SONY RDP-XF100iP

SONY RDP-XF100iP
Sony RDP-XF100iP

Jeszcze dwa lata temu nie byliśmy pewni, czy firma Sony ulegnie presji rynku i ugnie się pod naporem popularności iPodów, wprowadzając do oferty dedykowane im urządzenia. Jak pokazuje historia, Japończycy są wierni własnym rozwiązaniom i uparcie przy nich trwają, tak że niemal niemożliwe staje się przełamanie niechęci względem standardów konkurencji, choć często można na tym dobrze zarobić.

Przypomnijmy pokrótce, jak toczyły się losy formatu MP3, od którego z uporem Sony stroniło, podczas gdy cały świat odrzuciwszy już dawno początkowe argumenty o piractwie, wyposażał w stosowne układy wszystkie odtwarzacze (DVD).

Trochę to trwało, ale wreszcie i firma Sony uznała MP3 nie tylko w sprzęcie stacjonarnym, lecz głównie przenośnym. A wiązało się to z rezygnacją z jednego ze sztandarowych pomysłów Sony - kasetek MD i kodowania ATRAC, bądź co bądź bardzo zaawansowanego, ale... zupełnie niepopularnego. Podobnych historii można przytoczyć jeszcze kilka, na czele z jednym z ostatnich "niechcianych" formatów, a więc MKV, który także przełamał "opór" Sony i implementowany jest do najnowszych odtwarzaczy Blu-ray oraz... właśnie stacji dokujących dla iPoda.

O tym, jak bardzo nieprzyjazny jest iPod (pewnie cała firma Apple stoi Sony ością w gardle), widać przez pryzmat zdetronizowanych Walkmanów, które w erze cyfrowej nie sprzedają się już rekordowo. W ofercie Sony pojawiają się pierwsze stacje dokujące i to w sumie teraz najważniejsze, gdyż kto jak kto, ale właśnie Sony w zakresie takich muzycznych gadżetów miało zawsze dobrą pozycję i wybitne pomysły. Jednym z pierwszych opracowań dla iPodów jest model Sony RDP-XF100iP. W powierzchownym kontakcie wygląda... aż strach to napisać, trochę jak radyjko kuchenne.

Czarna, plastikowa obudowa pokryta w sporej części ażurową, metalową maskownicą jest bardzo cienka, smukła, nie zachwyca niczym szczególnym, jednak kilka nietuzinkowych rozwiązań kryje jej wnętrze. Próżno szukać z góry czy z przodu portu dla iPoda, który został zaszyty w sprytnej, zamykanej kieszonce. W ten sposób nic się nie zakurzy, delikatne styki nie są narażone na uszkodzenie, a po zamknięciu szufladki Sony prezentuje się skromnie i całkiem stylowo.

Wszystkie przyciski zostały przesunięte na górną krawędź, a zamiast tradycyjnych klawiszy posłużono się sensorami dotykowymi - to nowoczesne, choć uznawane przez niektórych za kontrowersyjne rozwiązanie, w przypadku Sony wirtualne "klawisze" działają pewnie, bez powtórzeń czy efektu braku reakcji. Wbudowany jest także tuner FM, możemy wysunąć typową, teleskopową antenę.

Dodatkowe zewnętrzne źródło analogowe podłączymy do gniazda mini-jack. Z przodu, za maskownicami kryją się dwa 8-cm szerokopasmowe przetworniki, pracujące we wspólnej komorze bas-refleks z wylotem skierowanym do tyłu. Wewnątrz ukryto cyfrowy wzmacniacz o mocy 2 x 20 W. Największą niespodzianką Sony RDP-XF100iP są jednak wbudowane akumulatory, które pozwalają użytkować stację bez podłączenia do sieci przez 7 godzin

BRZMIENIE

Bas Sony RDP-XF100iP niemal przytłacza… oczywiście umownie. Z tak maleńkiego urządzenia nie można wydobyć prawdziwie najniższych tonów, ale efekty uzyskiwane z "setki" świadczą o wyraźnej próbie takiego ustalenia profilu dźwiękowego, by utrafić w gust miłośników basu.

Producent przekazuje nam także elektroniczne narzędzie pozwalające na wybór spośród kilku przygotowanych trybów DSP kształtujących charakterystyki częstotliwościowe. Są wśród nich i takie, które dodatkowo eksponują bas, co prowadzi już do karykaturalnych wręcz przerysowań. Jeśli jednak zdecydujemy się delikatnie podkreślić górę (i część środka), możemy uzyskać bardzo dobre rezultaty.

Dźwięk jest całkiem czysty, szybki, komunikatywny - do pełni szczęścia w tak niedrogim produkcie brakuje chyba tylko przejrzystości wysokich tonów.

SONY RDP-XF100iP

  • Produkowany Tak
  • Stacja dokująca dla iPoda Nie
  • USB Tak
  • Bluetooth nie
 
 

Podstawowe dane

  • 900 zł Cena

Nasza ocena

  • Wykonanie: Typowa forma małego radyjka, nowoczesna amplifikacja cyfrowa.
  • Funkcjonalność: Zasilanie akumulatorowe, tuner FM, sensory dotykowe, chowana tacka portu dokującego.
  • Brzmienie: "No bas no fun" – a więc basu po pachy.
TEAC NT-503

TEAC
NT-503

Japońska firma oferuje zarówno klasycznie wyglądający sprzęt Hi-Fi, jak i urządzenia nawiązujące do form studyjno- profe...

BOWERS & WILKINS Z2

BOWERS & WILKINS
Z2

Cena: 1 800 zł

DENON DSD500 Cocoon Home

DENON
DSD500 Cocoon Home

Cena: 2 200 zł

JBL OnBeat Venue

JBL
OnBeat Venue

Cena: 900 zł

MARANTZ MS7000 Consolette

MARANTZ
MS7000 Consolette

Cena: 3 500 zł

Audio - wrzesień 2016

Strefa Magazynu

Audio 09/2016

Rynek audio zmienia się szybko i podąża w różnych kierunkach. Zmiany te czasami zaskakują nawet ekspertów i najbardziej doświadczone firmy, dlatego nie chcąc zostać w tyle, coraz częściej reagują one jak najszybciej.

Odbierz prezent

Zamów prenumeratę miesięcznika
Audio, a otrzymasz wybraną
przez siebie płytę z naszej kolekcji!
Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio