Tattooed Head Woman

PRZECIWZIEMIA
Tattooed Head Woman

Rock / art rock / jazz

W czasach gdy dostępne są te wszystkie protoolsy, magiczne guziczki i pokrętła nagranie płyty właściwie nie stanowi problemu. Talent czy pomysł oczywiście pomijam, ponieważ, jak doskonale widać wszem i wobec, nie jest to kwestia wymagana, lecz raczej obligatoryjna.

No, pozostaje jeszcze problem funduszy. Ale zaradne i po prostu dobre zespoły, takie jak Przeciwziemia, potrafią sobie poradzić z tym fantem za pomocą portalu, na którym można po prostu zebrać pieniądze na przedsięwzięcie.

Można się kłócić o to, czy takie serwisy są potrzebne. Można długo na ten temat dyskutować, ale Epka Przeciwziemi jest absolutnym przykładem na to, że takie inicjatywy mają sens. Wszak "Tattooed Head Woman" jest płytą składkową i gdyby ludzie nie ufali muzykom, ani temu, co tworzą, to raczej skończyłoby się na frytkach ze śmieciówki, a nie na płycie, nawet takiej krótkiej, jak ta opisywana przeze mnie.

Do samego wydawnictwa podchodziłam na początku z pewną dozą nieufności. Nie bardzo wiedziałam, czego się spodziewać. Nieco dziwaczna okładka i brak książeczki nie podziałały na mnie pozytywnie. Nawet pierwszy odsłuch mnie nie zachwycił i nie bardzo wiedziałam, z czym to się je. Ale już przy kolejnych, licznych przesłuchaniach krążka, doszłam do wniosku, że Pani Redaktor przydzielając mi tę płytę wiedziała, co robi.

Zespół zaczął od bardzo mocnego wejścia od tytułowego kawałka. Ostry, bardzo męski i rockowy wokal daje na dzień dobry kopa i w połączeniu z muzyką przygotowuje słuchacza na ciekawą wycieczkę muzyczną. I chociaż każdy kawałek jest z innej parafii, to płyta ma przynajmniej jedną mocną cechę wspólną - bardzo rozbudowane aranżacje.

Na początku wszystko brzmi nieco jak kocia muzyka i jeden wielki, zupełnie nieopanowany chaos, ale z czasem z tego wszystkiego wyłania się całkiem spójny obraz. Fantastyczny saksofon i klawisze pojawiają się i znikają, dodając kompozycjom smaczku i nieco nostalgicznego, depresyjnego klimatu, który tę Epkę zdominował. To nie jest płyta do tańca ani do różańca. Raczej do kieliszka dobrego wina.

Bardzo ciekawym okazało się zestawienie "Korytarzy" w dwóch wersjach językowych. Niby tekst ten sam, muzyka ta sama, ale ten kawałek zdaje się być zupełnie inny. Bardzo prosty ale i intrygujący zabieg.

"Tattooed Head Woman" składa się tylko i zarazem aż z sześciu utworów, z czego dwa są bonusami. Mnogość dźwięków jest jednak chwilami za bardzo przytłaczająca, więc gdyby na płycie pojawiło się dodatkowych pięć kompozycji, można by mieć jej dość po dwóch przesłuchaniach. A w takiej sytuacji może nie ma niedostatku, ale pojawia się za to ciekawość następnego krążka. Co będzie dalej? Czy następna płyta też będzie taka zupełnie z innej bajki?

W moim odczuciu, drugie wydawnictwo Przeciwziemi jest nieco przeładowane dźwiękami, ale nie odbiera to płycie swoistego uroku. Jest to rzecz ciekawa, intrygująca i zdecydowanie inna od tego, co serwują nam mainstreamowe kapele rockowe. Myślę, że "Tattooed Head Woman" znajdzie sporą rzeszę fanów i nabywców, którzy mają już ukształtowany gust muzyczny i nie przepadają za utartymi schematami oraz gotowymi rozwiązaniami.

Ten krążek jest bardzo niesztampowy i myślę, że jak najbardziej wart uwagi, szczególnie w kontekście powielania przez zespoły schematów i braku pomysłów. Przeciwziemia zupełnie się tym nie przejmują i robią swoje. A robią to głośno i z przytupem. Przekonajcie się sami.

Julia Kata

Inne płyty
tego wykonawcy
  • Wykonanie
  • Nagranie
Inne recenzje
<span>DEE SNIDER</span> We Are The Ones

DEE SNIDER We Are The Ones

<span>BEN HARPER & THE INNOCENT CRIMINALS</span> Call It What It Is

BEN HARPER & THE INNOCENT CRIMINALS Call It What It Is

<span>SOREN JUUL</span> This Moment

SOREN JUUL This Moment

<span>LIIMA</span> ii

LIIMA ii

<span>VOO VOO</span> Suwałki Blues Festival 2015

VOO VOO Suwałki Blues Festival 2015

<span>JEFF BECK</span> Loud Hailer

JEFF BECK Loud Hailer

<span>THE STROKES</span> Future Present Past EP

THE STROKES Future Present Past EP

<span>TARJA TURUNEN</span> The Brightest Void

TARJA TURUNEN The Brightest Void

 
Audio - grudzień 2016

Strefa Magazynu

Audio 12/2016

Rynek audio zmienia się szybko i podąża w różnych kierunkach. Zmiany te czasami zaskakują nawet ekspertów i najbardziej doświadczone firmy, dlatego nie chcąc zostać w tyle, coraz częściej reagują one jak najszybciej.

Odbierz prezent

Zamów prenumeratę miesięcznika
Audio, a otrzymasz wybraną
przez siebie płytę z naszej kolekcji!
Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio