Bye Bye Everything

DEPRESSIVE ART
Bye Bye Everything

Garage rock

Rzadko zdarza się mieć do czynienia z zespołem, którego nazwa byłaby tak bardzo nieadekwatna do prezentowanej treści, jak w przypadku Depressive Art. W żadnej mierze nie można stwierdzić, że ten sekstet jest depresyjny. Daleko również jego dokonaniom do sztuki w znaczeniu, którego spodziewać się może większość czytelników. To raczej garażowe, rockowe dźwięki muzyków z dużą dawką testosteronu.

Nie tylko brudny styl wyprodukowania albumu sprawia, że czujemy się jak w latach 60. Klas Bohlin, który udziela się wokalnie, nadaje temu wydawnictwu specyficzne brzmienie. Jest ono na tyle wyraziste, że już nie tylko ma się ochotę obejrzeć (i to najlepiej z taśmy VHS!) "Bonnie & Clyde", ale i samemu ruszyć w podróż... obowiązkowo kabrioletem. I choć są tu utwory szybsze i wolniejsze, klimat zawsze pozostaje ten sam - zwarty i jednoznaczny. Formacja stara się wypracować swój własny styl, który - mimo inspirowania się bardzo muzyczną dekadą - udało im się wyraźnie zarysować na "Bye Bye Dear Everything.

M. Kubicki
Misty Music

Inne płyty
tego wykonawcy
  • Wykonanie
  • Nagranie
Inne recenzje
<span>ANDREW BIRD</span> Are You Serious

ANDREW BIRD Are You Serious

<span>THE BEATLES</span> The Beatles: Live at the Hollywood Bowl

THE BEATLES The Beatles: Live at the Hollywood Bowl

<span>PERFECT</span> Muzyka

PERFECT Muzyka

<span>LAMBCHOP</span> FLOTUS

LAMBCHOP FLOTUS

<span>ORGANEK</span> Czarna Madonna

ORGANEK Czarna Madonna

<span>T.LOVE</span> T.Love

T.LOVE T.Love

<span>JAN BO</span> Kawa i dym

JAN BO Kawa i dym

<span>SBB</span> Za linią horyzontu

SBB Za linią horyzontu

 
Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio