PANASONIC SC-HTB520

PANASONIC SC-HTB520
Jaka konfiguracja?

Dla Panasonica soundbar powinien wydawać się czymś naturalnym już od wielu lat, od kiedy ten gatunek sprzętu w ogóle pojawił się na rynku. Jednak dopiero w zeszłym roku firma postawiła pierwsze kroki na tym polu, dochodząc szybko do celu. Model SC-HTB520 ma wszystkie cechy bardzo dojrzałego produktu. A dojrzałość to dzisiaj w dużym zakresie… wygląd.

Panasonic SC-HTB520 to jeden z najpiękniejszych soundbarów, jakie można kupić. Doprawdy ślicznie wykonane, błyszczące (nie jest to tani plastik z zestawów kina domowego za 500 zł), jedwabiste w dotyku powierzchnie zarówno głównego urządzenia, jak i subwoofera prezentują się znakomicie. Szczęka kompletnie opada na widok frontu przykrytego w całości szklaną płytą.

Aby można było jednak coś usłyszeć, w miejscu instalacji przetworników wykonano setki miniaturowych otworów. Oczywiście pod względem akustycznym taka maskownica pewnie nie jest ideałem, ale realia dotyczące sprzętu, który teraz testujemy, pozwalają audiofilskie pryncypia odłożyć na bok. Panasonic SC-HTB520 najlepiej prezentuje się z telewizorami o przekątnej ok 42-46 cali, choć może także uzupełniać i większe modele. Tafla szkła idealnie komponuje się z tegoroczną linią LCD i plazm Panasonica.

Panasonic SC-HTB520 jest genialnie prosty w instalacji - jedno wejście HDMI, jedno wyjście (oczywiście z 3D) i port optyczny (ten przyda się, gdy mamy starszy model telewizora, ale w odbiorniku z HDMI v1.4 wystarczy podpiąć jeden kabel).

Konfiguracja? Jaka konfiguracja? Pilot ma tylko wybór wejść, główną regulację głośności i natężenie dźwięku w subwooferze. Subwoofer ma 16-cm głośnik w obudowie bas-refleks, napędzany 120-watowym wzmacniaczem. Promieniuje charakterystycznie dla Panasonica - w dół, przez szczeliny w pod stawie. Wystarczy tylko podłączyć zasilanie, komunikacja z główną jednostką jest bezprzewodowa (w komplecie dostajemy specjalny nadajnik, małą kostkę podłączaną do jednego z gniazd soundbara).

Dźwięk emitują umieszczone po bokach dwudrożne zespoły, z których każdy składa się z 6,5-cm głośnika średniotonowego i 25-mm kopułki. W fabrycznym ustawieniu wszystkie sygnały (stereo i wielokanałowe) są uprzestrzenniane, ale można to zmienić, wyłączając na stałe tryb wirtualny lub dezaktywując go tylko dla stereo.

Osłuch

Zostawiając na chwilę systemy wirtualne możemy potraktować Panasonica SC-HTB520 jak klasyczny zestaw 2.1 ze wszystkimi jego zaletami, ale i ograniczeniami (brak regulacji fazy w subwooferze). Warto więc poszukać najlepszych efektów "jeżdżąc" subwooferem po pokoju, zwłaszcza że komunikacja bezprzewodowa uwolniła nas od kabla sygnałowego. Dźwięk błyszczy skrajami pasma, góra wraz z przełomem wyższego środka są odważne, ale nie agresywne, brzmienie ma dużo życia, jest otwarte i doświetlone - jakby w opozycji do smutniejszego, bardziej skupionego charakteru LG.

Trzeba być jednak sprawiedliwym i przypomnieć, że test przeprowadzono w "odsłuchowo" wytłumionym pomieszczeniu, a w typowych salonach należy się spodziewać korekty w stronę eksponowania wyższych rejestrów, a więc nasilania charakteru, jaki ze sobą niesie Panasonic. Muzyka odtwarzana przy okazji, dialogi czy migające w tle wiadomości nie będą powodować skrętu uszu, lecz nie należy oczekiwać audiofilskiej neutralności i naturalności.

W kinie domowym rozmach, blask oraz emocje są gwarantowane, nawet najbardziej miałkie ścieżki dźwiękowe zyskają na detaliczności i przestrzenności. W podobnym klimacie mieści się także subwoofer, choć w fabrycznym ustawieniu przekracza granice przyzwoitości. Na pilocie znajduje się regulacja jego poziomu (nawet wyeksponowana), więc możemy szybko zapobiec mdłościom (syndrom zbyt dużej porcji golonki).

Jeżeli zdecydujemy się kreować bezkompromisową potęgę brzmienia, to stanie się to kosztem dokładności, choć nic tu nie jest zabronione i wielu klientom taki styl się spodoba. Przestrzeń jest duża, rozciągnięta we wszystkie strony. I choć dźwięk jest nieco rozmyty, bez bardzo precyzyjnych lokalizacji, to na pewno jest efektowny.

HDMI w barze

 

Wieszając soundbar pod telewizorem, najłatwiej byłoby podłączyć go pojedynczym kablem HDMI. To przecież najnowszy i najbardziej oczywisty standard. Takie rozwiązanie umożliwia HDMI v1.4 z dodatkiem ARC, w który wyposażone są wszystkie produkowane obecnie telewizory. Musi być z nim także kompatybilny soundbar, do którego dźwięk popłynie wprost z odbiornika. Mylące mogą być natomiast oznaczenia, bo przecież wyjście soundbara podłączamy do wejścia telewizora, ale w tym przypadku komunikacja jest dwustronna.

Jeśli którekolwiek urządzenie nie jest wyposażone w protokół ARC (zwykle gniazda są w ten sposób oznaczone), do przesłania dźwięku trzeba wykorzystać kabel optyczny (wyjście telewizora – wejście soundbara), który mimo pozornie przestarzałej formy jest niezmiennie skutecznym nośnikiem cyfrowej informacji audio. Jedynym ograniczeniem jest brak możliwości przesłania sygnałów HD (Dolby TrueHD i DTS HD), trzeba pozostać przy AC-3 i DTS oraz danych sterujących (np. komenda automatycznego włączania) HDMI CEC.

Standard HDMI przyjął się we wszystkich nowoczesnych urządzeniach. Występuje także w soundbarach, chociaż jak wskazuje ten test, nie jest tu obowiązkowy. Jeśli z jakichkolwiek przyczyn wykonamy połączenie optyczne, sygnał również będzie przesłany w domenie cyfrowej, a soundbar zdekoduje go w formacie AC-3 lub DTS (zależnie od źródłowego zapisu).

Niektóre soundbary mają oprócz wyjścia nawet wejścia HDMI. Wtedy, budując większy system, stajemy przed wyborem, czy źródła sygnału podłączyć do soundbara czy do telewizora. Problem rozwiązuje czasem ograniczona liczba wejść w telewizorze. W przypadku starszych odbiorników, bez standardu HDMI v1.4 (i kanału zwrotnego ARC), trzeba posłużyć się dodatkowym kablem optycznym, co eliminuje możliwość przesyłania dźwięku HD, a niekiedy prowadzi także do komplikacji konfiguracyjnych (niektóre typy sygnałów mogą być w ogóle niedostępne na wyjściu optycznym). Wówczas lepiej skierować wszystkie źródła do soundbara, który otrzyma wszystkie sygnały w oryginalnej postaci. Pewną trudność może sprawiać przełączanie źródeł nie w telewizorze, a w soundbarze, oraz konieczność włączania tego ostatniego nawet w sytuacjach, gdy go wcale nie potrzebujemy (np. gdy oglądamy kanały informacyjne późnym wieczorem i aktywność subwoofera mogłaby obudzić domowników).

Radek Łabanowski

PANASONIC SC-HTB520

  • Produkowany Tak
  • Zint. odtwarzacz blu-ray Nie
  • Subwoofer Tak
  • Bezprzewodowy subwoofer Tak
  • I/O/HDMI tak/tak
 
 

Podstawowe dane

  • 1 500 zł Cena

Nasza ocena

  • Wykonanie: Znakomita jakość błyszczących powierzchni, subwoofer dość dyskretny. W komplecie zestaw wieszaków.
  • Laboratorium: Kłopoty konfiguracyjne praktycznie wyeliminowane, w większości wypadków wystarczy podłączyć jeden kabel HDMI (jest 3D), subwoofer bezprzewodowy. Świetnie.
  • Brzmienie: W zakresie średnio-wysokotonowym rozjaśnione, detaliczne, swobodne, za to bas niższy niż można by się spodziewać, efektowna przestrzeń.
MONITOR AUDIO Platinum PL500 II

MONITOR AUDIO
Platinum PL500 II

Kiedy siedem lat temu firma Monitor Audio wprowadziła pierwszą generację serii Platinum, była to tyleż sensacja, co ruch...

YAMAHA YSP-1600

YAMAHA
YSP-1600

Cena: 2 400 zł

SAMSUNG HW-J8501

SAMSUNG
HW-J8501

Cena: 3 000 zł

PHILIPS HTL7140

PHILIPS
HTL7140

Cena: 2 720 zł

HARMAN/KARDON SB26

HARMAN/KARDON
SB26

Cena: 2 800 zł

Audio - październik 2016

Strefa Magazynu

Audio 10/2016

Rynek audio zmienia się szybko i podąża w różnych kierunkach. Zmiany te czasami zaskakują nawet ekspertów i najbardziej doświadczone firmy, dlatego nie chcąc zostać w tyle, coraz częściej reagują one jak najszybciej.

Odbierz prezent

Zamów prenumeratę miesięcznika
Audio, a otrzymasz wybraną
przez siebie płytę z naszej kolekcji!
Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio