Peachtree Audio - cyfrowa normalność

Peachtree Audio - cyfrowa normalność

Reportaże i wywiady

Firma Peachtree Audio, chociaż nie jest zasłużonym weteranem hi-endu, zaczęła tak dobrze, że warto zaznaczyć ten moment. W przyszłości możemy do niego wracać, wspominając początki kariery marki, która miała doskonały pomysł na szybkie wejście do pierwszej ligi.

Producent z Atlanty rozwija się bardzo dynamicznie, gdyż ze swoimi kompetencjami trafił dokładnie na swój czas. Wizja komputerowego audio jeszcze kilka lat temu wzbudzała w najlepszym razie obojętność, a zwykle mniejszy lub większy wstręt. Oferta firmy i jej ewolucja dobrze odzwierciedlają zmiany, jakie zachodzą na rynku.

Historia Peachtree Audio rozpoczęła się jednak zanim na horyzoncie pojawiły się pliki audio w najluźniejszym nawet audiofilskim kontekście, bo w roku 2004, kiedy to pod nazwą Signal Path International utworzono firmę, zajmującą się dystrybucją i sprzedażą sprzętu Hi-Fi. Sześcioosobowa spółka położyła największy nacisk na brytyjską markę Musical Fidelity, która dzięki intensywnym staraniom zyskała w USA sporą popularność.

Szybko jednak się okazało, że ambicje właścicieli Signal Path wykraczają poza czystą dystrybucję. Utworzyli więc własną markę Era i rozpoczęli produkcję kolumn głośnikowych, zresztą część z tamtych projektów przetrwała i w różnych wersjach znajduje się dzisiaj w ofercie Peachtree Audio. Zanim jednak doszło do powstania tej marki, właściciele SPI (Signal Path International) zaczęli intensywnie drążyć temat cyfrowej dystrybucji muzyki, formatów jej zapisu oraz metod kompresji, a działając na rynku amerykańskim, mieli przed sobą bardzo konkretny kierunek.

Zanim oficjalnie powołano do życia markę Peachtree Audio, jej właściciele zajmowali się projektowaniem... kolumn. Wszystkie trzy produkowane obecnie modele to niewielkie, dwudrożne konstrukcje podstawkowe, które chyba nie wytrzymują mocy, jaką mogą dostarczyć najmocniejsze wzmacniacze firmy.

Obiecujący pomysł miał "tylko" jeden główny problem: nowoczesność plików muzycznych, nurt "ipodowo-itunesowy" nijak nie chciał zgodzić się z pragnieniem uzyskania jak najwyższej jakości dźwięku, którą mieli założyciele marki Peatchtree. Zaczęto się więc zastanawiać, jak sprawić, aby muzyka ściągana lub odsłuchiwana z internetu brzmiała lepiej. Odpowiedź przyszła dość szybko i prowadziła do znanej już wcześniej idei przetworników cyfrowo-analogowych, które trzeba było jednak osadzić w nowych realiach.

W 2005 i 2006 roku, kiedy to formalnie powstała marka Peachtree Audio, słuchanie plików MP3 na domowych systemach Hi-fibyło głównie zajęciem dla hobbystów, brakowało wygodnych rozwiązań, a brzmienie pozostawiało bardzo wiele do życzenia. Mimo to, właściciele firmy nie tracili wiary we własne pomysły i rozpoczęli szereg testów, mających na celu wyciśnięcie ze skompresowanych nagrań tyle, ile się dało.

Było wiadomo, że nawet tak dobre (w kontekście sprzętu przenośnego) urządzenie jak iPod nie zapewni tutaj satysfakcjonujących rezultatów. Dopiero próby podłączenia zewnętrznego przetwornika DAC do komputera i zestawienia ich z dobrym wzmacniaczem zintegrowanym oraz kolumnami przyniosły obiecujące rezultaty, pokazując, że przed komputerowym audio może rysować się przyszłość.

Dominacja iPodów stawała się faktem, a oprogramowanie iTunes, pozwalające nie tylko odtwarzać, ale i w łatwy sposób zarządzać kolekcją muzyki i sprzętem przenośnym, wyznaczało prawdopodobne ścieżki, jakimi wkrótce podąży cała branża. Nie tylko w tym przypadku Apple wykazało się wizjonerstwem, choć na wczesnych etapach trzeba było silnej wiary i przekonania, aby wiązać przyszłość Hi-fiz sygnałami płynącymi z komputerów.

Akcesoria Apple są  naturalnym środowiskiem dla produktów Peachtree Audio

Naturalnym "środowiskiem" produktów Peachtree Audio są odtwarzacze i akcesoria Apple, choć urządzenia pracują także z komputerami PC.

Innym problemem w tamtym czasie była wciąż ograniczona przepustowość łączy internetowych; kiedy pracowano nad formatem MP3 (lata 90.), nie tyle sam internet, co wręcz pojemność dysków twardych w komputerach determinowała kierunek działań programistów. Muzyka miała zajmować jak najmniej miejsca, a jednocześnie grać przyzwoicie. Ten ostatni warunek był przecież bardzo łatwy do spełnienia, gdyż dźwięk z komputerów przed nastaniem ery MP3 prezentował zwykle poziom jeszcze bardziej żenujący... MP3 było przełomem, zachwycało nawet w mizernej wersji 96 kbps, a już przepływność 128 kbps wydawała się szczytem marzeń.

W niemal niezmienionej specyfikacji MP3 przetrwało ponad dekadę, zarówno łącza internetowe, jak i technologie magazynowania danych rozwinęły się w niewyobrażalny wtedy sposób i dzisiaj objętość nawet najlepszych (przepływność 320 kbps) plików MP3 nikogo nie odstrasza. Razi natomiast ich jakość.

Euforia z uzyskiwanej poprzez DAC i system Hi-fijakości dźwięku była wystarczającym argumentem, by w 2006 roku oficjalnie powołać do życia Peachtree Audio, gdzie głównym celem stało się budowanie pięknych, lifestyle`owych urządzeń, które mogłyby w łatwy sposób przeniknąć do naszych domów i zintegrować się z komputerami i komputerowym audio.

System - wzmacniacz i głośniki - Peachtree Audio

Systemy złożone z wybranych wzmacniaczy i kolumn można kupić w specjalnych cenach.

Prace projektowe i prototyp pierwszego urządzenia zajął niemal rok, w trakcie którego David Solomon, jeden z właścicieli firmy, przekonywał branżę do swojego pomysłu, chociaż początkowo szare pudełko ze wzmacniaczem i przetwornikiem DAC w środku nie wzbudzało entuzjazmu.

Peachtree Audio Decco

Z brzydkiego kaczątka w 2007 narodził się pierwszy oficjalny produkt Peachtree Audio - wzmacniacz zintegrowany Decco - wyposażony w wejście USB. Było to przełomowe, jedno z pierwszych tego typu rozwiązań na rynku, a sama marka błysnęła brawurową deklaracją koncentrowania się na produktach z nowej sfery - komputerowego audio. Obecnie większość firm projektuje urządzenia mocno osadzone w tym temacie, ale wtedy trzeba się z tym było dopiero oswoić.

Peachtree Audio Decco

Wzmacniacz zintegrowany o nazwie Decco był pierwszym produktem Peachtree Audio; najnowsza integra Decco 65.

Dzisiaj często nie tylko na słuchawkach, ale także amplitunerach, wzmacniaczach czy odtwarzaczach strumieniowych widzimy napis Made For "i"(Pod, Phone), co dla Peachtree Audio jest od połowy 2009 roku oczywistą oczywistością. Zanim jeszcze na dobre oswoiliśmy się z podłączaniem komputerów do sprzętu audio, zawładnął nimi iPod. Nie zawsze jednak samo zestawienie gwarantowało dobre rezultaty.

Początkowo większość podstawek dokujących i samych urządzeń audio (niektóre pracują tak nawet teraz) pobierało z iPoda sygnał analogowy, podczas gdy znacznie lepsze rezultaty (głównie za sprawą możliwości wykorzystania lepszego przetwornika DAC) przynosiło podłączenie cyfrowe. Peachtree chwali się, że było jedną z pierwszych firm, które otrzymały oficjalną aprobatę Apple na wykorzystanie wyjścia cyfrowego w konektorze iPod Dock. Równolegle z premierą wzmacniacza zintegrowanego Decco 2, będącego następcą oryginalnej konstrukcji, powstał wzmacniacz iDecco, w którym zastosowano podstawkę dokującą z certyfikatem Apple, a producent do dzisiaj chwali się, że to właśnie iDecco był pierwszą integrą Hi-fi wyróżnioną w ten sposób.

Obydwa modele wzmacniaczy zintegrowanych, mimo że minęły ledwo trzy lata, nie są już dostępne, a oferta Peachtree Audio uległa sporym przeobrażeniom. I nie powinno to nas dziwić, przecież na rynku komputerowym dynamiczne zmiany są czymś zupełnie naturalnym. Chociaż Decco oraz iDecco były przez dłuższy czas najważniejszymi produktami marki, wręcz jej wizytówkami, to w bieżącej ofercie nie znajdziemy nawet ich bezpośrednich następców. Producent, który deklaruje tak mocny związek z iPodami, wycofał także drugi ze wspomnianych wzmacniaczy iDecco, który był hybrydą łączącą integrę ze stacją dokującą.

Nie ma w tej chwili żadnego produktu z podstawką dla sprzętu Apple... Dziwne? Ułomne? Tzw. dock connector rodzi obecnie więcej problemów niż korzyści. Wprawdzie na pierwszym etapie popularności i boomu na podłączanie sprzętu "i" Apple do systemu Hi-fistacja dokująca była czymś obowiązkowym, to stała się wąskim gardłem. Odbiera to, co w korzystaniu z iPoda czy telefonu iPhone (o tablecie iPad nie wspominając) najważniejsze, a więc swobodę operowania sprzętem z fotela, przy jednoczesnym korzystaniu z zalet wybornego wyświetlacza dotykowego.

Zadokowanie urządzenia przekreśla na to szanse, zmusza, by podchodzić do odtwarzacza, a za każdym razem, chcąc cokolwiek przełączyć, być zdanym na niewygodę wynikającą z "zabetonowania" odtwarzacza i narażać delikatny konektor na uszkodzenie. Znacznie lepiej budować system na bazie komputera, wykorzystując np. iPhone jako sterownik lub jeśli chcemy korzystać z jego muzycznej biblioteki, uruchomić transmisję AirPlay, w ostateczności podłączyć odtwarzacz kablem USB.

Wzmacniacz zintegrowany ani nazwa Decco nie mogły jednak wyparować z oferty firmy. Zupełnie nowa konstrukcja Decco65 to najtańsza integra Peachtree Audio. Większość produkowanych wzmacniaczy ma kilka wejść liniowych, dodając do tego być może gniazdo dla gramofonu. W Decco65 jest… jedno gniazdo analogowe (dla przyzwoitości lub dla porządku, gdyby zdarzyło się, że ktoś będzie miał jednak tak "archaiczny" sprzęt, którego nie da się podłączyć "normalnie"). A normalność to dla Peachtree Audio sygnały cyfrowe, dlatego urządzenie ma dwa wejścia koaksjalne, jedno optyczne i przede wszystkim port USB.

Być może wkrótce seria Grand wzbogaci się o końcówkę mocy, ale obecnie jedynym wzmacniaczem tego typu jest stereofoniczny Peachtree220 o mocy 220 W przy 8 omach i 400W przy 4 omach.

Być może wkrótce seria Grand wzbogaci się o końcówkę mocy, ale obecnie jedynym wzmacniaczem tego typu jest stereofoniczny Peachtree220 o mocy 220 W przy 8 omach i 400W przy 4 omach.

Jego asynchroniczna natura jest uznawana przez wielu audiofilów za wyjątkowo cenną z punktu widzenia jakości dźwięku, choć prawdę mówiąc ważniejszy jest chyba sam przetwornik DAC ESS Sabre, który pracuje wewnątrz, oraz fakt, iż port USB został starannie zaekranowany i odseparowany galwanicznie od reszty toru. Końcówki mocy pracują, jakże by inaczej, w impulsowej klasie D, dostarczając moc 65 W przy 8 omach i 95 W przy 4 omach. Aby jednak cyfrowe cuda nie przekreśliły audiofilskiego klimatu, w analogowym torze sygnału znalazł się najbardziej analogowy akcent - bufor lampowy.

To zresztą jedno z ulubionych "zagrań" producenta, widać je także w droższym wzmacniaczu Nova125. Funkcjonalnie jest to model bardzo zbliżony do Peachtree Audio Decco65, ma ten sam ekscentryczny układ wejść i wyjść, zintegrowany przetwornik DAC ESS Sabre (pracuje z sygnałami 24 bity/192 kHz), ale prawdziwe różnice kryją się w modułach końcówek mocy. Ponownie sięgnięto po układy w klasie D, chociaż tym razem są to znacznie potężniejsze wzmacniacze, które dostarczają 125 W przy 8 omach i 220 W przy 4 omach, a producent przekonuje, że integra poradzi sobie także z 2-omowymi obciążeniami.

Peachtree Audio Grand

Prawdziwym mistrzem integracji jest jednak najnowszy produkt, wzmacniacz Grand Integrated X-1. "Jedynka" bazuje na podobnej filozofii jak tańsze modele, jednak niemal wszystkie elementy zostały tu poddane gruntownej przebudowie.

Można przewrotnie napisać, że sercem wzmacniacza (podobnie jak innych modeli) jest przetwornik DAC, tym razem wybrano układ pracujący z wewnętrzną rozdzielczością 32 bitów. Wszystko to na potrzeby wejść cyfrowych, USB, gniazd optycznych, współosiowych (RCA i BNC). Ponownie posłużono się amplifikacją impulsową, ale tym razem układ dostarcza niebotycznych 440 W przy 8 omach i aż 770 W przy 4 omach! W torze ponownie pojawiają się lampy (12AU7). X-1 można w łatwy sposób zintegrować z systemem wielokanałowym.

Przedwzmacniacz Peachtree Audio Grand

W ofercie znajdują się także dwa przedwzmacniacze, w tym model Grand z najbogatszym wyposażeniem w różnorodne wejścia i wyjścia.

Dwa przedwzmacniacze liniowe wyglądają dokładnie tak samo jak ich zintegrowane odpowiedniki, droższy Grand Pre X-1 może poszczycić się jednak znacznie bogatszym wyposażeniem, między innymi wejściami i wyjściami zbalansowanymi. Tańszy z przedwzmacniaczy, novaPre, ma już identyczne wyposażenie jak integra nova125 (nie licząc oczywiście liniowego wyjścia regulowanego). Naturalnym partnerem jest dla niego jedyna końcówka mocy Peachtree220, o mocy właśnie 220 W przy 8 omach, która "rozpędza" się aż do 400 W (na kanał) przy 4 omach i podobnie jak zintegrowane wzmacniacze producenta, bazuje na końcówkach impulsowych. W Peachtree220 zainstalowano zarówno wejścia RCA, jak i XLR.

Największy i najmocniejszy wzmacniacz w ofercie marki – zintegrowany Grand Integrated,o mocy przekraczającej 2 x 700 W przy 4 omach.

W ukierunkowanej tak mocno na komputerowe audio firmie nie mogło zabraknąć typowego przetwornika DAC - model DAC-iT pojawił się już zresztą w naszych testach.

Są takie sytuacje, w których nie da się skutecznie dostarczyć sygnałów wysokiej rozdzielczości z komputera do przetwornika poprzez wygodny kabel USB. Nie tylko starsze konstrukcje DAC nie mają stosownego gniazda, ale nawet gdy takie złącze już jest, to często nie obsługuje niczego ponad rozdzielczość 16 bitów. Na takie okazje Peachtree Audio przygotowało dwa niewielkie pudełka - konwertery przyjmujące sygnał z USB komputera i wysyłające go do przetwornika w standardzie współosiowym. Bardziej zaawansowany model Peachtree Audio X1 zapewnia częstotliwość próbkowania 192 kHz, a T1 - 96 kHz, obydwa sięgają 24 bitów.

Peachtree Audio X1

Posiadaczy przetworników DAC starszego typu może zainteresować konwerter cyfrowy z wejściem USB i wyjściem współosiowym, "tłumaczący" sygnały 24 bit/192 kHz.

Producent skupia się na urządzeniach, ale w specjalnej ofercie łączonej proponuje zakup (z niemal 50 % zniżką) jednego z najlepszych programowych odtwarzaczy muzyki dla komputerów Mac - Amarra; nie można (niestety) zapomnieć o oprogramowaniu, które jest ważnym elementem całego systemu. Wpływa na jego funkcjonalność, ale i nie pozostaje obojętne na jakość brzmienia.

Radek Łabanowski

FAQ

Leksykon

Felietony

Audio - grudzień 2016

Strefa Magazynu

Audio 12/2016

Rynek audio zmienia się szybko i podąża w różnych kierunkach. Zmiany te czasami zaskakują nawet ekspertów i najbardziej doświadczone firmy, dlatego nie chcąc zostać w tyle, coraz częściej reagują one jak najszybciej.

Odbierz prezent

Zamów prenumeratę miesięcznika
Audio, a otrzymasz wybraną
przez siebie płytę z naszej kolekcji!
Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio