GERMAN MAESTRO
GMP-250

GermanMaestro jest stosunkowo nową marką (2001) założoną przez część kadry dawnej firmy MB Quart. Twierdzą, że ich misją jest tworzenie jedynie najwyższej jakości produktów (prawie każdy tak mówi), a na opakowaniach zamieszczają dopisek "niemieckie rękodzieło".

Nasza ocena
Wykonanie
Stylistyka mało wyszukana, przewód łatwo się rozciąga i równie łatwo odzyskuje pierwotny kształt.
Brzmienie
Wyrównane, wyrafinowane brzmienie.
Możesz pobrać ten artykuł w formacie
Artykuł pochodzi z Audio

Miseczki wielkie (o średnicy 10 cm), wszystko plastikowe, stylistyka mało wyszukana, do tego pałąk chyba zbyt luźny… Kiedyś miałem podobne Tonsile. Pierwsze wrażenie - porażka.

Drugie podejście. Przewód a’la studyjna sprężynka, miły w dotyku i spośród trzech podobnych zwisających z biurka - zdecydowanie o najlepszej elastyczności: łatwo się rozciąga i równie łatwo odzyskuje pierwotny kształt. Jedynie nieznacznie szeleści podczas pocierania, nie skręca się, jest przyjemny ("matowy") w dotyku.

Kable biegną oddzielnie do każdego nausznika. Te, dzięki swojej wielkości, gwarantują najwyższy komfort wśród konstrukcji zamkniętych, a "luźnawy" pałąk (będący istotnym elementem zawieszenia kardamatycznego) powoduje, że całość stosunkowo lekkiej konstrukcji ledwie muska naszą głowę. GermanMaestro GMP-250 yo na pewno nie są słuchawki pomyślane do biegania po ulicy, bo wiatr mógłby je nam zdmuchnąć, ale jako słuchawki domowe są po prostu super. Nawet po kilku godzinach używania nie odczuwa się najmniejszego zmęczenia.

Muszle połączone są z resztą konstrukcji systemem odsprzęgającym od pałąka, co ma za zadanie wygaszać naturalne fizjologiczne szumy tworzone przez nasz organizm; tu zacytuję producenta: "Z laryngologicznego punktu widzenia, zjawisko to jest nazywane tzw. efektem antystetoskopowym".

Słuchając GermanMaestro GMP-250 zaraz po Denonach, miałem najpierw wrażenie, że ktoś zapomniał jakiegoś kabelka przylutować do procesora DSP i wszystko "siadło". Jednak im dłużej z nimi obcowałem, tym bardziej mnie przekonywały - zamiast fajerwerków usłyszałem coś zgoła odwrotnego: subtelny, wyważony, spójny dźwięk.

Bas nie masuje już nam podrobów, jest czysty i szybki - tak jak i cała reszta pasma. Właśnie gdy piszę te słowa, gra Queen "Bohemian Rhapsody" ze zremasterowanej płyty "A Night at the Opera" - ileż tu jest teraz powietrza i delikatności. Nie są najpiękniejsze i brzmieniowo nie najefektowniejsze, lecz to solidna konstrukcja, pozbawiona ozdobników, służąca wygodzie i jakości dźwięku - jakości pojmowanej bardzo profesjonalnie.

Waldemar (Pegaz) Nowak

Parametry
GERMAN MAESTRO GMP-250
Produkowany Tak
Typ Zamknięte
Poduszka Wokółuszne
Masa 220
Impedancja (Ω) 100
Pasmo przenoszenia (Hz) 13-20 400
Ergonomia Muszle połączone są z resztą konstrukcji systemem odsprzęgającym od pałąka, co ma za zadanie wygaszać naturalne fizjologiczne szumy tworzone przez nasz organizm. Jako słuchawki domowe są po prostu super. Nawet po kilku godzinach używania nie odczuwa się najmniejszego zmęczenia.
Wymiary: wys./szer./gł., W przypadku urządzeń testowanych w AUDIO wartość mierzona.
GERMAN MAESTRO testy
CTA408
COPLAND
CTA408
Wzmacniacze stereo

Nawet najsłynniejszym i największym firmom sukces nie jest dany raz na zawsze. Pojawiają się, trwają, a potem (nie)spodziewanie znikają. Historia Coplanda jest wyboista, usłana wzlotami i... W latach 80. Copland wyrósł na autorytet w dziedzinie wzmacniaczy, sławę przyniosły mu modele CTA401 oraz CTA501. W latach 90. rozbudowano ofertę, również o odtwarzacze CD. Dzisiaj jest ona ponownie skupiona na wzmacniaczach (jedyny wyjątek to przetwornik cyfrowo-analogowy DAC215); mamy do wyboru dzielony CTA305/CTA506 oraz zintegrowane CTA405 (dostępny w dwóch odmianach) i CTA408 - najnowszy w ofercie.

E-480
ACCUPHASE
E-480
Wzmacniacze stereo

Accuphase w zasadzie nie wywołuje wśród audiofilów kontrowersji. Wszyscy tę markę znają i szanują, chyba każdy chciałby mieć jakiegoś "Accu", ale na takie "szczęście" potrzeba więcej kasy. Firma zasłużyła sobie na taką reputację 40-letnią historią, konsekwentnie wysoką jakością dźwięku, będącą pochodną technicznej solidności, staranności i fachowości projektantów, co z perspektywy naszych testów widać też w pomiarach laboratoryjnych. Każdy może słyszeć "po swojemu", ale obiektywne parametry zaświadczają, że pochwały dla brzmienia nie są w tym przypadku ani trochę naciągane.

SV-200
VINCENT
SV-200
Wzmacniacze stereo

Wzmacniacze w formatach charakterystycznych dla kompletnych miniwież widzimy ostatnio coraz częściej. Vincent SV-200 wchodzi w ten nowoczesny nurt z rozwagą i elementami konserwatywnymi. Kompaktowa obudowa z jednej strony, z drugiej – klasyczny układ obudowany ostrożnie kilkoma dodatkami. Wyłania się z tego bardzo atrakcyjny produkt, bowiem SV-200 ma w zanadrzu jeszcze co najmniej jedną gorącą niespodziankę. Aby zachęcić i podkreślić audiofilskie ambicje, Vincent proponuje znany u siebie klimat – lampy, a dokładnie konstrukcję hybrydową. W każdym takim przypadku Vincent eksponuje lampy przysunięte do przedniej ścianki i widoczne przez okrągłe okno, a na dodatek dodatkowo podświetlone.

Live Sound & Installation wrzesień 2019

Live Sound & Installation

Magazyn techniki estradowej

Gitarzysta wrzesień 2019

Gitarzysta

Magazyn fanów gitary

Perkusista wrzesień 2019

Perkusista

Magazyn fanów perkusji

Estrada i Studio wrzesień 2019

Estrada i Studio

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Estrada i Studio Plus listopad 2016 - styczeń 2017

Estrada i Studio Plus

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Audio wrzesień 2019

Audio

Polski przedstawiciel European Imaging and Sound Association

Domowe Studio - Przewodnik 2016

Domowe Studio - Przewodnik

Najlepsza droga do nagrywania muzyki w domu