Latający perkusista Scorpions

Newsy

Olbrzymienia scena z latającym perkusistą, 26 ciężarówek z tonami sprzętu, wielka moc specjalnie przywiezionych do Tarnowa agregatów i kilkadziesiąt osób pracujących przy przygotowaniu stadionu – to techniczna charakterystyka obrazująca rozmach koncertu Scorpions w Tarnowie.
Dodano: 28 czerwiec 2011

Zespół Scorpions wystąpi na jednej z największych scen, jakie stawiane są podczas koncertów w Polsce. Zabudowa frontowa będzie miała aż 35,98 metrów długości, głębokość wyniesie 20 metrów, dach zamontowany zostanie na wysokości 15 metrów.

Na scenie pojawi się również specjalna platforma dla perkusisty, który za jej pomocą będzie mógł poruszać się w górę i dół. Oprócz tego na scenie zamontowane zostaną trzy ekrany o łącznej powierzchni 13x8 m. Wszystkie będą usytuowane obok siebie. Dwa kolejne ekrany znajdą się po bokach sceny.

Na Stadion Miejski w Tarnowie przyjedzie aż 26 ciężarówek z różnego rodzaju sprzętem. Wydarzenie będzie realizowane za pomocą specjalnych agregatów, niezależnie od miejscowego prądu. Ciekawostkę stanowi ich moc. – Te agregaty byłyby w stanie w całości zasilić mniejszą miejscowość. Taka moc starcza do zaopatrzenia w prąd około 1800 mieszkań. Bez wątpienia takie liczby muszą robić wrażenie – dodaje Mateusz Pawlicki z Prestige MJM.

Wrażenie muszą robić także samochody, którymi będą poruszać się po Tarnowie muzycy legendarnej grupy. – To cecha charakterystyczna, która na pewno wyróżnia zespół Scorpions. Klaus Meine i jego koledzy będą podróżować pięcioma jednakowymi Mercedesami klasy S. Wszystkie nie mogą być starsze niż dwa lata. Poza tym, pomiędzy tymi pojazdami nie może być nawet najdrobniejszych różnic. Wszystkie muszą wyglądać dokładnie tak samo – tłumaczy Tomasz Kapturowski, dyrektor Tarnowskiego Centrum Kultury.

Przypominamy. Koncert Scorpions odbędzie się 1 lipca w Tarnowie. 

materiały prasowe

Scorpions - Rock You Like A Hurricane

Audio - listopad 2018

Czytaj bieżący numer na swoim tablecie za darmo!

W tym numerze zajmujemy się sprzętem tak popularnym, jak słuchawki bezprzewodowe za kilkaset złotych (pięć modeli) i gramofony za tysiąc kilkaset (również piątka), ale na drugiej szali kładziemy test jubileuszowego, hi-endowego zestawu Marantza KI-Ruby, i parę ...

Kup ten numer Zaprenumeruj Przejrzyj