TRIANGLE
Elara LN07

Na białym tle ledwo odcina się srebrzysty napis Triangle, a gdyby nie on i tabliczka znamionowa z tyłu, to nie mielibyśmy szans, aby rozpoznać dzieło francuskiej firmy. LN07 pochodzą nie tylko ze zupełnie nowej serii, która nie ma żadnego "rodowodu", ale wyglądają tak, jak jeszcze nigdy Triangle nie wyglądały... czyli zupełnie normalnie, enigmatycznie i nowocześnie.

Nasza ocena
Wykonanie
Nowa seria i nowy design w ofercie Triangle - wolny od dotychczasowej, firmowej "dekoracyjności", uniwersalny i minimalistyczny. Wyjątkowo duża kolumna dwuipółdrożna, obudowa lakierowana na czarno lub biało.
Laboratorium
Charakterystyka ogólnie dobrze zrównoważona, chociaż z szeregiem lokalnych pofalowań, zależnych od osi pomiaru; doskonałe rozciągnięcie niskich częstotliwości (-6 dB przy 30 Hz). Impedancja znamionowa 4 omy i wysoka czułość - 89 dB.
Brzmienie
Intensywne i swobodne, z rozmachem szerokiej sceny, niskiego, dynamicznego basu, i podszczypującej, ale niemetalicznej góry; nagłośni duże pomieszczenia najlepiej ze wszystkich kolumn tego testu.
Możesz pobrać ten artykuł w formacie
Artykuł pochodzi z Audio

Test rozpoczęliśmy zgodnie z porządkiem alfabetycznym, od firm Cabasse i Dynaudio. W obydwu tych przypadkach spotkaliśmy się z propozycjami pełnowartościowymi, ale od strony prezentacyjnej nudnymi - niewnoszącymi żadnych nowych "treści", będącymi prostą i łatwą kontynuacją, zarówno firmowych stylów, jak i konkretnych modeli z poprzednich serii. Firmy te muszą być usatysfakcjonowane swoją aktualną pozycją w tym segmencie rynku albo nie mają pomysłu, jak ją poprawić, więc powielają dawne projekty wprowadzając tylko kosmetyczne modyfikacje, które odpowiadają przede wszystkim na zmiany mody w zakresie kolorystyki i pozwalają przypomnieć o sobie w testach z tytułu wprowadzenia "nowości".

Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w ofercie firmy Triangle. W tym zakresie ceny firma przez kilka ostatnich sezonów nie miała poważnej oferty - poza efemerycznymi kolumnami Color, które można jednak uznać za zapowiedź widocznych teraz zmian. W znanych seriach o tradycyjnej, firmowej aparycji ceny powędrowały w górę, trzeba więc było przygotować coś w tym zakresie ceny, w którym klientów na pewno nie brakuje. Jednak przeniesienie zarówno techniki, jak i estetyki znanej z wyższych serii, nie jest tutaj możliwe ze względu na koszty.

Oczywiście można by próbować, z marnym skutkiem, stosowania tańszych materiałów, które obnażyłyby niskobudżetowość produktu tym bardziej, im bardziej projektant napinałby się na dekoracyjność stylu. Producent wykorzystał okazję, aby uciec od zobowiązującej i kłopotliwej firmowej tradycji - która zresztą ma nie tylko wielbicieli - ku wzornictwu zasadniczo prostszemu, jednocześnie tańszemu w realizacji i łatwiejszemu w odbiorze.

Wręcz skrajny minimalizm formy, przygotowanej dla nowej serii Elara, stoi w opozycji do dotychczasowego stylu Triangle. Dostępne są dwie wersje kolorystyczne - biała i czarna, maskownice mają konsekwentnie taki sam kolor.

Wręcz skrajny minimalizm formy, przygotowanej dla nowej serii Elara, stoi w opozycji do dotychczasowego stylu Triangle. Dostępne są dwie wersje kolorystyczne - biała i czarna, maskownice mają konsekwentnie taki sam kolor.

Odnalezienie się w tym nurcie też wymaga pewnej staranności, ale ułatwia aktualna moda na minimalizm. Katalogowe hasła serii Elara podkreślają tę przemianę również w sferze dźwięku: "Nowe brzmienie Triangle", "Mówiąc do widzenia temu, co niepotrzebne", "Poszukiwanie czystości, minimalizmu i wyrafinowania", "Jak nigdy przedtem"... W skrócie: dobrze, ładnie i niedrogo.

Seria jest krótka, ale większość nowych linii u innych producentów też nie jest rozpasana, wszyscy doszli do wniosku, że co za dużo, to niezdrowo, bo drogo w produkcji i w dystrybucji, a klient traci głowę i nie może się zdecydować. Do wyboru mamy dwie konstrukcje wolnostojące, jedną podstawkową i jedną centralną (dwa subwoofery pojawiają się w odrębnej serii Thetis).

Triangle Elara LN 05 vs. LN 07

Testowany model Triangle Elara LN 07 jest z dwóch podłogowców tym większym; mniejszy to LN05, z analogiczną konfiguracją dwuipółdrożną, ale opartą na mniejszych, 15-cm przetwornikach, podczas gdy LN07 wykorzystuje 18-tki. Zależność jest więc taka sama, jak między dwoma Diamondami Pylona.

Różnica polega na tym, że w założonym do tego testu zakresie cenowym zmieściła się większa Elara i mniejszy Diamond, co jednak znajduje usprawiedliwienie w nieco wyższym zaawansowaniu technicznym i estetycznym, a więc i wyższych kosztach Diamondów. LN07 ma jednak bezpośredniego konkurenta, jeżeli chodzi o wielkość i układ (na parze 18-tek), w Emitach 30 Dynaudio.

Opcje wykończenia są także podobne - zrezygnowano z naturalnych kosztownych fornirów, także z winylowych imitacji, które nie są szczytem elegancji, i ograniczono się do dwóch wersji lakierowanych - białej i czarnej - w wydaniu Triangle na wysoki połysk. Głośniki wyglądają niemal anonimowo, schludnie, skromnie i spokojnie - to przeciwny biegun w stosunku do stylu uprawianego przez Triangle do tej pory, w którym wszystko się błyszczało i nie żałowało kolorów.

Membrany nisko-średniotonowych mają formę konkawy (wklęsłego wycinka sfery, czyli mówiąc mniej matematycznie - miski), a wykonane są z celulozy, która nie jest w przypadku Triangle materiałem nowym. Ważna zmiana nastąpiła jednak w głośniku wysokotonowym - wcześniej firma stosowała kopułki metalowe, głównie tytanowe w przetwornikach tubowych, ewentualnie aluminiowe (w serii Color), teraz kopułka jest tekstylna, nie mamy też tuby (pozostało tylko bardzo krótkie wyprofilowanie, jakie stosuje wielu producentów). Zatem głośnik wygląda "zwyczajnie".

Membrany w formie "misek" to również coś nowego w kolumnach Triangle; tym bardziej celuloza nie jest dla firmy odkryciem. Wykonanie takich membran wcale nie jest trudne, a może dać dobry efekt - również wizualny.

Membrany w formie "misek" to również coś nowego w kolumnach Triangle; tym bardziej celuloza nie jest dla firmy odkryciem. Wykonanie takich membran wcale nie jest trudne, a może dać dobry efekt - również wizualny.

Jest to rozwiązanie bezpieczne również pod względem brzmienia, zwłaszcza gdy mamy do czynienia z przetwornikiem tanim. Bezpiecznie czuć się będą także ci użytkownicy, którzy muszą postawić kolumny blisko tylnej ściany - otwór bas-refleks wyprowadzono z przodu, co w tym teście jest wyjątkiem.

Producent rekomenduje kolumny Triangle Elara LN 07 do pomieszczeń o powierzchni od 30 do 50 m, co - jeżeli zostanie wzięte pod uwagę literalnie - wyeliminuje te kolumny z większości naszych pokoi i salonów (zwykle przecież mniejszych niż 30 m); do pomieszczeń w zakresie 15-30 metrowych rekomendowane są LN05, które jednak mogą się "na oko" wydawać zbyt skromne do powierzchni powyżej 20 metrów. Powtórzę więc to, o czym wspomniałem w opisie Diamondów: nie ma tutaj ścisłych reguł i wiedzą to sami producenci, ale takimi rekomendacjami wychodzą naprzeciw upartym pytaniom klientów, którzy czekają na proste recepty i poprowadzenie za rękę.

W przypadku modeli LN05 i LN07 pojawia się wręcz ostra granica, która jednoznacznie przyporządkowuje obydwie konstrukcje do pomieszczeń mniejszych i większych niż 30 m, co z jednej strony usuwa wszelkie dylematy, a z drugiej - jest zupełnie absurdalne.

Oczywiście, kto nie ma odwagi samemu sobie odpowiedzieć, czy chce kolumny większe czy mniejsze, w zależności od tego, jakiego brzmienia oczekuje, może się zdać na takie rozwiązanie bez wielkiej szkody - to, co usłyszy, uzna przecież za optymalne w jego pomieszczeniu. Porównania i zdziwienia zwykle nie będzie.

Parametry
TRIANGLE Elara LN07
Produkowany Tak
Moc wzmacniacza [W] 110
Wymiary [cm] 108 x 20 x 31
Rodzaj głośników W
Efektywność [dB] 89
Impedancja (Ω) 4
Wymiary: wys./szer./gł., W przypadku urządzeń testowanych w AUDIO wartość mierzona.
Laboratorium
Rys.2. Triangle ELARA LN 07 - charakterystyka przetwarzania w całym pasmie akustycznym, na różnych osiach.
Rys.2. Triangle ELARA LN 07 - charakterystyka przetwarzania w całym pasmie akustycznym, na różnych osiach.
Laboratorium Triangle ELARA LN 07

W przeszłości Triangle nie żałowało nam obietnic 8-omowych impedancji znamionowych, dostarczając w rzeczywistości kolumny 4-omowe. Teraz zachowuje się przyzwoicie, co prawda unika jednoznacznej deklaracji na temat impedancji znamionowej, w ogóle nie wymieniając takiego parametru, "w zamian" podaje wartość minimalną (4,1 omy) - i ta prawie zgadza się z faktami, ok. 4-omowe (ciut niższe) minima widzimy przy 40 Hz i 200 Hz.

Wniosek, że jest to kolumna o impedancji znamionowej 4 omy, pozostawiono "do samodzielnego montażu". Czepiając się formalnych nieścisłości, możemy zwrócić uwagę na to, że czułość (sensitivity) została przez producenta określona przy 1 W, a powinna przy 2,83 V (1 W podajemy przy pomiarze efektywności), a 2,83 V to na 4 omach już 2 W; nawet wtedy (metoda naszego pomiaru) nie osiągamy deklarowanych 90 dB, jednak 89 dB to i tak wyśmienity wynik, najlepszy w tym teście.

Z tego wszystkiego wynika, że LN07 to mało wymagający partner dla większości wzmacniaczy, zagra głośno (a może i potężnie) nawet przy niewielkiej mocy. Charakterystyka wygląda na trochę "pokiereszowaną" w zakresie wysokich częstotliwości, ale gdy przyjrzymy się jej dokładniej, będziemy spokojniejsi. Wysoka kolumna z wysoko ulokowanym systemem głośnikowym emituje najładniejszą charakterystykę nie na osi ustalonej (standardowo w naszych pomiarach) na wysokości 90 cm, ale nieco wyżej.

Na wysokości 100 cm charakterystyka biegnie więc z niewielkimi zakłóceniami, mieszcząc się w ścieżce +/-3 dB; wyraźne osłabienie pojawia się na osi -7O (w dół), a także pod dużym kątem 30O w płaszczyźnie poziomej, więc należy kolumny "wycelować" w miejsce odsłuchowe i usiąść dość wysoko. Na rozciągnięcie niskich częstotliwości nikt nie powinien narzekać, spadek - 6 dB pojawia się przy 30 Hz - to drugi (poza czułością) rekord testu, należący do LN07.

TRIANGLE testy
Sonetto V
SONUS FABER
Sonetto V
Zespoły głośnikowe

Sytuacja jest podobna jak w przypadku Monitor Audio - Sonetto V są niemal bliźniaczo podobne do testowanych już Sonetto VIII. O czym pisać? Test Sonetto VIII opublikowaliśmy w zeszłym roku, co może jest wystarczającym usprawiedliwieniem dla powtórki, a może nie... zwłaszcza w czasach, gdy całe testy można znaleźć na naszym portalu, żyć tam będą wiecznie i nie trzeba przechowywać drukowanych roczników, aby mieć dostęp do całej wiedzy. Mimo to, skoro ludzie wciąż kupują tytuły drukowane, to nie od rzeczy jest powtórzenie pewnych treści po jakimś czasie. Komuś, kto nie kupił numeru 12/2018, a teraz chce poczytać sobie o Sonneto V, siadając w jakimś ustronnym miejscu, a nie przed komputerem, przed którym spędził cały dzień... Proszę bardzo!

Gold 200
MONITOR AUDIO
Gold 200
Zespoły głośnikowe

Najmniejsze w tej grupie Goldy 200 wciąż mają "przyzwoite" gabaryty, a przede wszystkim należy je pochwalić za wyśmienitą technikę i luksusowe wykonanie. Chociaż seria Gold nie jest w ofercie Monitor Audio już tą najlepszą, jaką była kiedyś, to i ona ma budować prestiż, pokazując oryginalne, zaawansowane komponenty, najwyższą staranność w dopracowaniu każdego detalu, efektowne wzornictwo i - co najważniejsze - piękne, ciepłe, kuszące brzmienie. Nowa edycja serii Gold potwierdza nie tylko swoją jakością, że Monitor Audio gra w pierwszej lidze, ale też samym pojawieniem się, wpisanym w bardzo gęsty harmonogram wymian w ofercie firmy. Dopiero co wprowadzono nowe serie Platinum, Silver, Bronze i wciąż nie brakuje pomysłów, zapału (i pieniędzy), aby dyktować konkurentom ostre tempo, a uwagę klientów kierować w swoją stronę.

Evoke 50
DYNAUDIO
Evoke 50
Zespoły głośnikowe

Najnowsza seria Evoke wiąże się z wprowadzeniem przez Dynaudio nie tylko nowych konstrukcji i komponentów, ale też systemu pomiarowego Jupiter, któremu poświęcimy trochę miejsca. Same kolumny są spodziewaną ewolucją poprzednich modeli, wyraźnie wyrastają z firmowej tradycji. Dynaudio stroni od gwałtownych zmian, dopieszcza szczegóły, ale robi to metodycznie i krok po kroku osiąga coraz lepsze rezultaty. Nieustanne sukcesy firmy dają z jednej strony wiatr w żagle, z drugiej - nie skłaniają do gwałtownych zmian kursu. Firma reaguje na nowe trendy, ale utrzymuje bogaty katalog konwencjonalnych, pasywnych zespołów głośnikowych.

Live Sound & Installation listopad 2019

Live Sound & Installation

Magazyn techniki estradowej

Gitarzysta grudzień 2019

Gitarzysta

Magazyn fanów gitary

Perkusista grudzień 2019

Perkusista

Magazyn fanów perkusji

Estrada i Studio grudzień 2019

Estrada i Studio

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Estrada i Studio Plus listopad 2016 - styczeń 2017

Estrada i Studio Plus

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Audio grudzień 2019

Audio

Polski przedstawiciel European Imaging and Sound Association

Domowe Studio - Przewodnik 2016

Domowe Studio - Przewodnik

Najlepsza droga do nagrywania muzyki w domu