Round Nina

RÓŻNI WYKONAWCY
Round Nina

Jazzujące piosenki

Album "Round Nina" stanowi formę hołdu wielkiej wokalistce jaką była Simone. Krytycy mieli kłopot z przyporządkowaniem jej stylu wokalnego do konkretnego gatunku, bo śpiewała zarówno jazz, blues, soul, ale również i pop. Jednakże bez względu na gatunek, w jakim się wypowiadała, wszystkie wykonania nosiły znamię dozy dramatyzmu oraz jej charakterystycznego tembru głosu, a wtedy natychmiast stawało się oczywistym, że piosenkę musi wykonywać tylko Ona.

Przesłuchując album "Round Nina", nawet nie znając wszystkich występujących wokalistów, szybko dochodzimy do wniosku, że wyraz wielkiego szacunku składany przez młode pokolenie jedynej w swym rodzaju wokalistce i pianistce świadczy dobitnie o tym, jak wielki musi mieć wpływ na kształtowanie się ich osobowości artystycznych.

Już jako dziecko Nina Simone wykazywała wybitny talent do gry na fortepianie, co wzbudzało sensację w okolicy. Niestety, nie stać ją było na doskonalenie umiejętności w konserwatorium i musiała zrezygnować z tego ambitnego celu, jednakże swe imponujące umiejętności pianistyczne demonstrowała podczas akompaniamentu. Chcąc zarobić na utrzymanie, spróbowała śpiewu w barze i okazało się, że posiada interesujący głos. W końcu poszła w tym kierunku.

Dzisiaj Simone jest głównie znana jako wokalistka obdarzona ciepłym i pełnym wibracji altem, który niepostrzeżenie może stawać się ostry, dramatyczny, płaczliwy, a nawet porywczy. Wzorem dla ekspresyjnych form jej piosenek była sztuka interpretacji Billie Holiday.

Nina Simone była osobą uczuloną na przejawy rasizmu i niesprawiedliwości społecznej, co stawiało ją często w trudnych sytuacjach. Wielokrotnie emigrowała. Nagrała około dwudziestu oryginalnych albumów (bo funkcjonuje też wiele składanek) i działała studyjnie do 1993 r. Zmarła dwanaście lat temu.

To ciekawe i właściwie dobrze się stało, że większość z wykonanych na płycie piosenek, może z wyjątkiem gospelsowego "Sinnermana" zaśpiewanego przez Keziaha Jonesa i "Feeling Good" wykonanego przez Bena L`Oncle Soula, nie jest utrzymana w formie będącej bezpośrednią próbą naśladowania kunsztu Simone.

Zaadaptowano dziesięć szlagierów, a przecież było ich w jej repertuarze kilka razy więcej, i nadano im całkiem współczesną i nieszablonową oprawę. Można by więc potraktować te wykonania jako mało ambitne, że niby nikt nie chciał się bezpośrednio zmierzyć z artyzmem Simone, ale w sumie wyszło znacznie ciekawiej, gdy młodzi wokaliści - mając w myślach i sercu jej wykonania - starali się przekazać je z odmiennej perspektywy.

Już na otwarcie albumu "Round Nina" uczyniła to Lianne La Havas przedstawiając "Baltimore" w eterycznej i lekko niepokojącej formie, w jakiej też nie wypowiada się na własnych płytach. Fascynujące rozłożenie akcentów, niczym w argentyńskim tangu, proponuje swym rozmarzonym głosem Hindi Zahra jako entourage dla piosenki "Just Say I Love Him". Gregory Porter stawia na przede wszystkim na liryzm, interpretując "Black Is the Color", w czym dopomaga mu akompaniament ulotnego chórku stworzonego przez Melody Gardot, harfa i sekcja smyczkowa.

Słynny przebój "My Baby Just Cares For Me" przybiera niespodziewanie formę jazzującego rhythm’n’bluesa w interpretacji Olivii Ruiz, śpiewającej zwykle jak podlotek. Całkowicie po swojemu podchodzi do zaprezentowania ważnego tematu "Four Women" Melody Gardot; minimalistyczny perkusyjny akompaniament fantastycznie kontrastuje z jej niezwykle czystym i pełnym narastającego dramatyzmu głosem wywołując chwilami dreszcze.

Zaskakuje również forma piosenki "Plain Gold Ring" wyrażonej poruszającym wielogłosem przez Youn Sun Nah, która zazwyczaj unika napięć w swym śpiewie. Lament "I Put a Spell on You" zostaje wykrzyczany w muzycznej atmosferze charakterystycznej dla symfonicznego Procol Harum przez energetyczną Sophie Hunger. Album zamyka wyciszająca wersja piosenki "Lilac Wine", którą Camile delikatnie deklamuje śpiewnym głosem.

Hołd dla Niny Simone jest zróżnicowanym stylistycznie i bardzo udanym zbiorem nostalgicznych piosenek. Wszyscy wokaliści zadbali o niezwykle staranne, pełne finezji i autorskiego piętna interpretacje. Na wyróżnienie zasługują fantazyjne i jakże gustowne oprawy instrumentalne dokonane przez Clementa Ducola, mózgu całego projektu. Większość utworów osiąga standard pięciu gwiazdek. Zwraca też uwagę wysoka jakość nagrania partii wokalnych.

Cezary Gumiński
Verve / UNIVARSAL

Inne płyty
tego wykonawcy
  • Wykonanie
  • Nagranie
Inne recenzje
<span>TED NOVAK</span> Monument Valley

TED NOVAK Monument Valley

<span>BOBBY PREVITE</span> Gone

BOBBY PREVITE Gone

<span>JAZZ Q</span> Elegie

JAZZ Q Elegie

<span>ANNIE ROSS / NOVI SINGERS</span> Jazz Jamboree ’65 vol. 2

ANNIE ROSS / NOVI SINGERS Jazz Jamboree ’65 vol. 2

<span>ANNIE ROSS / NOVI SINGERS</span> Jazz Jamboree `65 vol. 1

ANNIE ROSS / NOVI SINGERS Jazz Jamboree `65 vol. 1

<span>ECHOES OF SWING</span> Bix: A Tribute to Bix Beiderbecke

ECHOES OF SWING Bix: A Tribute to Bix Beiderbecke

<span>JOHN SCOFIELD</span> Country for Old Men

JOHN SCOFIELD Country for Old Men

<span>DIZZY GILLESPIE QUINTET</span> In Warsaw 1965

DIZZY GILLESPIE QUINTET In Warsaw 1965

 
Audio - grudzień 2016

Strefa Magazynu

Audio 12/2016

Rynek audio zmienia się szybko i podąża w różnych kierunkach. Zmiany te czasami zaskakują nawet ekspertów i najbardziej doświadczone firmy, dlatego nie chcąc zostać w tyle, coraz częściej reagują one jak najszybciej.

Odbierz prezent

Zamów prenumeratę miesięcznika
Audio, a otrzymasz wybraną
przez siebie płytę z naszej kolekcji!
Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio