Luxtorpeda dała czadu w Lublinie

Newsy

We wtorkowy wieczór 10 maja w lubelskim klubie "Graffiti" swój koncert zagrała Luxtorpeda. Było głośno, gitarowo i na temat.

Dodano: 13 maj 2011

Na początek może kilka słów dla mniej zorientowanych. Luxtorpeda to nowy zespół, w którym występują znani - choćby z 2 Tm 2,3 - gitarzyści: Robert "Litza" Friedrich i Robert "Drężmak" Drężek, a także sekcja rytmiczna, którą jeszcze do niedawna można było usłyszeć w Armii czyli Krzysztof "Dr Kmieta" Kmiecik na basie i perkusista Tomasz "Krzyżyk" Krzyżaniak. Całości dopełnia stający przed mikrofonem, a znany z hip hopowego składu Pięć Dwa Dębiec Przemysław "Hans" Frencl.

"Litza" tak opowiedział przed koncertem o początkach zespołu. - Zaczęliśmy grać we czwórkę próby we wrześniu ubiegłego roku i tak powoli narodziły się utwory. Zaczęliśmy do tego śpiewać, a potem pojawił się jeszcze "Hans". I powoli, powoli zrobiła się z tego Luxtorpeda. Zapraszałem chłopaków z myślą o mojej solowej płycie, a okazało się, że to jest solowa płyta pięciu muzyków, którzy tu grają - wyjaśnił Robert.

I ta "solowa płyta pięciu muzyków" ukazała się na rynku w przeddzień występu Luxtorpedy w Lublinie, a jej zawartość wypełniła około godzinny koncert. Rozpoczęło się tak jak na krążku od "Intro" oraz "ściany" gitar z głośników i tak pozostało już do ostatnich sekund.

Zgodnie zresztą z tym co powiedział "Litza": - Taki był zamysł Luxtorpedy, żeby to był zespół "live" - żebyśmy i w studio i na żywo brzmieli tak samo. Żeby to był naturalny sound hardcore'owo-garażowy.

I ta sztuka się w pełni udała, brzmieli naprawdę bardzo dobrze, na koncercie było mocno i gitarowo. A to, jak wiedzą już czytający moje teksty goście Audio.com.pl, naprawdę lubię. :) Jedyne zastrzeżenie można mieć do melorecytacji Hansa, które czasem z trudem przebijały się przez czad płynący z gitarowych pieców. O niebo lepiej ze swoimi krzykami do mikrofonu wypadał "Litza" i jego teksty były dla każdego czytelne.

Z koncertu zdecydowanie zapadł w pamięć "Autystyczny" i to wcale nie dlatego, że został zagrany także na bis:) To najbardziej przebojowy utwór z całej płyty, więc publika od razu włączyła się do śpiewania refrenu: "Na pierwszy rzut oka, nie widać, że kocham". Zostałem także przez Luxtorpedę "Trafiony Zatopiony" piosenką o takim właśnie tytule. Przyznam, że specjalnie czekałem na koncertowe wykonanie "3000 świń" i nie ukrywam, że było warto. Podobnie zresztą, jak i na "W ciemności" - z zostającym w głowie tekstem, że: "Światło ma moc, ciemność jej nie ogarnia".

Nie tylko dość liczna, jak na "debiutantów" widownia, która we wtorek pojawiła się w "Graffiti", ale i sami muzycy byli bardzo zadowoleni z lubelskiego koncertu. - Jak do tej pory to najliczniejsza publiczność na naszej trasie i zdecydowanie najlepsze przyjęcie. Ale może też dlatego, że płyta już się ukazała i coraz lepiej znane są te piosenki - przyznał "Drężmak". Pewnie coś w tym i jest.

Po tym co usłyszałem ze sceny jestem przekonany, że o Luxtorpedzie z każdym tygodniem będzie coraz głośniej. To naprawdę kawał bardzo dobrej gitarowej muzyki, więc każdemu polecam wizytę na ich koncercie.

(fot. Ewa Łaskarzewska)

Piotr Wojtowicz

Audio - lipiec - sierpień 2018

Czytaj bieżący numer na swoim tablecie za darmo!

Test porównawczy wzmacniaczy stereofonicznych w zakresie 2200-2800 zł pokazuje, jak bardzo się zmieniły, jak wiele dodatkowych funkcji można dzisiaj znaleźć w nawet niedrogich modelach.   Kilka kolejnych testów, już indywidualnych, wprowadza nie tylko nowe produkty, ...

Kup ten numer Zaprenumeruj Przejrzyj

Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio