MASTERSOUND COMPACT 845

MASTERSOUND COMPACT 845
Ciężki minimalista

Mastersound to maleńka włoska firma z Vicenzy, należąca do braci Lorenzo i Luciano Sanavio, zatrudniająca zaledwie trzech pracowników. Pierwsze wzmacniacze projektował ojciec braci Sanavio - Cesare, który założył firmę w 1994 roku, nowsze opracował Luciano. W związku z tym w ofercie firmy znajdują się dwie linie – "by Cesare" i "by Luciano". Testowany Compact 845 to dzieło Luciano.

Luciano Sanavio jest minimalistą, dlatego jego wzmacniacze to układy single-ended, czyli pracujące w czystej klasie A, w których stosuje wyłącznie triody. Nie ma też w nich sprzężenia zwrotnego, co w przypadku urządzeń lampowych nie jest częste i wymaga niezwykle starannego montażu oraz przemyślanego projektu, który bez tej "podpórki" musi się charakteryzować niskimi zniekształceniami, szerokim pasmem przenoszenia oraz dużą stabilnością.

Mastersound Compact 845 zawdzięcza swoją nazwę stosunkowo niewielkiej bryle, chociaż jest potwornie ciężki; przy niewielkich gabarytach trudno się go przenosi nawet we dwie osoby, dlatego też muszę powiedzieć dwa słowa o opakowaniu – tak lichego pudełeczka dla tak ciężkiego urządzenia jeszcze nie widziałem. Co więcej, lampy są na czas transportu wpięte do wzmacniacza, nie znajdują się – jak powinny – w osobnym, miękkim etui. Stalowe chassis polakierowano na czarno, od góry dokręcono polerowaną płytę z aluminium, a z boków zaoblone, drewniane boczki.

Na niskiej ściance przedniej umieszczono tylko dwie, sporej wielkości gałki – pokrętło siły głosu oraz selektor wejść. Tych mamy tylko trzy plus dodatkowe "Direct". W instrukcji obsługi nie znajdziemy o nim ani słowa, a tymczasem to wejście na końcówkę mocy, pozwalające zastosować zewnętrzny przedwzmacniacz, odtwarzacz z regulowanym poziomem wyjściowym, czy nawet włączyć Mastersound Compact 845 do systemu kina domowego, w którym będzie obsługiwał przednie kolumny. Nie mamy żadnego wyjścia – ani do nagrywania, ani z przedwzmacniacza – jak i wyjścia słuchawkowego. Jest za to ładny, drewniany pilot zdalnego sterowania z dwoma, nieopisanymi guziczkami. Sterujemy nimi poziomem siły głosu – "up" i "down". Podobnie jak piloty Pathosa, tak i ten działa na częstotliwościach radiowych, możemy więc go skierować gdziekolwiek – i będzie działał.

Z tyłu ulokowano cztery pary wysokiej jakości gniazda wejściowe RCA, punkty regulacji biasu dla lamp końcowych oraz dwa zestawy wyjść głośnikowych – z odczepami dla 4 i 8 omów. Te ostatnie też są solidne – duże, dobrze się je dokręca i pozostają na tyle daleko od siebie, że nie powinniśmy mieć problemów z szerokimi widłami.

Lampy

Wzmacniacz Mastersound Compact 845 oparty jest wyłącznie na triodach. Na wejściu każdego kanału pracuje podwójna trioda małej mocy 12AX7 pełniąca rolę bufora i wstępnego wzmacniacza. Lampy te zostały kupione w słowackiej firmie JJ Eelctronics. Dalej, w roli drivera, występują podwójne triody starszego typu, oktalowe, 6SN7, pochodzące z Rosji, z fabryki produkującej dla amerykańskiego Electro-Harmonixa. I wreszcie lampy końcowe – potężne triody Mastersound Compact 845, tym razem NOS Electron Tube.

Wszystkie lampy nakryto osłoną (wymaganą przez UE). Tutaj składa się ona z poziomo ułożonych, aluminiowych płyt z wyciętymi otworami na lampy. To kolejny przykład na ładne wykonanie. Za lampami widać odbłyśniki termiczne, chroniące transformatory przed potężną dawką ciepła, emitowaną przez Mastersound Compact  845. Same trafa osłonięto puszkami ekranującymi i polakierowano na czarno. Transformatory nawijane są samodzielnie, w fabryczce Mastersounda, co daje duże pole manewru i idealną kontrolę jakości. Nawijane są drutem typu Litz, zasypywane granitowym żwirem i zalewane specjalnym materiałem tłumiącym drgania.

Wyłącznik sieciowy – mechaniczny – umieszczono pod spodem, blisko przedniej ścianki. Po jego włączeniu zaczyna migać mała, dyskretna czerwona dioda wskazująca, że wzmacniacz się rozgrzewa. Po kilkunastu sekundach gaśnie i wtedy urządzenie jest gotowe do pracy. Ma ono układ automatycznego biasu, nadąża za starzejącymi się lampami, ale trzeba go wstępnie ustawić. Na szczęście zrobi to za nas dystrybutor.

Zasilacz i wejścia

Dobry wzmacniacz zasilaczem stoi. Z puszki z trafem zasilającym wychodzą osobne kable dla końcówek lewego i prawego kanału, dla lewego i prawego kanału przedwzmacniacza oraz dla żarzenia. Towarzyszy im aż 16 sporych kondensatorów i dwa duże dławiki.

Wejścia wlutowano do małej płytki z hermetycznymi przekaźnikami, sterowanymi przez przełącznik na przedniej ściance. Stąd sygnał biegnie dwoma grubymi kabelkami ekranowanymi albo do potencjometru (czarny Alps) z przodu urządzenia, albo pojedynczym kablem bezpośrednio do selektora wejść, gdzie znajduje się osobny przekaźnik dla wejścia "Direct". Wygląda na to, że z normalnych wejść wchodzimy za potencjometrem na lampy 12AX7, a z tego "specjalnego" od razu na lampy sterujące.

Odsłuch

Nie przepadam za lampami Mastersound Compact 854. Znam więcej ich aplikacji, które - moim zdaniem - grają źle, niż w tych dobrych. Typowy dźwięk wzmacniaczy z ich udziałem jest raczej jasny, ze słabym wypełnieniem. I znowu trzeba uczyć się pokory oraz ostrożności w formułowaniu ostatecznych wniosków… na tym też polega piękno audio, że nic nie jest udowodnione raz na zawsze…

Odsłuch Mastersound Compact 845 rozpocząłem od najnowszego remasteru płyty "Love Is The King" Nat "King" Cole’a, przygotowanego przez Analogue Productions. Płyta to niezwykła, bo wykorzystuje możliwości hybrydowej SACD: na warstwie CD mamy jej wersję stereo i oryginalną monofoniczną, a na SACD wersję stereo i trzykanałową. Najważniejszy jest jednak dźwięk - moim zdaniem - lepszy od oryginalnego wydawnictwa, szczególnie w wersji monofonicznej. Wokal Cole’a jest duży i nasycony. Włoski wzmacniacz podłapał to momentalnie i pokazał w dużej skali, dodając jedwabistą gładkość, z dbałością o równowagę tonalną i świetnym feelingiem. Nic nie było jasne, szkliste ani też stłumione.

Wyjątkowo dobrze oddana jest emocjonalność nagrań. Przy płycie "Sounds Of The Universe" Depeche Mode, głos Dave’a Gahana jest skompresowany i przycięty od dołu, a mimo to brzmiał naprawdę fajnie. Wzmacniacz Mastersounda jest bardzo czujny na takie subtelności. Im prostsze, im lepiej zrealizowane nagranie, tym bliżej. Weźmy na przykład piękną płytę Suzanne Vegi "Close-Up": nagrania są oszczędne, często to tylko głos i gitara. Z Mastersoundem rodzi się duży wolumen i fenomenalna przestrzeń. Naprawdę rzadko tak dobrze słychać otoczenie akustyczne.

Mastersound Compact 845 to nie tylko ciepły środek, ale też bardzo nisko schodzący, mięsisty bas i ładna góra. A jednak znowu środek... jest najważniejszy, bo to on stanowi o charakterze i charyzmie tego wzmacniacza. Bas ma innych championów – jednak głównie tranzystorowych, jak Atoll i Luxman. Praw fizyki nie przeskoczymy. Z drugiej strony Compact 845 ma wszystko tak poukładane, że nie trzeba się o nic martwić.

Można też mieć wzmacniacz, który lepiej rysowałby kontury dźwięku a także jeszcze mocniej pokazywał bryłę instrumentów. Generalnie jest to dźwięk mocno osadzony w lampach, ale bez większości problemów związanych z tą technologią, za to przynoszący niemal wszystkie jej zalety. Lampy Mastersound Compact  845 w najlepszym wydaniu, jakie znam. I do tego w pięknej oprawie.

MASTERSOUND COMPACT 845

  • Produkowany Tak

Laboratorium

Lampowe Single Ended i to w dodatku w klasie A...to nie zapowiada lawiny watów. Tymczasem Compact 845 pozwala uzyskać nawet powyżej 30 W i to wciąż jedynie z pojedynczej lampy, jednak pod warunkiem zgody na nieco wyższe zniekształcenia - akceptując poziom 5 % THD+N można odczytać 34 W przy 8 omach i 32 W przy 4 omach.

Zniekształcenia 1% pozwalają cieszyć się mocą powyżej 20 W w każdym wariancie - to też całkiem sporo. Wzmacniacz ma zaprojektowany z zapasem zasilacz, więc dwa wysterowane jednocześnie kanały oferują praktycznie identyczną moc jak pojedyncza końcówka. Czułość urządzenia to 0,24 V, bliska bez wartości wzorcowej. Poziom szumów jest - jak na urządzenie lampowe - również całkiem dobry (-83 dB), a dynamika 97 dB przy umiarkowanej mocy wyjściowej to dla lampowca też nie powód do wstydu.

Dopuszczając -3-dB spadki, pasmo przenoszenia (rys.1.) można zmieścić w zakresie od 10 Hz do 25 kHz dla 8 omów, przy 4 omach charakterystyka opada nieco wcześniej, -3 dB pojawia się przy 16 kHz - to już problematyczna sytuacja. Brak sprzężenia zwrotnego pewnie nie pomaga w tłumieniu harmonicznych, trzecia przy -58 dB jest najmocniejsza w spektrum z rys. 2., obok niej leżą druga (-62 dB), czwarta (-70 dB), a powyżej -90 dB obecne są do ósmej. Na rys. 3. widać brak obszaru gwałtownego przesterowania, zniekształcenia narastają wolniej (jak przystało na wzmacniacz lampowy). Dość typowy - jak na wzmacniacz lampowy - zestaw parametrów, z przyzwoitą mocą, dość niskim szumem, ale ograniczonym pasmem i wysokimi harmonicznymi.

 
 

Podstawowe dane

  • 19 900 zł Cena

Nasza ocena

  • Wykonanie: Kompaktowy, ale napakowany. Solidna obudowa i dobre elementy wewnątrz. Porządna robota.
  • Laboratorium: Bezpośrednie wejście na końcówkę i pilot zdalnego sterowania. Więcej atrakcji nie pamiętam; Parametry - umiarkowane szumy, wysokie zniekształcenia, wysoka - jak na taką konstrukcję - moc.
  • Brzmienie: Spójne i wyrównane. Najważniejszy jest oczywiście środek - po prostu piękny.
TEAC PD-301+AI-301DA

TEAC
PD-301+AI-301DA

Teac koncentruje się na nowoczesnych formach i funkcjach, czego dobrym przykładem jest seria Reference, złożona wyłączni...

GATO AUDIO DIA-400S

GATO AUDIO
DIA-400S

Cena: 25 000 zł

ACCUPHASE E-370

ACCUPHASE
E-370

Cena: 26 900 zł

SONNENTEER Alabaster

SONNENTEER
Alabaster

Cena: 8 600 zł

EXPOSURE 3010S2D

EXPOSURE
3010S2D

Cena: 8 000 zł

Audio - grudzień 2016

Strefa Magazynu

Audio 12/2016

Rynek audio zmienia się szybko i podąża w różnych kierunkach. Zmiany te czasami zaskakują nawet ekspertów i najbardziej doświadczone firmy, dlatego nie chcąc zostać w tyle, coraz częściej reagują one jak najszybciej.

Odbierz prezent

Zamów prenumeratę miesięcznika
Audio, a otrzymasz wybraną
przez siebie płytę z naszej kolekcji!
Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio