FOCAL CHORUS 836V

FOCAL CHORUS 836V

Wielka gama nowych Chorusów składa się z dwóch linii - 700V i 800V. Obydwie posługują się podobnymi technologiami głośnikowymi i dzielą wspólną koncepcję wzorniczą, a najważniejsze różnice dotyczą bardziej luksusowego w droższych 800V sposobu wykończenia obudowy, i zastosowania w kolumnach wolnostojących tej linii specjalnego cokołu, będącego częścią rozwiązania akustycznego o nazwie Powerflow.

Ale i ten element konstrukcji pełni ważną rolę estetyczną, a Focal nie ukrywa, że przy opracowywaniu nowych Chorusów design został postawiony bardzo wysoko na liście priorytetów. Zaangażowanie plastyków do projektowania kolumn musi rodzić konflikty z inżynierami patrzącymi na urządzenie pod kątem właściwości akustycznych, ale w dzisiejszych czasach estetycznego hedonizmu, inżynierowie ci niestety stracili by pracę, a firma klientów, gdyby nie pozwoliła zabrać głosu designerom. Gustlik powiedział Czereśniakowi: Kostucha cię skosi, zanim ją zobaczysz. Niestety, z kolumnami jest odwrotnie. Nawet najlepsze brzmienie nie skosi klienta, zanim ich nie zobaczy, co oznacza, że pierwsze wrażenie jest wizualne, a nie brzmieniowe, a pierwsze wrażenie jest najważniejsze.

Odważne wzornictwo

Nowe Chorusy 836V to przykład nowoczesnego, odważnego, ale konsekwentnego wzornictwa, a w nim dominacji ostrych krawędzi. Już nie tylko naturalne krawędzie obudowy pozostają ostre, ale wręcz generuje się kolejne - jak w górnej części maskownicy, która swoim wycięciem odsłania głośnik wysokotonowy. Takie odsłonięcie wcale nie musi być korzystne - bo właśnie krawędzie wystające przed powierzchnię przedniej ścianki mogą wywołać najwięcej odbić. Dywagacji na ten temat nie musimy tutaj kontynuować, bo nasze laboratorium sprawę tę sprawdzi.

Nie mniej ważny od wielkości i kształtów jest temat sposobu wykończenia powierzchni, materiałów i kolorów. Chorusów nie można podziwiać za obecność naturalnych oklein, ale w ramach kosztowych ograniczeń, a stąd wyboru oklein sztucznych, decyzje producenta były kapitalne. Co ciekawe, dla klienta dostępne są tylko dwa... Ale jakie ładne!

A imiona ich Moka i Ebony...

Nazywają się Moka i Ebony, obydwa są ciemne, do pewnego stopnia imitują orzech, ale z gęsto prążkowanym rysunkiem. To najładniejsze "winyle", jakie dotąd widziałem. Doskonale imitują fornir i prezentują się bardzo nowocześnie. Chorus 836V to typowy układ trójdrożny - typowy pod względem sposobu działania zwrotnicy. Ale nie można powiedzieć, że 836V jest "klasycznym" układem trójdrożnym w potocznym rozumieniu tego słowa, bo jest zdecydowanie przykładem nowoczesnej inkarnacji tego znanego od lat rozwiązania.

Zwielokrotnianie mniejszych głośników niskotonowych zamiast stosowania jednego dużego też nie jest zupełnie nową ideą, ale w przypadku Chorusów 836V mamy nie dwa, co jest powszechną praktyką (Cabasse Java, Triangle Celius), ale jeszcze więcej - trzy głośniki niskotonowe. Wrażenie siły i kumulacji potęguje głośnik średniotonowy, mają- cy taką samą średnicę, i osadzony bezpośrednio ponad najwyżej położonym głośnikiem niskotonowym, mamy więc obrazek z czterema 18-cm głośnikami siedzącymi jeden obok drugiego - wygląda to potężnie i zarazem całkiem zgrabnie, bo system i obudowa zyskują na smukłości.

Trzy 18-cm głośniki niskotonowe mają taką samą całkowitą powierzchnię drgającą, jak jeden głośnik 30-cm, ale inne parametry mogą różnić te dwa alternatywne rozwiązania. Mniejsze głośniki mają najczęściej mniejszą liniową / maksymalną amplitudę niż większe - co znaczy, że nawet przy takiej samej powierzchni drgającej, przesuwana w jednym cyklu masa powietrza (wychylenie objętościowe) jednak nie będzie taka sama. Z drugiej strony, o ile dobry duży głośnik niskotonowy ma - typowo - 52-mm (dwucalową) cewką drgającą, to z trzema 38-mm (półtoracalowymi) cewkami w 18-cm głośnikach Chorusa 836V mamy większą powierzchnię dla wydzielania ciepła.

Wszystkie trzy głośniki niskotonowe w Chorusie 836V pracują w tej samej komorze - basrefleks, a jakże. Ale system, poprzez układ otworów, jest dość nietypowy, a producent chce tej nietypowości nadać znaczenie nadzwyczajności. Faktycznie, po raz pierwszy widzę otwory zainstalowane zarówno na przedniej ściance, jak i w dolnej.

Mniejsze porty, o średnicach 4,5-cm, ulokowano w dolnej części frontu, a jeden większy, 6-cm, dmucha w dół, i jak zwykle w takiej sytuacji, energia przezeń promieniowana może się rozprzestrzenić dzięki specjalnemu cokołowi, z którego wystają ku górze 3,5-cm wysokości nogi, unoszące obudowę do góry. Cokół jest bardzo efektowny, jego powierzchnia nie jest gładka, ale przedstawia sobą naturalne nierównomierności nieokrzesanego odlewu. Masywne kolce są regulowane od góry - w narożach cokołu mamy więc duże stalowe pokrętła. I ładnie, i praktycznie.

Wprowadzenie więcej niż jednego otworu, nawet na różnych ściankach, nawet przy różnych średnicach i długościach tuneli, nie może efektywnie różnicować częstotliwości rezonansowej bas-refleksu - jak długo mamy jedną komorę, tak długo mamy jeden podstawowy rezonans obudowy, określony przez jej objętość, całkowitą masę powietrza w tunelach i całkowitą powierzchnię tuneli. Szczegółowe wzory innym razem.

Focal o basie

Tyle teoria, jednak znane są opinie konstruktorów, wedle których położenie otworu ma zasadniczy wpływ na "charakter" basu, chociaż opinie te nie składają się na jasny obraz sytuacji. Focal argumentuje, że bas-refleks wyprowadzony do przodu daje lepsze uderzenie, podczas gdy promieniujący w dół dostarcza bas niższy... Co prawda port promieniujący w dół znajduje się nieco bliżej tylnej ściany pomieszczenia, i odbicia pochodzące stamtąd mogą zwiększyć ciśnienie najniższych częstotliwości - jak w sytuacji, gdy cała kolumna zostaje ustawiona bliżej tylnej ściany. Ale "promieniujący do przodu" nie oznacza, że fale niskich częstotliwości zostają tak ukierunkowane - będą one promieniowane dookólnie.

Membrany głośników niskotonowego i średniotonowego przygotowane są z Poliglassu - celulozy wzmocnionej krzemowymi mikrokulkami. To jeden z oryginalnych focalowskich patentów na membranę, wprowadzony prawie dwadzieścia lat temu. Podczas gdy nawet później opracowane, i przez pewien czas "sztandarowe" technologie, takie jak Polikewlar czy Tioxid zostały już wycofane, stary dobry Poliglass wciąż nam służy. Ale zaawansowany głośnik średniotonowy nie może być dokładnie taki sam, jak niskotonowy.

Mamy więc sporo różnic między nimi, zaczynając od centrum membrany - niskotonowe z dużymi nakładkami przeciwpyłowymi, które zwiększają ich sztywność, średniotonowy z mniejszą, dla utrzymania jak najniższej masy. średniotonowemu wystarczył układ magnetyczny o średnicy 8,5-cm, niskotonowe są wyposażone w magnesy o średnicy 10-cm. Ale średniotonowy ma mniejszą cewkę - krótszą i o średnicy 25mm. Głośnik średniotonowy ma swoją własną komorę, przegroda go wydzielająca jest ustawiona pod kątem, co przyczyni się do redukcji fal stojących. Kolejne dwa wzmocnienia - wieńce, tym razem ustawione już poziomo, znajdują się po- Ciężki odlewany cokół daje wiele korzyści: solidną podstawę, regulowane kolce, możliwość promieniowania basrefleksu z dolnej ścianki, architektoniczną elegancję. między głośnikami niskotonowymi.

Focal słynie ze swoich oryginalnych przetworników i jest dumny z samodzielnie opracowanych membran, wśród których najlepiej rozpoznawalną jest wysokotonowa kopułka - nie wypukła, ale wklęsła. Koncepcja ta jest tak utrwalona i jednocześnie wyróżniająca francuską firmę, że tylko jakaś pożoga głośnikowej rewolucji mogłaby ją usunąć z kolumn Focala. Jednak sam materiał, z jakiego jest wykonywana, świętości ą już nie jest, ale daje pole do popisu dla kolejnych udoskonaleń, kolejnych generacji. Aktualna seria Chorus - zarówno w ramach 700V, jak i 800V - demonstruje najnowszą wersję nazwan ą TNV, będącą następcą tweetera TNC, stosowanego w poprzedniej serii Chorus S.

Focal Chorus 836V - kopułkowy stop na medal

Tak jak wcześniej, kopułkę wykonano ze stopu aluminiowo- magnezowego, i jak z dumą oświadcza Focal, jest to stop o właściwościach niedalekich do referencyjnego pod względem akustycznym berylu. A o właściwościach ekonomicznych, oczywiście, o wiele korzystniejszych, niż bardzo drogi, bo technologicznie trudny, Mr. Be. Wersja TNV została jednak poprawiona względem TNV w obrębie neodymowego magnesu i zawieszenia, co znacznie zredukowało zniekształcenia. To złe nowiny dla posiadaczy kolumn poprzedniej serii Chorus S. Jak widać, zbieżności z Berylem w zakresie cech samego materiału kopułki niczego jeszcze nie gwarantują - głośnik to nie tylko membrana.

Zwrotnica składa się filtrów 2. rzędu (pod względem charakterystyk "elektrycznych") we wszystkich sekcjach, w zwrotnicy trójdrożnej mamy więc w sumie cztery cewki (tylko jedna powietrza - a skoro tak, to oczywiście w filtrze wysokotonowego), cztery kondensatory (tylko jedna foliowa - więc ponownie dla wysokotonowego); jakość komponentów zwrotnicy nie jest porywająca, cały układ udało się zmieścić na płytce przymocowanej do terminalu przyłączeniowego. Zaciski są duże i wygodne, i zapraszają do użycia pojedynczego okablowania.

Odsłuch

W ciągu ostatnich miesięcy przetestowaliśmy 10 kolumn wolnostojących w okolicach 8000zł, a wśród nich tutaj przedstawiane trzy francuskie bestie. Różniły się między sobą, ale i miały cechy wspólne. Dynamika i bas zawsze były priorytetowe, neutralność wydawała się mniej ważna. Nic specjalnie nowego - francuskie głośniki zawsze miały swój "zapaszek". Nie przez przypadek stosowane są w nich inne typy głośników wysokotonowych, niż gdzie indziej najczęściej spotykane kopułki. W przypadku Chorusa 836V nie oznacza to jednak, że wysokie tony są przejaskrawione lub wyostrzone, ale też na pewno nie są jedwabiście delikatne.

Ogólne wrażenie to duża skala swobodnego, detalicznego, jednak nie klinicznego dźwięku. Mocno artykułowanego, ekspresyjnego, ale nie ekstremalnie analitycznego - krawędzie dźwięków nie są wyeksponowane, ale całe ich obrazy pokazują się czysto i z dobrą plastycznością. Niektórzy audiofile może będą wspominać "stare, dobre JM-laby", szybkie i precyzyjne. Chorus 836V nie jest jednoznacznie tego typu, więc nie należy się obawiać dźwięku zbyt agresywnego i pozbawionego "ciała". Chorus Ale 836V nie stoi też w opozycji do takiej charakterystyki - gra żywo, bezpośrednio, bez pruderii, z pewną dawką "rozdzwonienia" gdzieś w podzakresie wyższej średnicy.

Wysokie tony są nasycone, czyste i gładkie, i skutecznie współuczestniczą w tworzeniu swobodnej i dokładnej sceny; chociaż otwarcie na najwyższe częstotliwości, i stąd poczucie świeżości, nie jest tak wybitne, jak z Dynaudio Focus 220 czy Dali Mentor 6 (duńskie "ośmiotysięczniki" sprzed dwóch miesięcy), to ograniczenie takie, jakie narzuca Chorus 836V, nie rodzi dyskomfortu. Focale grają z pasją w całym pasmie - bas jest silny i wypełniony, nie suchy ani nie "kopiący", i wgląd w każdy dźwięk nie jest w tym wydaniu najważniejszy, ale dobre zróżnicowanie i podstawowa kontrola są utrzymane.

Wokale są kompetentne, wolne od mocnych podbarwień, natarczywości, i wyraźnego podgrzania w dolnym zakresie, ale są dobrze wypełnione, co właściwie równoważy lekki chłodny powiew ze strony wyższych rejestrów. Pierwszy plan jest komunikatywny i otwarty. Chorusy 836V nie są purystycznie liniowe i neutralne, ale i tak znacznie spokojniej wyważone niż Java; przy tym wciąż nieskompresowane, swobodne, zdolne do odwzorowania zarówno subtelności, złożonych materiałów, jak i prostych kawałków wymagających jednak podkręcenia gałki wzmocnienia. Wrażenie "dużego dźwięku" i obszernej sceny, rozciągniętej efektownie, bo dość wysoko, płynie po części z faktu, że sam głośnik wysokotonowy znajduje się wyżej niż zwykle. Ostatnie słowo w moich notatkach brzmiało: "przyjemnie". A to wiele znaczy, zwłaszcza gdy mamy do czynienia z kolumnami francuskimi, które zwykle do grzecznych nie należą.

 

FOCAL CHORUS 836V

  • Produkowany Tak
  • Moc [W] 40-300
  • Wymiary [cm]* 111,5x28x37,5
  • Typ obudowy br-p/d
  • Rodzaj głośników W
  • Efektywność [dB] 92
  • Impedancja (Ω)** 4
  • * Wymiary: wys./szer./gł.
  • ** W przypadku urządzeń testowanych w AUDIO wartość mierzona

Laboratorium

Z katalogu dowiemy się, że impedancja nominalna to 8 omów, a minimalna - 2,9 oma. Spójrzmy na rys. 1., a na pewno potwierdzimy to drugie - 2,9 oma widzimy przy ok. 100Hz. Ale w takim razie, raczej zdecydowalibyśmy się określić impedancję znamionową jako 4-omową.

Charakterystyka przetwarzania (rys. 2) nie jest płaska, ale taki kształt zdarza się widzieć często - niskie i wysokie częstotliwości są lekko wyeksponowane, przejście między środkiem a górą delikatnie obniżone. Jednak energia w okolicach 5kHz może wywołać żywość brzmienia, chociaż powyżej 10kHz charakterystyka powoli opada, aby przy 20kHz "pikować" - to typowe zachowanie jednocalowej kopułki metalowej.

Główna oś pomiaru została ustalona na poziomie 100cm. Na tej wysokości zmierzyliśmy więc również charakterystyki dla osi 15O i 30O (rys. 3). Sytuacja nawet się poprawia - charakterystyka zmniejsza uwypuklenie w okolicach 5kHz, w najwyższej oktawie również nieco opada, ale wcale nie dramatycznie - ogólne zrównoważenie wydaje się lepsze, zwłaszcza na osi 30O. Wiele kolumn jest strojonych dla uzyskania najlepszej charakterystyki i brzmienia pod lekkim kątem, a nie na osi głównej - i Chorus 836V do nich właśnie należy. Na wprost, ale na wysokości 10 cm niższej, mamy wyraźne osłabienie przy ok. 3kHz. Ale jeżeli usiądziemy wyżej, charakterystyka nie zmieni się zasadniczo (rys. 4).

Maskownica wpływa na charakterystykę w kilku punktach pomiędzy 3 kHz i 8kHz (rys. 5), ale nie wygląda to tak groźnie, jak mogliśmy się obawiać patrząc na krawędzie wokół wysokotonowego. Rys. 6 pokazuje charakterystyki głośników niskotonowych (zsumowane), otworów (zsumowane), średniotonowego i wypadkową charakterystykę całego systemu. Bas-refleks jest dostrojony do 40Hz, kształt charakterystyki ciśnienia z otworów jest bardzo ładny - ma wyraźny, ale nie wyostrzony wierzchołek, położony blisko częstotliwości rezonansowej układu. Takie strojenie powinno zapewnić dobre zachowania impulsowe, spadek - 6dB jest bliski 40Hz, w stosunku do średniego poziomu z całego pasma.

Focal rekomenduje wzmacniacze od 40 do 300W. Z efektywnością 92dB ktoś pomyśli o zastosowaniu niskiej mocy wzmacniaczy lampowych, ale powinien wziąć pod uwagę niską impedancję. Z kolei potężny wzmacniacz wraz z taką efektywnością. Focal nie przesadza, rekomendując Chorusa 836V do bardzo dużych pomieszczeń.

 
 

Podstawowe dane

  • 8 000 zł Cena

Nasza ocena

  • Wykonanie: Doskonały, dopracowany w najdrobniejszych szczegółach projekt wzorniczy. Bardzo ładne kolory oklein. Przetworniki – dobre.
  • Laboratorium: Lekko wyeksponowane niskie i wysokie tony, równo prowadzony ośrodek pasma. Wysoka efektywność, wymagająca impedancja.
  • Brzmienie: Dźwięczne, nasycone, swobodne, detaliczne, ale bez nacisku na analityczność. Wysoko rozłożona scena dźwiękowa. Duża skala, duża frajda.
DALI Opticon 6

DALI
Opticon 6

Firma Canton była już potęgą, kiedy powstała marka Dali. Dzisiaj są to równorzędni konkurenci, i nawet jeżeli Canton wci...

SONUS FABER Lilium

SONUS FABER
Lilium

Cena: 250 000 zł

AVANTGARDE ACOUSTIC Duo XD

AVANTGARDE ACOUSTIC
Duo XD

Cena: 120 000 zł

SONUS FABER Chameleon T

SONUS FABER
Chameleon T

Cena: 10 000 zł

Audio - grudzień 2016

Strefa Magazynu

Audio 12/2016

Rynek audio zmienia się szybko i podąża w różnych kierunkach. Zmiany te czasami zaskakują nawet ekspertów i najbardziej doświadczone firmy, dlatego nie chcąc zostać w tyle, coraz częściej reagują one jak najszybciej.

Odbierz prezent

Zamów prenumeratę miesięcznika
Audio, a otrzymasz wybraną
przez siebie płytę z naszej kolekcji!
Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio