CONRAN AUDIO THE DOCK

CONRAN AUDIO THE DOCK
Dźwięk z wigorem 

Znamy Conrana? Nie znamy? Nic nie szkodzi - poznamy. Brytyjska firma ma już na koncie kilka oryginalnych produktów z różnych dziedzin, które odbiegają od utartego wzornictwa.

Pozwolę sobie zacytować za firmową stroną www: "Podstawowa działalność Grupy Conran skupia się na architekturze, projektowaniu wnętrz, produktów oraz tworzeniu designu graficznego, licencjonowaniu marek oraz prowadzeniu sklepów, restauracji i hoteli. Nasze działania obejmują cały proces projektowania - od tworzenia zestawów naczyń do gotowania, przez budynki mieszkalne i prowadzenie sklepów, restauracji oraz hoteli w największych miastach świata, po planowanie urbanistyczne na wielką skalę". Wiemy już z grubsza, kto jest odpowiedzialny za formę urządzenia, natomiast w warstwie elektroakustycznej zajmuje się nią firma Q-Acoustics, której kolumny już kilkakrotnie testowaliśmy.

Wzornictwo jest jakby zawieszone gdzieś pomiędzy latami 70. (z ich radiami tranzystorowymi z gałką strojenia) a luksusowymi hotelami, gdzie prostotę formy i jakość materiału ceni się ponad wszystko - podstawka jest wykonana z naturalnego drewna. Designersko-funkcjonalną perełką jest umiejscowienie pilota w lewej bocznej ściance, gdzie utrzymuje go na miejscu magnes - pomysł genialny w swojej prostocie, chciałbym, aby każdy zbędny w danej chwili pilot w moim domu miał gdzieś dla siebie takie dedykowane miejsce, w którym zawsze go można znaleźć.

Port dokujący to zagłębienie na górnej ukośnej ściance obudowy wielkości spodka od szklanki, w centralnej części którego wpina się korytka podtrzymujące (w komplecie pięć modeli korytek) przydające się w związku z obrotowymi właściwościami samego portu (możliwość korzystania z Cover Flow).

Sam wtyk jest zamontowany elastycznie, dzięki czemu nie musimy się siłować, "nadziewając" na niego iPoda. Z prawej strony widać duże, podświetlane różnokolorowo pokrętło, regulujące głośność (jak za starych dobrych czasów), a poprzez naciskanie go wybiera się kolejne źródła sygnału. Z tyłu, poza otworem bas-refleks, trafiamy na gniazda: mikro USB i dwa wejścia audio; z czego jedno to typowy mini-jack, a drugie jest stereofoniczną parą RCA (unikalne w tej kategorii urządzeń).

Tym, czego nie widać, jest oczywiście Bluetooth pozwalający strumieniować bezprzewodowo muzykę z dowolnych kompatybilnych źródeł (PC, smartfony i inne grajki), wykorzystując nowoczesną technologię kodowania apt-X, pozwalającą na przesył danych stereo z jakością CD ze źródeł kompatybilnych. Za rok zapewne to będzie obowiazkowe minimum.

Odsłuch

Przejdźmy do warstwy muzycznej - odsłuchy Conrana Audio The Dock przeprowadziłem na sobie i jeszcze na dwóch żywych organizmach, aby się upewnić, czy nie dopadła mnie przypadkiem jakaś "pomroczność jasna". Uzyskałem jednak potwierdzenie dostrzeżonej sensacji - gdy zamknie się oczy, aby nie wiązać tego, co widać z tym, co słychać, to słychać znacznie więcej niż przewidują to jakiekolwiek normy na tym pułapie cenowym.

Gdyby nie zbyt kontrowersyjny wygląd i mało znana jeszcze na rynku marka, to Conran byłby prawdopodobnie wyceniony w okolicach 2000 zł, a tak - za znacznie mniejszą kwotę - można sobie kupić coś naprawdę fajnego, coś, co potrafi "oderwać" dźwięk od swojej obudowy i zagrać gdzieś "z powietrza", w sposób dostępny dla niewielu urządzeń w tym teście. Jednocześnie brzmienie ma właściwy ciężar, dawkę ciepła, środek pasma jest oddawany bez wysiłku, z wigorem potrafiącym onieśmielić nawet droższe konstrukcje.

Jeślibym w latach 70. usłyszał coś podobnego z tak małej obudowy, to zakładałbym się o każde pieniądze, że zaraz coś się przepali albo wybuchnie. A teraz? - nawet charczeć nie chce. Gdyby nie świecąca krawędź przy podstawie, to w zagraconym pomieszczeniu nie zgadlibyśmy, że to on jest źródłem takich emocji.

Widziałem w internecie różne dziwne opinie, np. że Conrana Audio The Dock gra wąsko i bez basu, że nie ma szans w starciu z tymi "lepszymi" konstrukcjami. Co za bzdura! Warto jeszcze wspomnieć o sześciu trybach equalizacji, dostosowujących brzmienie do charakteru muzyki: Normal, Jazz, Pop, Rock, Classical i Acoustic. Jedyna zauważalna wada - to brak możliwości płynnego wyciszania do zera; jest pewien poziom minimum (w nocy okazuje się dość głośny), a poniżej już nic.

Waldemar (Pegaz) Nowak

 

 

CONRAN AUDIO THE DOCK

  • Produkowany Tak
  • Stacja dokująca dla iPoda Tak
  • Wejścia/wyjścia mini-jack / RCA
  • USB Tak
  • Bluetooth nie
 
 

Podstawowe dane

  • 1 300 zł Cena

Nasza ocena

  • Wykonanie: Łączy w sobie naturalne drewno, metal, plastik i podświetlenie LED, może się bardzo podobać, ale nie musi.
  • Funkcjonalność: Wszystko, co niezbędne, obsługuje najnowszą wersję Bluetooth z apt-X, obrotowe mocowanie odtwarzacza.
  • Brzmienie: Wyjątkowo obfite, przestrzenne, „nagłaśniające”. Żadnych śladów umiarkowanej ceny.
MONITOR AUDIO Platinum PL500 II

MONITOR AUDIO
Platinum PL500 II

Kiedy siedem lat temu firma Monitor Audio wprowadziła pierwszą generację serii Platinum, była to tyleż sensacja, co ruch...

BOWERS & WILKINS Z2

BOWERS & WILKINS
Z2

Cena: 1 800 zł

DENON DSD500 Cocoon Home

DENON
DSD500 Cocoon Home

Cena: 2 200 zł

JBL OnBeat Venue

JBL
OnBeat Venue

Cena: 900 zł

MARANTZ MS7000 Consolette

MARANTZ
MS7000 Consolette

Cena: 3 500 zł

Audio - październik 2016

Strefa Magazynu

Audio 10/2016

Rynek audio zmienia się szybko i podąża w różnych kierunkach. Zmiany te czasami zaskakują nawet ekspertów i najbardziej doświadczone firmy, dlatego nie chcąc zostać w tyle, coraz częściej reagują one jak najszybciej.

Odbierz prezent

Zamów prenumeratę miesięcznika
Audio, a otrzymasz wybraną
przez siebie płytę z naszej kolekcji!
Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio