Little Girl Blue

JANIS JOPLIN
Little Girl Blue

Rock

Kto przegapił niedawną projekcję znakomitego filmu biograficznego "Little Girl Blue", niniejszy krążek może przybliżyć błyskawiczną i burzliwą karierę jednej z najbardziej kontrowersyjnych postaci w historii rocka.

Znaczna część nagrań, szczególnie z początkowego okresu aktywności artystycznej Janis Joplin, została nagrana na występach, w warunkach bez mała amatorskich i brzmi po prostu surowo. Jednakże za tę siermiężnością ukrywa się nadzwyczaj wyraziste świadectwo zarówno stanu emocji wokalistki, jak i poziomu elektroakustyki estradowej z przełomu lat 60./70.

W licznych sprzężeniach, przesterowaniach, nagłym "uciekaniu" głosu, docieraniu rozmaitych odgłosów i nieklarownej rejestracji rysuje się prawdziwy obraz spontaniczności działań w tamtych burzliwych latach. Czy można bowiem wyobrazić sobie Joplin nagrywającą z pietyzmem płytę o standardzie audiofilskim? Z pewnością nie i dlatego trzeba te materiały przyjąć takimi, jakie są, bo są po prostu wiernym dokumentem tamtych czasów.

Fenomen Janis Joplin eksplodował w sprzyjających dla niej okolicznościach. Zaczęła publiczne śpiewanie od imitowania czarnych wokalistów, czego próbkę mamy w popularnym bluesie "Careless Love". Nie spotykając się ze specjalną akceptacją rówieśników w rodzinnych stronach, szybko spotkała bratnie dusze w San Francisco, mieście kwitnącego ruchu hippisowskiego. Łatwo znalazła wspólny język z zespołem Big Brother and The Holding Company, który podobnie jak ona nie dbał o detale, a stawiał przede wszystkim na maksymalną ekspresję w prezentacji piosenek.

Profesjonalnych muzyków do dziś drażni w grze Big Brother odległe od perfekcji zestrojenie instrumentów i swobodne traktowanie kreski taktowej, natomiast wulkanicznej aury wytwarzanej przez tę grupę można tylko pozazdrościć. Nie ulega wątpliwości, że motorem napędowym ich wspólnych produkcji były żarliwe wokalizy Joplin, rozwijane mocnym i dość czystym głosem, który niespodziewanie dostawał wibracji oddającej wewnętrzne rozdarcie.

Z pewnością momentem przełomowym w karierze Joplin był występ na festiwalu w Monterey (1967 r.). Słuchając interpretacji dramatycznego bluesa "Ball and Chain" odbieramy audialnie nieprawdopodobny stopień ekscytacji w głosie, ale dopiero na filmie można zobaczyć, co wyczynia przy okazji jej ciało, a szczególnie stopy.

Mało artystów potrafi tak się nakręcić na scenie, jak właśnie jej się to udawało i w dodatku wypadało całkiem naturalnie. Po tej interpretacji publiczność rozszalała się, a ona szczęśliwa wpadła za sceną w objęcia samego Otisa Reddinga, co stanowiło dla niej rodzaj błogosławieństwa. Zasługiwała przecież na to, prezentując jedyną w swoim rodzaju, gorącą jak letni skwar i absolutnie osobistą wersję Gershwinowskiego szlagieru "Summertime".

Piosenki wykonywane przez Joplin z Big Brother miały charakter rockowo-bluesowy z odrobiną wpływów country, jednakże ambitna wokalistka postanowiła nadać swym interpretacjom bogatszą i ambitniejszą oprawę. Tak, z pomocą wydawnictwa Columbia, został sformowany zespół Kozmic Blues Band (poszerzony o organy i sekcję instrumentów dętych).

Formacja miała potężne i bardziej uporządkowane brzmienie, ale Janis znakomicie nad nią panowała. Charakter repertuaru został wzbogacony o elementy nadal popularnego wtedy stylu soul. Ten okres reprezentują na kompakcie (i filmie) cztery piosenki, dwie w wersji koncertowej: rhythm`n`bluesowa "Raise Your Hand" oraz patetyczna "Work Me Lord" i dwie studyjne: romantyczna "Maybe" oraz pełna skupienia "Little Girl Blue" - klasyk Rogersa i Harta.

Niespokojny duch Janis Joplin i podobno niezadowolenie z przebiegu kariery spowodowało powstanie kolejnego zespołu akompaniującego: Full Tilt Boogie (organy, fortepian, gitara, bas i perkusja). Ujawniło się tu pewne ułożenie artystki, która jednak nadal ujawniała olbrzymie pokłady temperamentu.

Zespół prezentował opracowane w detalach aranżacje, a stylistycznie zbliżał się do brzmień country. Najlepszym tego przykładem jest mega hit "Me and Boby McGee" Kristofersona, zaśpiewany przez Joplin z niezwykłą kokieterią w głosie. W tym okresie powstała też wzruszająca wersja koncertowa ballady "Cry Baby", w której Joplin, przy niezwykle czujnym akompaniamencie organów, wygłasza gorące pragnienie szybkiego spotkania z ukochanym chłopakiem, który gdzieś podróżuje po świecie.

Jest to już trzeci film biograficzny o niezwykle krótkiej karierze Joplin. Ten powstał w znacznym odstępie czasowym, ukazuje nam zdarzenia z dzisiejszej perspektywy i wydaje się lepiej opisywać samotną, a zarazem przyjacielską duszę tej niepowtarzalnej osobowości. Mniej tu epatowania sensacjami, ekstrawaganckimi strojami i prowokacyjnymi zachowaniami. Kto może jeszcze zobaczyć film, to z pewnością warto, wtedy lepiej słucha się płyty.

Cezary Gumiński

Inne płyty
tego wykonawcy
  • Wykonanie
  • Nagranie
Inne recenzje
<span>DEE SNIDER</span> We Are The Ones

DEE SNIDER We Are The Ones

<span>BEN HARPER & THE INNOCENT CRIMINALS</span> Call It What It Is

BEN HARPER & THE INNOCENT CRIMINALS Call It What It Is

<span>SOREN JUUL</span> This Moment

SOREN JUUL This Moment

<span>LIIMA</span> ii

LIIMA ii

<span>VOO VOO</span> Suwałki Blues Festival 2015

VOO VOO Suwałki Blues Festival 2015

<span>JEFF BECK</span> Loud Hailer

JEFF BECK Loud Hailer

<span>THE STROKES</span> Future Present Past EP

THE STROKES Future Present Past EP

<span>TARJA TURUNEN</span> The Brightest Void

TARJA TURUNEN The Brightest Void

 
Audio - grudzień 2016

Strefa Magazynu

Audio 12/2016

Rynek audio zmienia się szybko i podąża w różnych kierunkach. Zmiany te czasami zaskakują nawet ekspertów i najbardziej doświadczone firmy, dlatego nie chcąc zostać w tyle, coraz częściej reagują one jak najszybciej.

Odbierz prezent

Zamów prenumeratę miesięcznika
Audio, a otrzymasz wybraną
przez siebie płytę z naszej kolekcji!
Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio