MAGNAT Quantum 555

MAGNAT Quantum 555
Bas na pierwszym planie

Wprowadzona na początku XXI wieku seria Quantum była początkowo serią najlepszych konstrukcji Magnata nowej generacji. Z upływem czasu najważniejsze cechy Quantumów rozpowszechniono w wielu "podseriach" i obecnie zdecydowana większość Magnatów umieszczonych w dziale "audiofilskie" nosi nazwę Quantum.

Proszę nie sądzić, że audiofilskie znaczy hi-endowe albo choćby wysokiej klasy. Wszystko, co stereofoniczne, zostało przez producenta w taki sposób nazwane i oddzielone od systemów kinowych. Jak z tego wynika, stereo według Magnata stało się stricte audiofilskie, czyli niszowe, bo na to, że audiofile rządzą na rynku masowym... raczej bym nie liczył. Jak zwał, tak zwał.

Na szczęście tak zdefiniowanych audiofilskich propozycji Magnat ma całkiem sporo - znacznie więcej niż w dziale systemów kinowych! Tyle, że prawie w każdej podserii Quantum jest też głośnik centralny i monitory, których można użyć jako efektowych... centralnego nie ma tylko w najlepszej serii Quantum 1000, co też jest ciekawe, bo pozostawia na pastwę konkurencji grupę klientów budujących wysokiej klasy systemy kina domowego.

Niższe serie to Quantum 650 i Quantum 600, z kolei w najniższej serii Quantum 550, do której należy model Magnat Quantum 555, są aż dwa centralne. Według badań Magnata klienci kina domowego szukają więc na niższych półkach cenowych, co statystycznie jest prawdą. Tyle na temat środowiska, z jakiego wyrasta testowana konstrukcja. Warto jeszcze zauważyć, że układ głośnikowy, jaki reprezentuje, jest u Magnata szeroko rozpowszechniony i ma swojego przedstawiciela w każdej serii Quantum a także w jeszcze tańszej serii Monitor Supreme.

Zacna obudowa

Układ jest charakterystyczny przez pozornie symetryczną aranżację przetworników - akustycznie nie jest ona symetryczna, bo jedna z 17-tek pracuje jako niskotonowa, a druga jako nisko-średniotonowa, więc razem z wysokotonowym tworzą one układ dwuipółdrożny (deklarowane częstotliwości podziału to 350 Hz i 3,3 kHz), który zwykle wygląda inaczej. Obydwa głośniki pracują we wspólnej komorze bas-refleks, z otworem na tylnej ściance, i mają szeroko stosowane przez Magnata, aluminiowe membrany z dość dużymi nakładkami przeciwpyłowymi.

Kopułka wysokotonowa wygląda na tekstylną, ale producent zapowiada zastosowanie tu specjalnego włókna syntetycznego o nazwie Teteron. Bardzo zacna jest obudowa. Zupełnie inna niż u konkurentów tego testu, niebajerowana tu i tam błyszczącą czernią. Choć jeszcze nie jest to naturalny fornir - na to budżet jest zdecydowanie za krótki - to okleina drewnopodobna, imitująca orzech i położona na wszystkich ściankach, jest wysokiej klasy. Nie wszędzie będzie jednak pasować. Drugim dostępnym kolorem jest czarny - sztampowy, ale bardziej uniwersalny. Zawsze czarny cokół nie wychodzi poza obrys obudowy, można w nim zainstalować albo kolce, albo gumowe nóżki.

Odsłuch

Po skonfrontowaniu basu tych i pozostałych kolumn naszego testu z wykorzystaniem różnych płyt, można ocenić, że najlepsze niskie tony zaprezentowały Jamo i Magnat. O ile jednak Jamo chwalę za powściągliwość zaskakującą przy tak dużym wooferze, zróżnicowanie i dynamikę nieobciążoną zbyt dużym napięciem, a mimo to słyszalną w wielu dobrych nagraniach, to Magnat Quantum 555 wystawia bas na pierwszy plan - zresztą podobnie jak Roth, ale z innym jego charakterem.

Bas kolumn Magnat Quantum 555 jest zdecydowanie mocny, raczej twardy, witalny w całym swoim zakresie, wyższy bas wybrzmiewa bogato i z ochotą, nie przeszkadzając jednak w pokazaniu się niższych rejestrów, które skądinąd nie popadają w mrukliwość i tłustość, są też dość dynamiczne i konturowe. Tak więc w kategorii basu "zaznaczonego" możliwości Magnata są godne wyróżnienia i rekomendacji. Trzeba tylko zdawać sobie sprawę, że nie jest to bas łaskawy, łagodny i ocieplający.

Całe brzmienie kolumn Magnat Quantum 555 jest naznaczone twardością i żylastością, płynącą być może przede wszystkim z wyeksponowanych niskich tonów, w każdym razie jest ono konsekwentnie "ustawione", rodzące się z basowych nut, prowadzone wyżej neutralną, ale raczej szczupłą niż pełną średnicą, i wreszcie wykończone lekko zaakcentowaną górą. Magnaty nie kreują mocnego pierwszego planu.

Wokale, które zwykle są tu adresowane, zostają cofnięte i wycieniowane. Mimo dobrego wyższego basu, już "dolny środek" nie jest podkreślany. Generalnie zakres średnio-wysokotonowy brzmi poprawnie, ma niezłą rozdzielczość i wyrównanie, choć czasami wydaje się zbyt asekuracyjny i mało plastyczny. Wróćmy do basu - to największy atut tej konstrukcji, ale stąd też źródło pewnego niedowartościowania reszty pasma. Być może zamknięcie bas-refleksu wyznaczy dobry kompromis i wyrównanie szans wszystkich podzakresów.

Andrzej Kisiel

MAGNAT Quantum 555

  • Produkowany Tak
  • Moc [W] 160
  • Wymiary [cm]* 97 x 21,5 x 32
  • Rodzaj głośników W
  • Efektywność [dB] 87
  • Impedancja (Ohm)** 4
  • * Wymiary: wys./szer./gł.
  • ** W przypadku urządzeń testowanych w AUDIO wartość mierzona

Laboratorium

Czytając w katalogu typowo niemieckie sformułowanie "impedancja 4-8 Ohm" już wiemy, czego się spodziewać - impedancji znamionowej 4 omy. Decyduje o tym 4-omowe minimum przy 150 Hz, powtórzone zresztą w bas-refleksowym dołku przy 40 Hz i na samym górnym skraju pasma.

Producent w ogóle nie deklaruje efektywności, w naszym pomiarze wyniosła one dobre 87 dB, w dużej mierze za sprawą wyeksponowanego zakresu niskich częstotliwości, którego szczyt przy 100 Hz przekracza pułap 90 dB. Bas sięga też bardzo nisko, spadek -6 dB (względem średniego poziomu 87 dB) udało się sprowadzić do 30 Hz, mimo że układ rezonansowy obudowy strojony jest nieco wyżej, do 40 Hz.

W zakresie średniotonowym charakterystyka oscyluje wokół poziomu 85 dB, demonstrując zarówno dobrą liniowość, jak i stabilność na różnych osiach; wyższy poziom uzyskujemy pod kątem -7° (gdy w praktyce siedzimy niżej), gdyż wówczas koordynacja fazowa między niskotonowym a nisko-średniotonowym jest optymalna. Na żadnej osi nie widać za to wyraźnego osłabienia na przejściu między średnimi a wysokimi tonami, które są tylko minimalnie wyeksponowane i ładnie dociągnięte do 20 kHz. Niewielkie osłabienie przy 6 kHz, a wcześniej wzmocnienie przy 4,3 kHz powoduje maskownica, mimo to mało szkodliwa w porównaniu z kilkoma innymi przypadkami.

 
 

Podstawowe dane

  • 2 000 zł Cena

Nasza ocena

  • Wykonanie: Bardzo ładna obudowa (mimo że bez "piano blacku"...), typowy dla Magnata układ dwuipółdrożny z wysokotonowym pomiędzy nisko-średniotonowym a niskotonowym .
  • Laboratorium: Dobra efektywność 87 dB, impedancja 4-omowa z gatunku łatwiejszych, wyeksponowany i nisko sięgający bas (-6 dB przy 30 Hz), równo prowadzony zakres średnich częstotliwości.
  • Brzmienie: Mocne, twarde, konturowe, z prominentnym basem, neutralną średnicą i lekko autonomiczną górą...
TEAC NT-503

TEAC
NT-503

Japońska firma oferuje zarówno klasycznie wyglądający sprzęt Hi-Fi, jak i urządzenia nawiązujące do form studyjno- profe...

PROAC Studio 148

PROAC
Studio 148

Cena: 10 000 zł

KEF R500

KEF
R500

Cena: 8 160 zł

FOCAL Aria 926

FOCAL
Aria 926

Cena: 9 000 zł

AUDIO PHYSIC Classic 10

AUDIO PHYSIC
Classic 10

Cena: 9 500 zł

Audio - wrzesień 2016

Strefa Magazynu

Audio 09/2016

Rynek audio zmienia się szybko i podąża w różnych kierunkach. Zmiany te czasami zaskakują nawet ekspertów i najbardziej doświadczone firmy, dlatego nie chcąc zostać w tyle, coraz częściej reagują one jak najszybciej.

Odbierz prezent

Zamów prenumeratę miesięcznika
Audio, a otrzymasz wybraną
przez siebie płytę z naszej kolekcji!
Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio