Eisa 2017-2018

POLK AUDIO LSiM707

POLK AUDIO LSiM707

Zaczęliśmy od układów dwudrożnych, przeszliśmy przez trójdrożne, a solidna Opera Quinta SE mogłaby efektownie zakończyć ten test. Na scenę wchodzi jednak jeszcze jeden zawodnik... który nie tyle podbija stawkę, co spektakularnie kończy tę rozgrywkę.

Odsłuch

Kolejność alfabetyczna znowu ułożyła tę mozaikę brzmień w historię z pewną fabułą, chociaż pewnie można by dorabiać teoryjki do dowolnej kolejności. Ta, którą dorobić można tym razem, wygląda następująco: Po etapie poszukiwań, prowadzonych przez trzy pierwsze konstrukcje tego testu, etapie otwartym przez zdyscyplinowane, skupione brzmienie Amphiona, a zakończonym przez swobodne interpretacje Morela, pojawiła się Opera, która przypomniała, co to porządek i prawdziwa dynamika, a wchodzący zaraz po niej Polk postawił kropkę nad i, nie zmieniając ogólnych założeń. Dlatego niczego nie powinno nam w tym brzmieniu brakować, jeśli chodzi o sprawy podstawowe, a basu może okazać się nawet zbyt dużo - jest go więcej niż z Opery, więc szybko można dojść do wniosku, że to kolumny do dużych pomieszczeń, na co zresztą od razu wskazuje ich aparycja, a pośrednio także pochodzenie.

Bas jest obfity, rozciągnięty w obydwie strony, czyli penetrujący okolice skraju pasma, a także nachodzący na średnicę, która tym samym jest pogrubiona i ocieplona, jednak nie ma skłonności do wychodzenia w kierunku słuchacza, pozostaje w nieustannym związku z niskimi tonami. Tutaj powstał gęsty konglomerat, który ma pewną przewagę, w ten sposób brzmienie kolumn Polk LSiM707 ma coś wspólnego z Argonem7L, jednak, po pierwsze, bas Polków sięga znacznie niżej, a góra pasma jest zarazem trochę jaśniejsza, jak i łagodniejsza, mniej precyzyjna.

Polki zdecydowanie wypada skręcić w stronę miejsca odsłuchowego, jak i odsunąć od ściany - wtedy można złapać dobrą równowagę, z właściwym doświetleniem wysokich tonów, jednak w żadnej sytuacji nie grozi nam ich przejaskrawienie... czytaj: krystalicznej przejrzystości i stuprocentowej analityczności tutaj nie doświadczymy, nie spadnie na nas deszcz szczególików, odczytamy większość z nich, jednak ani uderzenia blach, ani ich wybrzmienia, ani wszelkiej maści "przeszkadzajki" nie będą przykuwać uwagi, determinować atmosfery.

 Cokół może być uzbrojony albo w kolce, albo w łaskawsze dla podłogi, gumowe nóżki.

Cokół może być uzbrojony albo w kolce, albo w łaskawsze dla podłogi, gumowe nóżki.

Może odrobinę więcej fantazji i otwartości by nie zaszkodziło, a może... profil Polków jest wyraźnie inny niż np. Paradigmów. Testowane niedawno, tylko nieco tańsze, Prestige 85F nawet nie jechały po bandzie, co wyjechały w szczere pole, aż się za nimi kurzyło - dawały czadu basem, siekły górą. Z takim przeciwnikiem nie ma sensu wchodzić w zwarcie, trzeba sposobem - zaproponować zupełnie inną estetykę, kulturę, spokój i znaleźć swojego klienta. Wspominam Paradigmy, bo sądzę, że to one, a nie jakiekolwiek kolumny z tego testu, po audiofilsku "wydelikacone" (no, może z wyjątkiem Opery), są na rynku (zwłaszcza amerykańskim) bezpośrednim konkurentem dla Polków przed obliczem klienta, który za 20 000 zł chce kupić kolumny "jak się patrzy". I zagrać nimi głośno, przynajmniej od czasu do czasu.

Przy wysokich poziomach wysterowania bas wydawał się nawet lepiej poukładany, trochę twardszy, szybszy, bardziej wyrazisty, góra sypka i selektywna, a środek... już nie gęsty i ciepły, ale konkretny i dokładny, ustawiający wokale w lekkim dystansie, bez intymności i bez agresywności. Zatem znowu komuś może zabraknąć muzykalności...

Zgoda, ulotne klimaty znajdziemy gdzie indziej, podobnie kolumny wyspecjalizowane w "szemraniu", czyli w cichym graniu. Zresztą już z wyglądu Polk LSiM707 można było wnioskować, że to maszyny do cięższych zadań. Są jak duża limuzyna, zatem proszę się nie dziwić, że na starcie głowy nie urywa, mogą też być kłopoty z parkowaniem. Poza tym wszędzie dojedziemy wygodnie.

Jak na sylwetkę kolumny, cokół nie rozstawia punktów podparcia bardzo szeroko, ale nisko położony środek ciężkości całej konstrukcji (głośniki subniskotonowe) zapewnia bezpieczną stabilność.

Jak na sylwetkę kolumny, cokół nie rozstawia punktów podparcia bardzo szeroko, ale nisko położony środek ciężkości całej konstrukcji (głośniki subniskotonowe) zapewnia bezpieczną stabilność.

Szczerość w chaosie

Moc tak dużej i rozbudowanej kolumny, bazującej na dwóch dużych głośnikach subniskotonowych, można szacować na co najmniej 100 W... Można szacować, ale producent nie informuje ani o mocy znamionowej, ani o żadnej innej (rekomendowanej mocy wzmacniacza itp.). Nie jest też podawana impedancja, a w tabelce "Audio Quality" są wymienione tylko dwa parametry: "Total Frequency Response: 20 Hz – 40 kHz" (bez podania decybelowej tolerancji) i "Sensitivity (1 watt @ 1 meter): 88 dB" (tutaj błąd polega na tym, że czułość – sensitivity – określa się przy 2,83 V, a 1 W stosuje się przy pomiarze efektywności - efficiency; 2,83 V daje 1 W tylko przy impedancji 4 Ω, a LSiM707 są 4-omowe, co wiemy już z naszych niezawodnych pod tym względem pomiarów.

Ogólnie informacje są niekompletne i przygotowane niestarannie, np. głośniki subniskotowe są "owalami 9 x 9 cali" (zamiast 9 x 6 cali), a w tabelkach wszystkich pozostałych modeli serii LSiM efektywność to... 0 dB. I nigdzie śladu mocy i impedancji znamionowej. Ale uwaga - komplet danych technicznych znajduje się na stronie polskiego dystrybutora; tutaj łyżką dziegciu jest informacja o impedancji znamionowej - deklarowana jest jako 8 omów, a naprawdę jest 4-omowa.

Rekomendowana moc wzmacniacza to 20 - 300 W, co wydaje się rozsądne. Co równie oryginalne (ale już godne pochwały), na swojej stronie Polk uruchomił coś w rodzaju forum; zarówno w sekcji "recenzje" jak i "Q&A" (pytania i odpowiedzi) można przeczytać wpisy użytkowników; że autentyczne, o tym świadczy ich treść, najwyraźniej niecenzurowana (na razie?).

Wśród pytań (na które tymczasem nie ma odpowiedzi, bo odpowiedzieć mają inni odwiedzający, a nie producent), jedno odnosi się właśnie do poruszonej wyżej kwestii: "Not listed on Spec page, are they 4 ohm, 8 ohm, or on the plate on the back of the speaker???? It will take a lot for you to make me decide to replace my RTa 12s." Warto ją odwiedzić, opinie użytkowników LSiM707 są zróżnicowane, ale wydaje się, że nie są w żaden sposób "sterowane".

Andrzej Kisiel

POLK AUDIO LSiM707

  • Moc [W] b.d.
  • Wymiary [cm]* 129 x 24 x 47
  • Typ obudowy br-d
  • Rodzaj głośników W
  • Efektywność [dB] 86
  • Impedancja (Ω)** 4
  • * Wymiary: wys./szer./gł.
  • ** W przypadku urządzeń testowanych w AUDIO wartość mierzona

Laboratorium

Skomplikowana konstrukcja LSiM707 nie odbija się jakoś szczególnie na charakterystyce impedancji; pofalowanie w zakresie średnio-wysokotonowym, będące pochodną działania filtrów, ma niewielką amplitudę, a szczyty w zakresie niskotonowym, związane z działaniem układów rezonansowych (bas-refleks), zostały zredukowane – widać tylko dolny (przy 16 Hz), natomiast po górnym pozostał tylko ślad przy 38 Hz, co najprawdopodobniej jest rezultatem działania układu linearyzującego w zwrotnicy (to by tłumaczyło, dlaczego układ znajdujący się w komorze subniskotonowych jest tak rozbudowany).

Takie "uspokojenie" impedancji w zakresie niskich częstotliwości pomaga pracować niektórym wzmacniaczom, chociaż równoległy obwód zabiera część dostarczanej mocy, co obniża poziom basu w zakresie jego działania. Wciąż widoczne lokalne minimum przy ok. 30 Hz podpowiada, jaka jest częstotliwość rezonansowa bas-refleksu (nie jest więc wcale ekstremalnie niska), minimalna wartość impedancji w całym pasmie pojawia się przy 180 Hz i wynosi 3 Ω.

LSiM707 to konstrukcja znamionowo 4-omowa, tym razem z producentem nie musimy się o to spierać, chociaż on sam nie podaje takiej wartości, ale... nie podaje żadnej. Czułość, jak na takiego Behemota, jest dość niska, wynosi 86 dB, ale to wynik wciąż "bezpieczny", a uzyskanie wysokiego poziomu ciśnienia będzie możliwe poprzez dostarczenie dużej mocy, którą LSiM707 na pewno może przyjąć (chociaż i w tej sprawie producent się nie wypowiada. Charakterystyka przetwarzania jest obiecująca.

Odstępstwo od liniowości wygląda na zaplanowane, zgodne z tendencją, którą widzimy u wielu producentów, a mającą związek z krzywymi czułości naszego słuchu (tego wątku nie będziemy rozwijać po raz n-ty). Widać więc delikatne obniżenie w zakresie 1–4 kHz, ale nawet wraz z nim, w zakresie 200 Hz – 10 kHz, utrzymujemy się w ścieżce +/-1,5 dB, i to na prawie wszystkich osiach (z wyjątkiem osi 30°).

Integracja średniotonowego z wysokotonowym została przeprowadzona idealnie, czemu przysłużyła się niewielka odległość między tymi przetwornikami (przy dłuższych falach, problematyczne przesunięcia fazowe powstają dopiero pod większymi kątami, poza badanym w płaszczyźnie pionowej zakresie +/-7°).

W najwyższej oktawie pojawia się lekkie wzmocnienie, a w całym zakresie średnio-wysokotonowym uwagę zwraca doskonałe "zachowanie" maskownicy: nie wprowadza niemal żadnych zmian, charakterystyka z maskownicą ściśle splata się z pozostałymi, dla niektórych może to być bardzo ważny szczegół – w pewnych "domowych" sytuacjach maskownice muszą być założone praktycznie przez cały czas, lub co najmniej niewygodne jest zdejmowanie ich podczas "krytycznych odsłuchów", a większość kolumn ujawnia istotne problemy wnoszone właśnie przez maskownice. LSiM7 możemy słuchać z maskownicami założonymi, bez żadnej straty.

Rozciągnięcie w zakresie niskich częstotliwości jest bardzo dobre; spadek -6 dB względem poziomu średniego odnotowujemy przy 26 Hz; charakterystyka ma dość niezwykły "szpic" przy ok. 45 Hz, na który składają się aż trzy zjawiska: silne promieniowanie z bas-refleksu, niskie filtrowanie sekcji subniskotonowej (już tutaj ma ona swoje maksimum), a także niedalekie (przy 50 Hz) podbicie na opadającej już charakterystyce głośnika niskotonowego, najwyraźniej podłączonego przez filtr 1. rzędu, który "reaguje" z jego rezonansem dając taki obraz (poszczególnych charakterystyk źródeł niskich częstotliwości nie pokazujemy, tylko wypadkową).

Producent nie podaje kompletu częstotliwości podziału, chociaż dowiadujemy się, że podział między sekcją subniskotonową a niskotonową ma miejsce przy 100 Hz, a między średniotonową a wysokotonową - przy 3 kHz. Jest jednak przecież jeszcze podział między niskotonową a średniotonową; już z naszych pomiarów wynika, że znajduje się on w okolicach 300 Hz, a więc wciąż dość nisko. Mały głośnik średniotonowy został tym samym mocno obciążony, trzymamy za niego kciuki.

 
 

Podstawowe dane

  • 19 400 zł

Nasza ocena

  • Wykonanie: Flagowiec Polk Audio, duża, skomplikowana i efektowna konstrukcja czterodrożna.
  • Laboratorium: Bardzo szerokopasmowa (-6 dB przy 26 Hz!), dobrze ułożona charakterystyka, doskonałe rozpraszanie i bezbłędna maskownica. Umiarkowana czułość 86 dB, impedancja znamionowa 4 omy.
  • Brzmienie: Masywne, gęste, obszerne, posadowione na solidnym fundamencie niskich częstotliwości, budujące bardzo dużą scenę - odpowiednie do dużych i słabo wytłumionych pomieszczeń; górna część pasma gładka i spokojna, bez iskier i błysków.
TAGA HARMONY TAV-616F SE

TAGA HARMONY
TAV-616F SE

Cena: 3 000 zł

Q ACOUSTICS 3050

Q ACOUSTICS
3050

Cena: 3 000 zł

POLK AUDIO Signature 50

POLK AUDIO
Signature 50

Cena: 3 000 zł

MONITOR AUDIO MR6

MONITOR AUDIO
MR6

Cena: 2 900 zł

 

 

Audio - lipiec - sierpień 2017

Strefa Magazynu

Audio 7-8/2017

Rynek audio zmienia się szybko i podąża w różnych kierunkach. Zmiany te czasami zaskakują nawet ekspertów i najbardziej doświadczone firmy, dlatego nie chcąc zostać w tyle, coraz częściej reagują one jak najszybciej.

Odbierz prezent

Zamów prenumeratę miesięcznika
Audio, a otrzymasz wybraną
przez siebie płytę z naszej kolekcji!
Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio
PIEGA Classic 40.2

PIEGA
Classic 40.2

Mimo że przedstawiamy w tym teście urządzenia ściśle określonego rodzaju i ceny, to każda konstrukcja jest charakterysty...