PRO-JECT RPM3 Carbon

PRO-JECT RPM3 Carbon

Chyba tylko najwięksi malkontenci nie znajdą w ofercie Pro-Jecta ciekawego dla siebie gramofonu. Nie twierdzę, że każdy model tej austriackiej marki nie ma sobie równych, ale fi rma skutecznie ucieka konkurencji wielkością i różnorodnością oferty, w dodatku wciąż zmienianą. Przyciąga uwagę i nie daje o sobie zapomnieć, wciąż zapowiadając nowe konstrukcje. To również sposób na obecność w prasie - Pro-Jectowi udało się wprowadzić do testów w "Audio" absolutnie rekordową liczbę gramofonów - doliczyłem się ich ponad dwudzieścia.

Gramofony Pro-Jecta występują w różnych zaresach cenowych, chociaż nie we wszystkich. Od tanich do dość drogich, jednak Pro-Ject unika skrajności, nie psuje sobie reputacji produktami za kilkaset złotych ani nie wchodzi na high-endowe szczyty za kilkadziesiąt tysięcy - w jego profi lu najważniejsze są pozycje za kilka tysięcy, bowiem tutaj jest największy rynek i najwięcej do zarobienia. Seria RPM jest kluczowa, ponieważ to jedna z najstarszych, a zarazem awangardowa grupa konstrukcji, oczywiście systematycznie wymienianych. Pro-Ject RPM3 Carbon jest jednym z najnowszych gramofonów Pro-Jecta w ogóle, w serii RPM najbardziej pachnie świeżością, a w chwili, gdy kończymy ten test, nie pojawił się jeszcze nawet na oficjalnej stronie internetowej producenta, nie mówiąc o sprzedaży.

Choć ze względu na nietypowe kształty płyty bazowej RPM-y bywają trochę kłopotliwe w uzbrojeniu i przenoszeniu, to przecież widzę i lubię ich specyficzną inność i lekkość, z jaką prezentują się na szafce ze sprzętem audio. RPM3 Carbon składa się z wielu elementów, przez co jest mniej zwarty od Thorensa czy Regi, głównie dlatego, że nie ma tu wspólnej dolnej płyty, na której byłyby zamocowane wszystkie podzespoły.

Na jednym końcu "bumerangu" z MDF-u zamocowano ramię (tę czynność wraz z kalibracją wykonano już za nas w fabryce), na drugim - okrągłe wycięcie przygotowane na obudowę silnika. Przy tej sekcji warto się na moment zatrzymać, gdyż Pro-Ject - jako jedyny - rozprawił się z problemem odsprzęgnięcia silnika od reszty konstrukcji. Silnik spoczywa bowiem "wolno" na podłożu szafki, nie dotyka w ogóle do chassis gramofonu.

Silnik odprzęgnięto od chassis – trzeba zwrócić uwagę, by nie dotykał ramy.

Silnik odprzęgnięto od chassis – trzeba zwrócić uwagę, by nie dotykał ramy.

Napęd jest paskowy, ale inaczej niż u konkurentów: pasek otacza talerz na zewnątrz (bez dodatkowego subtalerza), jest więc stale widoczny. Silnik nie tylko jest ciekawie zainstalowany, ale i sam w sobie wyjątkowy. Zasilacz "ścienny" dostarcza napięcie stałe, ale według danych producenta, w obudowie silnika znajdują się zaawansowane układy stabilizujące. W podstawowej wersji gramofon nie ma jednak elektronicznego selektora prędkości obrotowej. Aby dokonać zmian, należy przełożyć pasek na sąsiednie koło napędowe.

W głównej części "bumerangu" znajduje się miejsce dla potężnego łożyska. Producent przygotował wszystko wstępnie, aplikując smar i zabezpieczając części gumowymi kapturkami; naszą rolą jest tylko założyć talerz. Łożysko wyposażono w ceramiczną kulkę, która gwarantuje minimalne opory i trwałość.

Kolejnym obszarem, świadczącym o oryginalności Pro-Jecta (na tle konkurentów z tego testu) jest ramię. Podczas gdy Rega czy Thorens wykorzystują proste ramiona, Pro-Ject RPM3 Carbon ma ramię typu S, którego efektywna długość wynosi 10 cali. W jego konstrukcji użyto plecionki włókna węglowego, aluminium oraz żywicy. Aby połączyć te materiały uzyskując pożądaną strukturę, trzeba było trzykrotnie podgrzewać je w temperaturach między 50 a 120 st. C, pod ciśnieniem sięgającym 100 atmosfer. Efektem tych zabiegów jest znakomita sztywność oraz wewnętrzne tłumienie redukujące rezonanse.

Efektowna "węglowa" struktura rurki ramienia – charakterystyczny elementów wielu Pro-Jectów.

Efektowna "węglowa" struktura rurki ramienia – charakterystyczny elementów wielu Pro-Jectów.

Pro-Ject coraz częściej rezygnuje z układów antiskatingu opartych na ciężarku, przechodząc na nowocześniejsze i znacznie wygodniejsze systemy magnetyczne. Tak też jest w RPM3 Carbon, mechanizm regulacyjny działa przy tym bardzo precyzyjnie. Przeciwwaga to zdawałoby się zwykły krążek przesuwany po trzpieniu, ale i tu znajdziemy coś specjalnego - elementy mocujące wzbogacono bowiem o wytłumienie TPE.

W podstawowej wersji gramofon kosztuje 2890 zł, lecz wówczas dostajemy urządzenie bez wkładki, więc chyba warto dopłacić 200 zł, by otrzymać w komplecie Ortofona z serii 2M, tym bardziej że zamiast najpopularniejszego we wszystkich tańszych urządzeniach 2M Red, pojawia się 2M Silver. Bazuje on wprawdzie na "redzie", ale wewnątrz ma srebrne przewodniki.

W komplecie dostajemy całkiem przyzwoity kabel sygnałowy, który jednak łatwo zastąpić innym, bowiem sygnał wyprowadzono do niewielkiej skrzyneczki pod chassis, gdzie mamy do dyspozycji parę gniazd RCA wraz z zaciskiem uziemiającym. Pro-Ject RPM3 Carbon jest dostępny w trzech wersjach kolorystycznych, wszystkich w lakierze na wysoki połysk - biały, czarny i czerwony.

Wkładka Ortofon z rodziny 2M w wersji Silver ze srebrnymi przewodnikami – coś lepszego niż zwykły "Red".

Wkładka Ortofon z rodziny 2M w wersji Silver ze srebrnymi przewodnikami – coś lepszego niż zwykły "Red".

Odsłuch

Brzmienie RPM3 można odebrać jako kompromis czy szukanie złotego środka pomiędzy bardziej od siebie oddalonymi brzmieniami Thorensa i Regi, ale nie brakuje mu też zupełnie indywidualnych cech; oczywiście konstruktor Pro-Jecta nie pracował i nie szukał najlepszego dźwięku w takim układzie odniesienia, jaki pojawia się w naszym teście, tylko my odnosimy się do brzmień konkurentów, a owe indywidualne - w tym kontekście - właściwości RPM3 nie są w ogólnej perspektywie czymś szczególnie wyjątkowym.

Gramofony Pro-Jecta grają często mało... analogowo. Może nie na przekór, ale i nie pod analogową publiczność. Osiągają za to wysoką dokładność i neutralność. W przypadku RPM3 mamy jednak komplet cech, które pozwolą każdemu znaleźć coś dla siebie; dźwięk nie jest jednostronny i jednoznaczny, łatwo w nim poczuć ciepło i doświadczyć delikatności. Wszystko jednak zaczyna się od ciemnego tła, na którym dźwięki zyskują wyrazistość; ponieważ nie są ostre, nie odbieramy tego jako granie nazbyt techniczne i ultraprecyzyjne.

Pro-Jest RPM3 Carbon

Pro-Jest RPM3 Carbon

Selektywność jest bardzo dobra, ale oswojona i łagodzona okrągłym wybrzmieniem. Porządek jest typowy dla Pro-Jecta, lecz z poprawioną plastycznością. To żywe i przyjemne brzmienie, które w niczym nie przesadza - ani w analityczności, ani w kreowaniu klimatu, któremu miałby poświęcić podstawową detaliczność, a tym bardziej zrównoważenie.

W porównaniu z bezwzględną neutralnością, środek pasma jest delikatnie kremowy, a góra w półcieniach, jednak nikogo to nie zmusi do akomodacji słuchu i naginania swojej wrażliwości. Jednocześnie jest to wyraźne antidotum na płaski i suchy, a tym bardziej rozjaśniony dźwięk ze (źle) skompresowanych plików. Połączenie dobrej czytelności ze spójnością i substancją jest właśnie tym, co najważniejsze i tak trudno osiągalne z tanich źródeł cyfrowych.

Rafał Pietrzak

PRO-JECT RPM3 Carbon

  • Napęd Paskowy
 
 

Testy porównawcze Audio

Podstawowe dane

  • 3 100 zł Cena

Nasza ocena

  • Wykonanie: Efektowna płyta bazowa, silnik odsprzęgnięty od podstawy, firmowe, kompozytowe ramię typu „S”, dobra wkładka Ortofona.
  • Funkcjonalność: Wygodne wyprowadzenie gniazd sygnałowych, zmiana prędkości obrotowej przez przełożenie paska napędowego, magnetyczny antiskating. Ze względu na formę, bez pokrywy przeciwkurzowej.
  • Brzmienie: Plastycznością i zaokrągleniem wprowadza analogowy klimat, ale nie poświęca dla niego zasadniczego porządku i równowagi.
TEAC PD-301+AI-301DA

TEAC
PD-301+AI-301DA

Teac koncentruje się na nowoczesnych formach i funkcjach, czego dobrym przykładem jest seria Reference, złożona wyłączni...

TEAC TN-550

TEAC
TN-550

Cena: 3 700 zł

PRO-JECT The Classic

PRO-JECT
The Classic

Cena: 4 200 zł

MUSIC HALL MMF 5.3

MUSIC HALL
MMF 5.3

Cena: 4 300 zł

REGA P3 (Planar 3)

REGA
P3 (Planar 3)

Cena: 3 750 zł

Audio - grudzień 2016

Strefa Magazynu

Audio 12/2016

Rynek audio zmienia się szybko i podąża w różnych kierunkach. Zmiany te czasami zaskakują nawet ekspertów i najbardziej doświadczone firmy, dlatego nie chcąc zostać w tyle, coraz częściej reagują one jak najszybciej.

Odbierz prezent

Zamów prenumeratę miesięcznika
Audio, a otrzymasz wybraną
przez siebie płytę z naszej kolekcji!
Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio