ROTH AUDIO OLI4

ROTH AUDIO OLI4
Szczypta soli dla smaku

Ciekawe, jak klienci będą wymawiać nazwę tej firmy, słabo jeszcze utrwaloną na scenie audio. Tu i ówdzie może to zabrzmieć podobnie jak słowo "roots", czyli korzenie - a jakie są korzenie firmy Roth Audio? Słabo rozpoznane, pewnie nie bardzo głębokie. Nie jest to jednak kolejny "wynalazek" polskich dystrybutorów, wykorzystujących dalekowschodnie moce produkcyjne i tylko udających firmę z siedzibą w Nowym Jorku lub Londynie.

Czym się różni wynalazek od odkrycia (niekoniecznie odkrycia przez duże "O") - wszyscy powinni wiedzieć. Firma Roth Audio została więc sprowadzona z Wysp, o czym świadczą wyróżnienia What Hi-Fi dla jej niektórych produktów. Nie jest to kolejny producent tylko i wyłącznie zespołów głośnikowych. Czego się w związku z tym spodziewacie? Wzmacniaczy stereo i odtwarzaczy CD? A może słuchawek i mikrofonów lub generalnie sprzętu studyjnego? Zamiast tego znajdziemy kombajn o nazwie Alfie, czyli odtwarzacz DVD z kompletem procesorów, wzmacniaczy, stacją dokującą i... wbudowanymi głośnikami systemu 2.1, a także dwie niezależne stacje dokujące, pozbawione jednak własnych głośników - trzeba je dokupić, oczywiście najbliżej wtedy będzie do głośników firmy Roth.

Producent sam konfiguruje i rekomenduje różne zestawy, głównie "stację - parę monitorów" i typowe wielokanałowe sety 5.1. Trzon głośniowej oferty tworzą dwa modele podstawkowe - Oli 1 i Oli 2 - oraz dwie podłogówki - Oli 3 i Oli 4. Testowane kolumny są więc największymi i najdroższymi propozycjami Roth Audio, co w kontekście kombinacji ze stacjami dokującymi wcale nie dziwi. Firma nie ma więc opasłego katalogu i trzyma się daleko od hi-endu, szuka klientów wśród tych posiadaczy przenośnych grajków, którzy słuchając muzyki w domu, nie chcą już siedzieć ze słuchawkami na uszach, ale i nie zamierzają na to wydawać fortuny ani w ogóle stawać się audiofilami.

O zdrowych proporcjach

Roth Audio Oli 4 to kolumna o zdrowych proporcjach i wymiarach, już trzecia w tym teście z układem dwuipółdrożnym (obok Energy CF-50 i Magnata Quantum 555), ale dopiero ta wygląda klasycznie, z jednym nisko-średniotonowym i jednym niskotonowym o takiej samej średnicy, umieszczonymi jeden nad drugim, pod głośnikiem wysokotonowym. Tweeter to jednocalowa tekstylna kopułka, przed którą utworzono krótką tubkę.

Oczywiście bliżej wysokotonowego zajął miejsce nisko-średniotonowy. Ich membrany wykonano z białej plecionki z włókna szklanego, nie są więc bardzo sztywne, ale dobrze rozpraszają rezonanse fal stojących. W środku znajduje się korektor fazy, który teoretycznie poprawia charakterystykę w zakresie średnich częstotliwości. Głośnikowi niskotonowemu bardziej przydałaby się usztywniająca nakładka przeciwpyłowa, ale takie specjalizacje widzimy dopiero w droższych konstrukcjach.

Obydwa głośniki pracują we wspólnej komorze bas-refleks, z otworem wyprowadzonym z tyłu, i to w dodatku nad samą podłogą, poniżej terminala przyłączeniowego.Ten jest podwójny i trochę bardziej elegancki od spotkanych w pozostałych modelach tego testu. Cokół subtelnie wychodzi poza obrys skrzynki, która z zewnątrz też nie jest dokładnie prostopadłościanem - w pobliżu ścianek przedniej i tylnej boki są delikatnie wyprofilowane. Maskownica wchodzi pod "nawis" górnej ścianki (który może jednak powodować odbicia fal od wysokotonowego). Dolna część frontu (pozostająca poza zasięgiem maskownicy) i ścianka górna mają znowu (nie po raz pierwszy w tym teście...) wykończenie w błyszczącej czerni, pozostałe powierzchnie są oklejone czarną folią drewnopodobną.

Obudowa Roth Audio Oli 4 jest w środku wzmocniona trzema poziomymi wieńcami - wszystko jest więc na swoim miejscu i nie można Oliemu zarzucić niedoróbek. Na mój gust jest on nawet aż nadto ozdobiony i błyszczący, chociaż nie przekracza granicy przyzwoitości. Nie ma tu najnowszej techniki ani wyrafinowanego stylu, ale to w sumie kolejny przykład, jak wiele można dzisiaj zaoferować za tak umiarkowaną cenę. Co odnosi się również do samego brzmienia.

Odsłuch

Oto wreszcie są (w tym teście...) - kolumny, które wiedzą, jak grać z dobrą ogólną równowagą, a jednocześnie z lekko wyeksponowanymi skrajami pasma. Rzecz nie w tym, że to najlepsza recepta na brzmienie w ogóle, ale przynajmniej jedna z tych, które można zaakceptować, zwłaszcza w tym segmencie rynku, o ile jest przeprowadzona z wyczuciem ogólnych proporcji i płynności między zakresami. Energy dawały pierwszeństwo wysokim tonom (skądinąd bardzo selektywnym), Magnat bardziej forsował bas (zdrowy i konturowy), i choć w obydwu przypadkach drugi skraj pasma też nie był słabowity, to równowaga nie była tak dobrze uchwycona jak w Roth Audio Oli 4.

Równowaga między skrajami, ale nie wyrównanie całej charakterystyki. Mimo to rodzi się z tego swoista naturalność i "fizjologiczność", zwłaszcza że wzmocnienie skrajnych zakresów nie jest przesadzone, a przejście środek - góra zostało nawet lekko wycieniowane. Nikt tu prochu nie wymyślił, w żadnej dziedzinie brzmienie to nie aspiruje do wyższej klasy, ale pracę wykonano umiejętnie, dokonując rozsądnego wyboru co do kształtu charakterystyki, spokojnie osiągając zamierzony cel. Bas jest dobrze wypośrodkowany, można go określić jako sprężysty, ale jest to raczej miękka wersja sprężystości, dająca dłuższe wybrzmienie.

Mimo takiego profilu, wokal, budowany przecież głównie w środku pasma, kształtowany jest bardzo sprawnie, nabiera plastyczności i łatwo wychodzi na pierwszy plan. Jednocześnie swobodny "oddech" potrafi pokazać akustykę nagrania. W całym pasmie jest dużo życia, nasycenia jak i detalu. Owszem, bas ma warstwę tłuszczyku, a wysokie tony szczyptę soli, ale tylko dla podkreślenia smaku. Słowa ważę z powodu tego zakresu cenowego, bo nie jest to zawodnik z hi-endowymi ambicjami i wyrafinowaniem, ale takie kompetencje i uniwersalność poniżej 2000 zł nie są czymś standardowym.

Andrzej Kisiel

ROTH AUDIO OLI4

  • Produkowany Tak
  • Moc [W] b.d.
  • Wymiary [cm]* 97 x 21 x 32
  • Typ obudowy br-t
  • Rodzaj głośników W
  • Efektywność [dB] 84
  • Impedancja (Ohm)** 6
  • * Wymiary: wys./szer./gł.
  • ** W przypadku urządzeń testowanych w AUDIO wartość mierzona

Laboratorium

Firmowe dane są bardzo obiecujące i "okrągłe". "Oporność" ma wynosić 8 omów, czułość 90 dB, a "maksymalna moc" 200 W. Świetnie. Mocy nie sprawdzimy, bo szkoda w sumie dobrze grających kolumn, za to efektywność i "oporność" bez oporów (poza śladowym oporem kabla głośnikowego). Jak oporność to oporność - dla prądu stałego mamy 4 omy. Może więc jednak impedancja?

Przy 150 Hz mamy 4,5 oma, różnica niewielka, ale pozwala już uznać 6-omową impedancję znamionową. Zmienność impedancji w całym pasmie nie jest duża, i chociaż nie 8-omowe, Oli 4 są łatwym obciążeniem. Czułość w naszym pomiarze to jednak tylko 84 dB i w związku z tym wzmacniacze o niskiej mocy nie zagrają razem z tymi kolumnami bardzo głośno. Nieprzesadnie, ale jednak wyeksponowane i dobrze rozciągnięte niskie tony (-6 dB nieco powyżej 30 Hz), góra pasma w normie, ładnie prowadzony (na osi głównej) zakres średniotonowy - to główne i godne pochwały cechy charakterystyki przetwarzania. Warto się jednak trzymać właśnie osi głównej lub nieco wyżej (głowa na wysokości 90-100 cm), bo pod kątem -7° mamy zapadłość przy 4 kHz. Na osi +7° pojawi się tylko niewielkie osłabienie przy 2 kHz. Z kolei maskownica nie czyni praktycznie żadnych szkód. Choć nie perfekcyjnie liniowe, to dobrze zestrojone kolumny.

 
 

Podstawowe dane

  • 2 000 zł Cena

Nasza ocena

  • Wykonanie: Klasyczny układ dwuipółdrożny, estetyka mało wyrafinowana, ale jakość wykonania dobra.
  • Laboratorium: Dobrze zrównoważone z lekkim eksponowaniem skrajów pasma. Umiarkowana efektywność 84 dB przy łatwej impedancji 6 omów.
  • Brzmienie: Harmonijne, plastyczne, z leciutko zaakcentowaną górą i sprężystym, niskim basem.
TEAC NT-503

TEAC
NT-503

Japońska firma oferuje zarówno klasycznie wyglądający sprzęt Hi-Fi, jak i urządzenia nawiązujące do form studyjno- profe...

PROAC Studio 148

PROAC
Studio 148

Cena: 10 000 zł

KEF R500

KEF
R500

Cena: 8 160 zł

FOCAL Aria 926

FOCAL
Aria 926

Cena: 9 000 zł

AUDIO PHYSIC Classic 10

AUDIO PHYSIC
Classic 10

Cena: 9 500 zł

Audio - wrzesień 2016

Strefa Magazynu

Audio 09/2016

Rynek audio zmienia się szybko i podąża w różnych kierunkach. Zmiany te czasami zaskakują nawet ekspertów i najbardziej doświadczone firmy, dlatego nie chcąc zostać w tyle, coraz częściej reagują one jak najszybciej.

Odbierz prezent

Zamów prenumeratę miesięcznika
Audio, a otrzymasz wybraną
przez siebie płytę z naszej kolekcji!
Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio