LOEWE SoundVision

LOEWE SoundVision
Cud miód 

Firmy produkujące ekskluzywny, drogi sprzęt dla wymagającej klienteli, niekoniecznie ograniczają się do urządzeń audiofilskich. Zakładają, że skoro gość zainwestował już w cały dom sporą kwotę (3-4 telewizory, kino, pokój odsłuchowy, multiroom i wszelakie inne inteligentne instalacje), to skusi się jeszcze na coś markowego, co postawi sobie np. w gabinecie albo nawet w kuchni - czyli tam, gdzie spędza się najwięcej czasu! Zadanie wydaje się w gruncie rzeczy proste - w jednej ładnej obudowie zamknąć radio FM + internetowe, stację dokującą, napęd CD i kilka głośników...

SoundVision dotarł do mnie jednocześnie z telewizorem firmy Loewe i systemem MediaVision 3D. W pierwszej chwili pomyślałem nawet, że to jakiś minisoundbar uzupełniający system kinowy. Otrzeźwienie przyszło, gdy włożona pierwsza z brzegu płyta została wypluta przez napęd - była to płyta DVD i stało się jasne, że wyraz Vision nie ma nic wspólnego z Video - przynajmniej w systemie SoundVision. Oto stało przede mną niezależne urządzenie audio, żaden fragment większej całości, po prostu all-in-one. Coś podszepnęło mi, żeby od razu pójść na całość i najpierw sprawdzić, jak to gra, a dopiero później zająć się "technikaliami".

Zwykle mam pod ręką jakiegoś killera - w slocie wylądowała "Children of Sanchez" w wykonaniu Chucka Mangione, volume podkręciłem na 75% i puściłem. Od pierwszych akordów gitary akustycznej moja rozproszona nieco przeglądaniem stosu papierów uwaga została skoncentrowana, od pojawienia się wokalu zrobiło się jeszcze bardziej intrygująco - to niewielkie coś wytwarzało całkiem mocne brzmienie, poczekałem spokojnie na wejście perkusji, sekcji dęciaków i solowej trąbki, a to, co się działo dalej, przerosło wszelkie oczekiwania - zdrowy dźwięk docierał w zakamarki dużego mieszkania.

Loewe SoundVision ma kształt soundbara z doklejonym tabletem. Dotykowy, 7,5-calowy wyświetlacz stanowi integralną część konstrukcji (gdyby był odłączalny, byłoby jeszcze ciekawiej). Obok tylko 4 przyciski: głośność +/-, wysuwanie płyt i włącznik zasilania.

Sterowanie odbywa się głównie poprzez ekran, a z dystansu przez pilota. Tu od razu ciekawostka, której inni mogą pozazdrościć - jeśli z pilotem się oddalamy, to graficzna zawartość ekranu automatycznie się powiększa. Pośrodku obudowy, ponad siatką metalowej maskownicy, odnajdujemy szczelinę napędu CD.

Z tyłu główny włącznik zasilania, a pod klapką maskującą wyjścia gniazd: LAN, USB i anteny FM. Z boku tylnej części obudowy wbudowano drugie gniazdo USB i wyjście słuchawkowe. Z tyłu za ekranem (całkowicie ukryta przed wzrokiem) została osadzona stacja dokująca iPod/iPhone - ani widok, ani dostęp palcem do ekranu wstawionego tam urządzenia nie jest nam do niczego potrzebny, ponieważ wykorzystujemy je jedynie w charakterze przenośnej pamięci.

Jest to nowatorskie podejście w stosunku do całej reszty rynku, gdzie ekranu smartfona używa się jako elementu nawigacji po plikach. Obudowę wykonano z aluminiowego "wycisku" , co nadaje jej doskonałą sztywność. Srebrne ścianki boczne można wypełnić jedną z wielu opcjonalnych intarsji wykonanych z drewna, chromu lub w dowolnym kolorze z palety RAL (używając jednolitego koloru intarsji w kilku urządzeniach Loewe tworzy się wizualnie spójny system dla całego domu - patrz test Home Cinema Set 5.1).

Włączamy lwa

Najlepsza zabawa zaczyna się po uruchomieniu Loewe SoundVision. W pierwszym kroku warto rozpocząć od skonfigurowania połączenia sieciowego (przewodowego lub bezprzewodowego Wi-Fi), czynność jest banalna i toczy się praktycznie samoistnie. Gdy mamy już sieć aktywną, na głównym ekranie urządzenia robi się kolorowo, ponieważ lewą część zajmują logotypy kilku najpopularniejszych stacji radiofonii internetowej. Okno to jest w pełni edytowalne i możemy tam wstawić dowolne rozgłośnie. Prawa część okna to zakładki: Radio, Media Domowe, CD, iPod i Dodatki (timer). "Radio" prowadzi do Radia internetowego /serwisu Aupeo!/ radia FM.

Wejście w pierwszą pozycję otwiera kilka kolejnych podmenu (w praktyce jest to banalnie proste do opanowania) tworzących podział na: rozgłośnie lokalne, ulubione, według położenia geograficznego, według gatunków granej muzyki, popularności stacji i nowości. Loewe wyświetlił mi aż 327 polskich stacji do wyboru!

"Media domowe" dają dostęp do świata archiwów. Tu pojawia się zawartość: podpiętego pendriva pod USB, serwera stojącego na dysku NAS (jeśli mamy takowy), sygnał z wejścia audio (np. androidowy smartfon). Mamy tu też kolejną ciekawostkę systemu i na chwilę obecną dostępną chyba jedynie u Loewe - otóż jeśli odtwarzamy kiepsko otagowane pliki, jeden przycisk na pilocie i serwis Gracenot podrzuca nam brakujące dane.

Podobnie Loewe SoundVision zachowuje się podczas odtwarzania płyt CD - włożyłem do napędu stary "Sampler 7" Naima i, ku mojemu zaskoczeniu, pojawiła się na ekranie okładka, o istnieniu której nawet nie wiedziałem (u nas to były foliowe kopertki).

Apple kontra reszta świata

"iPod/iPhone" to nowa jakość we współpracy na linii Apple kontra reszta świata - grajek zostaje sprowadzony do poziomu takich samych źródeł jak USB czy dysk HDD - jest jedynie źródłem sygnału. Interface, spójny dla wszystkich aktywności systemu, wyświetla nam okładki i pozwala na dostęp do nagrań według podobnych zasad jak sam iPod (coverflow działa sprawniej, gdy jest obsługiwany palcem). Tu doczytywanie okładek z internetu zajmuje wprawdzie chwilę, ale odnajdują się okładki do plików, które nie miały ich wcześniej przypisanych.

Dostajemy pełną nawigację po iPodzie za pomocą pilota, co samo w sobie jest wygodne i nie zmusza nas nawet do włączania grajka - wystarczy, że jest włożony w gniazdo i wybierzemy go sobie jako bieżące źródło. Elektronika SoundVision bierze na siebie obróbkę pobranego cyfrowo dźwięku, a efekty są najwyższej próby - żadna z dotychczas testowanych przeze mnie stacji dokujących nie potrafiła tyle wycisnąć z iPoda.

Spora część akustycznego potencjału została ukryta pod urządzeniem - od spodu widać dwa 9-cm głośniki niskotonowe. Maskownica z perforowanej blachy ukrywa kolejne dwa komplety głośników średnio- i wysokotonowych. Bryła obudowy jest odchylona od poziomu o 10 stopni, dzięki czemu, gdy stoi ona na niskim stole, promieniuje w kierunku naszych uszu, a nie kolan.

Przy głośnym graniu miałem wrażenie, jakby ktoś w środku zamknął wkurzonego pitbulla i mam na myśli muskulaturę dźwięku, a nie ujadanie. W przekazie jest zawarte przyjemne, nieagresywne napięcie, uciekające od nijakości. Praktycznie wszystko brzmi świetnie i zachęca do głośniejszego odsłuchu. Pliki FLAC 16/44.1 i 24/96 były odtwarzane bez "zająknięcia", to samo dotyczy M4A, AAC, OGG, WAV i MPC (szczególnie czytanie tego ostatniego to rzadkość).

Niestety, na tym etapie rozwoju firmware’u, odtwarzanie gapless jeszcze nie działa - pojawiały się dwusekundowe przerwy pomiędzy odtwarzanymi plikami FLAC. Czasem firmy takie jak Loewe, korzystając z własnej renomy i cudzego snobizmu, wyceniają swoje produkty "jak za zboże", ale w tym przypadku nie ma żadnej przesady -  Loewe SoundVision gra jak żadne urządzenie tego kalibru. I jeszcze to sterowanie dotykowe - cud miód.

Waldemar (Pegaz) Nowak

LOEWE SoundVision

  • Produkowany Tak
  • Przedwzmacniacz gramofonowy Tak
  • Wyjście słuchawkowe Tak
 
 

Podstawowe dane

  • 6 000 zł Cena

Nasza ocena

  • Wykonanie: Eleganckie i nowoczesne wzornictwo pasujące do każdego wnętrza, obudowa z litego aluminium w kolorze naturalnym lub czarnym, możliwość wykończenia kolorowymi intarsjami (opcja). Duży ekran dotykowy LCD jako sterownik.
  • Laboratorium: Radio FM i radio internetowe, serwis Aupeo!, stacja dokująca iPod/iPhone, odtwarzacz strumieniowy, CD, USB, automatyczne pobieranie informacji o odtwarzanej muzyce (okładki).
  • Brzmienie: Dynamiczne, bogate, budujące napięcie. Nagłośni nawet duży salon.
MONITOR AUDIO Platinum PL500 II

MONITOR AUDIO
Platinum PL500 II

Kiedy siedem lat temu firma Monitor Audio wprowadziła pierwszą generację serii Platinum, była to tyleż sensacja, co ruch...

YAMAHA Piano Craft MCR-670

YAMAHA
Piano Craft MCR-670

Cena: 3 000 zł

PIONEER X-HM82

PIONEER
X-HM82

Cena: 2 250 zł

PIONEER P2

PIONEER
P2

Cena: 3 600 zł

Audio - październik 2016

Strefa Magazynu

Audio 10/2016

Rynek audio zmienia się szybko i podąża w różnych kierunkach. Zmiany te czasami zaskakują nawet ekspertów i najbardziej doświadczone firmy, dlatego nie chcąc zostać w tyle, coraz częściej reagują one jak najszybciej.

Odbierz prezent

Zamów prenumeratę miesięcznika
Audio, a otrzymasz wybraną
przez siebie płytę z naszej kolekcji!
Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio