JUŻ JEST    Majowe wydanie magazynu Audio przejrzyj i kup tutaj: Ulubiony kiosk
Audio - portal internetowy opisujący sprzęt stereo, hi-fi, hi-end,kino domowe
Hi-Fi • Hi-End • Muzyka • Kino domowe • Video      
RSS   Obecnie jest: 142 gości online

Testy

Yamaha RX-797


Amplituner stereo-wideo

Kiedy wydawało się, że amplitunery stereofoniczne przeszły już do historii wyparte przez swoich wielokanałowych kuzynów, niespodziewanie rynek dwukanałowych wzmacniaczy z dodatkiem tunera ożywił się. Aż trzy stereofoniczne receivery Yamahy, które pojawiły się w sprzedaży przed wakacjami, to coś więcej niż tylko eksperyment. Tym bardziej, że zaraz po wakacjach pojawiły się nowe wzmacniacze i odtwarzacze CD. W tej sprawie chodzi więc nie tylko o stereofoniczne amplitunery, ale o coś poważniejszego - o stereo w ogóle.

Powrót dwukanałowych radioodbiorników to jednak nie powrót urządzeń sprzed dekady. Tylko najtańszy z całej trójki, RX- 397 jest takim stereofonicznym amplitunerem, jaki pamiętamy z lat 90. To w miarę prosty wzmacniacz zintegrowany uzupełniony odbiornikiem radiowym, obowiązkowo z wyświetlaczem mającym zaspokoić głównie potrzeby RDS-u. Droższy RX-497 oraz testowany Yamaha RX-797 nadają odrodzonemu gatunkowi nowe oblicze, gniazda wideo oraz obsługę dodatkowych stref, czyniąc z nich nowoczesne centralki A/V dla osób, które jednak nie chcą otaczać się szwadronem pięciu (lub więcej) głośników.

Yamaha RX-797 jest ładnie wykonany, na pierwszy rzut oka widać, że w nowym stylu, ale znanym już z tegorocznej linii wielokanałowych receiverów. Amplituner dostępny jest w czarnej oraz tytanowej wersji wykończenia, a wyświetlacz jest w charakterystycznym dla Yamahy kolorze ciemnożółtym. Na kryjącej go płytce pleksi umieszczono klawisze do sterowania tunerem oraz przyciski do obsługi drugiej strefy. Możliwości urządzenia są w tej dziedzinie całkiem spore, do osobnego pomieszczenia można skierować nie tylko sygnały audio z RCA, ale również wideo, Yamaha RX-797 operuje także na elektrycznych sygnałach podczerwieni i posiada wyjście 12 V wyzwalacza.

Yamaha RX-797 - wszystko dla audiofila

W dolnej części przedniego panelu mamy aż siedem pokręteł, największe to oczywiście głośność sprzężona z mechanicznym potencjometrem. Pomiędzy pozostałe gałki rozdzielono najważniejsze funkcje wzmacniacza, wybór wejść dla źródeł odtwarzania i nagrywania, regulację zrównoważenia kanałów, barwy, zainstalowano także płynny filtr kontur - to dawna specjalność kuchni Yamahy. Wobec tych możliwości sporego znaczenia nabierają układy skracające ścieżkę sygnału, a są takie aż dwa.

Pure Direct działa dla wszystkich źródeł i omija wspomniane regulacje; drugi idzie jeszcze dalej, przypisano go jednemu z wejść, CD Direct przesyła sygnał wprost z gniazd na regulator głośności i dalsze stopnie wzmacniacza, praktycznie bez pośrednictwa preampu. Miłymi dodatkami podnoszącymi komfort użytkowania są wyjście słuchawkowe oraz uniwersalny nadajnik zdalnego sterowania, a że nabywcą RX-797 ma być nowoczesny audiofil, to producent postarał się także i o przedwzmacniacz gramofonowy dla wkładek MM.

...i nie tylko - wejścia wideo

Okazuje się, że Yamaha RX-797 to wynalazek nie tylko dla audiofilów. Wyposażenie tylnej ścianki zaskakuje obecnością trzech wejść wideo, w tym pętli dla rejestratora (skojarzone z wejściami audio) oraz dwóch wyjść, wszystko w formacie kompozyt. Od głównego panelu źródeł oddzielono dwa gniazda dla źródeł traktowanych priorytetowo - odtwarzacza CD oraz gramofonu. Dla sygnałów podczerwieni przewidziano wejście oraz wyjście, pracę jako preamp lub końcówka mocy umożliwiają dwie pary złączy oznaczonych jako Coupler. Oprócz podwójnych par terminali głośnikowych dostajemy też wyjście na subwoofer. Jeśli do tego dodamy gniazdka sieciowe dla pozostałych elementów systemu, wyposażenie Yamahy trzeba będzie uznać za naprawdę znakomite. Przy tym ktoś miał głowę na karku i zadbał o przejrzyste rozplanowanie gniazd tak, aby nie pogubić się w gąszczu podłączeń.

