PYLON AUDIO Topaz 20

PYLON AUDIO Topaz 20

Kolumny Topaz przedstawię z wyjątkową przyjemnością. Wiedziałem to, zanim je usłyszałem, ale już zapoznałem się z ich konstrukcją. Jednak nie wystarczą do tego firmowe opisy, zdradzające niewiele tajemnic, dopiero własne spojrzenie, również do wnętrza obudowy.

Firmę Pylon już raz gościliśmy w " Audio" - ok. rok temu, testując jeden z jej najlepszych modeli Diamond 28. Debiut był bardzo udany, skupił jednak naszą uwagę na tej części oferty, którą interesuje się zdecydowana mniejszość klientów firmy.

Pylon wszedł bowiem w rolę chyba już najważniejszego polskiego producenta kolumn niskobudżetowych. Firma Pylon, jak pylon, stoi twardo na ziemi, i tym właśnie zdobyła sobie popularność i szacunek, nawet wśród audiofilów, jako że połączyła przystępne ceny z produktami nie tyle zaawansowanymi, bo na wielkie technikalia nie było tu przecież budżetu, co dobrze wyważonymi, kulturalnymi, niewpadającymi w krzykliwą komercję ani wyglądem, ani brzmieniem.

Warto też dodać, o czym wspominałem już w poprzednim teście, a co po kolejnym roku w pełni się potwierdza i robi tym większe wrażenie, że Pylon działa sprawnie; nowe produkty wprowadza w liczbie rozsądnej, ale systematycznie, i nie tylko do katalogów, ale przede wszystkim - do dużej liczby sklepów. Może być tym zaskoczony każdy, kto się przyzwyczaił, że polskie firmy audio to zwykle albo efemerydy, albo organizmy długowieczne, ale w stanie wegetacji, a czasami nawet hibernacji.

Nie założę się, że Pylon będzie się liczył za lat dziesięć, ani nawet za pięć, ale już odniósł sukces, który dobrze rokuje. Firma już udowodniła sobie i innym, że "ogarnia".

Chociaż producent opis na swojej witrynie zaczyna zdaniem "Nowa seria zestawów głośnikowych Topaz...", to nie są to konstrukcje nowe, mają już pięć lat, i prawdę mówiąc, zostały już opisane w wielu testach. Mimo to nie żałuję, że i my wzięliśmy kolumną Pylon Audio Topaz 20 na warsztat, udało nam się odkryć w nim coś, o czym nikt wcześniej nie pisał, i nie są to tylko, ewentualnie, własne wrażenia odsłuchowe.

Topazy nie są wyposażone w maskownicę; podejście bezkompromisowe akustycznie i kłopotliwe funkcjonalnie, adresowane do zdeklarowanych audiofilów. Obudowę w całości wykończono okleiną drewnopodobną, schludnie i bez fajerwerków.

Topazy nie są wyposażone w maskownicę; podejście bezkompromisowe akustycznie i kłopotliwe funkcjonalnie, adresowane do zdeklarowanych audiofilów. Obudowę w całości wykończono okleiną drewnopodobną, schludnie i bez fajerwerków.

Pylon Audio Topaz 20 z daleka wygląda dość prozaicznie, jak klasyczny układ dwudrożny, z jednym standardowej wielkości, 18-cm głośnikiem niskotonowym. Z bliska łatwo jednak dostrzeżemy nietypowy głośnik wysokotonowy - zamiast powszechnej dzisiaj kopułki pojawia się "papierzak", przetwornik z 50-mm, celulozową membraną stożkową, zawieszoną na płytkiej "fałdzie", i malutką kopułkową nakładką przeciwpyłową w centrum, o średnicy odpowiadającej 14-mm cewce.

W niektórych testach podawana jest średnica membrany 70 mm, w innych 17 mm... Symbol głośnika to TW-70 (Visaton) i może stąd te przekłamania. Pylon łatwo, ale zręcznie wybrnął z kłopotu, jaki stwarza wygląd kosza tego głośnika (kwadratowy "blaszak", nawet niepolakierowany) dodając wokół zawieszenia błyszczący pierścień, przy okazji maskujący wkręty mocujące. Wątek techniczny zastosowania tego głośnika przedstawiamy dalej.

W serii Topaz są trzy tego typu (z TW-70) konstrukcje - największe to właśnie Topazy 20 z 18-cm nisko-średniotonowym, nieco od nich mniejsze, też wolnostojące, Topazy 15 (z 14-cm nisko-średniotonowym) i podstawkowe Topazy Monitor również z 14-tką. 18-cm (a dokładnie nawet 19-cm, gdy zmierzyć całkowitą średnicę kosza), głośnik nisko-średniotonowy również pochodzi od Visatona - to model W 170 z membraną celulozową, mocno powlekaną, stąd jej błyszcząca czerń.

Pylon Audio Topaz 20 - obudowa

Obudowa jest bas-refleksem, teoretycznie klasycznym, z okrągłym otworem (i tunelem) wyprowadzonym na przedniej ściance, w połowie wysokości, ale i tutaj pojawiają się niespodzianki. Objętość obudowy (netto) to ok. 30 litrów, a ustalona częstotliwość rezonansowa - ok. 40 Hz (zgadza się z jedną z opcji rekomendowanych przez Visatona).

Jednak głośnik W 170 w zastosowanej wersji 8-omowej ma dość wysoką wartość parametru Qts, ok. 0,5 - jak na głośnik do bas-refleksu formalnie już za wysoką, ale w konstrukcjach niskobudżetowych taka kombinacja jest często stosowana (wysoki Qts jest przede wszystkim efektem "ekonomicznego", słabego układu magnetycznego) i nie ma co stawiać Topazów 20 z tego powodu pod pręgierzem - pewnie pozostałe konstrukcje tego testu są pod tym względem podobne.

Ciekawostką jest co innego: przy stosowaniu takich głośników w bas-refleksie konstruktorzy zwykle wprowadzają większe, niż przeciętnie, wytłumienie (które w określonej dawce jest potrzebne do redukcji fal stojących w obudowie, z dobrocią i bas-refleksem niemających wiele wspólnego), co tłumi rezonans bas-refleksu, ale trochę poprawia odpowiedź impulsową.

Również terminal przyłączeniowy pozostaje w audiofilskim klimacie, przypominając wykonanie tego elementu w znacznie droższych kolumnach.

Również terminal przyłączeniowy pozostaje w audiofilskim klimacie, przypominając wykonanie tego elementu w znacznie droższych kolumnach.

W kolumnach Pylon Audio Topaz 20 wytłumienia niemal w ogóle nie ma, podobno jest kawałek za głośnikiem wysokotonowym (co stwierdzono w innym teście). My głośników nie wykręcaliśmy, ale sporo zobaczyliśmy przez otwór bas-refleks (po wyjęciu tunelu, czego z kolei nie widzieli inni). Widać pod nim ukośną przegrodę; i jeszcze nie w tym największa rewelacja, tego typu zabieg mający rozproszyć fale stojące (co ważne zwłaszcza wtedy, gdy nie ma wytłumienia) występuje od czasu do czasu (chociaż rzadko jest skuteczny).

Prawdziwym odkryciem jest to, że ukośna przegroda (ustawiona pod kątem ok. 45º), biegnąca z okolicy przedniej dolnej krawędzi ku górze, do tyłu, nie łączy się z tylną ścianką, lecz pozostawia tam dużą szczelinę, w zasadzie "okno" (ok. 5 cm razy cała szerokość obudowy). W ten sposób na dole powstała komora, wraz z tym przelotem tworząca dodatkowy, wewnętrzny układ rezonansowy Helmholtza, działający jak "pułapka basowa" (odciążający głośnik, ale niewypromieniowujący energii na zewnątrz), w tym przypadku dostrojona do ok. 160 Hz (co pokazują pomiary).

Impedancja

Kolejną kwestią, zwykle komentowaną w laboratorium, ale będącą ważnym elementem topazowej układanki, jest impedancja - to jedyne w tym teście kolumny o impedancji 8 Ω; konstruktor wcale nie był na taką impedancję "skazany" przez wybór głośnika W 170, ponieważ jest on dostępny również w wersji 4-omowej (mającej nie tylko wyższą czułość i niższą dobroć, bardziej odpowiednią do bas-refleksu). Jednak impedancja 8 Ω dobrze pasuje do zarysowującego się obrazu konstrukcji w "alternatywnym", audiofilskim klimacie, trochę nawiązującej do dawnych wzorców, może dedykowanej wzmacniaczom lampowym (na pewno lekkostrawnej dla tanich amplitunerów).

Również specyficzne ustroje w (niewytłumionej) obudowie są czymś, czego inni producenci już od dawna nie próbują, może dlatego, że nie da się tego dobrze "sprzedać" (bo nie widać); dawniej z większym zaangażowaniem poszukiwano nowych rozwiązań.

Przetwornik wysokotonowy ma 50-mm, stożkową membranę, i małą nakładkę przeciwpyłową w centrum, chroniącą 14-mm cewkę. Okrągłym pierścieniem zasłonięto blaszany kosz i jego mocowanie.

Przetwornik wysokotonowy ma 50-mm, stożkową membranę, i małą nakładkę przeciwpyłową w centrum, chroniącą 14-mm cewkę. Okrągłym pierścieniem zasłonięto blaszany kosz i jego mocowanie.

Gniazdo przyłączeniowe

Kolejnymi detalami wpisującymi się w ten styl jest sposób wykonania gniazda przyłączeniowego - z jedną parą zacisków, zainstalowanych bezpośrednio w tylnej ściance, a także "bezkompromisowy" brak maskownicy (która zawsze trochę psuje charakterystyki), co dla niektórych klientów będzie już trudne do zaakceptowania, zwykle z powodów prozaicznych (dzieci, koty).

Nie byłbym też pewny, że wszystkim aż tak bardzo zaimponuje wygląd przetworników, wzorniczo słabo do siebie dopasowanych, i otworu bas-refleks pod nimi - opcja zasłonięcia przedniej ścianki byłaby jednak mile widziana. Wygląd samej obudowy w relacji do ceny zasługuje na ocenę dobrą, przy czym byłaby to ocena średnia ze staranności wykonania (bardzo dobra), samej technologii (dobra) i projektu (dostateczna), chociaż są to sfery połączone (projekt dostosowuje się do technologii, a więc do budżetu).

Wykończenie i cokół

Wszystkie ścianki oklejono folią drewnopodobną (imitującą orzech), jak na winyl bardzo ładną, jednak w takim wypadku oklejenie również frontu, od którego wyraźnie odcinają się głośniki (których nie można zakryć maskownicą), wydaje się mniej fortunne, niż wykończenie go na czarno (np. folią matową). Przednie krawędzie są zaokrąglone, ścianki przednia i tylna - "wpuszczone" między pozostałe, w tym wypadku wyjątkowo dokładnie, powierzchnia frontu niemal licuje ze wspomnianymi zaokrągleniami, dylatacje są minimalne, nigdzie nie widać krawędzi okleiny.

Cokół, odrobinę większy od podstawy samej skrzyni, jest od niej odsunięty na ok. 1 cm. W modelach Diamond widać większe zaawansowanie i lepsze materiały, ale Topaz 20, w swojej cenie, nie ma się czego wstydzić (można się tylko dziwić, ze brakuje maskownicy). Może projekt ma trochę za duże aspiracje w kierunku audiofilskiej elegancji, których w tym budżecie nie można spełnić, może tylko tak mi się wydaje, a jest efektem zupełnie prostych założeń.

