TECHNICS SB-R1 + SU-R1 + SE-R1

TECHNICS
SB-R1 + SU-R1 + SE-R1

Zespoły głośnikowe

Rola, jaką Technics odegrał w rozwoju całego "hajfajowego" nurtu w naszym kraju, jest tak duża, jak kontrowersyjna, a dotyczące jej wspomnienia są przepełnione po równi sentymentem, pasją, żalem i kpiną (doprawdy niesprawiedliwie przesadną). Nikt, kto pamięta Technicsa, nie przejdzie obok niego obojętnie. Pokolenie dzisiejszych przynajmniej 40-latków albo się na Technicsie wychowało, albo przynajmniej ze zjawiskiem Technicsomanii zetknęło. Również młodsi mogli o tej marce słyszeć, a jeżeli nie słyszeli... to mogą podejść do tematu bez uprzedzeń. Do jednych i drugich adresuje swoją ofertę stary-nowy Technics, wznawiający swoją działalność po kilkunastu latach uśpienia.

Przedwzmacniacz / odtwarzacz Technics SU-R1

To najbardziej zagadkowe urządzenie w systemie. Po bliższym zapoznaniu się z nim mam wrażenie, że podczas jego projektowania Technics nie był do końca pewny, jaka ma być jego ostateczna rola. Obserwując różne nurty dzisiejszego High-Endu, stworzył produkt o potencjalnie ogromnych możliwościach, które będzie można kreować i rozszerzać w przyszłości za pomocą aktualizacji oprogramowania sterującego.

Z jednej strony było jasne, że tworząc bezkompromisowy wzmacniacz (czy elektronikę w ogóle), najlepszą formą będzie kombinacja dzielona, stąd decyzja, by przygotować końcówkę mocy oraz przedwzmacniacz. Ale dalej zaczęły się schody; Technics badając rynek, doszedł do słusznego przekonania, że przedwzmacniacz powinien mieć wbudowany przetwornik C/A, aby można było do niego podłączyć wiele popularnych dzisiaj źródeł cyfrowych, z komputerem na czele - co zresztą w pełni udało się zrealizować.

Technics SU-R1

Technics SU-R1

Hasło określające w katalogu Technics SU-R1 jako "Network Audio Control Player" sugeruje jasno, że urządzenie jest także odtwarzaczem plików z funkcjami sieciowymi. Przygotowano więc port USB i stosowne dekodery. Obecnie czekamy jednak na aktualizację oprogramowania, która określi końcową funkcjonalność w tym zakresie, bo tymczasem nie wiadomo jeszcze dokładnie, jak korzystać z połączenia sieciowego LAN i uruchomić funkcje odtwarzacza strumieniowego. Przy okazji wyjaśnienie - otóż Technics nie zamierza, przynajmniej na razie, wprowadzać do oferty niezależnego odtwarzacza CD.

Solidności konstrukcji mogłoby SU-R1 "pozazdrościć" wiele wzmacniaczy zintegrowanych, choć za tę cenę po prostu nie wypadało zaoferować cokolwiek mniej ambitnego. Urządzenie jest bardzo masywne i ciężkie, utrzymane w szlachetnym, minimalistycznym wzornictwie. Wyświetlacz nie jest bardzo duży, wyeksponowane pokrętło służy do regulacji wzmocnienia.

Wybór aktywnego źródła oraz "podróż" przez zakamarki menu umożliwia mniejsze pokrętło, które można obracać a także wcisnąć, potwierdzając tym samym wybór funkcji. Na froncie umieszczono też port USB (typ-A), który ma odczytywać pliki audio z podłączonych nośników pamięci, a także wyjście słuchawkowe. Na tylnym panelu są zarówno wejścia analogowe, jak i cały zestaw wejść cyfrowych: optyczne, elektryczne współosiowe, AES/EBU, wreszcie USB typu B pełniące rolę wejścia dla komputera.

Różnorodność wejść w przedwzmacniaczu natychmiast uświadamia, że mamy do czynienia z Technicsem nowym i referencyjnym.

Różnorodność wejść w przedwzmacniaczu natychmiast uświadamia, że mamy do czynienia z Technicsem nowym i referencyjnym.

Konstrukcja analogowych stopni wyjściowych pozwala na uzyskanie sygnałów zbalansowanych (symetryczna jest zresztą cała konstrukcja przedwzmacniacza). W ramach wyjść mamy dwa komplety - RCA oraz XLR. Problem jednak w tym, że dla każdego z nich dostępny jest jedynie sygnał o... stałym poziomie napięcia, co praktycznie uniemożliwia podłączenie końcówki mocy (zarówno Technics SE-R1, jak też jakiejkolwiek innej) w ten przecież podstawowy sposób. Być może sytuacja ulegnie zmianie wraz z aktualizacją oprogramowania sterującego. Na chwilę obecną Technics proponuje jednak zupełnie inną metodę spięcia całego systemu.

Przygotował w tym celu własny interfejs o nazwie Technics Digital Link. Od strony fizycznej każdy z kanałów - lewy i prawy - prowadzony jest niezależnym kablem typu skrętka (cat 5e) i znanymi również z komputerowych połączeń sieciowych końcówkami RJ45 (zwykły LAN). Sygnały przesyłane między przedwzmacniaczem SU-R1 a końcówką SE-R1 są więc zawsze cyfrowe. Obydwa urządzenia zostały wyposażone w komplet gniazdek LAN (prawego i lewego kanału).

AES/EBU oraz współosiowe akceptują dane 24 bit/96 kHz, port optyczny - 24 bit/96 kHz. Jeszcze lepiej przedstawia się wejście USB (dla komputera) - w jego przypadku mamy zielone światło dla sygnałów PCM 32 bit/384 kHz oraz DSD w wersjach DSD64 oraz DSD128. Port USB działa w trybie asynchronicznym.

Wejście USB pozwala przesłać sygnały o imponujących parametrach - aż 32/384 dla PCM i DSD128. W gotowości jest również port LAN, który ma wkrótce (po aktualizacji oprogramowania sterującego) dodać do przedwzmacniacza nowe, sieciowe funkcje.

Wejście USB pozwala przesłać sygnały o imponujących parametrach - aż 32/384 dla PCM i DSD128. W gotowości jest również port LAN, który ma wkrótce (po aktualizacji oprogramowania sterującego) dodać do przedwzmacniacza nowe, sieciowe funkcje.

Chociaż sieciowy dodatek odtwarzacza strumieniowego jeszcze w pełni nie działa, to wiemy, że będzie się on opierał na popularnym protokole DLNA, SE-R1 zdekoduje pliki Flac, WAV, AIFF (24 bit/192 kHz), a także Alac (24 bit/96 kHz) i mp3, WMA, AAC w formie skompresowanej. Identyczne formaty i parametry plików obsłuży także port USB z przedniej ścianki, odczytujący dane z nośników pamięci.

Na potrzeby formatów audio w wysokiej rozdzielczości powstały również nowe wersje filtrów cyfrowych Re-Master, zadaniem których jest między innymi dostosowanie materiału o niższych parametrach do wymogów użytych kości przetworników DAC (32 bit/384 kHz). W zasilaczu pracują transformatory z rdzeniami typu R-Core w dwóch niezależnych sekcjach, separowanych dla obwodów analogowych i cyfrowych. Transformatory są jednak tylko źródłem napięcia dla wbudowanych akumulatorów i to one, jako idealne źródło zasilania, są podłączone do wszystkich układów urządzenia; zasilanie "konwencjonalne" używane jest tylko w sytuacji chwilowego wyczerpania ogniw.

Cena: 30 000 zł

Parametry

TECHNICS SB-R1 + SU-R1 + SE-R1

  • Moc [W] 150-300
  • Wymiary [cm]* 126 x 41 x 52
  • Rodzaj głośników W
  • Efektywność [dB] 150
  • Impedancja (Ω)** 4
  • * Wymiary: wys./szer./gł.
  • ** W przypadku urządzeń testowanych w AUDIO wartość mierzona

Laboratorium

Przy pomiarze samej końcówki mocy (SE-R1), wśród dostępnych wejść wykorzystałem analogowe XLR (lepsze parametry - zniekształcenia/ szumy - względem RCA).

Moc wyjściowa wynosi 185 W przy 8 omach i dokładnie dwukrotnie więcej, 370 W przy 4 omach, a wzmacniacz zachowuje się wzorowo po podłączeniu drugiego kanału, utrzymując pełną moc wyjściową. Czułość końcówki to 1,1 V i jest to wartość dla tego typu urządzenia typowa.

Odstęp od szumu wynosi tylko 79 dB, ale wypada wziąć pod uwagę, że to konstrukcja impulsowa. Dzięki wysokiej mocy, dynamice udaje się przekroczyć granicę 100 dB. Na rys.1. widać dla obciążenia 8 omów minimalne wyeksponowanie (ok. 0,2 dB), spadek -3 dB pojawia się dopiero przy 90 kHz. Przy 4 omach charakterystyka opada znacznie szybciej, -3 dB wyznaczamy przy ok. 40 Hz.

Układem korekcji LAPC (korekcja dokonywana niezależnie dla każdego obciążenia) spowodował korektę przede wszystkim charakterystyki przenoszenia, pozostałe parametry zmieniły się albo w stopniu śladowym, albo w ogóle. Na rys.1b mamy więc charakterystyki przenoszenia z włączonym systemem LAPC, dla obydwu obciążeń nie widać żadnych wzbudzeń, spadek -3 dB dla 8 omów pojawia się przy 51 kHz, a dla 4 omów – przy 36 kHz.

W spektrum zniekształceń (rys. 2) dominują druga i trzecia harmoniczna (odpowiednio -77 dB i -79 dB). Na rys. 3. zniekształcenia THD+N jedynie w początkowej fazie utrzymują się poniżej granicy 0,1 %.

Przedwzmacniacz jest zwykle ogniwem pogarszającym wiele końcowych parametrów systemu, wprowadza bowiem dodatkowe stopnie wzmocnienia. Sama końcówka nie jest jednak w stanie (na ogół) pracować bezpośrednio ze źródłem sygnału. Sytuacja w przypadku systemu Technicsa jest jednak szczególna, bowiem przygotowano specjalny interfejs łączący obydwa urządzenia.

Nasze pomiary obejmują wejście analogowe, co być może dodatkowo komplikuje całą sprawę, ponieważ sygnał musi zostać (jeszcze w przedwzmacniaczu) skonwertowany na postać cyfrową, by mógł być przesłany do końcówki mocy.

Moc wyjściowa determinowana jest przez końcówkę, zatem tutaj nie ma żadnych zmian. Poziom szumów jest wyraźnie wyższy, wskaźnik S/N wynosi 67 dB, a dynamika sięga tylko 89 dB. Nie licząc bardzo delikatnego pofalowania (być może jest to spowodowane obróbką w procesorach DSP i konwersją ADC), pasmo przenoszenia jest niemal identyczne jak w przypadku pomiaru samej końcówki mocy.

W spektrum zniekształceń (rys. 2b) pojawia się bardzo dużo szumu (szczególnie powyżej 12 kHz), który uniemożliwia identyfikację harmonicznych.

Wyższe zniekształcenia THD+N wpływają na spore zmiany (rys. 3b), granica zniekształceń o wartości 0,1 % jest daleko poza zasięgiem systemu.

Laboratorium

Bardzo rzadko testujemy japońskie zespoły głośnikowe, więc ciekawe było już nawet odczytywanie danych przedstawianych przez producenta - jakie u Technicsa panują zwyczaje w tym zakresie?

Czułość, którą większość europejskich producentów zawyża, i to czasami absurdalnie, podawana jest rzetelnie, katalogowa wartość 88 dB jest bardzo bliska zmierzonej przez nas, a wynoszącej 87 dB; jeden decybel różnicy można złożyć na karb różnych warunków pomiarowych, a nie „naciągania". Nie jest to wartość ponadprzeciętnie wysoka, ale też nie powinna nikogo zrażać - to przyzwoity rezultat.

Dyskusyjny jest tylko tytuł rubryki, przy której umieszczono wpis "88 dB/2,83 V (m)" - a mianowicie Sound Pressure Level. Formalnie wszystko jest w porządku, skoro podano napięcie i odległość, przecież czułość to ciśnienie z odległości jednego metra i przy napięciu 2,83 V, ale w zwyczaju jest nazywać ten parametr Sensitivity, bowiem Sound Pressure Level kojarzy się bardziej z (maksymalnym) poziomem ciśnienia akustycznego, a taki parametr też bywa czasami podawany.

Impedancja - bez żadnych zagrywek, wprost podane 4 omy, zgodnie ze zmierzoną rzeczywistością. Minimum przy ok. 60 Hz ma wartość 3,5 oma, zmienność w całym pasmie, włącznie z bas-refl eksowymi wierzchołkami w zakresie niskich częstotliwości, jest niewielka - w sumie to standardowe, a nawet dość łatwe obciążenie, które wraz z czułością 88 dB nie powinno sprawić kłopotu żadnemu "normalnemu" wzmacniaczowi (gdyby ktoś szukał innego, niż SE-R1).

Zaskakująco ostrożnie zadeklarowana jest moc znamionowa - tylko 150 W. Aż trudno uwierzyć, że cztery niskotonowe nie mogą w sumie przyjąć więcej, i chociaż obok podana jest moc maksymalna 300 W, to pierwsza wartość wciąż dziwi… Pasmo przenoszenia, jakie by faktycznie nie było (a zaraz się mu przyjrzymy) jest określone przez producenta też dość egzotycznie - dla spadków -16 dB (20 Hz - 100 kHz) i -10 dB (28 Hz - 90 kHz).

W europejskim zwyczaju jest określać pasmo w granicach +/-3 dB i ewentualnie dodatkowo częstotliwości przy spadku -6 dB. Przejdźmy do naszych pomiarów charakterystyki przenoszenia. Okazuje się, że rozciągnięcie w zakresie niskich częstotliwości zostało przez producenta… niedoszacowane (przy spadku -16 dB, względem poziomu średniego, który ustalamy jako 87 dB, mamy 17 Hz, a przy spadku -10 dB - 18 Hz). Przy uwzględnianym przez nas spadku -6 dB mamy częstotliwość 24 Hz - wyśmienicie.

Co dzieje się na drugim skraju pasma, nie możemy z całą pewnością stwierdzić, bo nasz pomiar kończy się przy 20 kHz, ale już tutaj charakterystyka wyraźnie opada i można podejrzewać, że obiecywane okolice 100 Hz nie są osiągane nawet przy spadku -16 dB, co jednak nie jest powodem do zmartwienia. Najważniejsze, że opanowane zostało pasmo akustyczne, praktycznie od samego „dołu".

Charakterystyka lekko opada w kierunku wysokich częstotliwości, ale nawet z całym niskotonowym grzbietem i wysokotonową "szpilką" można ją uchwycić w ścieżce +/-3 dB, a - co najważniejsze - bardzo szeroki zakres 150 Hz - 10 kHz trzyma się w granicach +/-2 dB.

Wszystkie charakterystyki mierzone pod ponadto różnymi kątami, trzymają się blisko siebie, oczywiście najbardziej odsuwa się charakterystyka z osi 30O. Bardzo niewielkie zmiany, jakie obserwujemy w płaszczyźnie pionowej, zawdzięczamy pracy układu koncentrycznego. Maskownica wprowadza tylko lekkie nierównomierności, które pewnie nie szkodzą brzmieniu tak bardzo, aby kategorycznie nakazywać jej ściągnięcie.

Podstawowe dane

  • 171 000 zł

Nasza ocena

  • Wykonanie:

    SB-R1

    Duże, dostojne i eleganckie kolumny czterodrożne z oryginalną i akustycznie racjonalną aranżacją układu trójdrożnego, z zaawansowanym przetwornikiem koncentrycznym w roli głównej i wsparciem czterech 18-cm niskotonowych. W każdym aspekcie technika i wykonanie adekwatne do ceny.

    SU-R1

    Chociaż z zewnątrz nie wygląda luksusowo, to jest pełen ambitnych rozwiązań. Zasilanie akumulatorowe, procesory cyfrowe Re-Master, najlepsze przetworniki.

    SE-R1

    Potężna konstrukcja, chociaż oparta na modułach impulsowych. Bardzo efektowne i stylowe wskaźniki wychyłowe – nagłośni i rozświetli duże pomieszczenie… Ekstremalne zaciski głośnikowe.

  • Funkcjonalność:

    SU-R1

    Wejścia cyfrowe i analogowe, dwa gniazda USB – do komputera oraz sprzętu przenośnego, w planach funkcjonalność odtwarzacza sieciowego i praca z plikami Flac 24/192. Już teraz współpracuje z komputerem (USB-B) i przyjmuje dane PCM 32/384 i DSD128. Polecane połączenie z końcówką SE-R1 firmowym łączem cyfrowym, ale tylko stały sygnał na wyjściach analogowych jest czymś dziwnym.

    SE-R1

    Przyjmuje sygnał z SU-R1 specjalnym łączem cyfrowym, ale ma też wejścia RCA i XLR gotowe do przyjęcia sygnału analogowego i dedykowany im regulator czułości. Firmowy układ LAPC (włączany opcjonalnie) może pomóc w dopasowaniu do konkretnych kolumn.

  • Laboratorium:

    SB-R1

    Dobre zrównoważenie z charakterystyką lekko opadającą w kierunku wysokich częstotliwości, doskonałym rozpraszaniem i bardzo niską dolną częstotliwością graniczną. Czułość 87 dB przy impedancji 4 ohm – bez szczególnych wymagań względem wzmacniacza.

    SE-R1

    Wysoka moc (2 x 185 W/8 ohm, 2 x 370 W/4 ohm), umiarkowane zniekształcenia, problemy typowe dla konstrukcji impulsowych (odstęp S/N, pasmo) występują w ograniczonym stopniu.

  • Brzmienie: Nasycone i przejrzyste, swobodne, obszerne, lekko zmiękczone i zaokrąglone, bliskie, ale wolne od natarczywości. Spektakularne zejścia basu, który nie męczy i nie zaciemnia, góra delikatna i nieskora do metaliczności, ale potrafi pokazać wyraźny, błyszczący detal. Efektowne, wyrafinowane i łatwe w odbiorze.
FOCAL Kanta No.3

FOCAL
Kanta No.3

Cena: 44 000 zł

KEF R11

KEF
R11

Cena: 22 000 zł

MONITOR AUDIO Gold 300

MONITOR AUDIO
Gold 300

Cena: 24 500 zł

Zobacz także
Audio - czerwiec 2019

Czytaj bieżący numer na swoim tablecie za darmo!

Gramofony za 2400 zł to już nie plastikowa tandeta z supermarketów, która pozwala dzisiaj dotrzeć "analogowi" pod strzechy. Dobry dźwięk zawsze trochę kosztuje, czy to ze źródła cyfrowego, czy analogowego, czy z kolumn, czy ze słuchawek. Trzy znane marki - Denon, ...

Kup ten numer Zaprenumeruj Przejrzyj

BOWERS & WILKINS
606

BOWERS & WILKINS 606

Doczekaliśmy się już n-tej edycji serii 600. Nie ma chyba potrzeby precyzować, której dokładnie - siódmej, ósmej... Chyb...