Do tego dobrą nowiną (chociaż wcale nie nowością w urządzeniach Yamahy) jest obecność selektora impedancji - wzorem wielokanałowych krewniaków układ optymalizuje parametry końcówki mocy dla różnych obciążeń (min. 6 ohm lub min. 4 ohm), co w praktyce oddaje do rąk posiadacza sprzętu narzędzie dostosowujące amplituner do dwóch najpopularniejszych odmian zespołów głośnikowych - 8-omowych oraz 4-omowych.  Model RX-797 posiada oczywiście system RDS, pamięć 40 stacji radiowych, a na deser timer.

Tajemnice wnętrza

Mimo że Yamaha RX-797 nie jest amplitunerem wielokanałowym, a obudowa ma słuszne rozmiary, w środku nie zostało zbyt dużo wolnej przestrzeni. Lewą stronę zajmuje transformator rdzeniowy, za nim zamontowano elementy zasilacza. Końcówki mocy rozplanowano na dwóch identycznych radiatorach, na których pracują tranzystory Sanken 2SA1694/2SC4467. Jak wynikało już z układu elementów na tylnej ściance dwa wejścia, CD i phono, potraktowano zupełnie specjalnie. Otrzymały niezależną płytkę oddzieloną od pozostałych wejść i sąsiadujących z nimi modułów wideo.

Tuner zamknięto w metalowym ekranie. Jedynym wąskim gardłem tej konstrukcji wydaje się regulator głośności, potencjometr jest co prawda porządny, hermetycznie zamknięty, ale podłączony najpierw zworą do płytki drukowanej, a później przewodami do głównych modułów przedwzmacniacza. Potencjometry regulacji barwy są już niższej jakości, lepiej je wyeliminować, zwłaszcza że Yamaha zostawiła do dyspozycji stosowne układy typu "Direct".

Odsłuch

Nawet już nie pamiętam, kiedy ostatni raz słuchałem amplitunera stereofonicznego, bo przecież takich urządzeń długo nie było na rynku, RX-797 miał więc odpowiedzialne zadanie wyznaczenia poziomu dla nowej generacji dwukanałowych receiverów. Siłą rzeczy nie można było uniknąć porównań do wzmacniaczy zintegrowanych, w tym opisanego obok NAD-a, ale Yamaha wyszła z tej konfrontacji obronną ręką. To, że jest amplitunerem, tylko dodaje jej funkcjonalności, a nie zmniejsza potencjału brzmieniowego.

Yamaha RX-797 od początku napina muskuły i rusza do boju. Dźwięk jest soczysty, obfity i bardzo ofensywny. To zasługa eksponowanej średnicy, która prezentuje informacje w sposób czytelny, wyrazisty, choć ulokowany raczej po jaśniejszej stronie. Wokale brzmią w sposób fantastycznie otwarty, pełnią rolę nadrzędną, ich jakość nie pozostawia nic do życzenia. Mimo żywości nie złapałem Yamahy na ewidentnych przerysowaniach. Średnicy wtóruje góra, która stara się być jednak neutralna, ani zbyt łagodna, ani metaliczna. Umiejętnie wyważono również proporcje między dźwiękami podstawowymi a towarzyszącymi, Yamaha nie goni za każdym najdrobniejszym detalem, zapominając o meritum przekazu muzycznego.

W dolnej średnicy może nie ma stuprocentowego wypełnienia, ale dzięki temu amplituner nie popada w pułapkę wytłuszczenia męskich wokali i niżej operujących gitar, tak często spotykaną w tańszym sprzęcie. W zamian za to Yamaha zapewnia naprawdę kawał uczciwego basu, żadne udawanie, ale solidne grzmotnięcie, gdy trzeba, niezła wyrazistość basowego groove'u i ciągnący do przodu rytm.

Gdyby ktoś chciał wykorzystać Yamaha RX-797 jako amplituner do kina, a przecież pętle wideo i wyjście subwooferowe zachęcają wręcz do współpracy w takich warunkach, nie będzie zawiedziony. Tu priorytetem będzie bas. Przy kolumnach o odpowiednich możliwościach pomoc subwoofera nie będzie w ogóle konieczna. Urządzenie zapewnia zarówno należytą siłę niskotonowych efektów, sprawnie podąża także za najszybszą nawet akcją.

Wyrazistość dialogów to przede wszystkim zasługa wcześniej chwalonej średnicy. O sopranach nie trzeba się rozpisywać, po prostu ich nie zauważymy, co oznacza nie tyle, że ich nie ma, ale że wszystko jest w porządku, na swoim miejscu i w należytych proporcjach.

Nie ma wielokanałowego systemu głośnikowego, nie ma więc takiej przestrzeni, jak z systemu 5.1, ale to sprawa oczywista, warto natomiast zwrócić uwagę na fakt, że fragmenty filmowe zabrzmią za pośrednictwem RX-797 bardzo wiarygodnie, a jakość odtwarzania muzyki wywindowano na poziom, do którego trudno będzie zbliżyć się wielokanałowym amplitunerom kosztującym nawet kilka tysięcy złotych.

Radosław Łabanowski

Laboratorium


Aby sprawdzić, co naprawdę potrafi najlepszy stereofoniczny amplituner Yamahy, wszystkie pomiary wykonałem, używając wejścia CD i załączając układ skracający ścieżkę sygnału CD Direct.

Podobnie jak amplitunery wielokanałowe, tak - że i RX-797 posiada selektor impedancji. Układ obsługujemy mechanicznym przełącznikiem z tyłu obudowy, a nie z poziomu menu (jak w bieżącej linii receiverów A/V). System posiada dwa ustawienia, min. 6 omów oraz min. 4 omy, w pierwszym przypadku ograniczamy się więc w zasadzie do kolumn 8-omowych, w drugim teoretycznie możemy skorzystać zarówno z zespołów 8-omowych, jak i 4-omowych, chociaż to drugie wydaje się tutaj oczywistym wyborem.

Amplituner ma potężne możliwości, w ustawieniu min. 6 omów moc wynosi 136W w jednym kanale oraz 2x103W w stereo (oczywiście dla 8 omów).

W trybie min. 4 omy moc dla obciążeń 8-omowych oczywiście spada, ale i tak 91W w mono i 2x 88W w stereo to wyśrubowany wynik - niewiele niższy od ustawień min. 8 omów (posiadaczy kolumn 8-omowych zachęcam więc do eksperymentów). Najważniejszy pomiar to naturalnie test obciążenia 4-omowego. Wbudowane wzmacniacze są znakomite, potrafią zaoferować 156W, a ograniczeń, z których wynika 2x112W w stereo, należy szukać w ograniczeniach zasilacza.

Wszystkiemu towarzyszy świetna czułość (0,23V), a co ważniejsze niski poziom szumów wynoszący 87dB (w odniesieniu do 1W) oraz dynamika o wartości 109dB. Współczynnik tłumienia to dobre 62.

Na wykresie ilustrującym pasmo przenoszenia (rys. 1) widać tym razem aż trzy charakterystyki. Kolorem czerwonym oznaczyłem pomiar dla obciążenia 8 omów, które jest jednocześnie najlepsze pod względem rozciągnięcia częstotliwości najwyższych - przy 100 kHz mamy poziom -1,1 dB. Na drugim skraju pasma, przy 10Hz mamy pomijalny spadek -0,25 dB. Niemal identycznie Yamaha radzi sobie na 4 omach (charakterystyka oznaczona kolorem niebieskim). Kolor czarny reprezentuje natomiast 8 omów z włączonymi, ale ustawionymi w pozycji neutralnej, regulatorami barwy. I tym razem jest całkiem dobrze, choć niskie tony są lekko wyeksponowane, a powyżej 30 kHz rozpoczyna się mocniejszy spadek. Najlepiej więc regulatory barwy pozostawić w spokoju.

Wykres obrazujący zniekształcenia (rys. 2) jest znakomity, widać potwierdzenie niskich szumów, ale przede wszystkim marginalny udział harmonicznych. Najsilniejsze w "stadzie" druga i trzecia to odpowiednio -93 dB i -94 dB.

Na rys. 3a przedstawiono przebieg mocy dla trybu min. 6 omów. Wykres jest bardzo płynny, minimum przypada na 108 W i wynosi 0,009%, a THD+N niższe od 0,1% mamy w zakresie 0,9 W - 125 W. W ustawieniu min. 4 omy (rys. 3b) mamy charakterystyki dla obciążeń 4- i 8-omowych.




Liczba wizyt: 40003 | sklepów: 36
Twoim zdaniem
Twój nick Kod

* Czarne pole z kodem zostaw puste

Cena: 1890zł
Dystrybutor: Audio Klan

Wykonanie:
Porządnie wykonany i znakomicie wyposażony: wejścia i wyjścia audio-wideo, subwooferowe, gramofonowe... druga strefa, obsługa kolumn 4-8 omów.

Laboratorium:
Bardzo niskie zniekształcenia i szumy, wysoka moc na każdym obciążeniu.

Brzmienie:
Mięsiste, silne, ze zdecydowaną średnicą i śmiałym basem.

Zdjęcia produktu


Yamaha  RX-797  Rozdzielenie końcówki mocy i przedwzmacniacza
to zabieg spotykany raczej we
wzmacniaczach zintegrowanych; o rozbudowanych
możliwościach obsługi drugiej strefy
świadczą gniazda wyzwalacza i sterowania
podczerwieni.
Rozdzielenie końcówki mocy i przedwzmacniacza to zabieg spotykany raczej we wzmacniaczach zintegrowanych; o rozbudowanych możliwościach obsługi drugiej strefy świadczą gniazda wyzwalacza i sterowania podczerwieni.

Yamaha  RX-797  Na tylnej oeciance kilka
niespodzianek, przede
wszystkim gniazda wideo,
ale także konektory drugiej
strefy, może nawet
ważniejszym akcentem jest
przelicznik impedancji.
Na tylnej oeciance kilka niespodzianek, przede wszystkim gniazda wideo, ale także konektory drugiej strefy, może nawet ważniejszym akcentem jest przelicznik impedancji.

Yamaha  RX-797  Dwukanałowy amplituner,
a wypełnienie układami podobne jak
w urządzeniach wielokanałowych;
najważniejsza jest jednak porządna
końcówka mocy z elementami
dyskretnymi i dwoma identycznymi
sekcjami dla kanałów L/R.
Dwukanałowy amplituner, a wypełnienie układami podobne jak w urządzeniach wielokanałowych; najważniejsza jest jednak porządna końcówka mocy z elementami dyskretnymi i dwoma identycznymi sekcjami dla kanałów L/R.

Yamaha  RX-797  Yamaha RX-797
Yamaha RX-797

Yamaha  RX-797  Nawet w dołączonych akcesoriach wida
Nawet w dołączonych akcesoriach wida

Yamaha  RX-797  Podobnie jak w amplitunerach
wielokanałowych, Yamaha zastosowała
selektor impedancji, który pozwala na
uzyskanie wysokiej mocy niezależnie
od rodzaju obciążenia.
Podobnie jak w amplitunerach wielokanałowych, Yamaha zastosowała selektor impedancji, który pozwala na uzyskanie wysokiej mocy niezależnie od rodzaju obciążenia.

Na skróty

o nas | kontakt | e-prenumerata | prenumerata |
reklama | giełda - ogłoszenia |

Polecamy

Nasze serwisy

BudujemyDom.pl | Projekty Domów | CoZaIle.pl | InformatorBudownictwa.pl | ZielonyOgródek.pl | UrzadzamyDom.pl | Wnetrza| Nieruchomosci| Ekobudowanie.pl | InstalacjeB2B.pl | DachyB2B.pl | OknaiDrzwiB2B.pl | WykanczanieB2B.pl | PrzegrodyB2B.pl | BudownictwoSportoweB2B.pl | DomiWnętrza.pl | Instalatornia.pl | Obudowaniu.pl | Audio.com.pl | MagazynGitarzysta.pl | MagazynPerkusista.pl | EiS.com.pl | LiveSound.pl | MagazynBasista.pl | FirmyMuzyczne.pl | Gitarzysta TV | Muzykomachia.pl | Elektronika B2B.pl | Automatyka B2B.pl | ElektronikaPraktyczna | Elportal.pl | SwiatRadio.com.pl | DigitalCameraPolska.pl | MagazynT3.pl | | MT.com.pl | CoZaIleMagazynyInternetowe.pl | Programy.MagazynyInternetowe.pl | Webtoster | Sklep AVT | SuperDyskoteka.pl | Wydawnictwo AVT | UlubionyKiosk.pl | Zakupy Dla Dziecka|
Kontakt z nami:
   
   
audio@audio.com.pl

Subiektywne komentarze muzyczne
audio