ADAM AUDIO TENSOR ALPHA

ADAM AUDIO TENSOR ALPHA
Adama aktywny napinacz alpha

Na głośnikowym Panteonie nie brak bogów i herosów. Ich siły, możliwości i dokonania są wspaniałe i wiekopomne, a każdy ma swój charakter, szczególne talenty i upodobania - jak antyczni greccy bogowie. Mają też więc pewne słabości… co znamienne, większość zachowuje zastanawiająco bierną postawę…

Jednym z nielicznych wyjątków jest Adam Tensor Alpha. Jego zaawansowanie, bezkompromisowość oraz wyjątkowość można omawiać na wielu płaszczyznach i tego nie omieszkamy zrobić. Zacznijmy jednak od szczególnie wyróżniającej go cechy, jaką jest aktywność. Adam Tensor Alpha nie jest więc tylko klasycznym zespołem głośnikowym, lecz urządzeniem wzmacniającogłośnikowym, wyposażonym w komplet końcówek mocy przypisanych poszczególnym sekcjom, przetwarzającym wyodrębnione zakresy częstotliwości.

Tensor, w której Alpha jest rzeczywistym osobnikiem alfa - konstrukcją największą i przewodzącą, to referencyjna seria firmy Adam, która drugą nogą stoi na rynku profesjonalnych zespołów głośnikowych. Tam konstrukcje aktywne są bardzo modne, a uczciwe mówiąc - docenione i od lat oczywiste. Dlatego też przy projektowaniu superkolumn dla najbardziej wymagających audiofilów, nawet wiedząc o sceptycyzmie, jaki panuje tutaj wobec tego typu konstrukcji, ADAM nie mógł sobie darować i porzucić koncepcji, którą uważa za uniwersalnie słuszną. Wyszedł trochę naprzeciw wymogom rynku, ale też postawił na swoim: wszystkie Tensory występują w dwóch wersjach - w pełni aktywnej (wzmacniacze dla wszystkich sekcji) i tzw. półaktywnej - ze wzmacniaczem tylko dla sekcji niskotonowej (ale wymagającej najwięcej mocy). W teście występuje wersja w pełni aktywna, a więc taka, jaką producent promuje z największym przekonaniem.

Rozdrapywanie wielodrożności

Najczęściej spotykane układy - dwudrożne, dwuipółdrożne i trójdrożne - nie muszą udowadniać swojej racjonalności; znane są podstawowe warunki i zasady ich tworzenia. Układy czterodrożne są znacznie rzadsze, z definicji niekonwencjonalne, są też najczęściej bardzo indywidualnymi przypadkami. Niewiele jest podobnych do siebie kolumn czterodrożnych, bowiem zwykle ich rozbudowana aranżacja jest pochodną zastosowania nietypowych przetworników - przynajmniej niektórych. Dlatego praktycznie każda kolumna czterodrożna ciekawym obiektem badań, a jednocześnie musi udowodnić konieczność zastosowania takiego układu. O ile w przypadku prostszych układów możemy przyjąć domniemanie niewinności to, w czterodrożnych ciężar dowodu spoczywa na nich samych…

Samo dążenie do zbudowania kolumn o szerokim pasmie, niskich zniekształceniach, wysokiej mocy i efektywności, wszystkiego jeszcze nie tłumaczy. Znamy bowiem wiele konstrukcji trójdrożnych, osiągających wyżyłowane parametry i doskonałe brzmienie. Jest więc w konstrukcjach czterodrożnych czasami trochę efekciarstwa i masochizmu, rozwiązywania problemów, które się najpierw stworzyło, trochę jak przez strażaka- iromana…

Najważniejsze, żeby pożar ugasić, ale chcemy rozpoznać, co lub kto go wywołał, czy kolejna, czwarta droga wymyślona na siłę, czy można by się jej pozbyć bez żadnej straty, a nawet z zyskiem wynikającym z uproszczenia zwrotnicy. Bo abstrakcyjnym ideałem jest kolumna jednodrożna, bez żadnych filtrów, częstotliwości podziału itp. Koncepcja minimalizmu niektórych przekonuje do tego stopnia, że gotowi są akceptować daleko kompromisy, byle słuchać jednego głośnika tzw. szerokopasmowego, ale przecież niezdolnego do przetwarzania całego pasma z dobrą jakością. Taka ideowość jest podobnie nieracjonalna ja pęd innych konstruktorów (zwykle amatorów) poszatkowania pasma na jak najwięcej podzakresów.

Wprowadzenie kolejnego głośnika, a tym bardziej kolejnej sekcji i częstotliwości podziału, po prostu musi się opłacać z akustycznego punktu widzenia. Zawsze wiążą się z tym pewne problemy, zamian musimy mieć wyraźne korzyści. Do analizy każdego układu czterodrożnego można przyjąć różne punkty widzenia. W przypadku Tensora Alpha rozwój sytuacji determinują dwa fakty: zastosowanie bardzo dużych 33-cm głośników niskotonowych i średniotonowego głośnika wstęgowego (ostatecznie dwóch). Praprzyczyną wprowadzenia takich średniotonowych jest utrwalone w tradycji ADAM-a używanie wstęgowych wysokotonowych - uznanych przez firmę za lepsze od wszelkich kopułek. Firmy, które promują wstęgowe głośniki wysokotonowe, o ile tylko potrafią, zwykle robią krok alej i rozszerzają zakres zastosowania tej technologii w kierunku średnich częstotliwości.

Wydaje się to logiczne, choć podobne próby lansowania kopułek średniotonowych nie skończyły się ich triumfem - należą do egzotyki równie rzadkiej jak średniotonowe wstążki, a jednocześnie kopułki wysokotonowe są przecież najszerzej stosowane. Tak czy inaczej, ADAM chce zademonstrować zalety średniotonowych wstęgowych również w konstrukcji flagowej. I tego nie da się już pogodzić z układem trójdrożnym i użyciem bardzo dużych niskotonowych, gdyż te ze swojej natury nie są zdolne do prawidłowego przetwarzania częstotliwości powyżej ok. 500 Hz, a średniotonowe wstążki są zbyt delikatne, aby zejść poniżej 1 kHz. Ostatecznie więc to bardziej wstęgowy średniotonowy jest "winien" temu, że trzeba wprowadzić kolejny głośnik, gdyż nie potrafi w pełni wypełnić swojej roli średniotonowego - jest przetwornikiem "górno- średniotonowym".

Podobny problem mają właśnie kopułki średniotonowe; może on zostać rozwiązany w ramach układu trójdrożnego, jeżeli z pomocą przyjdzie głośnik niskotonowy, który będzie zdolny do przetwarzania nie tylko basu, ale i dolnego zakresu średnich częstotliwości. Nie jest jednak do tego zdolny głośnik 13-calowy, ani też 11-calowy (w modelu Tensor Beta, który też jest czterodrożny), a dopiero 9-calowy, w trójdrożnych Gamma.

Taki też głośnik wypełnia lukę pomiędzy 13-calowym subniskotonowym a średniotonową wstążką w Alfie. Niemal równie dobrze mógłby to być głośnik 7-calowy, który pojawia się pomiędzy 11-calowym niskotonowym z taką samą wstęgową średnicą w modelu Beta, mając na uwadze, że cała sekcja średniotonowa została w kolumnie Adam Tensor Alpha zdublowana poprzez zastosowanie układu symetrycznego i uzyskuje przez to dużą moc. Skoro jednak 9-calowy radzi sobie z dolnym środkiem, to korzyść z jego zastosowania polega na możliwości przesuwania w dół pierwszej częstotliwości podziału. Jak wynika z naszych pomiarów, nie jest ona jednak bardzo niska, leży w okolicach 150 Hz (chociaż producent w pewnym miejscu wspomina, że głośniki 9-calowe pracują od 85 Hz).

Można też zauważyć, że chociaż w modelu Beta 7-calowemu nisko-średniotonowemu towarzyszy średniotonowy wstęgowy, to w najmniejszym monitorze Epsilon możliwe okazało się bezpośrednie połączenie 7-calowego nisko-średniotonowego ze wstęgowym wysokotonowym. Jest jednak bardzo prawdopodobne, że częstotliwość podziału jest tu niższa niż przy łączeniu wstążek średniotonowej i wysokotonowej, co jednak nie ogranicza mocy zespołu bardziej, niż ogranicza ją moc pojedynczego 7-calowego głośnika nisko-średniotonowego; gdyby jednak takie rozwiązanie wprowadzić w większych kolumnach, to obciążenie głośnika wysokotonowego niską częstotliwością podziału stałoby się wąskim gardłem dla możliwości całego zespołu.

Konfiguracja d`Appolito, która jest mocnym punktem konstrukcji Alpha, również tłumaczy obecność średniotonowych wstęgowych - dzięki umiarkowanym wymiarom ich centra akustyczne znajdują się bliżej siebie, niż mogłyby się znaleźć centra głośników 7-calowych. Jest to ważne dla dobrych charakterystyk kierunkowych. Z kolei spowodowane ich obecnością większe rozsunięcie głośników 9-calowych nie jest już krytyczne ze względu na ograniczenie zakresu ich pracy niższą częstotliwością podziału. Producent podaje nawet, że to układ pięciodrożny, chociaż nie wyjaśnia, gdzie ta piąta droga. Cztery zupełnie wystarczą.

Aktywne stado

W serii Tensor przygotowano - sukcesywnie, bo historia zaczęła się od konstrukcji największych - trzy modele wolnostojące, dwa podstawkowe, centralny i subwoofer. Jej skład jest zatem dość standardowy, chociaż poszczególne pozycje już nie są banalne. Nie tylko z powodu aktywności lub półaktywności. Mamy do czynienia z serią referencyjną, więc kolumny muszą już na pierwszy rzut oka wyglądać ambitnie i atrakcyjnie, a nie tylko chować w swoich obudowach wzmacniacze.

Kolejną ciekawostką są więc wstęgowe głośniki średniotonowe, występujące w większości konstrukcji obok wstęgowych wysokotonowych; wypada jednak zaznaczyć, że podobne przetworniki spotkamy także w modelach tańszych serii Adama. Nigdzie indziej poza serią Tensor nie pojawiają się konstrukcje modułowe i układy czterodrożne, a takie są tutaj dwa - flagowe Alpha i mniejsze Beta. Beta w sekcji średnio-wysokotonowej opiera się na takich samych typach głośników jak Alpha, ale nie jest już rozwinięta do formy symetrycznej, natomiast w sekcji niskotonowej zachowuje dwa głośniki (jeden z przodu, drugi z tyłu), lecz są one mniejsze - nie 13- lecz 11-calowe.

Mimo takich "kompromisów" wciąż potężna Beta (77 kg masy i 128 cm wysokości) mogłaby uchodzić za konstrukcję referencyjną, gdyby nie pomysł na Alphę… Najmniejsza z wolnostojących - Gamma - wciąż ma dwa głośniki niskotonowe, ale już "tylko" 9-calowe, w obudowie nie podzielonej na moduły; bezpośrednio powyżej frontowego woofera znajduje się wstęgowy średniotonowy, dlatego też w tym przypadku przedni głośnik niskotonowy staje się nisko-średniotonowym, jako że średniotonowa wstążka zaczyna przetwarzanie od ok. 1 kHz; w związku z tym być może tylny niskotonowy jest niżej filtrowany, ale producent nie podaje częstotliwości podziału w przypadku żadnej konstrukcji. Większa z podstawkowych, Delta, ma na froncie ten sam zespół głośników, w takim samym układzie, jaki widzimy na froncie Gammy, ale bez głośnika niskotonowego z tyłu; nawet bez niego, jak na konstrukcję podstawkową, Delta jest wyjątkowo wyrośnięta.

Najbardziej konwencjonalny, o ile można tak powiedzieć w kontekście niesłabnącej aktywności, jest monitor Epsilon - wciąż duży i ciężki, lecz już dwudrożny, z 7-calowym nisko-średniotonowym i wysokotonową wstążką - jedyny raz bez pomocy wstążki średniotonowej. Ma ją ponownie Center, ze wstążką wysokotonową powyżej i dwoma 7-calowymi niskotonowymi po bokach, dzięki czemu mogą zostać osiągnięte dobre charakterystyki kierunkowe w płaszczyźnie poziomej (gdyby boczne głośniki dochodziły do wysokiej częstotliwości podziału ze wstążką wysokotonową, byłoby pod tym względem znacznie gorzej). Subwoofer SW393 jest godny tego towarzystwa, chociaż trudno mu będzie przelicytować parę Tensorów Alpha - operuje jednym 15-calowym głośnikiem, napędzanym przez 1000-watowy wzmacniacz. Wszystkie modele dostępne są w trzech wersjach wykończenia: błyszczącej czarnej, błyszczącej srebrnej i błyszczącej czarno- srebrnej - ze srebrnym frontem i czarnymi pozostałymi powierzchniami.

Wielu firmom wystarczyłoby mieć w roli flagowca coś równie ambitnego, jak Beta, nie mówiąc o wielkich Alpha. Fima Adam nie poprzestała nawet na Alpha, pozostawiając im co prawda rolę przewodnika stada Tensorów, ale poza nim kreując jeszcze coś bardziej monumentalnego. Nie jest to konstrukcja dwa razy większa od Alpha… jest większa wielokrotnie; nie jest to kolumna - to system modułów, który zawiera 30 przetworników (mówimy o jednym kanale, nie o stereofonicznej parze): dwa 18-calowe subniskotonowe, osiem 9-calowych niskotonowych, dwanaście wstęgowych średniotonowych i osiem wstęgowych wysokotonowych.

Każda sekcja ma własną obudowę, a połowa średniotonowych i wysokotonowych promieniuje do tyłu. Za wszystkim stoją oczywiście tysiące watów ze zintegrowanych wzmacniaczy. Producent ma pełne prawo przedstawiać swój zamiar następująco: stworzyć konstrukcję jak najambitniejszą, najbardziej złożoną, najbardziej innowacyjną ze wszystkich, jakie dotąd istnieją. Można by wątpić, czy w przyszłości powstanie coś jeszcze bardziej szalonego, gdyby granice takim inicjatywom wyznaczała sama jakość dźwięku. Tu chodzi jednak przy okazji, a może przede wszystkim, o coś innego - o to, kto stworzy coś najbardziej porażającego, a skoro tak, to przecież nietrudno sobie wyobrazić nie 30, a 130 przetworników w jednej kolumnie.

Źródło aktywności

Wzmacniacze obsługujące wszystkie sekcje, oprócz wysokotonowej, pracują w technice PWM, czyli modulacji szerokości impulsu, przedstawianej czasami jako klasa D. Producent zaznacza jednak, że nie są one cyfrowe (jak również bywają określane ze względu na zerojedynkową formę wzmacnianego sygnału), ponieważ "nie występują tu żadne bity". Tak czy inaczej, to powoli rozpowszechniana technika przełączania tranzystorów mocy, której najważniejszym problemem jest ograniczenie od góry pasma przenoszenia (w stosunku do klasycznych wzmacniaczy AB pracujących do ok.100 kHz, bo osiągnięcie "tylko" 20 kHz nie jest w nowoczesnych konstrukcjach klasy D żadnym problemem). Z kolei największą zaletą jest bardzo wysoka sprawność energetyczna, przekładająca się ostatecznie na osiąganie bardzo dużych mocy. Łatwo więc dojść do wniosku, że są to wzmacniacze stworzone do obsługiwania zakresu niskotonowego, dlatego tak liczna ich obecność w subwooferach aktywnych, gdzie dzisiaj już nawet dominują.

W wielodrożnych konstrukcjach aktywnych nie widać też przeciwwskazań, aby używać ich w sekcjach średniotonowych - tak też jest w modelu Adam Tensor Alpha tyle że moduły średniotonowe mają mniejszą moc niż niskotonowe. Do pracy z głośnikiem wysokotonowym oddelegowano już jednak wzmacniacz zupełnie inny - przedstawiany przez Adama jako własna konstrukcja w klasie A/B (nie AB), która w pełni odpowiada potrzebom przetwornika o pasmie sięgającym 50 kHz; tutaj duża moc wzmacniaczy klasy D nie jest wymagana. Wysoka sprawność klasy D oznacza nie tylko oszczędność poboru energii (w stosunku do wzmacniacza klasy AB, który miałby podobną moc wyjściową), ale też inne walory użytkowe - mniejszy transformator zasilacza (we wzmacniaczach Adama w ogóle go nie widać) i mniejsze wydzielanie ciepła, stąd też mniejsze radiatory, którym nie trzeba już zapewniać efektywnej wentylacji.

W konstrukcji aktywnej znacznie łatwiej też zaimplementować różne regulacje. W kolumnach Alpha i innych Tensorach charakterystykę w zakresie niskich częstotliwości możemy korygować za pomocą zestawu trzech potencjometrów, tworzących equalizer parametryczny - ustalamy częstotliwość (środkową zakresu poddawanego regulacji), dobroć (selektywność, z jaką będziemy oddziaływać) i wzmocnienie (lub osłabienie).

Wybierając np. wysoką dobroć i duże osłabienie, możemy powalczyć z falami stojącymi w pomieszczeniu, dość precyzyjnie "wycinając" kłopotliwy, wąski zakres częstotliwości; gdy basu jest generalnie trochę za dużo, ustawiamy niską dobroć, częstotliwość ok. 40 Hz i umiarkowane osłabienie, wówczas obniżymy w dowolnym stopniu dość szeroki zakres częstotliwości; gdy basu za mało - podobnie, ale ze wzmocnieniem. W zakresie średnio-wysokotonowym regulujemy poziom zakresu obsługiwanego przez głośnik średniotonowy (1-4 kHz), wysokotonowy (powyżej 4 kHz) i dodatkowo charakterystykę na samym skraju pasma. Regulatorem obok wejścia XLR ustawiamy czułość całego zespołu. Regulacje nie są więc piekielnie rozbudowane, ale rozsądnie skomponowane i potencjalnie bardzo użyteczne - chociaż zawsze można wpaść w nałóg nieustannego kręcenia.

Wstęgowe przyspieszenie

Stosowanym głośnikom wstęgowym, zarówno wysokotonowym jak mi średniotonowym, producent nadaje własną nazwę, mającą uzasadnienie w istotnej różnicy, jaka występuje między nimi a "zwykłymi" wstęgowymi. Przetworniki ART (Accelerating Ribbon Technology) wywodzą się z oryginalnego opracowania Dr. Oskara Heila, nazwa X-ART dotyczy "wersji rozwojowej" o rozszerzonym pasmie przetwarzania (eXtended).

W typowych głośnikach membrana ma za zadanie poruszać się jak tłok, przesuwając taką objętość powietrza w każdym ruchu, ile wynika z jej powierzchni i amplitudy. Wszelkie niedoskonałości w tym ruchu, czyli wyginanie się membrany, nie zmieniają zasadniczo tej idei. Zwiększenie ciśnienia akustycznego jest więc możliwe albo poprzez zwiększenie amplitudy, albo powierzchni membrany. To pierwsze jest jednak trudne i samo wcale nie zwiększa efektywności, wymagając więcej mocy dostarczonej do "napędu". Z kolei drugie jest niewskazane z powodu ograniczenia przetwarzanego pasma, jakie pojawia się wraz ze zwiększaniem średnicy i masy membrany.

Dr Heil wymyślił przetwornik, który jednocześnie działa jak transformator prędkości; w rozwinięciu duża powierzchnia membrany jest pofałdowana w harmonijkę, a jej ruch (wywoływany przez prąd płynący poprzez ścieżkę przewodzącą wytrawioną na membranie, znajdującą się w polu magnetycznym - podobnie jak w innych głośnikach wstęgowych) polega nie na przesuwaniu się do przodu i do tyłu, lecz na wyginaniu się, które wciąga i wypycha powietrze spomiędzy załamań z dużą prędkością. Do jej uzyskania przez normalny głośnik potrzebna byłaby bardzo duża amplituda. Tutaj głośnik nie jest narażony na stres związany z pracą przy dużych amplitudach, a jednocześnie promieniowanie na zewnątrz wychodzi niewielką powierzchnią, nie ograniczając pasma przenoszenia od góry.

Głośniki tego typu, pod inną nazwą - JET - stosowane są też szeroko przez Elaca. Przedstawiona zasada działania dotyczy również średniotonowego, z tym że, podobnie jak przy głośnikach innego typu, skuteczne przetwarzanie tonów średnich wymaga większej powierzchni membrany. Pochodną lekkości wstęgowej membrany i sposobu jej zawieszenia jest jednak wysoka częstotliwość podstawowego rezonansu mechanicznego. W porównaniu z głośnikiem dynamicznym, zwłaszcza z typową membraną stożkową na miękkim zawieszeniu, ogranicza ona pasmo od dołu. O ile wstęgowe wysokotonowe ustępują pod tym względem wysokotonowym kopułkom, ale wciąż można aplikować je w układach dwudrożnych z częstotliwościami podziału ok. 3 kHz, to z pomocą wstęgowego średniotonowego trudno bezpiecznie zejść np. do 300 Hz, dlatego też takie głośniki wymagają zastosowania nietypowych konfiguracji trójdrożnych lub nawet czterodrożnych.

Enter Sandman

Bez względu na konfigurację i rodzaje przetworników, aktywność czy bierność, każda kolumna musi wykazać się konstrukcją obudowy adekwatną do swojej wielkości i klasy. Tylko nieliczne - z otwartą odgrodą - mają tu taryfę ulgową, bo z definicji ich obudowa jest znacznie prostsza. Jednak w dzisiejszych czasach żadna superkonstrukcja nie może być wykonana "na skróty" pod względem estetyki. Kolumny z cenami bliskimi sześciocyfrowym nie mogą budzić żadnej wątpliwości co do ich technicznej rzetelności. Powinny wręcz imponować, a nawet szokować.

Adam Tensor Alpha na pewno imponuje, a czy szokuje - to już kwestia naszej wrażliwości. Widać, że konstruktor zrobił wszystko, co można, aby najbardziej rozkapryszony technoaudiofil nie mógł wytknąć żadnych niedociągnięć. Jest to konstrukcja modułowa - widać poziomą dylatację powyżej sekcji niskotonowej, której głośniki będą generować największe wibracje. Typowe sposoby łączenia modułów "na sztywno" lub za pośrednictwem tylko cienkich mat absorbujących marnują efekt, jaki za ich pomocą chce się uzyskać - zatrzymania transmisji drgań. Adam przygotował pod tym względem znacznie skuteczniejsze łączenie. W zagłębieniu dolnego modułu leżą cztery woreczki z piaskiem, na których stoi moduł górny; grubość izolacji jest więc znacznie większa, niż sugeruje to widoczna z zewnątrz dylatacja.

Na tym rola piasku się nie kończy. Na tylnej ściance górnego modułu, niedaleko krawędzi bocznych i górnej, są trzy okienka, za którymi widać właśnie piasek; być może tędy jest on nasypywany, a może chodzi tylko o to, żebyśmy fakt ten zobaczyli i docenili - piasek wypełnia przestrzenie między płytami mdf-u, tworząc razem z nimi skorupę o doskonałej sztywności i tłumieniu rezonansów. Metoda wypełniania piaskiem była opisywana w literaturze już dawno i zalecana bezkompromisowym konstruktorom, ale raczej hobbistom; nie przypominam sobie, abyśmy wcześniej, wśród ok. tysiąca kolumn przetestowanych w ciągu prawie 15 lat, spotkali taki przypadek.

Taka konstrukcja jest kosztowna (oczywiście koszt samego piasku jest tu najmniejszy), a największy problem sprawia wprowadzenie piasku do przedniej ścianki, ze względu na otwory na głośniki. Wydaje się,  że tutaj piasku nie ma, lecz w zamian jest coś innego, może wcale nie mniej efektywnego - warstwa o strukturze plastra miodu z folii aluminiowej, znana m.in. z konstrukcji lotniczych. Fronty w obrębie wszystkich głośników mają całkowitą grubość ok. 4 cm i składają się z kilku warstw mdf-u i aluminium, występującego w postaci wspomnianego plastra miodu jak też litych płyt.

Również sposób instalacji głośników subniskotonowych ma związek z redukcją wibracji. Głośniki zamocowane z przodu i tyłu, chociaż pracują w zgodnej fazie akustycznej (równocześnie wypychają powietrze), generują tym samym siły, przenoszone na obudowę, skierowane przeciwnie, które dzięki temu mogą się w dużym stopniu znosić. A to ostatecznie zmniejsza wibracje obudowy. Rozwiązanie takie jest znane z konstrukcji kilku innych firm. Adam nie przypisuje za to nadzwyczajnych zalet samemu sposobowi promieniowania systemu, w którym jeden głośnik znajduje się z tyłu, a drugi z przodu. Nie trzeba tworzyć takiego układu, aby uzyskać nie tylko bipolarne, ale wszechkierunkowe promieniowanie najniższych częstotliwości, które niezależnie od pozycji swojego źródła, rozejdą się kulistą falą. Zbyt mały dystans między głośnikiem a ścianą może powodować kłopoty, ale generalnie przysuwanie kolumn do ściany wzmacnia bas, którego natężenie i kształt charakterystyki możemy w Tensorach korygować za pomocą regulatorów zintegrowanych ze wzmacniaczem.

Głośniki subniskotonowe zainstalowane są we wspólnej komorze bas-refleks z dwoma otworami na dolnej ściance. Mają one średnice 10 cm i bardzo długie, ok. 40-cm tunele, konieczne do niskiego dostrojenia układu rezonansowego przy ich tak dużej łącznej powierzchni. Dlatego kolumna musi stać na nóżkach unoszących ją kilka centymetrów ponad cokół, co przy okazji pozytywnie wpływa na wygląd. Stwierdzenie, że nadaje to Alphie lekkości, byłoby może przesadą, ale trzeba przyznać, że udało się wypracować taką architekturę, która ratuje te ogromne kolumny przed mroczną zwalistością (choć kształt frontu cokolwiek przypomina trumnę). Jasne, błyszczące przednie panele (w teście wersja ze srebrnym przodem i czarnymi skrzyniami) wyglądają bardzo technicznie i zarazem lekkostrawnie, skosy w górnej części mają oczywiście pozytywny wpływ na akustykę, a jednocześnie dodają trochę subtelności.

Wykonanie - bez zarzutu, a wersja w błyszczącym czarnym lakierze, pokazując ogromne, wykończone w taki sposób powierzchnie, bije chyba rekordy ilości "piano blacku", jaki możemy zobaczyć na jakimkolwiek urządzeniu audio. Zapewne więc zaspokoi apetyty klientów najbardziej spragnionych tej najmodniejszej dzisiaj kolorystyki. Adam nie proponuje żadnych naturalnych fornirów - zresztą nie tylko w serii Tensor.

ADAM AUDIO TENSOR ALPHA

  • Produkowany Tak
  • Rodzaj głośników W

Laboratorium

Kolumny aktywne Tensor Alpha prezentują się w laboratorium za pomocą nieco innego zestawu pomiarów niż klasyczne bierne zespoły głośnikowe; przede wszystkim nie pokazujemy charakterystyki modułu impedancji - ta jest w całym pasmie praktycznie stała i wynosi 10 kOhm. Na rysunku głównym charakterystyka sekcji subniskotonowej, mierzona w polu bliskim, nie jest połączona z wiązką charakterystyk zakresu średnio- wysokotonowego, gdyż ta pierwsza szybko opada poniżej 120 Hz, a druga jest wiarygodnie mierzona dopiero od 250 Hz; trzeba przyznać, że błędem było zaniechanie pomiarów w polu bliskim głośników 9-calowych, których skuteczne przetwarzanie sięga znacznie poniżej 250 Hz. Zajmijmy się samym basem, i to tym najniższym.

Zamiast jednej, byliśmy przygotowani na zmierzenie kilku charakterystyk pracy sekcji subniskotonowej dla kilku wybranych pozycji regulatorów tego zakresu; z jakiegoś nieznanego powodu nie udało nam się jednak zmienić czegokolwiek, charakterystyka była niewzruszona, ale bardzo satysfakcjonująca - spadek -6 dB na dolnym zboczu (względem maksymalnego poziomu przy 80 Hz) pojawia się przy 23 Hz; producent trochę naciąga, podając pasmo +/-3dB 20Hz - 20kHz, bo przy 20 Hz spadek wynosi już 12 dB, ale o 3 Hz się nie rozejdziemy. Zwraca uwagę wspomniane duże nachylenie górnego zbocza, szybko osiągające ponad 20 dB na oktawę; teoretycznie możliwe jest osiągnięcie takiego nachylenia za pomocą filtrów biernych, ale tutaj działa układ aktywny, z łatwością dający dowolne stromości.

Od strony najniższych częstotliwości stromość jest jeszcze większa, więc prawdopodobnie do naturalnego dla bas-refleksu zbocza ok. 20 dB / okt. dodaje się filtrowanie subsoniczne. Charakterystyka powyżej 250 Hz wygląda bardziej zastanawiająco, gdyż widać lekki, ale wyraźny, 3-decybelowy, spadek ciśnienia od 1 kHz wzwyż; taki kształt charakterystyki jest rzadko spotykany, o ile okolice 2-3 kHz niektórzy konstruktorzy wycofują, to same wysokie tony są ewentualnie eksponowane, a tutaj zostały wyciszone; zauważymy jeszcze dodatkowe, łagodne opadanie w najwyższej oktawie.

Korzystnie wygląda stabilność charakterystyki niezależnie od osi pomiaru - z wyjątkiem największego kąta 30° w płaszczyźnie poziomej. Podobieństwo charakterystyk dla osi +7° i -7° wynika z symetrycznego układu przetworników, który jest zwykle bardziej podatny za zakłócenia nawet przy tak niewielkich kątach w płaszczyźnie poziomej. Uniknięto tych problemów poprzez zbliżenie do siebie przetworników średniotonowych (wstęgowych). I na tym byłby już koniec pomiarów, gdyby nie zestaw trzech regulacji w zakresie średniowysokotonowym (tym razem działających), które ujawniają zupełnie inne oblicze Tensora Alpha.

Podstawowy zestaw charakterystyk odnosi się do wszystkich regulacji ustawionych w pozycjach zerowych; okazuje się, że przekręcenie potencjometrów w ich zakresy dodatnie pozwoliłoby podnieść całą charakterystykę od 1 kHz wzwyż. Po kolei: pierwszy regulator nazwany jest "Mid Gain", ze skrajnymi pozycjami oznaczonymi -2 dB i +2 dB i obejmuje swoim działaniem wstęgowe głośniki średniotonowe, pozwalając podnieść lub obniżyć poziom zakresu 1,5 - 4 kHz w deklarowanych granicach; drugi to "Tweeter Gain" ze skrajnymi pozycjami -3 i +3, działający w taki sposób na głośnik wysokotonowy (powyżej 4 kHz); jest też regulator od -6 dB do +6 dB nazwany "Shelve High > 6 kHz", który oddziaływuje jeszcze bardziej selektywnie i jednocześnie skuteczniej niż poprzedni na sam skraj pasma, ładnie korygując spadek w najwyższej oktawie, jaki widzieliśmy w pozycji zerowej.

Dla każdego z trzech regulatorów wykonaliśmy pomiary dla jego pozycji skrajnych (i oczywiście środkowej), wszędzie jako przedłużenie występują charakterystyki dla środkowych pozycji pozostałych regulatorów. Łatwo zorientować się, że ustawienie w pozycjach +2 regulatorów mid i high, i ewentualnie lekki udział trzeciego regulatora, pozwoli ukształtować charakterystykę lepiej wyrównaną w całym przetwarzanym pasmie niż w pozycjach wyjściowych regulatorów.

Efektywność jest wewnętrzną sprawą kolumny aktywnej - poszczególne głośniki mają swoją sprawność, jednak my nie mamy możliwości ustalenia standardowego napięcia 2,83V na ich zaciskach; dlatego skale decybelowe na rysunkach nie mają związku z efektywnością, a jedynie ilustrują granice względnej zmienności charakterystyk. Producent podaje efektywność 90 dB dla wersji półaktywnej, co nie jest niemożliwe, ale chyba jeszcze nie było producenta, który by tego parametru nie zawyżał.

 
 

Podstawowe dane

  • 150 000 zł Cena

Nasza ocena

  • Wykonanie: Pomnikowa konstrukcja w bezkompromisowy sposób realizująca wiele uniwersalnych, jak też specyficznych postulatów. W pełni symetryczny układ trójdrożnej sekcji średnio-wysokotonowej, wsparty na potężnej sekcji niskotonowej z parą 13- calowych, 9-calowych midwooferach, wstęgowych średniotonowych i wysokotonowych. Wszystkie głośniki sterowane przez własne wzmacniacze, z regulacjami charakterystyki. Pancerna obudowa – ze ściankami sandwiczowymi, wypełnionymi piaskiem lub aluminiowymi „plastrami miodu”, wykończenie w błyszczącym lakierze - czarnym lub srebrnym.
  • Laboratorium: Impedancja i efektywność: nie dotyczy, konstrukcja aktywna. Bardzo niska dolna częstotliwość graniczna (23 Hz), w pozycji wyjściowej regulatorów zakresu średnio-wysokotonowego charakterystyka lekko obniżona powyżej 1 kHz, ale możliwe jej wyrównanie, jak również wymodelowanie wielu innych kształtów.
  • Brzmienie: Swobodny, nie napięty i nie utwardzony, ale dobrze kontrolowany, dynamiczny i definitywnie głęboki bas, duża rola gęstego i jednocześnie wyrazistego "dolnego środka", wyższe rejestry selektywne, gładkie, bez wyostrzeń. Siła bez agresji, bogactwo bez natarczywości, doskonały porządek na scenie. Równowaga tonalna ostatecznie nie zdefiniowana, bo zależna od pozycji regulatorów.

Galeria zdjęć

DALI Opticon 6

DALI
Opticon 6

Firma Canton była już potęgą, kiedy powstała marka Dali. Dzisiaj są to równorzędni konkurenci, i nawet jeżeli Canton wci...

SONUS FABER Lilium

SONUS FABER
Lilium

Cena: 250 000 zł

AVANTGARDE ACOUSTIC Duo XD

AVANTGARDE ACOUSTIC
Duo XD

Cena: 120 000 zł

SONUS FABER Chameleon T

SONUS FABER
Chameleon T

Cena: 10 000 zł

Audio - grudzień 2016

Strefa Magazynu

Audio 12/2016

Rynek audio zmienia się szybko i podąża w różnych kierunkach. Zmiany te czasami zaskakują nawet ekspertów i najbardziej doświadczone firmy, dlatego nie chcąc zostać w tyle, coraz częściej reagują one jak najszybciej.

Odbierz prezent

Zamów prenumeratę miesięcznika
Audio, a otrzymasz wybraną
przez siebie płytę z naszej kolekcji!
Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio