YAMAHA RX-V1800

YAMAHA RX-V1800
Konserwatywne i odmienione

RX-V1800 potrafi upskalować sygnały wideo do postaci 1080i i 1080p, zarówno w domenie cyfrowej, jak i analogowej. Inaczej mówiąc, pełne 1080p dostaniemy zarówno na wyjściu komponent, jak i HDMI, dostarczając sygnały z najróżniejszych, nawet najpodlejszych źródeł.

Maszyna wygląda po japońsku, ale pięknie i szacownie. Nawet ci, którzy do tej pory nie byli przekonani do urody amplitunerów Yamahy, teraz muszą zmienić zdanie... efekt w nowej serii jest kapitalny.

Metalowy front jest lekko wygięty, efektownie oddzielając wyświetlacz od klapki. Zaopatrzenie przedniego panelu w manipulatory jest wzorcowo minimalistyczne - oprócz potencjometru głośności, przełącznika źródeł i włącznika znalazł się tu tylko włącznik "pure direct" pozwalający sygnałowi ominąć wszystkie zbędne układy. RX-V1800 ma brzmieć wówczas najlepiej. Klapa kryjąca resztę funkcji (oraz podręczne wejście) jest bardzo duża i masywna, a przez to wcale nie męcząca, ale komfortowa.

Zestaw dekoderów jest bogaty: DD-EX, Dolby True HD, DD Plus, DTS-HD, DTS 96/24 i DPLIIx, a partneruje im 7 końcówek mocy. RX-V1800 potrafi obsłużyć w systemie multiroom dwa dodatkowe pomieszczenia. Wyjątkowo, jak na amplituner ze średniej półki. Podłączeń HDMI jest pięć, w tym jedno wyjście monitorowe, złączy komponentowych o jedno mniej.

Cyfrowych wejść audio jest aż siedem (z lekką przewagą światłowodowych), wyjścia tylko dwa (i tylko światłowodowe). Urządzenie zaopatrzono w potężny zestaw wejść i wyjść analogowych, wśród których znalazło się też podłączenie dla gramofonu z wkładką MM. Jedynym mankamentem tej baterii jest fakt, że została rozrzucona niemalże po całym tylnym panelu.

Do sterowania dostajemy gniazdo RS-232C. W instrukcji obsługi napisano, że owo gniazdo pełni wyłącznie funkcję serwisową i może być uruchomione tylko przez serwis; w praktyce wiadomo, że da się to złącze wykorzystać do celów bardziej praktycznych.

Stację dokującą do przenośnego odtwarzacza podłączamy do wielopinowego portu - oczywiście drastycznie różniącego się od modeli stosowanych przez konkurencję... Sygnał IR może przejść przez amplituner, jednocześnie go obsługując (jest wejście i wyjście), oprócz tego są dwa wyzwalacze +12V. Yamaha może obsługiwać dwie dodatkowe strefy z wyjść: liniowych (dwa) i głośnikowego (jedna para).

Zaciski głośnikowe są wyjątkowo solidne. Wejście wielokanałowe dla zewnętrznego dekodera jest w systemie 5.1, wyjście na końcówki mocy przewidziano już w 7.1. Yamaha tradycyjnie przygotowała swój amplituner do współpracy z kompletem głośników o impedancji nieco niższej od standardowych 8 omów, w tym przypadku 6-omowych. Automatyczna equalizacja YPAO działa w sposób bardzo precyzyjny, jednocześnie ustawienia nie są zanadto rozbudowane. Procedura trwa stosunkowo długo, bo urządzenie skrupulatnie przeprowadza użytkownika przez kolejne etapy kalibracji. Ostateczny efekt okazuje się jednak warty cierpliwości.

Jest też możliwość ręcznej korekty wybranych przez amplituner ustawień, a uparci audiowideofile mogą kombinować jeszcze dalej - na przykład wybierając tryb Sci-Fi wejść do zaawansowanych ustawień dźwiękowych i tam bawić się odległościami, czasami i poziomami odbić, opóźnieniami. Będzie doskonale, jeśli komuś uda się uzyskać wynik nie gorszy niż "automatyczny".

Odsłuch i wizja

A raczej wizja i odsłuch, bo działanie skalera jest zdumiewające. Urządzenie stosunkowo niewiele wpływa na słabe sygnały kompozyt i S-Video, tutaj poprawa polega bardziej na stabilizacji krawędzi, niż interpolacji rozdzielczości. Za to komponent przerabiany jest na cyfrową wersję w naprawdę królewskim wydaniu, a upskalowanie sygnałów z DVD na 1080p przynosi kapitalne rezultaty.

Mało tego, natywny sygnał 1080p przepuszczony przez RX-V1800, czyli poddany jakiejś obróbce w jego procesorach, może wydawać się nawet lepszy niż pchnięty bezpośrednio ze źródła do monitora! Tak, to się zdarza, i chociaż oko może zostać oszukane pewnym podrasowaniem, to ostatecznie liczy się wrażenie. Tak czy inaczej pewne jest, że skaler zaaplikowany w RX-V1800 działa po mistrzowsku.

Również od strony brzmieniowej Yamaha sprawdza się znakomicie, chociaż o charakterze brzmienia w 5.1 trudno jest powiedzieć coś ciekawego, dopóki nie posłucha się urządzenia dłużej. Harman i Pioneer miały silniej zaznaczone rysy indywidualne, pozwalające na szybszą orientację. Średnica Yamahy jest po prostu średnicą, góra ją uprzejmie uzupełnia - płynność i spójność tego zakresu jest znakomita, w pewnym sensie kojąca spokojem i naturalnością, a bas dodaje otuchy w mocniejszych fragmentach.

Wszystko jest bardzo zrównoważone, na swoich miejscach, poukładane i czytelne, jednocześnie odpowiednio dynamiczne i przestrzenne. W tym stylu grania jest mało nerwu, ale dużo neutralności i dokładności.

W bardzo podobny sposób przekłada się to na pracę stereofoniczną, gdzie jednak dodatkowo - i trochę niespodziewanie zwraca uwagę wyrafinowana przestrzenność. Pozorne źródła dźwięku zdefiniowane są idealnie, a wielkości poszczególnych elementów bliskie prawdy. Ale to też element wspomnianej neutralności, wolnej od efekciarstwa, jednak kiedy trzeba, gwarantującej bardzo przekonujący przekaz. Średnica pozostaje dystyngowana, analityczna, wysokie tony łapią więcej blasku, a bas... jest bardzo w porządku.

Technika

Zasilacz przykręcono tradycyjnie z boku, opierając ciężki transformator rdzeniowy na dolnej ramie, obok płytek drukowanych. Nieopodal znalazły się mostki prostownicze oraz kondensatory filtrujące.

Radiator jest solidny i co zasługuje na pochwałę, wytłumiony obejmą z gumy. Na samym dole znalazło się miejsce dla tranzystorów mocy Sankena. W tylnej części chassis ciężko nawet wysupłać kluczowe układy, gdyż wiele płytek drukowanych umieszczono tam tak, jak gdyby walka szła o każdy centymetr wolnego miejsca, nie bacząc na piętrzące się połączenia, wykonywane albo szeregiem zwiniętych przewodów, innym razem taśmami komputerowymi, jeszcze gdzie indziej za pośrednictwem pomocniczych zwór - małych płytek drukowanych.

W module audio posłużono się przetwornikami 24bit/192kHz (Burr Brown) oraz dekoderami Cinema DSP Texas Instruments.

Płytkę wideo odseparowano od reszty elektroniki, zabieg, który na pewno się opłaci. W tym celu gotowy moduł posadowiono pionowo i okryto bardzo rozległym ekranem, nie tylko w miejscu obecności kluczowych procesorów.

A w tej dziedzinie Yamaha postanowiła wyróżnić się na tle konkurencji sięgającej rutynowo po podzespoły Genesis, montując doskonały chip Anchor Bay Technologies ABT1010, zawierający między innymi skaler obrazu do formatu 1080p. O tym, że konstruktorzy przyłożyli się do kwestii ekranowania, przekonuje także tuner radiowy, zamknięty we własnej miniaturowej obudowie.

Grzegorz Rogóż

YAMAHA RX-V1800

  • Produkowany Tak
  • Ilość końcówek 7
  • Moc8 [W] 145
  • Moc4 [W] 148
  • Wejścia / wyjścia video komp/HDMI
  • Skaler nie
  • Dekodery surround DD EX,DTS ES,DTS 96/24,DPLIIx

Laboratorium

RX-V1800, według danych producenta, ma moc o 10W niższą niż droższy RX-V3800, testowany miesiąc temu. Wydaje się jednak, że same moduły zainstalowane w tych amplitunerach są (przynajmniej pod względem mocy wyjściowej) identyczne.

Pomiary przy obciążeniu 8 omów, pokazały moc 2x131W w stereo i 5x78W w trybie wielokanałowym - to rezultaty zbieżne z tym, co uzyskaliśmy z RX-V3800, różnice wynoszą tylko 1-2W. W pomiarach dla 4 omów (dopuszczalne dla kanałów przednich) RX-V1800 dysponuje 2x136W w stereo, czyli mocą o ok. 5% niższą niż RX-V3800.

Poziom szumów nie jest najniższy, S/N wynosi 78dB, a dynamika osiąga równe 100dB.

Pasmo przenoszenia rys.1 z łatwością pokrywa zakres 10Hz-100kHz. W analizie harmonicznych (rys.2) urządzenie zachowuje się wybornie, widać jedynie dwie harmoniczne, drugą oraz trzecią, ale obydwie znacznie poniżej -90dB.

Na rys.3 mamy szerokie zakresy pracy z niskimi zniekształceniami, 1,3W-130W dla 8 omów oraz 2,4W-131W dla 4 omów, a byłoby jeszcze lepiej, gdyby poziom szumów był niższy. (R.Ł.)

 
 

Podstawowe dane

  • 4 200 zł Cena

Nasza ocena

  • Wykonanie: Piękna facjata ukrywa audiowizualną specyfikę urządzenia, nadając jej iście audiofilski styl. Najlepsze moduły elektroniczne, ale połączone w kontrowersyjny sposób.
  • Laboratorium: Fantastyczne działanie konwertera/skalera wideo. Ponadprzeciętna liczba wejść i wyjść daje amplitunerowi dużą elastyczność i uniwersalność. Szczegółowa kalibracja głośnikowa, obsługa kolumn 6-omowych.
  • Brzmienie: Zrównoważone, płynne, spójne, dokładne, bez wyraźnych skłonności. W kinie przejawia się to spokojem, w stereo naturalności.
DENON AVR-X2300W

DENON
AVR-X2300W

Denon rozpoczął już tegoroczną wymianę amplitunerów, wprowadzając do sprzedaży trzy modele: AVR-X3300W, AVR-X2300W oraz...

PIONEER VSX-831

PIONEER
VSX-831

Cena: 2 500 zł

ARCAM AVR550

ARCAM
AVR550

Cena: 14 000 zł

ANTHEM MRX-720

ANTHEM
MRX-720

Cena: 13 800 zł

YAMAHA RX-V681

YAMAHA
RX-V681

Cena: 3 000 zł

Audio - grudzień 2016

Strefa Magazynu

Audio 12/2016

Rynek audio zmienia się szybko i podąża w różnych kierunkach. Zmiany te czasami zaskakują nawet ekspertów i najbardziej doświadczone firmy, dlatego nie chcąc zostać w tyle, coraz częściej reagują one jak najszybciej.

Odbierz prezent

Zamów prenumeratę miesięcznika
Audio, a otrzymasz wybraną
przez siebie płytę z naszej kolekcji!
Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio