NAIM UNITIQUTE

NAIM UNITIQUTE
Naim na 5

Zasadnicze części składowe i funkcje UnitiQute są podobne jak w DS-I. Również gabaryty, ale w odróżnieniu od "aroganckiego" Linna, na odtwarzaczu Naima wyróżnia się duży, charakterystyczny wyświetlacz. Przycisków wciąż nie ma, poza jednym - wielofunkcyjnym; dotknijmy loga Naim, a zobaczymy, jak to działa… Urządzenie wygląda niezwykle efektownie, jest "czyste", a jego obsługa staje się całkiem łatwa po krótkim czasie.

Źródłem dźwięku może tu być zewnętrzny serwer, twardy dysk, pendrajw, transport CD, DVD lub BD albo jakiekolwiek źródło analogowe. W samym urządzeniu zintegrowano tunery FM i DAB, także tuner radia internetowego. Można go połączyć z lokalną siecią kablem (rekomendowane) albo bezprzewodowo - za pomocą Wi-Fi. Naim UnitiQute bez problemu współpracuje z serwerami UPnP i odtwarza formaty PCM, WAV, FLAC, Apple Lossless, Windows Media, AAC, OGG Vorbis i MP3, ale tylko do 24 bitów i 96 kHz. To słabość względem konkurenta, zwłaszcza że na rynku (np. w sklepach HDTracks i Linn Records) mamy już sporo plików 192 kHz i 176,4 kHz.

Menu

Wyświetlacz Naima UnitiQute jest ładny i funkcjonalny - czytelny, kontrastowy; to OLED, a więc prawdziwy hi-tech. Podświetlanym przyciskiem włączymy m.in. tryb "mute" - gaśnie wówczas podświetlenie. Urządzenie można w pełni skonfigurować przez menu; tam ustawimy tryb, w którym działa przycisk. Także wiele innych rzeczy, m.in. zdefiniujemy, czy podłączyliśmy duże kolumny, czy małe z subwooferem (w tym drugim przypadku sygnał do kolumn jest odfiltrowany od dołu, a do subwoofera jest przesyłany tylko bas). Niestety, instrukcja została napisana mało czytelnie i trudno się w tym połapać - w kilku miejscach znajdziemy zwykłe błędy.

Wejścia i wyjścia

Przy dolnej krawędzi, po lewej stronie, mamy dwa małe gniazda mini-jack. Jedno z nich to wyjście słuchawkowe, a drugie - wejście dla urządzenia przenośnego. Z boku znajduje się jeszcze gniazdo USB typu A (płaskie), służące do podłączenia pendrajwa lub dysku twardego; możemy tu podłączyć także wiele odtwarzaczy iPod (instrukcja nie wymienia jednak, które i jakiej generacji).

Tył Naima UnitiQute jest zatłoczony, czego należało się spodziewać, biorąc pod uwagę skomplikowaną naturę tego urządzenia. Gniazdem ethernetowym łączymy Naima z lokalną siecią; rozpoznanie sieci następuje automatycznie. Obok znajdują się cztery wejścia cyfrowe - dwa RCA i dwa optyczne; na stronie internetowej firmy znajdziemy informację o pięciu wejściach cyfrowych, bowiem okazuje się, że małe gniazdo na przedniej ściance, obok gniazda słuchawkowego, to gniazdo hybrydowe - akceptujące zarówno analogowy wtyk mini-jack, jak i cyfrowy mini-S/PDIF.

Jest też jedna para wejść analogowych RCA i wyjście z przedwzmacniacza (kolumny możemy zasilać w trybie bi-amping lub w ogóle zrezygnować ze wzmacniacza w urządzeniu i dokupić mocniejszą, zewnętrzną końcówkę mocy). Jest jeszcze górny szereg gniazd: dla klasycznej anteny (FM/DAB), dla Wi-Fi oraz jedno wyjście cyfrowe, na gnieździe BNC. Gniazda głośnikowe - podobnie jak we wzmacniaczach tej firmy, tak i tutaj mamy otwory w obudowie, więc musimy skorzystać z wtyków bananowych. Obudowę Naima UnitiQute wykonano z aluminiowej, sztywnej skorupy, którą nasuwa się na całość - tak jak w innych produktach Naima.

Sekcje Naima UnitiQute

Urządzenie podzielono na trzy sekcje. Blok dla radia DAB/ FM to zintegrowany moduł przygotowany przez firmę Radioscape, oparty na programowalnych układach DSP. Wygląda więc na to, że także sygnał FM jest wstępnie dekodowany w formie cyfrowej i w takiej postaci trafia do przetwornika C/A, wspólnego dla wszystkich źródeł cyfrowych w tym urządzeniu.

Obok przykręcono poziomo moduł odtwarzacza plików, wyglądający również jak "gotowiec"; jego podstawą są dwa chipy: Broadcom BCM95318 - to układ sieci WLAN, a BridgeCo DM850 - to z kolei "Media Networking Processor", czyli "serce" odtwarzacza sieciowego. Reszta układów, a więc to, na czym Naim zna się najlepiej, została już wykonana samodzielnie.

Wzmacniacz to klasyczna konstrukcja z liniowym zasilaczem. Pracuje w niej para tranzystorów Sankena w każdym kanale, przykręcona do dolnej ścianki, pełniącej rolę radiatora. Sygnał trafia do końcówki z przedwzmacniacza, który znajduje się na tej samej płytce, ale w osobnej "kolumnie". Wszystkie wejścia cyfrowe sprzęgnięte są transformatorami dopasowującymi - Naim traktuje kwestię impedancji niezwykle poważnie (stąd też wyjście cyfrowe na BNC).

Za wejściami sygnał jest przełączany w układzie scalonym i trafia do próbkowania, bardzo dobrego układu Burr-Brown SRC4392. Zamienia on wszystkie typy sygnałów PCM na 24 bity i 192 kHz. Jego dodatkową, pożądaną właściwością jest redukcja jittera. Tak przygotowany sygnał dociera do przetwornika cyfrowoanalogowego. Firma Naim od lat współpracuje z Wolfson Microelectronics, dlatego wybrała DAC właśnie tej firmy. To układ 24/192 WM8728 o dynamice 106 dB. Każda sekcja ma swój własny zegar taktujący. Najlepiej wyglądają te w części z odtwarzaczem plików i łączem WLAN, ale i ten przy DAC-u jest niezły.

Regulację wzmocnienia prowadzi stereofoniczny, scalony układ z analogową, choć sterowaną cyfrowo, drabinką rezystorową - LM1972 International Semiconductors. Nad wszystkim czuwa potężny zasilacz. Jego podstawą jest duży transformator toroidalny Noratela o mocy 200 W z trzema uzwojeniami wtórnymi: dla końcówki, przedwzmacniacza oraz dla układów cyfrowych i kontrolnych.

Dwóm pierwszym towarzyszą cztery kondensatory typu BHC. To kolejny element, do którego Naim jest przywiązany - kondensatory te wymyślił i daje na nie licencję Denis Morecroft z firmy DNM, a charakteryzują się czterema, a nie dwoma, wyprowadzeniami - dwoma wejściami i dwoma wyjściami. Wszystkie sekcje mają napięcie stabilizowane w układach scalonych tuż przy zasilanych układach. Montaż znacznej większości elementów jest powierzchniowy.

Osłuch

Naima znamy z tego, że moc sinus jest u niego dużo niższa niż "muzyczna". Jest tu zresztą w jednym klubie z NAD-em. Ponieważ chciałem najpierw ustalić, jak się ma sprawa basu, będącego dla małych urządzeń trudnym sprawdzianem, przesłuchałem sporo nagrań z mocnym niskim rejestrem. Naim poradził sobie z tym zadziwiająco - jak na tę cenę, moc i wielkość.

Nie można uzyskać wysokich natężeń dźwięku bez utraty rozdzielczości i zmatowanienia, ale przy normalnym odsłuchu bas był świetny. Jeśli powiem, że to "combo" Naima z zewnętrznym odtwarzaczem CD gra jak dobry wzmacniacz za jakieś 4000-5000 zł, to się pomylę? Chyba nie, a jeśli już, to niewiele i chętnie daję mu ten kredyt zaufania. Jego niska moc jest słyszalna przede wszystkim jako ograniczenie skali przekazu, a nie braki w barwie.

Dźwięk Naima UnitiQute jest gęsty, treściwy i koherentny, ma emocjonalny sens. Uderzenie jest trochę zmiękczone, dlatego bardziej podobała mi się - pod tym kątem - muzyka jazzowa i klasyka, a mniej - elektronika i mocny rock czy metal. Pliki wysokiej rozdzielczości zapewniają lepszą przestrzeń i głębię, chociaż w sumie skok jakościowy nie dyskwalifikuje CD - zachowane są najważniejsze zalety Naima, w tym jego spójny charakter, gdyż pochodzą ze wzmacniacza.

Zarówno z zewnętrznym CD, jak i z plikami, oprócz barwy pozostaje istotna motoryka przekazu. Wzmacniacze Naima słyną z rytmiczności; tak jest i w Naimie UnitiQute, mimo wspomnianego łagodniejszego ataku. Bardzo sprawnie, nawet z pewnym dramatyzmem, odtwarzany jest zakres średnich tonów, na tyle umiejętnie, aby nie ruszać sybilantów. Dźwięk jest żywy, otwarty, lecz nierozjaśniony.

Moim zdaniem: system Naima to przede wszystkim wyśmienity wzmacniacz z dodanym odtwarzaczem plików i radiem. W czasie testu słuchałem przede wszystkim radia internetowego - znak czasów. Dźwięk jest na tyle dobry, a dostępność tak prosta, że spokojnie można zapomnieć o FM, o DAB-ie nawet nie wspomniawszy.

Wojciech Pacuła

NAIM UNITIQUTE

  • Produkowany Tak
  • Wewnętrzny napęd Tak

Laboratorium

To maleńkie urządzenie z analogowymi końcówkami osiąga wyniki zbliżone do cyfrowego Linna. Uniti oddaje 36 W przy 8 omach oraz 64 W przy 4 omach, przy czym należy zauważyć, że moc dla 8 omów w trybie stereo utrzymuje się na niemal niezmiennym poziomie (2 x 35 W), podczas gdy przy 4 omach spada do 2 x 57 W. Gdyby ktoś chciał wzbogacić sprzęt źródłem analogowym, może to zrobić bez obaw, czułość jest wysoka, 0,29 V wystarczy, by spożytkować całą umiarkowaną moc.

Poziom szumów nie jest rekordowo niski, ale przy cyfrowo-strumieniowej otoczce urządzenia 84 dB to i tak niezły wynik, dynamika wynosi 101 dB. Pasmo przenoszenia (rys.1.) bardzo dobrze spisuje się w zakresie niskotonowym (spadek ok. -0,3 dB przy 10 Hz), a powyżej 20 kHz nie ma takich radykalnych cięć jak w cyfrowy Linnie, spadek -3 dB pojawia się przy 60 kHz. W spektrum harmonicznych (rys. 2.) dominuje trzecia, jej poziom to -82 dB, przy -84 dB leży druga, dalej widać jeszcze głównie nieparzyste, jednak już znacznie poniżej -90 dB.

Wykres na rys. 3. pokazuje, że nieco niższe zniekształcenia THD+N uzyskamy dla obciążenia 8-omowego, nie należy jednak bać się kolumn 4-omowych. Zniekształcenia są niskie już dla początkowych wartości mocy wyjściowych.

 
 

Podstawowe dane

  • 7 000 zł Cena

Nasza ocena

  • Wykonanie: Świetna budowa mechaniczna i znakomita sekcja wzmacniacza. DAC – słabszy, a sekcja odtwarzacza i radia – standardowa, w systemie OEM.
  • Laboratorium: Praca z plikami tylko do 24/96. Poza tym – znakomicie.
  • Brzmienie: Nieco zaokrąglone i miękkie, ale przy tym energetyczne i rytmiczne. To przede wszystkim dobry wzmacniacz z dobrymi źródłami cyfrowymi.
MONITOR AUDIO Platinum PL500 II

MONITOR AUDIO
Platinum PL500 II

Kiedy siedem lat temu firma Monitor Audio wprowadziła pierwszą generację serii Platinum, była to tyleż sensacja, co ruch...

MARANTZ NA6005

MARANTZ
NA6005

Cena: 2 500 zł

DENON DNP-730AE

DENON
DNP-730AE

Cena: 2 000 zł

NAIM UNITIQUTE 2

NAIM
UNITIQUTE 2

Cena: 6 090 zł

PRO-JECT Stream Box DSA

PRO-JECT
Stream Box DSA

Cena: 5 790 zł

Audio - październik 2016

Strefa Magazynu

Audio 10/2016

Rynek audio zmienia się szybko i podąża w różnych kierunkach. Zmiany te czasami zaskakują nawet ekspertów i najbardziej doświadczone firmy, dlatego nie chcąc zostać w tyle, coraz częściej reagują one jak najszybciej.

Odbierz prezent

Zamów prenumeratę miesięcznika
Audio, a otrzymasz wybraną
przez siebie płytę z naszej kolekcji!
Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio