Audio - portal internetowy opisujący sprzęt stereo, hi-fi, hi-end,kino domowe
Hi-Fi • Hi-End • Muzyka • Kino domowe • Video      
RSS   Obecnie jest: 688 gości online
Testy

Micromega CD-10


Jest HD?

Z francuską firmą w jej nowej edycji, Micromegą reaktywowaną po wielu latach uśpienia, spotkaliśmy się już w teście wzmacniacza zintegrowanego IA-60. Jednak to nie wzmacniacze były dziesięć lat temu najciekawszymi i najlepiej znanymi urządzeniami tego producenta. Słynął on przed wszystkim z serii odtwarzaczy CD o wspólnej nazwie Stage. Po względem konstrukcji Micromega CD-10 pewnie nie ma już z nimi wiele wspólnego, ale wspomnienie to jest obietnicą przetestowania czegoś niebanalnego. Apetyt dodatkowo zaostrza znaczek HD, będący częścią nowego logo firmy. Już to komentowaliśmy przy opisie wzmacniacza IA-60, ale przypadek odtwarzacza noszącego takie znamię jest jeszcze bardziej drastyczny – może bowiem sugerować, że mamy do czynienia z odtwarzaczem formatów mających związek z High Definition, a może full HD, czyli co... Blu-ray?

Tymczasem pojęcie "High Definition" formalnie tak naprawdę do niczego nie zobowiązuje, bo Micromega CD-10 - podobnie jak "Hi-Fi"- jest tylko i aż odtwarzaczem CD. Jeżeli ta niewinna dezinformacja nie wywoła naszej złości, a nasz gust doceni nowoczesny europejski design, to pierwsze wrażenie będzie bardzo przyjemne. Obudowę w całości wykonano z aluminium, jak w droższych urządzeniach serii. Odtwarzacz jest niski i ma schludny, minimalistyczny front. Znajduje się na nim wąska szuflada, niebieski wyświetlacz dot-matrix oraz sześć małych przycisków.

Wyświetlacz pokazuje nieco więcej informacji niż ma to zazwyczaj miejsce w cedekach - francuski odtwarzacz wyposażono bowiem w funkcję CD-Text, a także w możliwość włączenia lub wyłączenia cyfrowego wyjścia, co sygnalizuje stosowny komunikat. Ich język można zmienić – z angielskiego na francuski. Interfejs doskonale czytelny - cyfry i litery są znacznie większe niż przeciętnie. Wyświetlacz można też wyłączyć. Cienka szuflada wygląda dobrze, jednak wykonano ją z plastiku, więc do najsolidniejszych nie należy. Wczytywanie utworów jest jednak pewne, podobnie jak przeskok między utworami.

Ascetyczny tył

Wyjątkowo ascetyczny tył Micromegi CD-10 zawiera tylko wyjścia analogowe (niezłocone), wyjście cyfrowe elektryczne oraz gniazdo zasilające IEC. We wnętrzu postawiono na miniaturyzację, którą przeprowadzono za pomocą wysokiej klasy podzespołów. Jeśli jakiś odtwarzacz CD oferuje CD-Text, to na 99% jego napęd oparto na jednostce Sony. Tak jest i tutaj, ale jednak całość tego układu jest sporą niespodzianką.

Transport (nie lubię tego określenia, ponieważ nic niczego tam nie "transportuje", a jedynie "kręci") został oprogramowany przez szwajcarską firmę Anagram Technologies; tę samą, która wyposażyła Cambridge Audio 840C w fantastyczne upsamplery. Jest ona specjalistą od sygnałów cyfrowych, więc obecność ich "kitu" (komplet sprzedawany w całości innym firmom) CD-80 BlueTiger w tak tanim produkcie jest absolutnym zaskoczeniem. Użytą tutaj optykę znajdziemy także w nowych napędach Accuphase’a, włącznie ze znakomitym układem DSP Analog Devices Blackfin.

Transport postawiono na dość długich wysięgnikach, pod nim znajduje się płytka ze sterowaniem, nachodząca na płytkę z układami audio, do której taśmą wysyłany jest cyfrowy sygnał. Tor sygnału - krótki. Większość układu zmontowano powierzchniowo, widać dobre niskoszumne rezystory i polipropylenowe kondensatory firmy Wima.

Wnętrze pełne powietrza

Przetwornik, stereofoniczna kość Analog Devices AD1853, to układ wielobitowy sigma-delta, już niezbyt młody, ale wciąż bardzo atrakcyjny. To pierwszy DAC 24/192 tej firmy ze zintegrowanym konwerterem częstotliwości do 192 kHz (upsamplerem), o bardzo dobrej dynamice 120 dB (odpowiednik rozdzielczości 20 bitów). Konwersję I/U przeprowadza się w układach scalonych 4562, a wyjście jest wzmacniane i buforowane w układach Burr- Browna OPA604 (po jednym na kanał). W zasilaniu, opartym na dużym transformatorze R-Core, znajdziemy osobne tory dla sekcji wyjściowej z dużymi kondensatorami filtrującymi oraz dla sekcji cyfrowej.

Całość wygląda bardzo czysto, "laboratoryjnie", chociaż większą część wnętrz Micromega CD-10 zajmuje... powietrze; wydaje się, że całość można by zmieścić w znacznie mniejszej obudowie, ale po co? Odsunięcie układów mogących wprowadzać zakłócenia, przy starannym ich rozplanowaniu zapewniającym krótką ścieżkę sygnału, jest rozwiązaniem luksusowym. Dlatego trafo jest w prawym rogu, a płytka z układami audio daleko od wyświetlacza i transformatora.

Brzmienie

Odtwarzacz CD Micromega CD-10 gra bezpiecznie. Wyeksponowano elementy pozytywnie wpływające na komfort, powodujące że większość płyt brzmi przyjemnie. Możemy poczuć się jak z odtwarzaczem o wiele droższym, dopiero porównanie z lepszymi, kosztującymi więcej urządzeniami wykazuje, na jakie "skróty" idzie Micromega. Tak czy inaczej, wszystkie klocki poukładano bardzo zgrabnie.

Micromega CD-10 to dźwięk z rozmachem, źródła pozorne mają spory oddech, nie są "ściśnięte" i choć nie tak solidne, jak np. z testowanego jakiś czas temu Cyrusa CD8 SE, to już plastyczność jest zupełnie satysfakcjonująca. Dźwięki są lekko "obrabiane" – krawędzie zaokrąglane. Bogactwo wybrzmień zachowane - Micromega nie ma nalotu "taniochy" i problemów z ostrością czy metalicznością. Jest może mała dawka podbarwień wiążących się z ociepleniem, ale nie prowadzi ono do zmulenia i przechylenia balansu tonalnego w stronę basu. Przeciwnie - czasami z kolei wydaje się, że mocniejsza jest wyższa średnica, nie do tego stopnia, żeby przerodziło się to w nerwowość, lecz gitary z płyty "Spiritchaser" Dead Can Dance potrafiły "przyszorować". Ich wypełnienie zostało lekko zahamowane, mimo to miały i barwę, i "nerw".

To samo było z trąbką Davisa na "Kind of Blue" – mocny atak, naturalna barwa, bez nadmiernej drapieżności. Kiedy trzeba, jak w przypadku Dead Can Dance albo płyty "Exciter" Depeche Mode, Micromega CD- 10 potrafi oddać spory, mocny bas, ale kończy się on dość szybko i nie ma takiej determinacji i definicji, jak chociażby Naim CD5i. Co najważniejsze, wszystko ma swoje miejsce i nie odczuwamy poważnych niedostatków czy braku zrównoważenia. Atrakcyjność brzmienia Micromegi CD-10 wynika głównie z plastyczności i dobrej palety barw, a także z omijania raf przerysowania i mechaniczności. Nie ma tu pogoni za precyzją, jest umiar i mądry kompromis.

Wojciech Pacuła



Liczba wizyt: 1876 | sklepów: 3
Twoim zdaniem
Twój nick Kod

* Czarne pole z kodem zostaw puste

Test porównawczy
Cena: 2600zł
Dystrybutor: Nautilus

Wykonanie:
Nowoczesna, aluminiowa obudowa w której hula wiatr. Standardowy napęd, dobre zasilanie.

Funkcjonalność:
CD-Text, duży wyświetlacz. Pilot – lepiej byłoby o nim zapomnieć, ale żyć bez niego jednak trudno...

Brzmienie:
CD-Text, duży wyświetlacz. Pilot – lepiej byłoby o nim zapomnieć, ale żyć bez niego jednak trudno...

Zdjęcia produktu


Micromega CD-10 Micromega CD-10
Micromega CD-10

Micromega CD-10 Przednia ścianka Micromegi prezentuje
wyrafinowanie minimalizmu.
Przednia ścianka Micromegi prezentuje wyrafinowanie minimalizmu.

Micromega CD-10 Tajemnica
Tajemnica "wyjątkowości" napędu CD-10 zawarta jest w umieszczonej pod nim płytce, gdzie zapisano oprogramowanie firmy Anagram Technologies.

Micromega CD-10 Wyposażenie w wyjścia jest też skromne, choć tutaj z wyrafinowaniem nie ma to nic
wspólnego
Wyposażenie w wyjścia jest też skromne, choć tutaj z wyrafinowaniem nie ma to nic wspólnego

Micromega CD-10 Transformator R-core jest charakterystyczny
dla urządzeń japońskich
Transformator R-core jest charakterystyczny dla urządzeń japońskich

Micromega CD-10 Zasilanie znalazło się tuż przy układach,
którym jest dedykowane.
Zasilanie znalazło się tuż przy układach, którym jest dedykowane.

Micromega CD-10 Wewnątrz obudowy CD-10 zmieściłby się jeszcze drugi, taki sam odtwarzacz.
Dużo miejsca pozwala jednak swobodnie rozplanować elementy - w tym odsunąć
transformator od układu.
Wewnątrz obudowy CD-10 zmieściłby się jeszcze drugi, taki sam odtwarzacz. Dużo miejsca pozwala jednak swobodnie rozplanować elementy - w tym odsunąć transformator od układu.

Na skróty

o nas | kontakt | e-prenumerata | prenumerata |
reklama | giełda - ogłoszenia | mapa strony

Polecamy

Nasze serwisy

BudujemyDom.pl | MagazynyInternetowe.pl | AutomatykaB2B.pl | ElektronikaB2B.pl | Elportal.pl | Gitarzysta | FirmyMuzyczne.pl | ELEKTRONIKA PRAKTYCZNA | ESTRADA i STUDIO | Live Sound | MT | MagazynPerkusista.pl | Ekobudowanie.pl | Elektronika Praktyczna | Firmy Muzyczne | Wybieramy Dom | Zielony Ogródek | Urządzamy Dom | Magazyn Internet | Internet Maker | Webtoster | Super Dyskoteka | Sklep AVT | MagazynT3.pl
Kontakt z nami:
   
   
audio@audio.com.pl

Subiektywne komentarze muzyczne
audio