NAD C546BEE + C356BEE DAC20

NAD C546BEE + C356BEE DAC20

Mam szczególny sentyment do tej marki, i na pewno nie tylko ja. Pracę w branży audio rozpocząłem od przekładania przez ladę wzmacniaczy 3020i. Klienci kupowali ten model przede wszystkim dla jego możliwości brzmieniowych przy atrakcyjnej cenie, ale przy okazji jego oryginalny (paskudny) wygląd pomagał wyrażać audiofilski bunt przeciwko hegemonii przystojniaka Technicsa. NAD do dzisiaj utrzymuje charakterystyczne wzornictwo, przynajmniej w części oferty poświęconej klasycznym komponentom Hi-Fi.

Odtwarzacz CD C546BEE

Wśród katalogu NAD-a dominują wzmacniacze, odtwarzacze CD są dwa - to mało, ale i dużo w czasach odtwarzaczy strumieniowych. Testowany przez nas model jest tym droższym, więc firma nie wiąże z CD już żadnych ambicji high-endowych.

Z zewnątrz C546BEE prezentuje się skromnie, przedni panel jest plastikowy, wyświetlacz ma przeciętne rozmiary. Do obsługi są przyciski a także wygodna mini-gałka, służąca do włączania odtwarzania i przeskakiwania ścieżek (w przód i w tył). Miłą niespodzianką jest cicha, chociaż szybka, praca szuflady oraz dobry kontrast wyświetlacza. Urządzenie ma gniazdo USB dla pendrajwów. Do przełączania między źródłami (płyta, USB) służy jeden z przycisków.

Układy zajęły prawie całą powierzchnię "podłogi", a transformator toroidalny jest całkiem okazały. Niezależnie od nowoczesnej miniaturyzacji, która tłumaczyć może "puste" obudowy, taki widok zawsze robi dobre wrażenie.

Układy zajęły prawie całą powierzchnię "podłogi", a transformator toroidalny jest całkiem okazały. Niezależnie od nowoczesnej miniaturyzacji, która tłumaczyć może "puste" obudowy, taki widok zawsze robi dobre wrażenie.

Oficjalna lista odtwarzanych formatów jest krótka - CD (również R/RW), ale możliwy jest też odczyt plików MP3 i WMA z płyt (oraz przez wejście USB). Zestaw wyjść jest standardowy: analogowa parka RCA i dwa cyfrowe (koaksjalne i światłowodowe). Odtwarzacz NAD C546BEE można uruchamiać z innego urządzenia (gniazdo na trigger 12V) oraz podłączyć zewnętrzny czujnik IR.

Jeden z przycisków pilota dotyczy sposobu działania filtra dolnoprzepustowego. Standardowo opadające zbocze jest rekomendowane dla większości nagrań z CD, ale także plików MP3 i WMA. Filtr dolnoprzepustowy o łagodniejszym zboczu dedykowano płytom CD i niektórym plikom o wysokiej przepływności - nie należy tego mylić z wysoką rozdzielczością, bo urządzenie plików HD nie odtwarza. Z filtrem i tak można sobie poeksperymentować, osobiście nie słyszałem różnic, które warto by opisywać.

Klasyczne wyposażenie odtwarzacza CD - tutaj zmienia się niewiele.

Klasyczne wyposażenie odtwarzacza CD - tutaj zmienia się niewiele.

W konwersji C/A pracuje Wolfson 24 bity / 192 kHz. Serwo napędu ulokowane jest na niewielkiej płytce. Pozostałe układy: analogowe, cyfrowe oraz zasilacz znalazły się na wspólnej, większej. Transformator toroidalny jest okazały. W obwodach wyjściowych użyto wzmacniaczy operacyjnych Burr-Brown OPA2134

Wzmacniacz C356BEE DAC2

NAD C356BEE testowaliśmy już w wersji podstawowej, nie będziemy więc opisywać gruntownie całej konstrukcji. Impulsem do ponownego przyjrzenia się wzmacniaczowi jest konwerter cyfrowo-analogowy, zaaplikowany w wersji DAC2, w ramach koncepcji MDC (Modular Design Construction).

NAD oferuje moduły, którymi można uzupełniać wzmacniacze zintegrowane C375BEE i właśnie C356BEE. W podstawowej wersji wzmacniacze mają sloty na tylnych panelach, gotowe do ich osadzenia i szybkiego przyłączenie (producent rekomenduje jednak wykonanie tej operacji w serwisie). W ramach MDC dostępne są, oprócz przetwornika C/A, przedwzmacniacz gramofonowy z korekcjami MM i MC (PP375) oraz urządzenie do bezprzewodowego streamingu (MT1).

Zdrowy wzmacniacz. Zasilacz z dużym toroidem, odizolowano radiatorem od układów.

Zdrowy wzmacniacz. Zasilacz z dużym toroidem, odizolowano radiatorem od układów.

testowanej integrze można użyć tylko jednego (na raz) z trzech urządzeń modułowych (większy C375BEE ma już dwa sloty). Moduł DAC w pierwszej wersji został zbudowany wokół konwertera TI Burr-Brown PCM1796, o natywnej rozdzielczości 24 bity / 192 kHz. W aplikacji NAD-a częstotliwość próbkowania ograniczono jednak do 96 kHz i takie parametry miała pierwsza wersji DAC-a. Druga wersja konwertera zawiera już zupełnie inny układ: Cirrus Logic CS4398 (delta-sigma), którego maksymalna częstotliwość próbkowania to 24 bity / 192 kHz, i tym razem z takimi parametrami pracują wejścia.

DAC udostępnia dwa wejścia cyfrowe: optyczne oraz asynchroniczne USB; nie ma więc popularnego wejścia koaksjalnego. Wybrane wejście zmienia się niewielkim przełącznikiem. Wykorzystanie USB wymaga zainstalowania sterowników w komputerze z systemem Windows, komputery z systemem Apple Mac OSX (w wersji 10.6.8 i wyższej) nie wymagają żadnych dodatkowych zabiegów.

Na możliwości przyłączeniowe chyba żaden użytkownik C356BEE nie będzie narzekał. Zwracają też uwagę solidne zaciski głośnikowe.

Na możliwości przyłączeniowe chyba żaden użytkownik C356BEE nie będzie narzekał. Zwracają też uwagę solidne zaciski głośnikowe.

Na przednim panelu jest gniazdo mini-jack do podłączenia przenośnego odtwarzacza i wyjście słuchawkowe. NAD zastosował także tradycyjną pętlę dla magnetofonu kasetowego - tape monitor. NAD C356BEE DAC2 może pracować z zewnętrznymi końcówkami mocy, mając aż dwa wyjścia z przedwzmacniacza. Z pierwszego można skorzystać, nie rezygnując z pracy końcówki mocy we wzmacniaczu; drugie wyjście połączone jest z wewnętrzną końcówką za pomocą zewnętrznych zwor.

Odsłuch

Rozpocząłem od sprawdzenia systemu NAD C546BEE + C356BEE DAC20 w standardowym, analogowym połączeniu. Pojawiło się brzmienie masywne, momentami potężne, kontury były lekko pogrubione, a scena przybliżona. Znajdowałem się w środku wydarzeń otoczony dużymi instrumentami i nachylonymi nade mną wokalistami.

Wrażenie było naprawdę wyjątkowe, a wiem, że wielu bardzo lubi taki efekt, i ja też. Duży udział w takiej kreacji ma muskularny bas, któremu nie brakuje też dynamiki. Niskie tony są w tej klasie cenowej doskonałe - efektowne i dokładne. Również średnica była gęsta, intensywna, momentami spontaniczna, ale niekrzykliwa.

Wzmacniacz ma wejście mini-jack dla urządzeń przenośnych oraz wyjście słuchawkowe. Układ soft clipping chroni głośniki przed uszkodzeniem zniekształceniami przesterowanego sygnału, ale podczas „spokojnego” użytkowania sam producent zaleca wyłączenie tego układu - dla lepszego brzmienia

Wzmacniacz ma wejście mini-jack dla urządzeń przenośnych oraz wyjście słuchawkowe. Układ soft clipping chroni głośniki przed uszkodzeniem zniekształceniami przesterowanego sygnału, ale podczas "spokojnego" użytkowania sam producent zaleca wyłączenie tego układu - dla lepszego brzmienia.

Wysokie tony były czyste, selektywne, nawet precyzyjne, ale nie zawsze przebijały się z takim blaskiem, jaki jest właściwy dla dynamicznych uderzeń talerzy, również nie eksponowały detali, drobiazg był słyszalny, ale dominowała masa i energia zakresu nisko-średniotonowego.

Podłączenie innego odtwarzacza podpowiedziało, że na taki charakter pracują obydwa urządzenia systemu - specjalny bas jest dziełem wzmacniacza, ale inny odtwarzacz może dać więcej światła w zakresie wysokotonowym, co jednak wcale nie jest koniecznie potrzebne.

Następnie połączyłem obydwa urządzenia przewodem cyfrowym, czyli ominąłem przetwornik odtwarzacza, i wykorzystałem moduł DAC2. Średnica trochę wyszczuplała, ale na pewno stała się bardziej przejrzysta i dynamiczna. Nadal bez metaliczności, brzmienie zyskało na definicji i detaliczności.

Port szeregowy RS-232, 12V wyjście triggerowe oraz możliwość współpracy z zewnętrznymi odbiornikami I nadajnikami IR pokazują, że C356BEE został przygotowany do pracy w dużym systemie audio. Na stronie producenta znajduje się wiele informacji pozwalających na konfigurację z procesorami sterującymi.

Port szeregowy RS-232, 12V wyjście triggerowe oraz możliwość współpracy z zewnętrznymi odbiornikami I nadajnikami IR pokazują, że C356BEE został przygotowany do pracy w dużym systemie audio. Na stronie producenta znajduje się wiele informacji pozwalających na konfigurację z procesorami sterującymi.

Zarysowała się świetna przestrzenność, scena odsunęła się od miejsca odsłuchowego, a mimo to wszystko słyszałem dokładniej. Bez wysiłku można było śledzić, czy wręcz odczuwać obecność instrumentów. Muzyka płynęła wartko i bez zawirowań, brzmienie było jednocześnie spójne i otwarte, nie brakowało w nim ani nasycenia, ani oddechu. Więcej do powiedzenia miały wysokie tony.

System lepiej radził sobie z nagraniami o gęstej fakturze, także przy głośnym graniu; włączyłem ostre rockowe nagrania, w "analogowym" połączeniu mocne i gorące, ale teraz bardziej dynamiczne i wyraziste.

Posługując się wejściem USB wepchnąłem do systemu flaki 24/192. Kolejna poprawa. Bez straty na czytelności i dynamice, muzyka w jakiś sposób się uspokoiła i wyrównała. Stan ten oddaje wyświechtane słowo "zrównoważenie", ale nie dotyczy ono tutaj równowagi tonalnej, która i wcześniej ( w połączeniu cyfrowym) była bez zarzutu; porządkuje się wewnętrzna struktura i znikają ślady nerwowości. Wyższa rozdzielczość nie oznacza większej dawki detali, ale ich wygładzenie i uporządkowanie. W żadnej opcji wzmacniacz nie rezygnuje z pokazywania wyśmienitego basu.

Grzegorz Rogóż

NAD C546BEE + C356BEE DAC20

  • Stosunek sygnał / szum (filtr A-ważony, w odniesieniu do 1W) [dB] 91
  • Dynamika [dB] 112
  • Współczynnik tłumienia (w odniesieniu do 4 Ω) 2x 125
  • Moc znamionowa (1% THD+N, 1 kHz) [W] 8 Ω, 2x 118

Laboratorium

Zapowiedzi producenta, który obiecuje skromne 80 W mocy wyjściowej, rozmijają się z rzeczywistością w sposób bardzo korzystny. 356BEE dostarczy aż 120 W przy 8 omach i 136 W przy 4 omach; niewielki przyrost mocy przy niższej impedancji jest co prawda nietypowy na tle całej "populacji" wzmacniaczy tranzystorowych, ale charakterystyczny dla konstrukcji NAD-a.

W trybie stereo urządzenie spisuje się równie dobrze, dostarczając 2 x 118 W przy 8 omach i 2 x 125 W przy 4 omach. Czułość jest nieco niższa od standardu, ale 0,34 V wciąż jest bezproblemowe. C356BEE DAC2 może pochwalić się wyśmienitym odstępem od szumu, S/N wynosi aż 91 dB, co ciągnie też w górę dynamikę - aż 112 dB.

Żadnych problemów nie widać też w pasmie przenoszenia (rys.1), spadki na skrajach (10 Hz i 100 kHz) nie przekraczają -0,5 dB. W spektrum zniekształceń (rys.2) najsilniejsza jest druga harmoniczna, ale nawet ona nie przebija poziomu -90 dB, powyżej widmo jest już idealnie czyste.

Dlatego świetnie prezentuje się również rys.3; THD+N są niższe od 0,1 % już dla mocy nieznacznie poniżej 1 W przy 8 omach i 1,4 W przy 4 omach.

 
 

Podstawowe dane

  • 2 400 zł Odtwarzacz CD
  • 4 000 zł Wzmacniacz Cena

Nasza ocena

  • Wykonanie:

    C546BEE

    Typowa estetyka NAD-a, a wewnątrz bardzo staranny montaż i separacja modułów. Wyjątkowo duży (jak na tani odtwarzacz) transformator zasilacza.

    C356BEE DAC2

    Porządny zasilacz i tranzystory mocy w końcówce. DAC2 na bardzo dobrych układach.

  • Funkcjonalność:

    C546BEE

    Odtwarzacz CD (R/RW). Ma potrzebne wyjścia analogowe i cyfrowe, i podręczny USB dla plików MP3 i WMA. Audiofilski akcent - do wyboru dwa tryby filtrów wyjściowych.

    C356BEE DAC2

    Szeroka paleta wejść i wyjść analogowych, typowa dla wzmacniaczy NAD-a. Możliwość rozbudowy o moduły.

  • Laboratorium:

    C356BEE DAC2

    Wyśmienite. Wysoka moc (2 x 118 W / 8 Ohm, 2 x 125 W / 4 Ohm), niski szum (-91 dB), niskie zniekształcenia, idealne pasmo.

  • Brzmienie:

    C546BEE

    Spójne, nasycone, scena blisko słuchacza

    C356BEE DAC2

    Potężne i dynamiczne, oparte na muskularnym basie. Moduł DAC2 gwarantuje wysoką precyzję, najlepsze efekty przy zastosowaniu zewnętrznego źródła i asynchronicznego wejścia USB.

MARANTZ CD6006 + PM6006

MARANTZ
CD6006 + PM6006

Szóstka jest dla Marantza szczęśliwa. Nie tylko urządzenia z serii 6000, ale także wiele starszych projektów, jak choćby...

VINCENT CD-400 + SV-400

VINCENT
CD-400 + SV-400

Cena: 5 300 zł

YAMAHA CD-N301 + A-S701

YAMAHA
CD-N301 + A-S701

Cena: 4 600 zł

VELA AUDIO CD+AMP

VELA AUDIO
CD+AMP

Cena: 5 000 zł

TEAC PD-301+AI-301DA

TEAC
PD-301+AI-301DA

Cena: 5 000 zł

Audio - grudzień 2016

Strefa Magazynu

Audio 12/2016

Rynek audio zmienia się szybko i podąża w różnych kierunkach. Zmiany te czasami zaskakują nawet ekspertów i najbardziej doświadczone firmy, dlatego nie chcąc zostać w tyle, coraz częściej reagują one jak najszybciej.

Odbierz prezent

Zamów prenumeratę miesięcznika
Audio, a otrzymasz wybraną
przez siebie płytę z naszej kolekcji!
Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio