TAGA HARMONY Platinum F

TAGA HARMONY Platinum F
Najlepszy model

I byłyby Magnaty jedynymi kolumnami trójdrożnymi w tym teście, gdyby nie marka... Taga, która zaopatruje nasz rynek w bardzo tanie produkty. Pojawia się na pułapie 1800 zł ze swoim najlepszym modelem. Referencyjnym? Flagowym? Topowym? Takie określenia kojarzą się z cenami dłuższymi o co najmniej jedno zero, lecz dla Tagi to już szczyt. Szczyt wszystkiego.

Z takimi szczytami bywa różnie, przecież za 1800 zł nie kupimy cudów, zaś firma, której ambicje i możliwości kończą się tak wcześnie, nie zdobywa renomy. A ponieważ głośnik ten ma być choć trochę reprezentacyjny, zawiera wiele cech, których inne kolumny w tej cenie mogą mu pozazdrościć. Jak już wspomniałem, jest to konstrukcja trójdrożna, i to bardziej zaawansowana niż formalnie również trójdrożne Magnaty.

Mimo że samo ułożenie głośników w kolumnach Taga Platinum F jest konwencjonalne (w "choinkę"), to sam komplet głośników uwidacznia wyraźną różnicę między niskotonowymi a średniotonowym (co w gruncie rzeczy również należy do konwencji); głośnik średniotonowy jest więc mniejszy (15-cm względem 18-cm niskotonowych) i ma w centrum membrany nieruchomy korektor fazy (niskotonowe - dość duże nakładki). Aluminiowe membrany niskotonowych mają "gumowatą" powłokę, całkiem miłą w dotyku.

Producent nic o tym nie pisze, a przecież mógłby... pochwalić się "nową" technologią. Kosze głośników są odlewane, co w takim zestawie za taką cenę jest już zupełnie wyjątkowe - nawet Magnat w tej konkurencji skapitulował i zastosował kosze z tworzywa ABS. Wysokotonową kopułkę aluminiową osłonięto dodatkowo drucianą siatką. Mimo że kolumna nie jest potężna (choć większa niż inne - oprócz Magnata), to wygląda dość bogato.

Obudowa

Obudowa kolumn Taga Platinum F jest niczego sobie - ma wygięte ścianki boczne. Nie jest wyposażona w specjalny cokół, ale w dolną ściankę możemy wkręcić duże, efektowne aluminiowe nóżki. Można czepiać się braku wyrazistego stylu wzorniczego, lecz przy takiej cenie i takich atutach, jakie już wskazaliśmy, taki zarzut nie powinien nikomu zainteresowanemu popsuć apetytu.

Taga Platinum F są kolumnami frontowymi zestawu wielokanałowego (5.1), w skład którego wchodzi też duży głośnik centralny, dwa efektowe (regularne dipole!) i subwoofer. A wszystko to razem kosztuje 3500 zł. I cena ta nie zrobiłaby na mnie żadnego wrażenia, bo znamy Tagę z cen znacznie niższych, lecz po zapoznaniu się z jakością kolumn Taga Platinum F, zakup całego setu wydaje się tym bardziej kuszący - tylko drugie tyle dopłaty za całą resztę!

Odsłuch

Ostatnia opisywana kolumna znalazła się w tym miejscu na skutek kolejności alfabetycznej, choć gdyby kolejność wynikała z przyczyn niewyjaśnionych, ktoś mógłby sądzić, że taka pozycja Tagi jest przejawem jakiejś dyskryminacji...

Nie ma co udawać, renoma tej marki nie jest porównywalna z reputacją innych firm tego testu, jednak właśnie ten test może w tej materii wiele zmienić. Nawiązując do koncepcji rozpoczynania sesji odsłuchowej od kolumn, po których można się spodziewać najbardziej zrównoważonego brzmienia, trudno byłoby zdecydować się na tak niepewnego zawodnika.

Kiedy więc stwierdziłem, że Taga zamyka listę, pomyślałem: dobrze się składa...co pomyślał też zięć, składając teściową do trumny. Ale ja kolumn Taga Platinum F wcale bym do trumny nie składał (bo nawet jak trup ma wypaść, to z szafy).

W całym tym teście jest kilka niespodzianek, a brzmienie kolumn Taga Platinum F - może największą z nich. Skądinąd już je znając, łatwo dorobić teorię do praktyki: właśnie chcąc zdobyć uznanie w "kręgach opiniotwórczych", projektant, "stroiciel" podszedł do sprawy bezkompromisowo, choć można też powiedzieć - asekuracyjnie. Nie poszukiwał nowych rozwiązań, nowych pokus, jednocześnie trzymał się jak najdalej od prymitywnie komercyjnego, efekciarskiego, taniego brzmienia, unikając przede wszystkim wyeksponowana tonów wysokich.

W kwestii równowagi i spójności zakresu średnio-wysokotonowego to kolumny ułożone nie gorzej niż jakiekolwiek inne w tym teście. Zwykle wysokie tony są choć odrobinę wzmocnione (w pomiarze na osi głównej), co w odsłuchu daje optymalne rezultaty.

Konstruktor kolumn Taga Platinum F najwyraźniej nie chciał narazić się na najmniejsze ryzyko zarzutu, że brzmienie jest wyostrzone, może trzymał się po prostu pomiarów, może sam lubi taki dźwięk. W każdym razie na górze pasma Taga Platinum F grają łagodnie, kulturalnie, wpisują detal w mocniejsze dźwięki, raczej sklejają (choć nie maskują), niż wyodrębniają, grają bardzo spójnie.

Ogólny profil tonalny, wraz z ociepleniem i konsystencją basu, jest podobny do Bostonów, z tym że A250 mają jednak klarowniejszą, selektywną górę, natomiast Taga Platinum F - większą siłę i dynamikę niskich rejestrów i doskonałe ich rozciągnięcie, mimo że cały dźwięk pozostaje raczej spokojny niż pobudzony. Nie ma tu zrywności KEF-ów, jest więcej miękkości, a w porównaniu z Magnatami więcej ciepła i lepsze rozbudowanie planów.

Barwa jest łagodna, przyjazna, bez metaliczności (choć mamy tu membrany metalowe od góry do dołu), a jednocześnie środek dobrze artykułowany, wyważony, ani niepogrubiony, ani niekrzykliwy. Co więcej, brzmienie sprawia wrażenie bardzo dobrze zintegrowanego, koherentnego, przy tym scena nie jest ściśnięta, nie skupia się na pierwszym planie i w centrum, przestrzennie brzmienie jest dość swobodne, nieprzyduszone. Fachowo zestrojone trójdrożne kolumny, tak jak każde inne, grają choć trochę "po swojemu", ale i "po naszemu".

Andrzej Kisiel

TAGA HARMONY Platinum F

  • Produkowany Tak
  • Moc [W] 15-150
  • Wymiary [cm]* 102 x 25 x 34
  • Typ obudowy br-p
  • Rodzaj głośników W
  • Efektywność [dB] 88
  • Impedancja (Ohm)** 4
  • * Wymiary: wys./szer./gł.
  • ** W przypadku urządzeń testowanych w AUDIO wartość mierzona

Laboratorium

Tym razem producent (lub dystrybutor) wykazał się specjalną ostrożnością, deklarując 6 omów jako "impedancję średnią", tymczasem wartość taką można podać jako impedancję znamionową (widząc 4,5-omowe minimum przy ok. 150 Hz). Chociaż...gdybyśmy przyjrzeli się całej charakterystyce i pobawili się w ustalenie średniej wartości, też wyszłoby około 6 omów.

Koniec końców Platinum F wydają się dostatecznie łatwym obciążeniem, aby podłączać je do amplitunerów; chociaż nie są formalnie 8-omowe, to ryzyko, że "coś się stanie", jest praktycznie żadne. Charakterystyka przetwarzania jest ciekawa, jeszcze daleko jej do liniowości, widać na niej pewne błędy, ale generalnie obiecuje dobre zrównoważenie, a ponadto niesamowite rozciągnięcie niskich częstotliwości - spadek -6 dB (względem średniego poziomu) lokuje się przy ok. 23 Hz!

Przy okazji - ów średni poziom, określający czułość (2,83 V, 1 m) jest dla impedancji 6 omów bardzo dobry - 88 dB (i wcale niezawyżany w danych producenta!). Zakres średnio-wysokotonowy zaczyna się lekkim osłabieniem przy ok. 500 Hz (okolice pierwszej częstotliwości podziału, sekcja niskotonowa i średniotonowy trochę się "rozchodzą"), powyżej są już tylko lokalne nierówności (skoki w zakresie wysokich tonów prawie na pewno powoduje "oprawka" kopułki), ale zbieżność charakterystyk zmierzonych na najważniejszych osiach jest dobra, przejście środek - góra widzimy bez zakłóceń, jednak lepiej zdjąć maskownicę, gdyż obniża poziom wysokich tonów, i bez niej niewyeksponowanych.

 
 

Podstawowe dane

  • 1 800 zł Cena

Nasza ocena

  • Wykonanie: Pełna ambicji i zapożyczeń konstrukcja trójdrożna z dobrymi przetwornikami i stosowną obudową.
  • Laboratorium: Niezła efektywność (88dB) przy łatwej, 6-omowej impedancji – obciążenie strawne dla każdego wzmacniacza. Lekkie wzmocnienie baaardzo nisko rozciągniętego basu (-6 dB przy 23 Hz!!!), środek i góra z drobnymi błędami.
  • Brzmienie: Charyzmatyczne, ciepłe, z naturalną barwą środka i umiarkowanym poziomem wysokich tonów – niemal wytworne maniery.
TEAC NT-503

TEAC
NT-503

Japońska firma oferuje zarówno klasycznie wyglądający sprzęt Hi-Fi, jak i urządzenia nawiązujące do form studyjno- profe...

SONUS FABER Chameleon T

SONUS FABER
Chameleon T

Cena: 10 000 zł

PROAC Studio 148

PROAC
Studio 148

Cena: 10 000 zł

KEF R500

KEF
R500

Cena: 8 160 zł

Audio - wrzesień 2016

Strefa Magazynu

Audio 09/2016

Rynek audio zmienia się szybko i podąża w różnych kierunkach. Zmiany te czasami zaskakują nawet ekspertów i najbardziej doświadczone firmy, dlatego nie chcąc zostać w tyle, coraz częściej reagują one jak najszybciej.

Odbierz prezent

Zamów prenumeratę miesięcznika
Audio, a otrzymasz wybraną
przez siebie płytę z naszej kolekcji!
Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio