VINCENT PHO-8

VINCENT PHO-8
Dziecko kompromisu 

Mały i niedrogi PHO-8 składa się z dwóch "pudełeczek" - zasilacza i układu wzmacniającego. To bardzo prosty przedwzmacniacz MM/MC z dwoma stałymi impedancjami (100 omów/47 kiloomów - MM/MC) i niezmienną pojemnością obciążenia. Wzmocnienie ma tylko dwa położenia - 40 i 60 dB, a zmienia się je małym przyciskiem na przedniej ściance.

Front Vincenta PHO-8 jest aluminiowy, obudowy wykonano ze stalowej blachy. Między wejściem i wyjściem (niezłocone RCA) znajduje się zacisk dla masy, a z boku gniazdo DIN dla kabla łączącego z zasilaczem. Mechaniczny włącznik umieszczono na tylnej ściance zasilacza. W torze każdego kanału pracują dwa układy scalone - OPA134 oraz OPA228 (Burr-Browna). Oporniki są metalizowane, kondensatory to polipropylenowe Wimy.

Zasilacz, pomimo małych rozmiarów, jest zaskakująco ciężki. To klasyczny zasilacz liniowy z transformatorem EI i dwoma uzwojeniami wtórnymi - osobno zasilany jest układ wzmacniający, osobno przekaźnik na wyjściu oraz diody. Już w tym pudełku zasilacz ma układy stabilizujące napięcie, a także sporo kondensatorów filtrujących, powtórzonych w pudełku ze wzmocnieniem. Urządzenie wyposażono w układ opóźniający podanie napięcia dla sekcji wzmacniającej - najpierw włączany jest zasilacz, a po kilku sekundach elektronika.

Odsłuch

W porównaniu z drogimi przedwzmacniaczami, wolumen Vincenta PH-8 jest zredukowany. Nie miejmy złudzeń - za jakość się płaci, a naturalność źródeł pozornych, ich plastyka, głębia itp. idzie pod topór księgowego jako pierwsza.

Vincent PHO-8 nadrabia to gładkością brzmienia. Jego przekaz jest bardzo przyjazny, niewyostrzony. Na szczęście nie popada w drugą skrajność i nie topi wszystkiego w cieple. Choć skraje pasma są przytłumione, to dźwięk wydaje się w dużej mierze naturalny, jest bowiem dobrze zrównoważony.

Z Vincentem wysłuchamy w spokoju, choć bez wielkiej ekscytacji, ale i bez bólu, nawet trudnych płyt, jak "Hourglass" Dave’a Gahana. To, co bardzo drogie przedwzmacniacze osiągają rozdzielczością i wypełnieniem, tutaj jest załatwione na skróty - ładną i bezpieczną barwą.

Vincent PHO-8 to wynik kompromisów, ale wciąż daje przyjemność obcowania z winylem.

Wojciech Pacuła

VINCENT PHO-8

  • Produkowany Tak
  • Typ MM/MC
  • Zmiana wzmocnienia [W] nie
  • Zmiana imp. wejściowej nie
  • Zmiana poj. wejściowe nie
  • Filtr subsoniczny nie
  • Zdalne sterowanie nie
  • Zewnętrzny zasilacz tak
 
 

Podstawowe dane

  • 1 200 zł Cena

Nasza ocena

  • Wykonanie: Mała, ale solidna obudowa, z zewnętrznym zasilaczem w równie dobrym "opakowaniu".
  • Funkcjonalność: Tylko podstawowa – wybór między MM a MC, bez dodatkowych regulacji.
  • Brzmienie: Przyjemne, wciągające, uspokojone.
TEAC NT-503

TEAC
NT-503

Japońska firma oferuje zarówno klasycznie wyglądający sprzęt Hi-Fi, jak i urządzenia nawiązujące do form studyjno- profe...

AVID Pellar Phono

AVID
Pellar Phono

Cena: 3 000 zł

PRO-JECT Phono Box RS

PRO-JECT
Phono Box RS

Cena: 3 690 zł

AVID Pulsus

AVID
Pulsus

Cena: 6 500 zł

Audio - wrzesień 2016

Strefa Magazynu

Audio 09/2016

Rynek audio zmienia się szybko i podąża w różnych kierunkach. Zmiany te czasami zaskakują nawet ekspertów i najbardziej doświadczone firmy, dlatego nie chcąc zostać w tyle, coraz częściej reagują one jak najszybciej.

Odbierz prezent

Zamów prenumeratę miesięcznika
Audio, a otrzymasz wybraną
przez siebie płytę z naszej kolekcji!
Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio