PRO-JECT Xpression III Classic

PRO-JECT Xpression III Classic

To już 5. generacja klasycznego, mającego premierę 18 lat temu, gramofonu Pro-Ject 1. Jego budowa jest bardzo prosta. Znajdziemy w nim kilka interesujących rozwiązań, materiałowych i technologicznych, jednak w gruncie rzeczy to po prostu wciąż deska z silnikiem, talerzem i ramieniem.

Przekonamy się o tym rozpakowując gramofon Pro-Ject Xpression III Classic. Dostarczono go w niewielkim pudle i trzeba wykonać kilka ruchów, zanim będzie gotowy do pracy. Silnik, sub-talerz i ramię są zamontowane na stałe na grubej 30-mm płycie MDF. W dostarczonej wersji jest ona oklejona naturalnym fornirem (mahoń?) polakierowanym na wysoki połysk.

Zagłębienie, w którym przykręcono ramię, jest cechą charakterystyczną, przypominającą, że Pro-Ject ma korzenie w konstrukcjach Thorensa, dla którego był podwykonawcą. Ramię w Pro-Ject Xpression III Classic, choć mocno zmodyfi - kowane, jest w podstawowych rozwiązaniach wzorowane na ramieniu Thorensa. Podstawę wykonano z wytłaczanej blachy, w której mocuje się mosiężny walec, będący kolumną ramienia – robi się to za pomocą jednej śruby, dlatego ustawienie VTA jest niezwykle proste. Ramię to model 8.6c (czyli 8,6-calowe). Jest więc odrobinę krótsze od standardowych 9-calowych. Literka "c" z kolei wskazuje, że rurkę wykonano z włókna węglowego (gdyby było "cc", chodziłoby też o główkę). Rurka nieco zwęża się ku aluminiowej główce. Żeby "odpalić" gramofon, trzeba wraz z wkładką przykręcić element służący do podnoszenia ramienia.

Węglowa rurka wchodzi do rurki z mosiądzu i tu też mocowana jest pojedynczą śrubą. Można więc regulować azymut wkładki. Proponowałbym to jednak zostawić doświadczonym sprzedawcom i dystrybutorom - nie jest to tak łatwe jak zmiana VTA. Przeciwwaga jest niewielka, klasyczna, z ciężarkiem. Sub-talerz wykonano z plastiku i to na nim opina się płaski, gumowy pasek napędowy. Całkiem ciężki aluminiowy talerz - to jedna z ważniejszych zmian w stosunku do starszych wersji tego gramofonu.

Silnik asynchroniczny AC jest zasilany z zewnętrznego zasilacza 16 V. Na osi zamontowano aluminiową rolkę z dwoma średnicami - jeśli chcemy zmienić prędkość obrotową, należy przenieść pasek z jednej na drugą. Pro-Ject Xpression III Classic stoi na trzech stożkach z sorbotanem w środku. Stawiamy je na małych, stalowych krążkach. Warto wypróbować większe, może z innego materiału - takie detale wpływają poważnie na dźwięk urządzenia.

Odsłuch

Jak zwykle przy jakimkolwiek porównaniu, kluczową rolę odgrywa metoda takiego eksperymentu. Mając dwa urządzenia, można je przetestować w kolejności: od tańszego do droższego lub odwrotnie. Pierwsza metoda lepiej wydobywa podobieństwa, druga różnice (ponieważ znacznie łatwiej wskazać elementy, które się pogorszyły niż te, które się poprawiły). Trzecią metodą jest porównanie każdego z nich ze znacznie droższym punktem odniesienia - w moim przypadku był to gramofon SME 20/3 z ramieniem SME Series V.

Wiele słychać już w momencie, kiedy igła po raz pierwszy dotyka płyty... To "ump" jest wbite głęboko w podświadomość, przez co, jeszcze zanim zagra muzyka, uprzedza, z czym będziemy mieli do czynienia. Pro-Ject Xpression III Classic dobrze mnie do siebie nastawił, ponieważ to "ump" było głębokie i pełne. Nikt oczywiście nie słucha "ump". Sama muzyka zagrała jednak zgodnie z zapowiedzią - brzmienie było nieco ciepłe, z bogatą barwą. I wcale nie ciemne - bardzo korzystne wrażenie sprawiły wysokie tony, które z korkową matą były otwarte i czytelne, bez karykaturalnie "analogowego" wycofania i zaokrąglenia - ciepło dotyczyło środka, a nawet całości, jej harmonii i spójności, lecz wcale nie tłumienia góry pasma.

To jednak tani, prosty gramofon i wielkiego wyrafinowania ani precyzji nie przyniesie. Średnica nie jest wyraźnie trójwymiarowa, to trochę wina gęstego fl uidu, który z jednej strony nadaje wszystkiemu wspaniałą płynność, a z drugiej - maskuje jednak krawędzie i przestrzenność.

Przejście na droższy gramofon przynosi wiele zmian. Jest to niewątpliwie lepsza konstrukcja, zapewniająca większą rozdzielczość i dynamikę. Skraje pasma są lepiej rozciągnięte i definiowane, nie są to zmiany charakteru o 180 stopni, ale rozwinięcie i odsłonięcie dźwięków wcześniej upraszczanych i kamufl owanych. Średnica też jest lepiej różnicowana... choć już nie tak płynna i "kołysząca" jak z Pro-Ject Xpression III. I co najciekawsze - tańszy gramofon wpinamy w każdy niskobudżetowy system, i dostajemy od razu wszystko, co ma do zaoferowania, w tym umiejętność "wypełnienia" brzmienia, a więc przynajmniej częściowego skorygowania zbyt szczupłego dźwięku innych elementów toru. Xperience Classic ma większy potencjał, ale wymaga większego zachodu i lepiej zrównoważonego systemu - będzie względem niego bardziej neutralny.

W skrócie: Pro-Ject Xpression III Classic zagra dobrze niemal wszędzie i ze wszystkim, ale w jego przypadku nie przeskoczymy określonego pułapu nigdzie i z niczym; Xperience Classic jest bardzie wymagający i w zamian więcej obiecuje, choć też bez przesady... nie jest to gramofon do systemów hi-endowych, ale - przynajmniej - do tych starannie ułożonych. I jeszcze konieczne wyjaśnienie: obydwa gramofony dostarczane są bez wkładki; w teście wykorzystałem mojego Denona DL-103 i, oczywiście, to również miało wpływ na rezultaty brzmieniowe... możecie nawet powiedzieć, że był to test wkładki Denona przeprowadzony za pomocą dwóch gramofonów Pro-Jecta... Tak czy inaczej, różnice między obydwoma gramofonami są określone i sytuacja ta nie powinna poważnie się zmieniać przy innej wkładce.

PRO-JECT Xpression III Classic

  • Produkowany Tak
  • Napęd Paskowy
  • Ramię Proste
  • Prędkość obrotowa 33 1/3 i 45
  • Typ wkładki -
 
 

Testy porównawcze Audio

Podstawowe dane

  • 2 590 zł

Nasza ocena

  • Wykonanie: Kompaktowe wymiary z nieco krótszym niż standardowe, ale nowoczesnym, węglowym ramieniem, aluminiowy talerz, klasyczna konstrukcja i wygląd.
  • Funkcjonalność: Bardzo podstawowa - niewygodna ręczna zmiana obrotów. Mamy jednak dwie różne maty, więc można poeksperymentować!
  • Brzmienie: Płynne, gęste, umiarkowanie rozdzielcze, lecz z wyraźną górą. Wnosi spójność i nasycenie, ma też sporo życia i wyrazistości.
REGA Planar 2

REGA
Planar 2

Cena: 2 250 zł

MUSIC HALL MMF-2.3

MUSIC HALL
MMF-2.3

Cena: 2 200 zł

ELIPSON Omega 100

ELIPSON
Omega 100

Cena: 2 200 zł

Audio - kwiecień 2017

Strefa Magazynu

Audio 4/2017

Rynek audio zmienia się szybko i podąża w różnych kierunkach. Zmiany te czasami zaskakują nawet ekspertów i najbardziej doświadczone firmy, dlatego nie chcąc zostać w tyle, coraz częściej reagują one jak najszybciej.

Odbierz prezent

Zamów prenumeratę miesięcznika
Audio, a otrzymasz wybraną
przez siebie płytę z naszej kolekcji!
OPERA LOUDSPEAKERS Quinta SE

OPERA LOUDSPEAKERS
Quinta SE

Wśród wszystkich konstrukcji tego testu Opera Quinta SE wcale nie jest "naj" pod żadnym oczywistym względem. Nie jest na...

Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio