.

W latach 1967-1976 Charlie Haden był członkiem zespołów Keitha Jarretta, tria, kwartetu i kwintetu. Nagrał pierwszy autorski album pianisty "Life Between the Exit Signs" oraz ostatnie dla wytwórni Impulse: "Byablue" i "Bop-Be". Współtworzył szczególny "American Quartet" pianisty z saksofonistą Dewyem Redmanem i perkusistą Paulem Motianem. Dla przypomnienia "European Quartet" Jarretta opierał się na muzykach norweskich, z Janem Garbarkiem.

Znając zamiłowanie Hadena do lirycznych melodii, trudno uwierzyć, że muzyk ten wyrósł na free-jazzie, którego podwaliny zbudował u boku Ornette’a Colemana. Właśnie połączenie nasyconego emocjami romantycznego ducha z wirtuozerią i nieograniczonymi zdolnościami improwizacyjnymi było podstawą jego oryginalnej gry na kontrabasie. W pianiście znalazł idealnego partnera, inspirującego i wymagającego, choć sesja w Cavelight Studio była pomyślana jak prywatne spotkanie. Gdyby efekt nie satysfakcjonował muzyków, nigdy byśmy jej nie usłyszeli.

Już przy okazji wydania "Jasmine" Keith Jarrett zwierzał się, że jego Steinway nie jest najlepszy, ale lubi go, a album ma dokładnie takie brzmienie, jakie muzycy uzyskali w domu pianisty. Kontrabas Hadena jest tu bardziej wyrazisty niż na jakiejkolwiek innej płycie.

Ci wybitni jazzmani nie grali razem ponad trzydzieści lat, ale osiągnęli jedność, jakby zawsze łączyło ich duchowe porozumienie i takie samo uwielbienie dla pięknych dźwięków. Dla absolutnego piękna. Tak powstały dwa albumy, z których "Last Dance" wydaje się jeszcze bardziej poruszać uczucia, trafiać prosto w serce. Może to Charlie Haden pomaga w tym już z zaświatów.

Dziesięciominutowe improwizacje wokół melodii standardu "My Old Flame" wprowadzają nas w nastrój tego wyjątkowego albumu. Fortepian i kontrabas wydają się śpiewać operową partię kochanków. "My Ship" spowalnia tempo rozmowy dwóch przyjaciół. Jakże inaczej od znanych nam wersji brzmi "’Round Midnight" Monka. Szybki, taneczny rytm "Dance of the Infidels" Buda Powella obudzi słuchaczy z zadumy.

Przy lirycznych akordach "It Might As Well Be Spring" nawet ptaki powinny przestać śpiewać. Tematy "Where Can I Go Without You" Victora Younga i "Goodbye" pojawiły się już na płycie "Jasmine". Tu znajdziemy ich inne wersje. Rozdziela je miniaturka "Every Time We Say Goodbye" - prawdziwy majstersztyk wspólnej improwizacji, duet duetów.

Dużo tych pożegnań, ale mam przeczucie, że pozostały jeszcze inne nagrania z tej sesji, które charakterem mogły nie pasować do tych nastrojowych albumów. Obiecują to także ostatnie dźwięki zamykającego album "Goodbye", jakby zawieszone w przestrzeni. Czy "Last Dance" to album 2014 roku? Być może.

Marek Dusza
ECM/Universal

Inne płyty
tego wykonawcy
  • Wykonanie
  • Nagranie
Inne recenzje
<span>TED NOVAK</span> Monument Valley

TED NOVAK Monument Valley

<span>BOBBY PREVITE</span> Gone

BOBBY PREVITE Gone

<span>JAZZ Q</span> Elegie

JAZZ Q Elegie

<span>ANNIE ROSS / NOVI SINGERS</span> Jazz Jamboree ’65 vol. 2

ANNIE ROSS / NOVI SINGERS Jazz Jamboree ’65 vol. 2

<span>ANNIE ROSS / NOVI SINGERS</span> Jazz Jamboree `65 vol. 1

ANNIE ROSS / NOVI SINGERS Jazz Jamboree `65 vol. 1

<span>ECHOES OF SWING</span> Bix: A Tribute to Bix Beiderbecke

ECHOES OF SWING Bix: A Tribute to Bix Beiderbecke

<span>JOHN SCOFIELD</span> Country for Old Men

JOHN SCOFIELD Country for Old Men

<span>DIZZY GILLESPIE QUINTET</span> In Warsaw 1965

DIZZY GILLESPIE QUINTET In Warsaw 1965

 
Audio - grudzień 2016

Strefa Magazynu

Audio 12/2016

Rynek audio zmienia się szybko i podąża w różnych kierunkach. Zmiany te czasami zaskakują nawet ekspertów i najbardziej doświadczone firmy, dlatego nie chcąc zostać w tyle, coraz częściej reagują one jak najszybciej.

Odbierz prezent

Zamów prenumeratę miesięcznika
Audio, a otrzymasz wybraną
przez siebie płytę z naszej kolekcji!
Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio