OMD na spotkaniu w Warszawie o nowej płycie "The Punishment of Luxury"

OMD na spotkaniu w Warszawie o nowej płycie "The Punishment of Luxury"

Newsy

Dodano: 8 listopad 2017

Kolejny sezon spotkań w warszawskim Studio U22 "Piątki z nową muzyką" otworzył legendarny zespół nowej fali Orchestral Manoeuvres in the Dark - OMD - czyli duet Andy McCluskey i Paul Humphreys. Anglicy zaprezentowali fragmenty nowego, trzynastego w ich karierze studyjnego albumu "The Punishment of Luxury", opowiadając o tworzeniu kolejnych utworów.

Album został zainspirowany obrazem o tym samym tytule włoskiego malarza Giovaniego Segantiniego z 1891 roku, ale opowiada o czymś bardziej dosłownym. Według członków zespołu "The Punishment of Luxury" to kara za luksus, w którym pławią się zachodnie społeczeństwa. Kara za luksus, który nie daje szczęścia. - Ludzie na Zachodzie gromadzą coraz więcej i jeszcze więcej wszystkiego, ale nie są szczęśliwi, mógłbym długo o tym opowiadać, ale mam nadzieję, że muzyka zrobi to za mnie - powiedział wokalista zespołu Andy McCluskey.

Spotkanie zaczęło się jednak od wspomnień. - Pamiętamy pierwszy nasz przyjazd do Polski w 1985 r. - zaczął Andy McCluskey. - Wystąpiliśmy na stadionie piłkarskim. A właściwie na murawie, czuliśmy się jak piłkarze obserwowani przez publiczność zgromadzoną wkoło na trybunach. Kiedy zapadł zmrok nie widzieliśmy już nikogo i przez chwilę wydawało mi się, że już nikogo tam nie ma, aż na koniec utworu wybuchł aplauz. To było szalone przedsięwzięcie, nigdy wcześniej ani później nie występowaliśmy w takich warunkach.

- Muzyka i słowa na nowy album powstawały w różnym czasie - powiedział Paul Humphreys. - Na przykład melodia i akordy do jednego z utworów powstały na płytę "History of Modern", a więc ponad siedem lat temu. Nigdy nie porzucamy dobrych idei. Jeśli pozostają niedokończone, wracamy do nich, ulepszamy, aż trafią na nowy krążek. Pomysły na nową płytę pojawiły się już kilka lat temu podczas naszych koncertów w muzeum morskim w Liverpoolu, gdzie graliśmy wiele utworów z płyty "Dazzle Ships". W tamtejszym porcie stoi właśnie okręt z maskującym malowaniem, jakie stosowano podczas I i II wojny światowej. W naszej muzyce pojawiły się wtedy nowe dźwięki, które należało tylko zebrać i nadać im nową formę piosenek.

- Na koncertach gramy przede wszystkim dla słuchaczy, którzy przyszli posłuchać na żywo naszych przebojów, które ukazały się na singlach - dodał Andy McCluskey. - Dlatego zaczynamy zwykle od "Enola Gay". Ale jest część słuchaczy, która woli posłuchać na żywo naszych mniej popularnych utworów, powiedzmy tych ze stron B singli. Kiedy później w Royal Albert Hall zagraliśmy cały album "Dazzle Ships", dotarło do nas, że ci ludzie nie przyszli tam słuchać singli. To było ożywcze uczucie wyzwalające nas z obowiązku grania i śpiewania przebojów. Impuls do stworzenia czegoś szalonego, co nie musi być bardzo popularne.

Podczas nagrań duet korzystał z usług nowego perkusisty Stuarta Kershawa. Wieloletni współpracownik OMD, uczestnik sesji nagraniowych, Malcolm Holmes, zasłabł w czasie koncertu, a wezwany lekarz stwierdził zawał i zatrzymanie akcji serca. Perkusistę udało się przywrócić do życia defibrylatorem po trzech minutach reanimacji. Kiedy duet odwiedził go następnego dnia w szpitalu zaniepokojony jego stanem, lekarz powiedział, że ma się już dobrze, chociaż po trzech minutach takiego stanu zachodzą w mózgu nieodwracalne zmiany.

Malcolm Holmes miał na to powiedzieć: "Jak może pan tak mówić, przecież jestem perkusistą". - Wiedzieliśmy, że wszystko z nim będzie dobrze - skwitował McCluskey. - Od czasu tego wypadku zawzięcie wędkuje, jak wszyscy perkusiści. Odsłuch fragmentów albumu na tydzień przed premierą rozpoczął się od otwierającego płytę, tytułowego utworu "The Punishment of Luxury". Kiedy z głośników Sonus faber Elipsa podłączonych do referencyjnego, nagrodzonego przez EISA, zestawu Marantza SA-10/ PM-10 dobiegły pierwsze takty, muzycy zgodnie krzyknęli: "Głośniej". I tak też zrobił gospodarz Studia U22 - Piotr Welc.

- OMD ma swój styl pracy, który w zasadzie nie zmienia się od początku naszej działalności - powiedział Andy McCluskey. - Sposób, w jaki piszemy piosenki, tworzymy akordy, nakładamy linie instrumentów klawiszowych, ma charakterystyczny dla naszej muzyki kod DNA. Tak jest na nowej płycie, choć przyznam, że bardzo chcieliśmy zabrzmieć inaczej niż OMD, które znają nasi fani. Ponieważ pakiet dźwięków, z których korzystamy, zmienia się, przedstawiamy nowe brzmienie. Perkusja jest bardzo mocna i wyrazista, również ta uzyskiwania za pomocą elektroniki. Muzyka opiera się na sekwencjach powtarzanych dźwięków. Natomiast mój śpiew nadal jest na górze, co pozostaje niezmienne, od kiedy zaczęliśmy nagrywać.

Następnie fanów OMD czekał miły powrót do korzeni, jak i wyraźna inspiracja muzyką zespołu Kraftwerk, bo przecież od tego Brytyjczycy zaczynali. - Drugim utworem jest "Isotype" - kontynuuje Andy McCluskey. - To najdłuższy utwór na płycie, trwa ponad sześć minut, więc możecie się zdrzemnąć i obudzić, kiedy akurat się skończy. To historia ezoterycznych idei, z których wywodzi się międzynarodowy system edukacji typograficznej. To nawiązanie do historii sztuki i stylu bauhaus. Ten utwór miał mieć początkowo dwie nie przychodziło mu do głowy. Zostawiłem go z tym problemem i poszedłem zrobić sobie herbatę. Zajęło mi to godzinę, a w tym czasie Paul nadal nie stworzył nic sensownego. Aż wreszcie... coś zaskoczyło. Kiedy to usłyszałem, wiedziałem, że To Jest Piosenka! - Ten utwór powstał z wykorzystaniem sekwencera, a także syntezatora mowy - dodał Paul Humphreys. - Są w Internecie strony, na których wpisuje się słowo, które następnie jest odtwarzane przez różne głosy. - Natomiast mój głos przeszedł przez vocoder - dodał Andy McCluskey. - Ta piosenka jest podróżą przez słowa, ukradłem nawet zdanie Szekspirowi.

Następnym utworem na płycie jest "Robot Man". Ktoś krzyknie: O, to o robotach, więc będzie o inspiracji muzyką Kraftwerku! W rzeczywistości jest zupełnie nie o tym; to wezwanie, by nie być jak człowiek-robot. Stosujemy tu pewien rodzaj terapii. Kiedy jesteśmy dziećmi, staramy się uzbroić w akcesoria, którymi moglibyśmy się bronić i lubimy się chować przed zagrożeniem. Kiedy już wydoroślejemy, powinniśmy odłożyć broń, wyjść z ukrycia, otworzyć się na innych ludzi. Nie być jak roboty.

Tytuł jednego z utworów "La Mitrailleuse" oznacza po francusku pistolet maszynowy, a natchnieniem dla muzyków był obraz namalowany w 1915 r. przez brytyjskiego futurystę Christophera Richarda Wynne’a Nevinsona pokazujący żołnierzy jako części maszyny do zabijania. - 103 lata temu rozpoczęła się I wojna światowa, pierwszy konflikt, w którym zastosowano zmechanizowane urządzenia do zabijania ludzi - powiedział Andy McCluskey. - Zainspirował mnie obraz Nevinsona, na którym był dopisek: Ciała zginają się z woli maszyny. Pomyślałem, że napiszę o tym piosenkę. OMD to współpraca maszyn i ludzi. Ta piosenka nie ma melodii, jest tylko mój głos i odgłos pistoletów maszynowych.

Marek Dusza

Black Record Store
Pozostałe newsy muzyczne Zobacz wszystkie
Zobacz także
<span>TONY ALLEN</span> A Tribute to Art Blakey and the Jazz Messengers

TONY ALLEN A Tribute to Art Blakey and the Jazz Messengers

<span>GREGG ALLMAN</span> Southern Blood

GREGG ALLMAN Southern Blood

<span>CZESŁAW NIEMEN</span> Niemen vol. 1 vol. 2

CZESŁAW NIEMEN Niemen vol. 1 vol. 2

<span>STUART MCCALLUM & MIKE WALKER</span> The Space Between

STUART MCCALLUM & MIKE WALKER The Space Between

<span>MORTEN SCHANTZ</span> Godspeed

MORTEN SCHANTZ Godspeed

<span>VAN MORRISON</span> Roll With The Punches

VAN MORRISON Roll With The Punches

<span>VERNERI POHJOLA</span> Pekka

VERNERI POHJOLA Pekka

<span>KRZYSZTOF HERDZIN</span> Look Inward

KRZYSZTOF HERDZIN Look Inward

 

 

 
Audio - listopad 2017

Strefa Magazynu

Audio 11/2017

Rynek audio zmienia się szybko i podąża w różnych kierunkach. Zmiany te czasami zaskakują nawet ekspertów i najbardziej doświadczone firmy, dlatego nie chcąc zostać w tyle, coraz częściej reagują one jak najszybciej.

Odbierz prezent

Zamów prenumeratę miesięcznika
Audio, a otrzymasz wybraną
przez siebie płytę z naszej kolekcji!
Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio