TAGA HARMONY Azure F-100 v2

TAGA HARMONY Azure F-100 v2

Niemal co miesiąc można w naszym dziale "Aktualności" zobaczyć notatkę o nowościach firmy Taga. Wymaga to od dystrybutora dużej operatywności i zaangażowania, ale przecież podstawą są nowe produkty - realne, a nie wydumane. Taga bardzo się stara, aby o niej nie zapomniano i nie zabrakło jej w żadnym teście modeli niskobudżetowych. W ciągu kilku ostatnich lat modele tej firmy pojawiły się też na wyższych półkach cenowych, ale podstawą jej sukcesu i popularności jest wciąż duży wybór kolumn niedrogich, a przy tym efektownych.

Ten test dobrze to ilustruje - wszyscy konkurenci poprzestali na układach z parą nisko-/nisko-średniotonowych; Taga zalicytowała wyżej i przygotowała kolumnę aż z trzema 18-tkami. Nie jest to oczywiście stuprocentową gwarancją wyższej jakości, ale są podstawy do optymizmu.

Jednocześnie Taga Harmony Azure F-100 v2 to zdecydowanie "najświeższe" kolumny w tym teście - w naszych "Aktualnościach" pojawiły się przecież w poprzednim numerze, a w ostatniej chwili zastąpiły wcześniej typowane do testu Platinum F-60 - w podobnej cenie, lecz już starsze.

Dystrybutor ochoczo skorzystał z możliwości "podmiany", bowiem wiąże z nową serią Azure duże nadzieje. Wyraził je też w specjalny sposób w materiałach prasowych, żal byłoby tych słów nie przytoczyć:

Nazwa serii inspirowana jest Francuską Riwierą, rozciągającą się na ponad sto kilometrów wybrzeża, gdzie piękne Morze Śródziemne rozlewa się wokół niesamowitych klifów, piaszczystych plaż i luksusowych kurortów. (...) podkreśla charakter brzmienia kolumn, który jest jak morska bryza - silny, a zarazem delikatny, dający radość ze słuchania porównywalną do podziwiania błękitnej toni Morza Śródziemnego. Jednocześnie wygląd jest elegancki, niesamowity i stylowy, zatem nie ma wątpliwości, że nasze głośniki mogą błyszczeć jak gwiazdy na tle słynnych i luksusowych resortów Francuskiej Riwiery".

Kiedy zobaczyłem Azure F-100 v2, nie stanęły mi przed oczami pięciogwiazdkowe hotele Monte Carlo, ale musiałem przyznać, że samozadowolenie dystrybutora jest w dużej mierze uzasadnione. W porównaniu z poprzednią serią Azure, nowe wyglądają bardziej solidnie i elegancko.

Tytanowa kopułka w krótkiej, aluminiowej tubce - jej "bezkompromisowo" odważna gra w dużym stopniu określa charakter całego brzmienia Azure F-100 v.2, mimo że jej pracę ograniczono do zakresu powyżej 5 kHz; to wyjątkowo wysoka częstotliwość podziału, zwłaszcza biorąc pod uwagę duży, 18-cm przetwornik średniotonowy.

Tytanowa kopułka w krótkiej, aluminiowej tubce - jej "bezkompromisowo" odważna gra w dużym stopniu określa charakter całego brzmienia Azure F-100 v.2, mimo że jej pracę ograniczono do zakresu powyżej 5 kHz; to wyjątkowo wysoka częstotliwość podziału, zwłaszcza biorąc pod uwagę duży, 18-cm przetwornik średniotonowy.

 

Z poprzednimi Azure nowych nie łączy zupełnie nic, więc ich porównywanie w zasadzie nie ma sensu. W dodatku nie spotkaliśmy się wcześniej z modelem oznaczonym F-100; największy, jaki był dostępny (i jaki testowaliśmy), miał numer F-80, w aktualnym cenniku Tagi są jeszcze stare F-60, natomiast w wersji v2, oznaczającej zupełnie inne wzornictwo i technikę, poza F-100 v2 są jeszcze podstawkowe (ew. surroundowe) S-40 v2 i centralny C-40 v2.

Większość obudowy kolumn Taga Harmony Azure F-100 v2została wykończona prozaicznie - okleiną drewnopodobną w kolorze kojarzącym się z modną niegdyś jabłonią. Na firmowych zdjęciach widać też wersję czarną, ale w opisie nie są wymienione i nazwane żadne opcje kolorystyczne. Producent podkreśla tylko, że front został polakierowany na czarny mat, a więc nie jest błyszczący.

Najbardziej charakterystycznym i efektownym elementem projektu wzorniczego są grube, metalowe pierścienie wokół wszystkich głośników - naprawdę metalowe, a nie tylko imitujące metal; dzięki nim wygląd Azure F-100 v2 nie sprawia wrażenia "plastikowości", tak jak poprzednie Azure i wiele niskobudżetowych produktów. Kolumny Taga Harmony Azure F-100 v2 prezentują się bardziej jako północnoeuropejskie niż śródziemnomorskie, a co do brzmienia... to się okaże.

Producent opisuje konstrukcję bardzo szczegółowo, podając np. dokładne grubości poszczególnych ścianek i wewnętrznych wzmocnień obudowy, a także wprowadzając wiele skrótów odnoszących się do specyficznych firmowych rozwiązań - to kreuje prestiż firmy, ale zwłaszcza w tym zakresie ceny najważniejsza jest solidność, a nie "wynalazki".

Z jednej, wspólnej komory obydwu głośników niskotonowych wyprowadzono dwa tunele, ale parametry takiego układu rezonansowego nie różnią się od klasycznej sytuacji z jednym tunelem (o powierzchni będącej sumą mniejszych tuneli); na wyprofi lowanych wylotach widać dodatkowe "nakrapianie", redukujące szumy turbulencyjne.

Z jednej, wspólnej komory obydwu głośników niskotonowych wyprowadzono dwa tunele, ale parametry takiego układu rezonansowego nie różnią się od klasycznej sytuacji z jednym tunelem (o powierzchni będącej sumą mniejszych tuneli); na wyprofi lowanych wylotach widać dodatkowe "nakrapianie", redukujące szumy turbulencyjne.

Układ głośnikowy jest faktycznie mocny i ciekawie zaaranżowany; według firmowych informacji jest to konstrukcja trójdrożna, z częstotliwościami podziału przy 345 Hz i 5,1 kHz. Oczywiście jako średniotonowy pracuje głośnik 18-cm położony najwyżej, dwa dolne są filtrowane do roli niskotonowych. Druga częstotliwość podziału jest więc wyjątkowo wysoka, zwłaszcza jak na stosowanie 18-cm średniotonowego, natomiast współpraca średniotonowego i niskotonowych nie kończy się przy 345 Hz.

Jak wykazały nasze pomiary, średniotonowy pracuje efektywnie aż do 100 Hz i dopiero poniżej tej częstotliwości jego charakterystyka opada szybciej niż niskotonowych - to z kolei całkiem rozsądne, gdy jako średniotonowego używamy głośnika nominalnie nisko-średniotonowego. Średniotonowy ma wydzieloną własną, niewielką komorę zamkniętą, niskotonowe pracują we wspólnej - z której wyprowadzono, na dole tylnej ścianki, dwa tunele bas-refleks (będą działały jak jeden o sumarycznej powierzchni).

Odsłuch

"Silny, a zarazem delikatny, jak morska bryza..." Raczej silny, zdecydowanie silny - dźwięk Azure można odebrać jako najsilniejszy w całej testowanej grupie, chociaż jego siła ma inny charakter niż Areny JBL-a. Można powiedzieć - wreszcie; chociaż nie jest to recepta na frajdę dla wszystkich, to kolumny Tagi wprowadzają na scenę mocne, wyraziste wysokie tony, czego inne kolumny się wystrzegały.

Statystycznie podobnie wyeksponowaną górę pasma ma większy procent kolumn, ale w tym teście taki styl reprezentuje tylko Taga Harmony Azure F-100 v2. Z morską bryzą, ani tym bardziej z błękitną tonią, to się nie kojarzy, lecz nie szkodzi, jesteśmy w innych okolicznościach przyrody, raczej sztormujemy, wiatr i deszcz smaga, są dreszcze, są emocje.

Taga Harmony Azure F-100 v2

Taga Harmony Azure F-100 v2

Góra iskrzy i nie żałuje metaliczności, przyciąga uwagę nieustannie, jednak nie jest "wywalona. Takie efekty determinuje bardziej jej żywiołowy charakter niż przesadzony poziom. Wysokie tony zostawiają jednak dość miejsca średnicy - wokale trzymają właściwą tonację, nie są "podniesione" ani wyszczuplone, tylko pokazują podkreślone sybilanty; ich intensywność będzie oczywiście zależała od nagrania, Azure są na takie podrażenienie wyczulone.

Nie ma jednak grzmotów ani basowej nawałnicy - bas jest dynamiczny, konturowy, jego uderzenia są twarde, niskie zejścia skupione na wibracji, a nie na rozpływaniu się po kątach.

Dźwięk Taga Harmony Azure F-100 v2 nie otula i nie kołysze, lecz budzi i utrzymuje w napięciu. Resortowe kolumny Tagi nie grają tak szeroko, jak rozlewają się śródziemnomorskie fale, ale poprzez wyrazistość wysokich tonów ustawiają wiele pozornych źródeł blisko i jednoznacznie. Wszystko jak na dłoni, bez owijania w bawełnę, dobitnie, z przytupem i częstym piskiem opon.

Andrzej Kisiel

TAGA HARMONY Azure F-100 v2

  • Produkowany Tak
  • Moc [W] 40-200
  • Wymiary [cm]* 100,5 x 21 x 27
  • Rodzaj głośników W
  • Efektywność [dB] 89
  • Impedancja (Ohm)** 4
  • * Wymiary: wys./szer./gł.
  • ** W przypadku urządzeń testowanych w AUDIO wartość mierzona

Laboratorium

Parametry i charakterystyki Azure mają swoje silne i słabe strony. Jednoznaczną zaletą jest wysoka czułość - podawana przez producenta wartość 89 dB znajduje potwierdzenie w pomiarach (rzadki przypadek), to zdecydowanie najlepszy rezultat w tym teście. Według producenta, impedancja znamionowa to 6 Ω, według naszych ustaleń to 4 Ω, o czym decyduje 4-omowe minimum przy ok. 130 Hz, ale nie będzie to mordercze obciążenie dla żadnego wzmacniacza. Pozostałe minima mają już wyraźnie wyższe wartości, a zmienność w całym pasmie jest umiarkowana.

Wysoki poziom ciśnienia w okolicach 100 Hz wynika ze współpracy w tym zakresie nie tylko dwóch głośników niskotonowych, ale i głośnika średniotonowego (bardzo nisko filtrowanego), a także wysokiego strojenia układu bas-refleks (minimum przy 45 Hz na charakterystyce impedancji), trochę kosztem przetwarzania niskiego basu - spadek -6 dB, względem poziomu średniego (89 dB) widzimy przy 40 Hz, ale to wciąż dobry wynik. Po przejściu przez lokalny dołek przy 1 kHz charakterystyka dochodzi dość gładko do 3 kHz i tam zaczynają się perturbacje, będące w dużej mierze efektem ustalenia wysokiej częstotliwości podziału między średniotonowym a wysokotonowym.

Najlepszą zgodność fazową między nimi, a stąd najwyższy poziom charakterystyki wypadkowej, uzyskujemy na osi +7 st., ale ładniejszą charakterystykę widzimy pod kątem -7 st.; na osi głównej charakterystyka ma dużą zapadłość w zakresie 4-5 kHz, pogłębianą jeszcze na osi 30 st. (w płaszczyźnie poziomej).

Azure F-180 wymagają starannego ustawienia (względem miejsca odsłuchowego), teoretycznie najlepsze brzmienie pojawi się, gdy skierujemy je bezpośrednio, a nasza głowa będzie znajdowała się na wysokości mniejszej niż 90 cm. Jeżeli trudno się tak ustawić, można sprawę załatwić lekkim pochyleniem kolumn do tyłu. Maskownica nie wprowadza zmian godnych uwagi - można jej nie zdejmować.

 
 

Podstawowe dane

  • 2 800 zł Cena

Nasza ocena

  • Wykonanie: Dość duża, ale proporcjonalna, solidna obudowa, układ trójdrożny o dużym potencjale - z parą 18-tek niskotonowych i 18-tką średniotonową. Projekt wzorniczy prosty i efektowny zarazem - grube metalowe pierścienie na wszystkich przetwornikach robią dobre wrażenie.
  • Laboratorium: Wysoka czułość 89 dB przy formalnie 4-omowej impedancji znamionowej, jednak przebieg charakterystyki impedancji pozwala uznać to obciążenie za dość łatwe. Charakterystyka przetwarzania zmaga się z przejściem częstotliwości podziału przy 5 kHz, najlepsza równowaga na osi -7 st., na osi +7 st. podbicie wysokich tonów.
  • Brzmienie: Bas dynamiczny i konturowy, środek też krzepki i nasycony, ale najbardziej zwracają uwagę błyszczące, iskrzące wysokie tony. Mocne, wyraziste, aktywizujące.
MONITOR AUDIO Platinum PL500 II

MONITOR AUDIO
Platinum PL500 II

Kiedy siedem lat temu firma Monitor Audio wprowadziła pierwszą generację serii Platinum, była to tyleż sensacja, co ruch...

SONUS FABER Chameleon T

SONUS FABER
Chameleon T

Cena: 10 000 zł

PROAC Studio 148

PROAC
Studio 148

Cena: 10 000 zł

KEF R500

KEF
R500

Cena: 8 160 zł

Audio - październik 2016

Strefa Magazynu

Audio 10/2016

Rynek audio zmienia się szybko i podąża w różnych kierunkach. Zmiany te czasami zaskakują nawet ekspertów i najbardziej doświadczone firmy, dlatego nie chcąc zostać w tyle, coraz częściej reagują one jak najszybciej.

Odbierz prezent

Zamów prenumeratę miesięcznika
Audio, a otrzymasz wybraną
przez siebie płytę z naszej kolekcji!
Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio