KEF KIT100

KEF KIT100
KEF wciska kit?

KIT to skrót od "KEF Instant Theatre" - czyli natychmiastowe kino KEF-a. Cały system pochodzi więc od jednego producenta i jest sprzedawany w komplecie, chociaż nie dosłownie z jednego pudełka. Ale to oczywiście nie wszystko, co decyduje o "natychmiastowości" kina KEF-a.

Problemy instalacji i obsługi kina domowego są tak dawne, jak sama koncepcja systemu wielokanałowego.

Podłączenie pięciu (albo nawet więcej) głośników satelitarnych i subwoofera do amplitunera ma wymiar nie tylko techniczny, ale i społeczny... chodzi więc również o zaakceptowanie "zagracenia" pomieszczenia głośnikami i przewodami przez żonę, dzieci i psa. Ten problem KEF rozwiązuje radykalnie - w zestawie KIT100 są tylko dwa głośniki satelitarne.

Choć na rynku nie ma zbyt wielu urządzeń czy systemów tego pokroju, to stereofoniczne rozwiązanie "problemu kinowego" jest niezwykle popularne - znam wiele osób, które nie mogąc (nie chcąc? - na jedno wychodzi) zainstalować pięciu głośników, poprzestały na dwóch, chociaż podłączonych do amplitunera wielokanałowego; kilku innych znajomych w komplecie z odtwarzaczem DVD z premedytacją kupiło wzmacniacz stereofoniczny. W takich systemach nie pojawia się oczywiście dźwięk dookólny, ale jak pokazuje życie, wiele osób dla wygody godzi się na ograniczenie transmisji do dwóch kanałów.

Innym powodem kupowania wzmacniaczy stereofonicznych mogą być oczywiście wysokie wymagania co do jakości odtwarzana samej muzyki. Ale pomysł KEF-a przeznaczony jest raczej dla "wygodnickich", niż dla audiofilów. Mimo obecności dwóch głośników satelitarnych, system wcale nie jest zamknięty w formacie dwukanałowym! Nie chodzi też o to (co można spotkać w niektórych nowych systemach), że opcja podstawowa zawiera amplituner wielokanałowy, ale tylko dwa głośniki, a pozostałe można sobie dokupić w przyszłości; ani też o to, że procesory wygenerują wirtualny dźwięk dookólny za pomocą dwóch przednich głośników.

Tajemnica zespołów głośnikowych systemu KEF KIT100 polega na tym, że obsługują one zarówno kanały przednie, jak i efektowe... Jakim cudem? Z przodu, za metalową, okrągłą siatką kryje się układ, którego mogliśmy się po KEF-ie spodziewać - Uni-Q, złożony z 10-cm przetwornika nisko-średniotonowego oraz 10-mm kopułki wysokotonowej. Układ znajduje się w metalowym kubku tworzonym przez dwie części aluminiowej obudowy. Ku tyłowi obudowa się zwęża, ale wcale nie kończy tam, gdzie koniec ma sam kubek układu Uni-Q - pojawia się duży, płaski "ogon", którego powierzchnie zasłonięto maskownicami. To nie wzorniczy wybryk, chociaż sam wygląd też jest ciekawy - z tyłu znajduje się panel przetwornika NXT!

Panele NXT co prawda nie zdobyły sobie uznania wśród konstruktorów zespołów głośnikowych wysokiej klasy, ale do ich niewątpliwych zalet zaliczyć należy nie tylko płaską formę, nie wymagającą też zastosowania obudowy, ale i z właściwości ściśle akustycznych - bardzo szerokie rozpraszanie i zdolność do równomiernego nasycania pomieszczenia promieniowanym przez nie dźwiękiem. Zastosowanie paneli NXT w sposób zaproponowany przez KEF-a jest zarówno nowatorskie, jak i w pełni uzasadnione ogólną koncepcją.

Do paneli dostarczany jest sygnał kanałów efektowych, a promieniowanie kierowane w stronę bocznych ścian pomieszczenia, gdzie fale są dalej odbijane, rozpraszane i docierają do słuchacza z wielu kierunków. Nawet jeżeli spotykamy systemy generujące dźwięk kanałów efektowych poprzez działanie dodatkowych, specjalnych głośników w obudowach satelitów przednich, to nigdzie jeszcze nie widzieliśmy w tym miejscu przetworników NXT, które nadają się do tej roli doskonale. Zresztą samo połączenie technologii Uni-Q z NXT jest czymś dotąd niespotykanym. Zespoły głośnikowe systemu KEF KIT100 są tylko dwa, ale za to jakie!

Jednostka centralna jest maleńka, ale bardzo ciężka. Pokaźna masa nie wynika jednak z wielkości zasilacza (bo wzmacniacze znajdują się w obudowie subwoofera), ale z rodzaju obudowy - całe chassis jest zrobione z aluminiowych, odlewanych części, które precyzyjnie połączono. Wykończenie obudowy też jest efektowne, bo zachowuje naturalną barwę metalu, starannie "szczotkowanego". Dwie płytki pleksi przykrywają kieszeń i wyświetlacz. Display nie jest zbyt duży i ma niewielką jasność, czytelność nie jest więc rewelacyjna. Klawisze funkcyjne są maleńkie a ich opisy mikroskopijne, do obsługi lepiej więc używać pilota. Sterownik jest standardowy.

Wyjścia wideo są trzy: kompozyt, S-Video i komponent, na tym ostatnim możemy ustawić sygnał skanowany progresywnie. Wejścia wizyjne są tylko dwa (S-Video i kompozyt), a urzą- dzenie nie ma konwersji wizji - producent poleca podwójne połączenie z monitorem. Oczywiście jest także SCART, działający w dwie strony i naturalnie wyposa żony w RGB. Do dyspozycji cyfrowego sygnału audio mamy cztery wejścia (w tym aż trzy elektryczne) i jedno wyjście (światłowodowe). Analogowe sygnały audio podłą- czamy przez trzy wejścia i jedno wyjście, które, co ciekawe, znalazło się na tylnym panelu subwoofera.

Wzmacniacze znajdują się właśnie w obudowie subwoofera, a połączenie pomiędzy nim a jednostką centralną odbywa się za pośrednictwem specjalnego przewodu zakończonego wielopinowymi wtyczkami. Oprócz wspomnianego wejścia (i analogowych gniazd audio), na tylnym panelu subwoofera jest tylko wielopinowe wyjście do wyprowadzenia wzmocnionych sygnałów audio na głośniki. Obudowa modułu basowego jest wąska, głęboka i umiarkowanie wysoka. Na froncie ma lustro, a 25-centymetrowy głośnik znalazł się z boku, i pracuje w komorze zamkniętej. Urządzenie stoi na czterech wysokich, gumowych nóżkach.

Zespoły satelitarne mogą stać na swoich stopach, ale bardziej efektowne będzie ich zamocowanie do wolnostojących standów. Stojaki są wąskie, również wykonane z aluminium i bardzo starannie polakierowane. Przewód (przeciągnięty od subwoofera), wraz ze specjalną wtyczką, przechodzi wewnątrz standu, jest więc praktycznie niewidoczny.

Dekoder dźwięku dookólnego obejmuje DD, DPLII i DTS, czyli zestaw minimalny. Czytnik potrafi odtworzyć DVD, DVD+R/RW, DVD-R/RW, CD-R/RW, MP3 i JPEG. Przykry jest tylko fakt, że urządzenie nie poradzi sobie z popularnym VCD. Ustawienia w menu są banalne i jest ich niewiele. Zastosowano standardowe aspekty, ale nazwano inaczej: widescreen, bigscreen i standard TV. Konieczne jest również zadeklarowanie wyjściowego standardu wizyjnego, mamy wybór pomiędzy komponent a kompozyt/ S-Video. Progresywne skanowanie włączane jest niezależnie.

Odsłuch

Nie liczyłem na zbyt wyrafinowany obraz, tym milsza więc była niespodzianka, którą sprawił KIT100. Już dzięki S-Video udało się otrzymać żywe barwy, których kontury były oczywiste, ale nie zanadto ostre. KIT100 nie ma żadnych regulacji obrazu, trzeba więc tylko uważać, by nie przesadzać z ostrością projektora lub monitora. Odważniejszy niż zwykle jest jedynie kolor czerwony, ale ma to swoje plusy: potrafi ożywić obraz bez nadmiernego wyostrzania szczegółów i konturów. Kłopoty z pikselizacją pojawiają się jedynie na dużych obszarach szarości.

Efekt dźwięku otaczającego jest najsilniejszy na rysunku umieszczonym na pudełku, w rzeczywistości jest znacznie słabszy. Większość dźwięków jest zogniskowana w planie przed słuchaczem. Ponieważ NXT kalibrowane są niezależnie od Uni-Q, dobrą metodą dla wzmocnienia dźwięku dookólnego jest znaczne podniesienie poziomów głośności tych pierwszych. Efekty są wówczas za głośne, ale bo bokach rzeczywiście tworzą się namiastki przestrzenności. Symulowanie pracy głośnika centralnego również nie jest bezproblemowe, udaje się to całkiem nieźle w przypadku nagrań koncertowych, płynnie rozciąganych na scenie, gorzej jednak z typowymi dialogami - aktorzy nie są silnie związani z ekranem.

Zgranie subwoofera z głośnikami jest doskonałe, i jeżeli basowej skrzyni nie widać, to możemy zapomnieć o jej istnieniu. KIT100 proponuje dźwięk dość spokojny, rzeczowy i naturalny, a jednocześnie żywy. Góra nie jest zbyt ekspresyjna, ale średnica okazuje się mocna, załadowana informacjami, a jednocześnie analityczna. W średniotonowych dźwiękach nie pojawia się nadmierna masa, dzięki temu również dynamika zmian jest wystarczająca. Bas jest dość miękki, ale dobrze kontrolowany. Niskotonowe efekty filmowe są jednak dostatecznie potężne, aby w pełni zadowolić potencjalnych użytkowników tego typu systemów.

W podsumowaniu wypada odnieść się jeszcze raz do jakości efektów przestrzennych - to przecież jest największym wyzwaniem dla systemu zredukowanego do dwóch zespołów głośnikowych. "Otocz się dźwiękiem, a nie głośnikami" - takie jest hasło promujące KIT100. Nie jest jednak zaskoczeniem, że aby otoczyć się dźwiękiem naprawdę, trzeba otoczyć się głośnikami. KIT100 oczywiście nie gwarantuje dokładnie takich samych rezultatów. Jednak są one na tyle dobre, że usatysfakcjonują wielu "wygodnickich", i stanowią na pewno udany początek dla dalszych badań w tym zakresie. KEF zapisuje się w historii kina domowego jako autor rozwiązania pionierskiego.

KEF KIT100

  • Produkowany Tak
  • Skład systemu ADVD, S, SA
  • Dekodery surround DD, DTS, DPLII
  • Obsługiwane formaty DVD-V, CD, MP3
  • Wyjścia wideo kompon.
  • Wyjściowa rozdzielczość 756p
 
 

Podstawowe dane

  • 7 000 zł Cena

Nasza ocena

  • Wykonanie: Piękne wzornictwo, solidne metalowe obudowy, awangardowe technicznie i finezyjnie wykonane zespoły głośnikowe.
  • Laboratorium: Prosta obsługa, podstawowe funkcje menu, banalne podłączenia, skromny pilot. Ograniczona ilość wyjść i wejść. Jest progresywne skanowanie.
  • Brzmienie: Dźwięk tonalnie zrównoważony, naturalna średnica, spokojna góra, doskonale zintegrowany i dobrze rozciągnięty bas. Efekty otaczające nie tak wyraziste jak z systemu 5.1, ale dające satysfakcjonującą porcję kinowej przestrzenności.
TEAC PD-301+AI-301DA

TEAC
PD-301+AI-301DA

Teac koncentruje się na nowoczesnych formach i funkcjach, czego dobrym przykładem jest seria Reference, złożona wyłączni...

HARMAN/KARDON BDS 480

HARMAN/KARDON
BDS 480

Cena: 5 500 zł

KEF V300

KEF
V300

Cena: 3 400 zł

PHILIPS Fidelio E5

PHILIPS
Fidelio E5

Cena: 3 180 zł

Audio - grudzień 2016

Strefa Magazynu

Audio 12/2016

Rynek audio zmienia się szybko i podąża w różnych kierunkach. Zmiany te czasami zaskakują nawet ekspertów i najbardziej doświadczone firmy, dlatego nie chcąc zostać w tyle, coraz częściej reagują one jak najszybciej.

Odbierz prezent

Zamów prenumeratę miesięcznika
Audio, a otrzymasz wybraną
przez siebie płytę z naszej kolekcji!
Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio