Eisa 2017-2018

DALI Rubicon 6

DALI Rubicon 6

Dali dorobiło się bardzo bogatej oferty, liczbą serii przelicytowuje każdego producenta w tym teście. Od kilku ładnych lat jest już firmą pierwszoligową, o zasięgu globalnym, chociaż najstarsi audiofile pamiętają inne czasy... Nazwę Dali odczytuje się dzisiaj jako "Danish Audiophile Loudspeaker Industry", ale u samych swoich początków oznaczała "Danish-American Loudspeaker Industry" (ze względu na związki z amerykańską firmą Cervin-Vega, które szybko się skończyły).

Kiedy jednak Dali weszło na polski rynek na początku lat 90. jako jedna z pierwszych firm "zachodnich" i zaczęło tutaj robić błyskawiczną karierę, było firmą bardzo młodą i nawet w Europie małą znaną. Było to przedsięwzięcie niemal duńsko-polskie. Może komuś przyjdzie do głowy świętować ćwierćwiecze obecności Dali nad Wisłą?

Ówczesne konstrukcje były oczywiście wyraźnie inne, mało kto patrząc na nie (nie będąc świadomym, na co patrzy) skojarzyłby je z obecnymi projektami, jednak znając "podstawy programowe" Dali sprzed wielu lat, w dzisiejszych modelach można odnaleźć ich ślad, a nawet ich konsekwentną realizację (przynajmniej niektórych). Mają one też ogólniejszy związek z duńskimi upodobaniami, sposobami i sukcesami, a że nie wypada ich lekceważyć – i dlaczego – chyba wszyscy wiedzą. Choćby dlatego, że głośnik dynamiczny, czyli takiego rodzaju, jaki jest stosowany w przypadku 99% zespołów głośnikowych, wynalazł Duńczyk Peter L. Jensen (wyemigrował do Ameryki, gdzie założył firmę Magnavox... pierwsze Dali?).

Co najbardziej lubią Duńczycy (przynajmniej większość): membrany celulozowe w głośnikach nisko-średniotonowych, tekstylne kopułki wysokotonowe, układy magnetyczne o niskich zniekształceniach. Po krótkiej przygodzie z membranami polipropylenowymi, Dali ustabilizowało swój wybór przy membranach celulozowych, ale z ważną modyfikacją, która miała zapewnić zarówno poprawę parametrów i brzmienia, jak i wyróżnienie się w tłumie innych firm, które też stosują membrany celulozowe.

Do pulpy celulozowej domieszano grubsze drewniane drzazgi (na początku XX wieku zrobiły to współpracujące wówczas z sobą firmy Vifa i Scan-Speak, od których Dali kupowało głośniki). Najwyraźniej pomysł nie jest jednak chroniony patentem, mieszankę sugestywnie zabarwiono na czerwono-brązowo i nazwano membraną z włókna drzewnego.

W pewnym sensie tekstylne kopułki wysokotonowe też udoskonalono, ale nie poprzez ingerencję w ich własną konstrukcję, lecz przez dodanie przetwornika wstęgowego – tak powstał "hybrydowy moduł wysokotonowy", kolejny element charakterystyczny dla Dali (nie przypominam sobie, aby jakakolwiek inna firma stosowała taką kombinację, a już na pewno nie na taką skalę), którego pierwsza wersja powstała właśnie na początku lat 90., jednak w miejscu kopułki był wówczas mały przetwornik z membraną stożkową (celulozową).

Przednia i tylna ścianka Rubiconów jest wygięta, a maskownica delikatnie odstaje; mocowana jest dość nietypowo, bo chociaż na pięć kołeczków, to ich uchwyty są zintegrowane z ozdobnymi pierścieniami i panelami głośników, a więc nie rzucają się w oczy. Dodatkowo maskownica opiera się jednak w narożnikach na gumowych półsferach.

Przednia i tylna ścianka Rubiconów jest wygięta, a maskownica delikatnie odstaje; mocowana jest dość nietypowo, bo chociaż na pięć kołeczków, to ich uchwyty są zintegrowane z ozdobnymi pierścieniami i panelami głośników, a więc nie rzucają się w oczy. Dodatkowo maskownica opiera się jednak w narożnikach na gumowych półsferach.

Pomysł został na długo zarzucony i odświeżony z dziesięć lat później. Pisaliśmy już o tym nieraz, ale nie za każdym razem... Wreszcie złożenie dwóch 18-cm przetworników nisko-średniotonowych z owym hybrydowym modułem wysokotonowym dało unikalną firmową kombinację – na pierwszy rzut oka przypominającą trochę układ dwuipółdrożny, a trochę trójdrożny, będący faktycznie czymś pośrednim i specyficznym. Taki właśnie układ stał się najpopularniejszy wśród wielu innych, jakie proponuje Dali, bowiem trzyma się wielkości akceptowalnej przez większość klientów, wygląda "bezpiecznie", ale efektowniej niż typowy układ dwuipółdrożny, osiąga zadowalające parametry w zakresie mocy, dynamiki i basu, a kosztuje... to zależy od serii.

Wszystkie tego typu układy w ofercie Dali mają, już tradycyjnie, oznaczenie z szóstką, kiedyś były Ikony 6, Mentory 6 i Helicony 6; teraz są Opticony 6, Rubicony 6 i Epicony 6 – wszystkie w tym samym schemacie, ale z komponentami odpowiednimi do pozycji konstrukcji i jej serii w firmowej hierarchii. Seria Rubicon jest dość nowa, pojawiła się półtora roku temu, jeszcze rok wcześniej wprowadzono gamę Epicon, a w zeszłym roku – Opticon. Dali w ciągu dwóch lat wymieniło więc większą część swojej oferty; z wyjątkiem tańszych serii Lector i Zensor oraz "lajfstajlowej" serii Fazon – też jeszcze dość młodych.

Wszystkie wymienione serie są wyposażone w kolejną firmową innowację, wprowadzoną najpierw do flagowych Epiconów, a potem sukcesywnie do Rubiconów i Opticonów – i taka kolejność jest oczywiście podyktowana polityką. Udoskonalenie ma jednak związek z długą tradycją duńskich producentów i ich wysiłków zmierzających do zmniejszenia zniekształceń mających swoje źródło w układzie "napędowym" (magnes – cewka).

Wiele firm pracuje głównie i od dawna nad membranami, przynosi to bowiem dosłownie widoczne efekty, którymi łatwiej się pochwalić przed klientami ("własna" membrana bije w oczy), wrażenie może też zrobić duży magnes (o ile będziemy mieli okazję zobaczyć głośnik od tyłu), ale to, co jest ukryte w jego środku, z trudem działa na wyobraźnię, chociaż może mieć kluczowe znaczenie dla brzmienia.

Każda z 18-tek ma swoją własną komorę, a więc i własny tunel bas-refl eksu; ten znajdujący się tuż ponad gniazdem należy oczywiście do głośnika niskotonowego. Podwójne gniazdo przyłączeniowe ma typowe dla Dali, duże i karbowane nakrętki. Wygięcie tylnej ścianki wymagało wygięcia kołnierza tunelu i oprawki gniazdka – zadbano o takie szczegóły, nie są to elementy standardowe, tunele nawet przykręcono.

Każda z 18-tek ma swoją własną komorę, a więc i własny tunel bas-refl eksu; ten znajdujący się tuż ponad gniazdem należy oczywiście do głośnika niskotonowego. Podwójne gniazdo przyłączeniowe ma typowe dla Dali, duże i karbowane nakrętki. Wygięcie tylnej ścianki wymagało wygięcia kołnierza tunelu i oprawki gniazdka - zadbano o takie szczegóły, nie są to elementy standardowe, tunele nawet przykręcono.

Temat SMC (Soft Magnetic Compound) jest więc przez producenta objaśniany bardzo szczegółowo, co swoją drogą jest dzisiaj podejściem coraz rzadszym – producenci doszli generalnie do wniosku, że duża ilość informacji technicznych odstrasza, więc sprowadzają opisy do haseł, a to z kolei pozwala tworzyć hasła wiele sugerujące, a w (technicznym) gruncie rzeczy, niemające wielkiego sensu (w końcu i tak nikt nie będzie wymagał, a już na pewno nie wyegzekwuje profesjonalnego wyjaśnienia).

Inaczej jest z SMC: producent dwoi się i troi, aby przekonać o jego zaletach, wchodząc dość głęboko w fizykę i przedstawiając analizę porównawczą różnych typów układów magnetycznych i ich parametrów, a na konferencje prasowe szykuje efektowne pokazy właściwości SMC. W układzie magnetycznym jest generowany gąszcz zniekształceń wynikających najogólniej z nieliniowego i niesymetrycznego działania układu (ruch cewki nie jest proporcjonalny do napięcia i różny podczas wychylania się w obydwie strony).

Źródło problemu tkwi m.in. w niejednorodności pola magnetycznego oraz indukowaniu się prądów wirowych. Z pierwszym walczy się za pomocą coraz lepiej dopracowanych kształtów poszczególnych elementów układu i specjalnych dodatków (tzw. pierścienie Faradaya), z drugim – za pomocą materiałów nieprzewodzących; stąd też karkasy cewek w większości nowoczesnych głośników nie są już wykonywane z aluminium (chociaż przemawia za nim niska masa), lecz z nieprzewodzącego Kaptonu, włókna szklanego, ewentualnie tytanu – metalu o bardzo niskiej przewodności i kapitalnych właściwościach mechanicznych. Prądy wirowe mogą też jednak tworzyć się w rdzeniu układu magnetycznego, wykonanego zwykle ze stali.

Ponadto jego temperatura się zmienia, a to wtórnie oddziałuje na parametry układu. Dali stosuje więc w tym miejscu specjalny materiał – zestalony proszek (SMC), który nie jest przewodnikiem elektrycznym ani cieplnym (podczas jednego z pokazów podgrzewano na kuchence elektrycznej krążki stalowe i z SMC, podglądając je czujnikiem temperatury; krążki SMC można było wziąć natychmiast do ręki, podczas gdy stalowe parzyły). Wszystko na ten temat zamieszczono w "białym papierze", dostępnym na stronie internetowej producenta, w zakładkach do wszystkich serii, w których zastosowano SMC.

Przetwornik wstęgowy ma membranę o szerokości 17 mm i wysokości 45 mm. Dzięki pionowej orientacji uzyskuje się dobre rozpraszanie w płaszczyźnie poziomej (chociaż znacznie słabsze w płaszczyźnie pionowej). W ramach „hybrydowego modułu” Dali, przetwornik wstęgowy przetwarza częstotliwości powyżej 14 kHz.

Przetwornik wstęgowy ma membranę o szerokości 17 mm i wysokości 45 mm. Dzięki pionowej orientacji uzyskuje się dobre rozpraszanie w płaszczyźnie poziomej (chociaż znacznie słabsze w płaszczyźnie pionowej). W ramach „hybrydowego modułu” Dali, przetwornik wstęgowy przetwarza częstotliwości powyżej 14 kHz.

Dali Rubicon 6 - obudowa

Obudowa jest podzielona na dwie komory, z przegrodą ustawioną pod kątem, co redukuje fale stojące (intensywne zwłaszcza w wysokich, wąskich obudowach), ewentualnie może służyć różnicowaniu częstotliwości rezonansowych systemów bas-refleks. Najbezpieczniej jest je jednak dostroić tak samo, co zagwarantuje ich pełną zgodność fazową.

Według naszych pomiarów tak właśnie zrealizowano układ kolumn Dali Rubicon 6, chociaż na stronie producenta przeczytamy (wersja polska, ale na angielskojęzycznej jest podobnie): "Rozdzielenie głośników średnio- i niskotonowych do osobnych komór umożliwia niezależne strojenie każdego głośnika do jego konkretnego zakresu częstotliwości w celu maksymalizacji mocy kolumny" – co nie ma sensu ani w ogóle, ani w szczególe. Same kolumny są z sensem i to najważniejsze.

Rubicony są dostępne w czterech wersjach kolorystycznych – dwóch lakierowanych (czarny i biały na wysoki połysk) oraz dwóch fornirowanych (orzech amerykański i "rosso" – może barwiony orzech, może coś innego). Spytany dystrybutora o wybór wersji do testu, zamówiłem właśnie "rosso", bo wyjątkowo pasuje do koloru membran głośników.

DALI Rubicon 6

  • Moc [W] 40-200
  • Wymiary [cm]* 99 x 20 x 38
  • Rodzaj głośników W
  • Efektywność [dB] 86
  • Impedancja (Ω)** 4
  • * Wymiary: wys./szer./gł.
  • ** W przypadku urządzeń testowanych w AUDIO wartość mierzona

Laboratorium

Dali ma swój utrwalony, firmowy sposób strojenia układów dwuipółdrożnych (i wywodzących się z nich układów takiego typu, jak wszystkie "Szóstki"). Głośnik nominalnie niskotonowy jest filtrowany relatywnie wysoko i łagodnie, więc obydwie 18-tki mogą być uważane za nisko-średniotonowe, chociaż o zróżnicowanych charakterystykach, a układ filtrów zapewnia zarówno umiarkowane przesunięcia fazowe między tymi przetwornikami, jak i niewielką zmienność modułu impedancji ułatwiającą pracę wzmacniaczom.

Jest to zresztą właściwość, którą producent chwali się w swoich katalogach i ma do tego pełne prawo, bowiem faktycznie charakterystyka impedancji np. Rubicona 6 jest pod każdym względem "najłatwiejsza" wśród wszystkich impedancji tego testu. Po przejściu dwóch bas-refleksowych wierzchołków w zakresie niskich częstotliwości (które też nie są bardzo wysokie) charakterystyka płynie bardzo łagodnie i, co ciekawe, Dali uzyskuje taki rezultat bez stosowania w zwrotnicy dodatkowych obwodów linearyzujących impedancję (mogących wprowadzać swoje własne problemy).

Ponadto minimum przy 130 Hz ma wartość ponad 4 Ω, a mimo to producent nie zawyża impedancji znamionowej nawet do wartości 6 Ω, lecz pryncypialnie podaje wartość 4 Ω! Porównajmy fakty – charakterystykę impedancji Rubicona 6, z ponad 4-omowym minimum, z charakterystyką impedancji CM10 S2, z 3-omowym minimum. A teraz porównajmy dane z katalogów: Rubicon ma deklarowaną impedancję znamionową 4 Ω (zgodnie z prawdą), a CM10 S2 – 8 Ω. Czy mam coś jeszcze tłumaczyć?

Producent określa konstrukcję jako "2,5 + 0,5-drożną" i podaje trzy częstotliwości podziału: 800 Hz, 2,6 kHz i 14 kHz. Pierwsza oznacza częstotliwość, przy której dolny głośnik niskotonowy (nisko-średniotonowy?) "ustępuje" górnemu na 3 lub 6 dB (powyżej różnica ta się zwiększa z nachyleniem 6 dB/okt.); przy 2,6 kHz mamy najbardziej klasyczną częstotliwość podziału, wyznaczoną przez przecięcie charakterystyk głośników filtrowanych – górnego nisko-średniotonowego i wysokotonowej kopułki. Wreszcie przy 14 kHz następuje (podobno) przecięcie charakterystyki kopułki (ale "od góry" niefiltrowanej) z przetwornikiem wstęgowym (oczywiście "od dołu" filtrowanym).

W przeszłości ten właśnie podział był źródłem problemów, jako że zintegrowanie przetworników przy tak krótkich falach (fala 14 kHz ma długość 2,5 cm) jest bardzo trudne – niewielka zmiana kąta w płaszczyźnie pionowej oznacza duże przesunięcie fazy między falami od obydwu przetworników; jednak od jakiegoś czasu temat wydaje się opanowany w sposób wręcz zaskakujący, bowiem na żadnej z mierzonych charakterystyk nie widać wyraźnego osłabienia – ani przy 14 kHz, ani w okolicy.

Dzięki działaniu przetwornika wstęgowego mamy bardzo dobre rozpraszanie w płaszczyźnie poziomej (równe dojście charakterystyki z osi 30° do 15 kHz, wciąż dość wysoki poziom przy 20 kHz), chociaż w pomiarach nie widać kolosalnej różnicy w stosunku do pracy pojedynczej, wysokiej klasy kopułki (warto porównać z charakterystyką Excite 44, gdzie też zastosowano 28-mm kopułkę jedwabną). Przejście przez podział między nisko- -średniotonowym a kopułką przebiega bez poważnych zakłóceń i chociaż do ideału trochę brakuje, to widoczne pofalowania nie muszą oznaczać brzmieniowych problemów.

Chcąc zająć teoretycznie najlepszą pozycję, nie powinniśmy jednak siedzieć zbyt wysoko, bowiem wówczas pogłębia się osłabienie w okolicach 2 kHz i pojawia jeszcze jedno, wąskopasmowe przy 5 kHz (+7° – krzywa niebieska), jeżeli usiądziemy nisko (-7° – krzywa zielona), znajdziemy się w zasięgu charakterystyki podobnej, jak na osi głównej. Zgodnie z zaleceniami Dali, kolumn nie powinniśmy kierować wprost na miejsce odsłuchowe, ale pozostawić z osiami biegnącymi na zewnątrz; tłumaczy to wyeksponowanie wysokich tonów na osi głównej, najładniejsza charakterystyka pod tym względem pojawia się na osi 15°.

Niskie częstotliwości są wyraźnie wzmocnione, dzięki czemu spadek -6 dB, odniesiony do poziomu średniego, notujemy bardzo nisko – przy 30 Hz. Dali nie podaje aż tak wielu parametrów jak B&W, ale ma w zwyczaju informować o częstotliwości strojenia bas-refleksu (i to z dokładnością do 0,5 Hz; tutaj – 33,5 Hz). Nie należy z tego wyciągać żadnych wniosków co do pasma przenoszenia, więc inni producenci nie wtajemniczają nas w takie szczegóły konstrukcyjne. Jednak skoro zwyczajowo podaje się częstotliwości podziału, można też i tę...

Czułość wynosi 86 dB, co przy stwierdzonej już, łatwej impedancji jest wynikiem całkiem dobrym i pozwalającym podłączyć Rubicony 6 do szerokiej gamy wzmacniaczy.

Zobacz też:

 
 

Podstawowe dane

  • 17 000 zł

Nasza ocena

  • Wykonanie: Wśród konkurentów w swojej klasie cenowej konstrukcja najlżejsza, ale technicznie zaawansowana i estetycznie wysmakowana. W głośnikach nisko-średniotonowych układy magnetyczne SMC, hybrydowy moduł wysokotonowy, cztery atrakcyjne wersje kolorystyczne.
  • Laboratorium: Wyeksponowane niskie częstotliwości, spadek -6 dB przy 30 Hz, dobre wyrównanie zakresu średnio-wysokotonowego, tylko z niewielkimi zmianami w badanym zakresie kątów. Żadnych problemów integracji w ramach modułu wysokotonowego, ale maskownica trochę przeszkadza. Impedancja łatwa (najłatwiejsza w teście), znamionowo 4-omowa, z minimum na poziomie 4,5 Ω i niewielką zmiennością w całym pasmie. Czułość 86 dB.
  • Brzmienie: Obfity, rozciągnięty, ale i sprężysty bas; plastyczna i delikatna średnica; świeża, otwarta góra, dużo subtelnego detalu i wybrzmień. Żadnych ostrości, dużo przyjemności.
FOCAL Scala Utopia Evo

FOCAL
Scala Utopia Evo

Cena: 140 000 zł

TAGA HARMONY TAV-616F SE

TAGA HARMONY
TAV-616F SE

Cena: 3 000 zł

Q ACOUSTICS 3050

Q ACOUSTICS
3050

Cena: 3 000 zł

POLK AUDIO Signature 50

POLK AUDIO
Signature 50

Cena: 3 000 zł

 

 

Audio - wrzesień 2017

Strefa Magazynu

Audio 9/2017

Rynek audio zmienia się szybko i podąża w różnych kierunkach. Zmiany te czasami zaskakują nawet ekspertów i najbardziej doświadczone firmy, dlatego nie chcąc zostać w tyle, coraz częściej reagują one jak najszybciej.

Odbierz prezent

Zamów prenumeratę miesięcznika
Audio, a otrzymasz wybraną
przez siebie płytę z naszej kolekcji!
Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio
MELODIKA BL 30

MELODIKA
BL 30

Wygląd BL30 jest doskonale znany, i to od czasu znacznie dłuższego niż rynkowy staż tej konstrukcji. O genezie marki Mel...