Tak czy inaczej, bardzo ciekawa i oryginalna konstrukcja. I tutaj mi się nie zdaje, że jest podszyta prawdziwą pasją i poszukiwaniami realizowanymi skromnymi środkami - co godne szacunku, a nie krytyki. Żadna sztuka wymyślać cuda w high-endzie, trudniej gimnastykować się w gorsecie takiego budżetu, który zakłada cenę detaliczną poniżej 2000 zł.

Między skrzynką a cokołem pozostawiono 1-cm szczelinę, ale nic tędy nie dmucha, szczegół ten służy wyglądowi, sam cokół zresztą też.

Między skrzynką a cokołem pozostawiono 1-cm szczelinę, ale nic tędy nie dmucha, szczegół ten służy wyglądowi, sam cokół zresztą też.

PYLON AUDIO Topaz 20

  • Moc [W] 50
  • Wymiary [cm]* 93 x 21 x 25
  • Rodzaj głośników W
  • Efektywność [dB] 83
  • Impedancja (Ω)** 8
  • * Wymiary: wys./szer./gł.
  • ** W przypadku urządzeń testowanych w AUDIO wartość mierzona

Laboratorium

Na wstępie znowu pochwalę Pylona, na razie nie za wyniki, ale za rzetelne informacje w karcie katalogowej. Nawet różnica w efektywności jest relatywnie niewielka (w stosunku do szaleństw innych producentów), 3 decybele dadzą się też wyjaśnić różnymi standardami pomiaru - my przyjmujemy symulację warunków otwartej przestrzeni, ale można też przyjąć warunki półprzestrzeni i wtedy wynik będzie o 3 dB wyższy.

Szkoda tylko, że producenci nie podają standardu, do którego się stosują... Może dlatego, że większość z nich stosuje się do standardu "nie mniej niż konkurencja". Przy 8-omowej impedancji efektywność jest tożsama z czułością (2,83 V = 1 W). Wynik 83 dB może wydawać się mało porywający, ale przy 8 Ω jest zupełnie przyzwoity (przy impedancji 4 Ω, to samo napięcie 2,83 V, spowodowałoby dostarczenie dwa razy większej mocy i wzrost o 3 dB).

Pylon bardzo konserwatywnie określa moc znamionową - tylko 50 W - ale dzięki temu nie będziemy rozczarowani, ani nawet zrozpaczeni, gdy z kolumn, które miały mieć 200 W, dym poszedł już przy 100... Co do impedancji, nie ma żadnych wątpliwości: jest 8-omowa, z ok. 7-omowym minimum przy 150 Hz.

Minimum między dwoma wierzchołkami (w zakresie niskotonowym) wskazuje na częstotliwość rezonansową bas-refleksu, ustaloną przy 40 Hz. Ukształtowało to charakterystykę przetwarzania ze spadkiem -6 dB (względem poziomu średniego), przy bardzo niskich 30 Hz, a względem szczytu z okolic 70 Hz - przy 36 Hz; to wynik bardzo dobry.

Bas jest wyeksponowany i - jak wynika z parametrów głośnika - odpowiedź impulsowa nie będzie idealna, ale takie rozciągnięcie powinno wszystkich ucieszyć. Producent podaje pasmo 38 Hz - 20 kHz, bez tolerancji decybelowych. Już wiemy, że bas sięga jeszcze niżej, ale charakterystyki nie zmieścimy w ścieżce +/-3 dB; nie dlatego, by była dramatycznie pofalowana, jednak w takiej tolerancji nie utrzymają się skraje pasma - wspomniane wzmocnienie przy 70 Hz, a także ostry szpic przy 15 kHz.

Gdyby jednak zignorować te wyskoki albo przyjąć pasmo 100 Hz - 13 kHz, to możemy charakterystykę zmieścić w polu +/-2,5 dB; trzeba jeszcze tylko przymknąć oko na wąskopasmową zapadłość przy 160 Hz; najprawdopodobniej jest ona efektem działania w obudowie wewnętrznego rezonatora Helmholtza, dostrojonego do tej częstotliwości, w celu "wyłapywania" fali stojącej (obudowa jest niemal zupełnie niewytłumiona). Producent nie podaje częstotliwości podziału, ale wiele wskazuje na to, że leży ona dość wysoko, przy ok. 4 kHz.

Rozchodzenie się charakterystyk mierzonych na różnych osiach jest jednak niewielkie, poniżej 4 kHz nieco wyższy poziom (niż na osi głównej) pojawia się pod kątem +7o (do góry), a powyżej 4 kHz - pod kątem -7O (w dół). W sumie najlepiej zbilansowana jest charakterystyka na osi głównej, co oczywiście jest sytuacją pożądaną.

Interesująca jest charakterystyka samego przetwornika wysokotonowego: papierowy stożek silnie rezonuje przy 15 kHz, powyżej następuje już szybki spadek, ale przy 20 kHz, względem poziomu średniego, jest to wciąż umiarkowane 6 dB. Zaskakująco dobre jest rozpraszanie w zakresie kątów do 15O, dopiero pod kątem 30O charakterystyka "odpada" już wyraźnie. W ten sposób 5-cm "papierzak", przynajmniej w pomiarach, ani nie udowadnia przewagi nad popularnymi kopułkami wysokotonowymi, ani nie sprowadza katastrofy.

Konstrukcja nie jest wyposażona w maskownicę, jak można sądzić - z powodów pryncypialnych, a nie budżetowych, jednak nie wydaje się, aby jej dołożenie, o ile umiejętne, musiało wyraźnie zwiększyć nierównomierności, które widzimy w zakresie wysokotonowym. Dobór głośników jest specyficzny, nie są to przetworniki najwyższej klasy, ale ich połączenie zostało przeprowadzone umiejętnie.

 
 

Podstawowe dane

  • 1 800 zł

Nasza ocena

  • Wykonanie: Układ dwudrożny z kilkoma smaczkami - "papierowy" głośnik wysokotonowy, obudowa niewytłumiona, z wewnętrznym (anty)rezonatorem. Wygląd skromny, brak maskownicy.
  • Laboratorium: Ze ścieżki +/-3 dB wychodzi tylko szpic przy 15 kHz (okrzyk radości papierowego tweetera, że ktoś sobie o nim przypomniał?), również bas lekko podniesiony i nisko rozciągnięty (-6 dB przy 30 Hz), tylko niewielkie różnice pomiędzy różnymi osiami. Czułość umiarkowana, 83 dB, ale najprawdziwsza, 8-omowa impedancja znamionowa.
  • Brzmienie: Soczysty bas, plastyczny środek, zupełnie poprawna góra; całość żywa i dźwięczna, ale bez przejaskrawień.
DALI Zensor 1 AX

DALI
Zensor 1 AX

Cena: 3 000 zł

Q ACOUSTICS Concept 500

Q ACOUSTICS
Concept 500

Cena: 18 000 zł

WILSON Raptor 5

WILSON
Raptor 5

Cena: 1 800 zł

MELODIKA BL 30

MELODIKA
BL 30

Cena: 1 900 zł

 

 

Audio - lipiec - sierpień 2017

Strefa Magazynu

Audio 7-8/2017

Rynek audio zmienia się szybko i podąża w różnych kierunkach. Zmiany te czasami zaskakują nawet ekspertów i najbardziej doświadczone firmy, dlatego nie chcąc zostać w tyle, coraz częściej reagują one jak najszybciej.

Odbierz prezent

Zamów prenumeratę miesięcznika
Audio, a otrzymasz wybraną
przez siebie płytę z naszej kolekcji!
Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio
PIEGA Classic 40.2

PIEGA
Classic 40.2

Mimo że przedstawiamy w tym teście urządzenia ściśle określonego rodzaju i ceny, to każda konstrukcja jest charakterysty...