REGA RP1

REGA RP1

Od 1973 roku, a więc od momentu, w którym Roy Gandy (nazwa została wzięta od nazwisk jego i wspólnika - Tony RElph, Roy GAndy) zaprezentował światu gramofon Planet, Rega jest synonimem winylu. Priorytety firmy zostały wyrażone bardzo jasno od samego początku: miała oferować produkty niedrogie, dobre i wyjątkowe.

Wszystko - począwszy od podstawy, przez ramię, na wkładce skończywszy - produkowane jest przez Regę samodzielnie. Podstawa to płyta MDF, niezbyt gruba, oklejona winylem, występująca w trzech kolorach: szarym, tytanowym i białym. Do tej "deski" zostały przykręcone wszystkie pozostałe elementy.

Pośrodku zamocowano łożysko główne, wypuszczone i przykręcone od spodu. Łożysko składa się z trzpienia z hartowanej stali oraz mosiężnego łoża. Pasowanie tych dwóch elementów jest znakomite - po wyciągnięciu trzpienia jego ponowne włożenie trwa bardzo długo - powietrze spod spodu wychodzi bardzo powoli.

Oś talerza nie jest przedłużeniem trzpienia, lecz wchodzi od spodu do małego sub-talerza z plastiku - ten wykonano z jednego kawałka wraz z ośką. Talerz z żywicy na bazie fenolu jest cienki, ale ma szerszy kołnierz, który zapewnia efekt "koła zamachowego". To nowość, bo w poprzedniej wersji tego gramofonu - P1 - najpierw był talerz z MDF-u, a potem szkło. Na talerz nakłada się cienką matę ze sprasowanej wełny.

Napęd gramofonu Rega RP1 jest przenoszony za pomocą krótkiego gumowego paska o okrągłym przekroju. Zmiany prędkości obrotowej dokonujemy ręcznie. Silnik został umieszczony nietypowo, bo za talerzem w lewym rogu (patrząc z przodu, a nie z tyłu) - chodziło o maksymalne zbliżenie osi silnika i sub-talerza.

Silnik (przykręcony na sztywno do podstawy) jest synchroniczny, napięcie jest dostarczane do jego elektroniki bezpośrednio z sieci. Można go wymienić na lepszy - w ofercie Regi jest bowiem opcjonalny "kit": "Synchronous Motor Upgrade Kit", w którym znajduje się silnik oraz przeznaczona do niego płytka. Na specjalnej płytce dostraja się wszystko tak, aby silnik jak najmniej drgał. Widziałem to na własne oczy i mogę powiedzieć, że efekt jest niesamowity!

Ramię

Ramię Regi RP1 j jest (jak na Regę) relatywnie nową konstrukcją, pokazaną po raz pierwszy w 2006 roku wraz z P1. To model RB101, znacznie prostszy niż popularne RB250 i RB300. Aluminiowa rurka, pomalowana na czarno (inaczej niż zwykle) nie stanowi całości z poziomym zawieszeniem - te dwa elementy są ze sobą skręcone. Rurka przechodzi na wylot, tworząc trzpień dla przeciwwagi (płaski krążek ze stali). Na trzpieniu zamontowano coś w rodzaju kryzy, do której można go przesunąć. Rega RP1 jest gotowy do grania od razu po wyjęciu z pudła, a kryza jest po to, żeby nie trzeba było ustawiać nacisku igły. Przeciwwagę dociskamy do kryzy i wszystko gotowe - będąca w komplecie wkładka Ortofona OM-5e pracuje w optymalnych warunkach.

Wkładkę tę można wymienić, podobnie jak kilka innych detali. Roy Gandy przygotował tzw. Performance Pack, za pomocą którego można apgrejdować P1. W jego skład wchodzą: wkładka Bias 2 Regi (MM), lepszy pasek napędowy (w białym kolorze) oraz znacznie lepsza mata pod płytę.

Odsłuch

To bardzo, bardzo charakterystyczne brzmienie Regi RP1. Skupione na środku, gęstym, soczystym i dodatkowo wzmocnione basem - mięsistym i zaskakująco dobrze, jak na tę cenę i tego typu konstrukcje, kontrolowanym. Wysokie tony zostają wyraźnie w cieniu, co z jednej strony nie pozwala blachom pokazać pełnego blasku, nie daje wglądu w akustykę, ale z drugiej - powoduje, że problemy z trzaskami i szumami płyty są zmarginalizowanie. Tylko czy w ten sposób otrzymujemy brzmienie lepsze niż z taniego CD? Tam nie ma żadnych trzasków, a góra jest o wiele wyraźniejsza (choć też daleko jej do ideału). Ewidentne problemy z górą pasma są ceną, jaką płacimy za inne analogowe przyjemności.

Dźwięk gramofonu Rega RP1 ma nadzwyczajną koherencję, czego niektórzy będą słuchać z rozdziawionymi ustami - słysząc coś takiego po praz pierwszy albo nie wierząc własnemu szczęściu, iż taka przyjemność kosztuje tylko tyle. Żaden, żaden niedrogi "cedek" nie potrafi tak naturalnie, tak swobodnie zagrać basu. Mimo że zagra dynamiczniej, to bardziej mechanicznie.

Różnicowanie dźwięku nie jest ani domeną tanich odtwarzaczy, ani tanich gramofonów, chociaż ograniczenia słychać znowu zupełnie inaczej. Z RP1 - czy to Depeche Mode, czy Allan Taylor, czy wreszcie Boney M. - wszyscy zagrali w sposób, który miał wspólną cechę, a mianowicie - "relaks". To nie jest wybuchowy, dynamiczny przekaz, lecz ma ten puls, który przywołuje wspomnienia. Za to właśnie cenimy muzykę - jest naszym wehikułem czasu. I takim wehikułem jest też Rega RP1.

Wojciech Pacuła

REGA RP1

  • Produkowany Tak
  • Napęd Paskowy
  • Ramię Proste
  • Prędkość obrotowa 33 1/3 i 45
  • Typ wkładki MM
 
 

Podstawowe dane

  • 1 300 zł

Nasza ocena

  • Wykonanie: Bardzo prosta konstrukcja, choć bazuje na 40-letnim doświadczeniu.
  • Funkcjonalność: Gramofon dostajemy gotowy do pracy. Manualna zmiana prędkości obrotowej i brak regulacji VTA.
  • Brzmienie: Spójne, gęste, z ładniutkim basem i ciepłym środkiem. Słaba dynamika, góra wycofana, ale wszystko razem daje swoistą naturalność.
REGA Planar 2

REGA
Planar 2

Cena: 2 250 zł

MUSIC HALL MMF-2.3

MUSIC HALL
MMF-2.3

Cena: 2 200 zł

 

 

Audio - czerwiec 2017

Strefa Magazynu

Audio 5/2017

Kolejny test kolumn głośnikowych obejmuje zakres 2500-3000 zł, a więc propozycje "dla ludzi"; znane marki wydają się być gwarancją przynajmniej przyzwoitego poziomu,...

Odbierz prezent

Zamów prenumeratę miesięcznika
Audio, a otrzymasz wybraną
przez siebie płytę z naszej kolekcji!
Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio
AUDIO-TECHNICA AT-LP5

AUDIO-TECHNICA
AT-LP5

Oferta Audio-Techniki jest szeroka i zróżnicowana, gramofony stanowią tylko jej część, mogą wręcz wydawać się tylko doda...