Audio - portal internetowy opisujący sprzęt stereo, hi-fi, hi-end,kino domowe
Hi-Fi • Hi-End • Muzyka • Kino domowe • Video      
RSS   Obecnie jest: 611 gości online
Testy

Cyrus CD 6SE + 6XP


Spotkaliśmy już urządzenia Cyrusa najnowszej generacji - w systemie, w którym pracował odtwarzacz CD 8 SE. Kluczowe w tym symbolu są literki "SE", będące skrótem od "Servo Evolution", odnoszące się do całkowicie nowego napędu, przygotowanego samodzielnie przez brytyjską firmę. To dla niewielkich producentów trudne i kosztowne wyzwanie, dlatego do tej pory na taki krok zdecydowali się tylko nieliczni z nich.

ODTWARZACZ CYRUS CD 6 SE

Napęd Servo Evolution to być może najważniejszy krok Cyrusa na polu odtwarzaczy CD w ciągu ostatnich lat. Nadaje on odtwarzaczowi rytm i ton, tak z punktu widzenia projektu plastycznego, jak i dźwięku. Urządzenia tej marki budowane są od lat w podobny, charakterystyczny sposób: górna i boczne ścianki tworzą sztywną skorupę z odlewanego aluminium. To kosztowne, ale bardzo rasowe rozwiązanie. Klocki Cyrusa są niewielkie, lecz solidne, oryginalne, zgrabne i funkcjonalne. Przednia ścianka ma szerokość połowy frontu typowego urządzenia. Patrząc na to z drugiej strony, a nawet wciąż z tej samej, od przodu… jeżeli coś jest małe, to raczej nie jest poważne? Raczej. Nie zawsze.

Przednią ściankę odtwarzacza CD Cyrus 6SE wykonano też z aluminium, wokół szczeliny na płytę dodano jeszcze plastikową ramkę. Tak, mówimy o szczelinie, a nie o tacce szuflady. Pod szczeliną mamy podłużne przyciski sterujące, a powyżej ciekłokrystaliczny, zielony wyświetlacz, który można wyłączyć. Z tyłu znajdują się dwie pary (równolegle połączonych) wyjść analogowych, cyfrowe wyjście optyczne oraz gniazda RCA systemowego sterowania MC-Bus.

Napęd został zaprojektowany specjalnie dla płyt CD, to nie jest CD-ROM ani DVD-Rom, chociaż sam moduł optyki zapożyczono z odtwarzaczy DVD, charakteryzujących się lepszą precyzją odczytu, niezbędną przy płytach, w których pity i landy są wielokrotnie mniejsze niż w CD. Główny zegar taktujący ma częstotliwość pracy charakterystyczną dla CD (16,934 MHz); w napędach DVD największą bolączką jest potrzeba syntezowania tej częstotliwości z zegara o zupełnie innych parametrach.

Sygnał z płyty trafia najpierw do układu DSP, w którym jest upsamplowany, a następnie do odbiornika cyfrowego AKM AK4103; dopiero potem przesyła się go do przetwornika Burr-Brown PCM1738. To już niemłody układ o parametrach granicznych 24/192 i dobrej dynamice (117 dB). Reszta toru jest bardzo krótka - dwa układy scalone 15532, pracujące w konwersji I/U oraz pojedynczy scalak na wyjściu. Znacznie więcej miejsca zajmują układy zasilania, których podstawą jest transformator toroidalny.

WZMACNIACZ CYRUS 6XP

Atrakcją tego systemu jest także nowiutki wzmacniacz. Ten z kolei z literkami "xp" w symbolu - po raz pierwszy niedroga integra Cyrusa została wyposażona w wyświetlacz; co więcej, 6 xp można apgrejdować, dodając do niego wejścia cyfrowe, a nawet wyrafinowany przetwornik D/A.

Zewnętrzna powłoka wzmacniacza jest podobna do tej w odtwarzaczu Cyrus CD 6SE; inne są oczywiście ścianki przednia i tylna. W menu możemy wybrać jeden z trzech trybów wyświetlacza, m.in. z dużymi wskazaniami siły głosu lub wybranego wejścia. Pokrętło wzmocnienia nie ma wokół siebie, tak jak wcześniej u Cyrusa, diodek wskazujących jego pozycję, ponieważ w serii xp rolę ich przejął wyświetlacz. Przyciski obsługują selektor wejść, wyciszenie, wyłączenie wyjścia głośnikowego (do słuchania przez słuchawki), aktywację drugiej strefy oraz wejście do set-upu, bowiem seria XP została wyposażona w zaawansowane sterowanie mikrokontrolerem.

Dzięki temu mamy dostęp do takich nastaw, jak: zmiana nazwy danego wejścia (z banku nazw), zmiana balansu między kanałami i ustawienie czułości wejścia. Operacje te są łatwe i niemal intuicyjne, więc każdy sobie z tym poradzi. Więcej możliwości otrzymamy, jeśli wzmacniacz zostanie wyposażony w dodatkową sekcję z wejściami cyfrowymi. Wraz z nią pojawi się oczywiście przetwornik C/A, a wzmacniacz zmieni nazwę na Cyrus 6 xp d. Jednym z dostępnych wejść będzie wówczas USB. Można dojść jeszcze wyżej, gdy do wersji "d" wzmacniaczy "6" i "8" podepnie się specjalną kartę z wysokiej klasy przetwornikiem Xq DAC. Model podstawowy Cyrus 6 xp można apgrejdować nawet do wersji Cyrus 8 xp, dodać do tego ostatniego zewnętrzny zasilacz PSR-X, a potem zmienić w najdroższy przedwzmacniacz Pre-p… Jeśli raz zdecydujemy, że to jest "nasz" dźwięk, ścieżka rozwoju będzie klarowna.

Do testu dostarczono model 6 xp, a więc bez płytki przedwzmacniacza cyfrowego. Pomimo niewielkich rozmiarów, na tylnej ściance mamy sześć wejść analogowych na gniazdach RCA, dwa wyjścia z przedwzmacniacza, wyjście dla drugiej strefy ("Zone 2"), które można zamienić na wyjście do nagrywania, dwie pary wyjść głośnikowych (typu BFA – w komplecie otrzymujemy specjalne wtyki), gniazdo słuchawkowe mini-jack (3,5 mm) i gniazda komunikacji systemowej MC-Bus.

Niemal cały układ elektroniczny zmieścił się na jednej drukowanej płytce. Cyrus od lat stosuje montaż SMD i doszedł w tego typu projektach do znacznej biegłości. Końcówki złożone są tylko z tranzystorów, z pojedynczą, pracującą w push-pullu parą bipolarnych Sankenów (2SA1386+2SC3519) na kanał. W torze znajdziemy też ładne, polipropylenowe kondensatory Wimy. Napięcie dostarczane jest ze sporego transformatora toroidalnego.

Odsłuch

Dawno nie słyszałem dźwięku tak inteligentnie przygotowanego, trochę zagadkowego, dawno też nie miałem tyle przyjemności z odkrywania tego, jak charakter Cyrusa wpływa na odtwarzanie konkretnych nagrań. Jego słabości - to ostatecznie najtańszy zestaw tej firmy - od razu dało się wychwycić i nie trzeba się było specjalnie nad nimi "doktoryzować", jednak to, jak składały się na całość, jak wiązały z zaletami, nie było wcale tak jednoznaczne.

Czasami urządzenia grały tak, jakby gdzieś pracowały lampy, ale wcale nie było do wrażenie dojmujące. Kiedy odpaliłem płytę Danielssona, otrzymałem nasycony, raczej ciepły dźwięk; podobnie było z "Sounds Of The Universe" Depeche Mode. Wokale były duże, mocne, lecz bez śladów agresji. Wydawało się, że część wyższej średnicy, a także najwyższej góry, jest wycofana. Właśnie dlatego niedrogie urządzenia lampowe są tak atrakcyjne brzmieniowo - nie męczą, nie przekraczają pewnej granicy, poza którą słuchanie jako "przyjemność" zamieni się w słuchanie jako "powinność".

Po kilku płytach myślałem więc, że już wiem, co i jak. Włączyłem jednak niedawno kupioną japońską wersję płyty Hanka Mobleya "Workout", zremasterowaną przez Rudy’ego Van Geldera, płytę z mocną górą, bez zawoalowania. I Cyrus stanął na wysokości zadania, tak właśnie ją pokazał. Wysokie tony wciąż były zaokrąglone, jednak nie ograniczyło to bezpośredniości i przekazania energii, która jest w tych nagraniach wybitna i kluczowa.

To nie są specjalnie analityczne urządzenia - szczególnie wzmacniacz, bo CD radzi sobie znacznie lepiej - szczególnie, jeśli porównamy je z produktami na tę właściwość nastawionymi, np. z Marantzami lub Cambridge Audio. Myślę jednak, że mimo to Cyrus znakomicie "komunikuje się" ze słuchaczem, jego przekaz muzyczny jest absolutnie klarowny i spójny. Rozdzielczość rozumiana dosłownie, jako umiejętność rozdzielania poszczególnych dźwięków, nie jest dla Cyrusa najważniejsza, jednak dynamika i żywość nadrabiają to z nawiązką. Jest coś w tym dźwięku nadzwyczaj koherentnego, uporządkowanego i naturalnego, bez wyostrzania i bez rozmywania.

Cyrus potrafi pokazać pewne rzeczy jak znacznie droższe systemy - gęste i zarazem w naturalnej aurze, co nadaje im prawdziwości. Obserwując ten dźwięk pod kątem balansu tonalnego, można stwierdzić, że punkt ciężkości znajduje się w zakresie niższego środka. Nawet bardziej komercyjne niż zazwyczaj płyty, jak "It’s That Girl Again" Basi, nie brzmiały w szklisty, "cyfrowy" sposób. Mogłoby to oznaczać, że dźwięk jest przytłumiony - lecz nie jest. Wysłuchajmy dobrze zarejestrowanego fortepianu (a świetnym przykładem na to jest najnowszy, podwójny album Piotra Anderszewskiego z recitalu w Carnegie Hall - bardzo polecam!) i doświadczymy dźwięku otwartego, dokładnego, momentami nawet błyszczącego.

Góra jest mocna i pięknie perlista. Podobnie grał znakomity wzmacniacz A1 (New) Musicala Fidelity, jednak Cyrus ma tę przewagę, że nie utwardza ataku przy głośniejszym graniu. No i właśnie - głośne granie. Nie tak łatwo zrobić wzmacniacz imitujący brzmienie lampy, jednak zrobić to tak, żeby imitować brzmienie dobrej lampy, prymitywnie nie stłumić góry, nie pogrubić basu - to już znacznie większa sztuka.

Nie jest to jednak mocny wzmacniacz, co słychać w zakresie niskich częstotliwości. Unika on pułapki utraty kontroli, raczej wycofuje się na bardziej asekuracyjne pozycje. Gra basem równym, czytelnym, przyzwoitym, ale nie bardzo dynamicznym. Na szczęście średnica jest tak soczysta i plastyczna, że cały dźwięk nie staje się zbyt lekki i słabowity. Trzeba zwrócić baczniejszą uwagę na kolumny - powinny grać swobodnie, ich charakterystyka może być nawet trochę "wykonturowana", przysłuży się też wyższa od przeciętnej efektywność.

Laboratorium


Laboratorium Cyrus 6XP

Maleńkie wzmacniacze zintegrowane Cyrusa nie porywały nigdy mocą wyjściową, jednak biorąc pod uwagę gabaryty, równa walka ze znacznie większymi rywalami, i to bez pomocy klasy D, budziła i tak podziw dla działań konstruktorów. Nowa integra firmy może pochwalić się mocą 55 W przy 8 omach oraz 81 W przy 4 omach. Przy maksymalnym wysiłku zasilacza (obciążone dwa kanały) osiągamy 2 x 50 W przy 8 omach i 2 x 63 W przy 4 omach - wyraźnie więcej niż w danych z katalogu! Takich pochwał nie można napisać pod adresem szumów, które pojawiły się na poziomie -82 dB, wskutek czego dynamika zatrzymała się tuż przed granicą 100 dB.

Pasmo przenoszenia (rys.1) prezentuje wzorowe wyrównanie w zakresie niskotonowym, powyżej 20 kHz widać już spadek, ale nie przekracza on -3 dB nawet dla granicznych 100 kHz.

W spektrum zniekształceń z rys. 2. nie widać niczego niepokojącego, najsilniejsza druga harmoniczna ma bardzo niski poziom -92 dB. Wykres z rys. 3. jest bardzo zachęcający, mimo że wpływa nań wysoki poziom szumów. Wciąż mamy szerokie przedziały zniekształceń poniżej 0,1 %, rozpoczynające się już od początkowych wartości mocy wyjściowej, kontynuowane aż do punktów przesterowania dla obydwu impedancji.




Liczba wizyt: 1170 | sklepów: 7
Twoim zdaniem
Twój nick Kod

* Czarne pole z kodem zostaw puste

Test porównawczy
Cena: 9630zł
Dystrybutor: Intrada

Wykonanie:
Jak zwykle oryginalna i zarazem znakomita obudowa, własny napęd, montaż SMD.

Funkcjonalność:
Ładowanie płyty przez szczelinę nie jest najprzyjemniejsze, poza tym obsługa bezproblemowa.

Brzmienie:
Poukładane, nasycone, wolne od wszelkich mechaniczności, chropowatości i szklistości.

Zdjęcia produktu


Cyrus  CD 6SE + 6XP Cyrus CD6SE i 6XP.
Cyrus CD6SE i 6XP.

Cyrus  CD 6SE + 6XP Sekcja cyfrowa z odbiornikiem cyfrowym AKM
i przetwornikiem PCM1738E Burr-Browna.
Sekcja cyfrowa z odbiornikiem cyfrowym AKM i przetwornikiem PCM1738E Burr-Browna.

Cyrus  CD 6SE + 6XP Cyrus napisał swój własny protokół sterujący
komponentami w systemie MC-BUS.
Cyrus napisał swój własny protokół sterujący komponentami w systemie MC-BUS.

Cyrus  CD 6SE + 6XP Podwójny zestaw wyjść analogowych pozwala na
zasilanie drugiej strefy.
Podwójny zestaw wyjść analogowych pozwala na zasilanie drugiej strefy.

Cyrus  CD 6SE + 6XP Napęd ES bazuje na mechanice Philipsa, ale
układ optyczny został zapożyczony
z odtwarzacza DVD.
Napęd ES bazuje na mechanice Philipsa, ale układ optyczny został zapożyczony z odtwarzacza DVD.

Cyrus  CD 6SE + 6XP Zmieszczenie na niewielkiej powierzchni pełnego wyposażenia wzmacniacza
zintegrowanego wymaga od projektanta
szczególnej staranności.
Zmieszczenie na niewielkiej powierzchni pełnego wyposażenia wzmacniacza zintegrowanego wymaga od projektanta szczególnej staranności.

Cyrus  CD 6SE + 6XP Większość miejsca zajmuje zasilacz z dużym
transformatorem toroidalnym i dużymi kondensatorami.
Większość miejsca zajmuje zasilacz z dużym transformatorem toroidalnym i dużymi kondensatorami.

Cyrus  CD 6SE + 6XP Szczelinowe ładowanie płyty to główna
Szczelinowe ładowanie płyty to główna "atrakcja" nowej serii SE. Czasami do atrakcji trzeba się przyzwyczaić.

Cyrus  CD 6SE + 6XP Gniazda BFA były kilka lat temu zalecane
przez Komisję Europejską, ponieważ miały
być bezpieczniejsze od klasycznych zacisków
bananowych. Teraz stosuje się je przede
wszystkim tam, gdzie brakuje miejsca.
Gniazda BFA były kilka lat temu zalecane przez Komisję Europejską, ponieważ miały być bezpieczniejsze od klasycznych zacisków bananowych. Teraz stosuje się je przede wszystkim tam, gdzie brakuje miejsca.

Cyrus  CD 6SE + 6XP Cyrus 6 xp nie jest mocarzem,
chociaż para Sankenów w stopniu wyjściowym
daje spore możliwości.
Cyrus 6 xp nie jest mocarzem, chociaż para Sankenów w stopniu wyjściowym daje spore możliwości.

Cyrus  CD 6SE + 6XP Pokrętło we wzmacniaczu to enkoder a nie
klasyczny potencjometr.
Pokrętło we wzmacniaczu to enkoder a nie klasyczny potencjometr.

Na skróty

o nas | kontakt | e-prenumerata | prenumerata |
reklama | giełda - ogłoszenia | mapa strony

Polecamy

Nasze serwisy

BudujemyDom.pl | MagazynyInternetowe.pl | AutomatykaB2B.pl | ElektronikaB2B.pl | Elportal.pl | Gitarzysta | FirmyMuzyczne.pl | ELEKTRONIKA PRAKTYCZNA | ESTRADA i STUDIO | Live Sound | MT | MagazynPerkusista.pl | Ekobudowanie.pl | Elektronika Praktyczna | Firmy Muzyczne | Wybieramy Dom | Zielony Ogródek | Urządzamy Dom | Magazyn Internet | Internet Maker | Webtoster | Super Dyskoteka | Sklep AVT | MagazynT3.pl
Kontakt z nami:
   
   
audio@audio.com.pl

Subiektywne komentarze muzyczne
audio