Eisa 2017-2018

PRO-JECT Speaker Box 10

PRO-JECT Speaker Box 10

Jak prawie każda konstrukcja tego testu, Speaker Box ma swoją specyfikę, w tym przypadku widoczną na pierwszy rzut oka. Tak wąskie kolumny bardzo rzadko spotyka się w tradycyjnym hajfaju, chociaż są na porządku dziennym w sektorze niskobudżetowego kina domowego i jego "zestawów z jednego pudełka", których pełno w sklepach sieciowych.

Takie skojarzenie to tylko prowokacja, oczywiście jakość i przeznaczenie kolumn Pro-Jecta jest zupełnie inne, jak najdalsze od kina domowego. Właściciel austriackiej firmy jest zdeklarowanym protagonistą stereofonii i chociaż w centrum jego uwagi pozostają gramofony, to wszystko, co mieści się w ramach systemów dwukanałowych, ze ściśle muzyczną dedykacją, nie jest mu obce, chociaż traktowane na swój sposób - mający odróżnić Pro-Jecta od konkurencji, wejść w określoną niszę rynku, a także pasować do początkowej idei, jaka przyświecała Karl-Henz Lichteneggerowi, gdy wprowadzał swoje pierwsze gramofony. Chodziło nie tylko o ich renesans w wąskich, audiofilskich kręgach, lecz o dotarcie z nimi "pod strzechy", tam, gdzie leżą zbiory starych winyli... Stąd nacisk na urządzenia niskobudżetowe, a nie bujanie w high-endzie, i stąd też kolumny Pro-Jecta właśnie w takim teście.

Uprawnione pozostaje jednak założenie, że kolumny o takim profilu są adresowane do tych klientów, którzy tak jak w kinie, tak i w stereo poszukują urządzeń i systemów o umiarkowanej cenie i niewielkich gabarytach. Koncepcja Speaker Box 10 jest więc zgodna z ogólną ideą serii "Box", w której znajdują się różne kategorie urządzeń, ale wszystkim udało się nadać oczywisty, wspólny charakter, związany z ich kompaktowymi wymiarami... z wyjątkiem gramofonów, których w serii Box nie ma.

Wielkość gramofonu jest zdeterminowana przez średnicę winylowej płyty (i dzięki temu gramofon może być piękny, a na pewno nie może być zupełnie nijaki, zredukowany do przykomputerowej kostki DAC-a). Głośniki są zwykle jeszcze większe, ale teoretycznie i " na upartego" można je miniaturyzować niemal w nieskończoność, nie ma przecież ścisłej granicy, której nie można by przekroczyć. Oczywiście na tej drodze trzeba godzić się na poważne kompromisy, zwłaszcza w przetwarzaniu niskich częstotliwości i mocy, więc nie ma sensu doprowadzać sytuacji do absurdu, zwłaszcza w urządzeniach pretendujących do miana hi-fi.

Otwór bas-refleks ma średnicę tylko 4,5 cm i 10-cm; tunel, wraz z niewielką objętością obudowy (ok. 15 litrów), układ bas-refl eks dostrojony jest dość wysoko (ok. 55 Hz).

Otwór bas-refleks ma średnicę tylko 4,5 cm i 10-cm; tunel, wraz z niewielką objętością obudowy (ok. 15 litrów), układ bas-refl eks dostrojony jest dość wysoko (ok. 55 Hz).

Kolekcja projectowych boxów jest więc wypadkową między wymaganiami jakościowymi, funkcjonalnymi, budżetowymi i założeniami określonego stylu. Nie jest to zupełnie nowy "wynalazek", wszelkie mikro-, mini- i midisystemy mają długą historię, są obecne również na dość wysokim pułapie jakości i ceny, miały też już swoje ekscentryczne, a nawet high-endowe wybryki, więc Pro-Ject przygotował coś odrobinę innego, chociaż znowu pasującego do własnej "filozofii", a także... możliwości. Zwykle urządzenia mniejsze od standardowych są projektowane zgodnie ze zrozumiałą dewizą: że małe musi błyszczeć, aby zostać zauważone i docenione.

Pro-Ject odważnie poszedł w inną stronę - jego małe wzmacniacze i odtwarzacze są niepozorne, prawdę mówiąc, wyglądają jak produkcja warsztatów szkolnych. Ale w tym mamy dostrzec ich urok, a zasadnicze walory odkryć w dobrych układach i oczywiście brzmieniu. Boxy nie są urządzeniami "głównego nurtu", chociaż są cenowo przystępne, jakościowo "na poziomie", a gabarytowo - wygodne, to ich bezpretensjonalna, funkcjonalna aparycja nie przemówi do wrażliwości wszystkich klientów.

Uprawnione pozostaje jednak założenie, że kolumny o takim profilu są adresowane do tych klientów, którzy tak jak w kinie, tak i w stereo poszukują urządzeń i systemów o umiarkowanej cenie i niewielkich gabarytach. Koncepcja Speaker Box 10 jest więc zgodna z ogólną ideą serii "Box", w której znajdują się różne kategorie urządzeń, ale wszystkim udało się nadać oczywisty, wspólny charakter, związany z ich kompaktowymi wymiarami... z wyjątkiem gramofonów, których w serii Box nie ma.

Wielkość gramofonu jest zdeterminowana przez średnicę winylowej płyty (i dzięki temu gramofon może być piękny, a na pewno nie może być zupełnie nijaki, zredukowany do przykomputerowej kostki DAC-a). Głośniki są zwykle jeszcze większe, ale teoretycznie i " na upartego" można je miniaturyzować niemal w nieskończoność, nie ma przecież ścisłej granicy, której nie można by przekroczyć. Oczywiście na tej drodze trzeba godzić się na poważne kompromisy, zwłaszcza w przetwarzaniu niskich częstotliwości i mocy, więc nie ma sensu doprowadzać sytuacji do absurdu, zwłaszcza w urządzeniach pretendujących do miana hi-fi.

Dwa 11-cm nisko-średniotonowe (średnica membran - 7,5 cm) mają łączną powierzchnię drgającą mniejszą niż jeden głośnik 18-cm, na duże wychylenia też nie ma co liczyć, dlatego nie należy spodziewać się potężnego basu.

Dwa 11-cm nisko-średniotonowe (średnica membran - 7,5 cm) mają łączną powierzchnię drgającą mniejszą niż jeden głośnik 18-cm, na duże wychylenia też nie ma co liczyć, dlatego nie należy spodziewać się potężnego basu.

Kolekcja projectowych boxów jest więc wypadkową między wymaganiami jakościowymi, funkcjonalnymi, budżetowymi i założeniami określonego stylu. Nie jest to zupełnie nowy "wynalazek", wszelkie mikro-, mini- i midisystemy mają długą historię, są obecne również na dość wysokim pułapie jakości i ceny, miały też już swoje ekscentryczne, a nawet high-endowe wybryki, więc Pro-Ject przygotował coś odrobinę innego, chociaż znowu pasującego do własnej "filozofii", a także... możliwości.

Zwykle urządzenia mniejsze od standardowych są projektowane zgodnie ze zrozumiałą dewizą: że małe musi błyszczeć, aby zostać zauważone i docenione. Pro-Ject odważnie poszedł w inną stronę - jego małe wzmacniacze i odtwarzacze są niepozorne, prawdę mówiąc, wyglądają jak produkcja warsztatów szkolnych. Ale w tym mamy dostrzec ich urok, a zasadnicze walory odkryć w dobrych układach i oczywiście brzmieniu. Boxy nie są urządzeniami "głównego nurtu", chociaż są cenowo przystępne, jakościowo "na poziomie", a gabarytowo - wygodne, to ich bezpretensjonalna, funkcjonalna aparycja nie przemówi do wrażliwości wszystkich klientów.

Pro-Ject i seria Box

W serii Box producent przygotował tylko dwa modele zespołów głośnikowych, ale i tak powinniśmy się cieszyć, że nie poprzestał na konstrukcjach regałowych, czy - jak kto woli - podstawkowych (chociaż ustawianie małych Speaker Boxów 5 na podstawkach, tak jak boxowej elektroniki w szafce na sprzęt, byłoby pomieszaniem audiofilskich ambicji z zamysłem producenta, żeby sprzęt był tak mały, jak mało jest na niego miejsca w niewielkich pomieszczeniach).

Do takiego podejścia pasują też Speaker Boxy 10, których co prawda nie umieścimy na półce, ale i na podłodze nie wymagają wiele miejsca. Co ciekawe, wolnostojące Speaker Boxy 10 są jeszcze szczuplejsze od regałowych Speaker Boxów 5. Te drugie są oczywiście malutkie, bazują na 13-cm głośniku nisko-średniotonowym, obudowa ma szerokość 16 cm, można je więc spokojnie określić jako "minimonitory".

Pro-Ject Speaker Box 10 są jednak jeszcze "radykalniejsze". Z założenia mają mieć większe możliwości (moc, pasmo) niż Speaker Boxy 5, jednak projektant wyszedł z założenia, że skoro dzięki obudowie wolnostojącej może "złapać" znacznie większą objętość, to może sobie pozwolić zarówno na delikatne zmniejszenie jej szerokości (a także głębokości), jak i średnicy głośników - za to dwóch, przez co ich ogólny potencjał powinien być większy niż jednej 13-tki Speaker Boxa 5.

Również w tej konstrukcji jednocalowa kopułka tekstylna ma front z niewielkim wyprofilowaniem.

Również w tej konstrukcji jednocalowa kopułka tekstylna ma front z niewielkim wyprofilowaniem.

Głośniki

Najwyraźniej priorytetem było właśnie przygotowanie kolumienki tak wąskiej, jak to tylko możliwe (na bazie jeszcze w miarę "normalnych" przetworników), aby pasowała ona do wyjątkowego profilu Speaker Boxów - nie mogła być "po prostu" szczupła, jak np. Melodiki BL30 czy Wilsony Raptor 5, musiała być anorektyczna.

Jej przetworniki nisko-średniotonowe mają średnicę koszy tylko 11,5 cm, membrany tylko 7,5 cm. Tego typu konstrukcja jest rzadka, ale nie absolutnie unikalna, również w świecie audiofilskiego hi-fi - przychodzi przecież na myśl duńska firma System Audio, która ze stosowania wyłącznie małych głośników niskotonowych i nisko-średniotonowych uczyniła swój znak rozpoznawczy. System Audio to przypadek jeszcze bardziej skrajny, bo niosący przesłanie ze strony głośnikowego specjalisty, że małe i wąskie jest uniwersalnie lepsze niż duże i szerokie. System Audio nie dopasowuje przecież kolumn do własnej ani żadnej konkretnej elektroniki.

Głośniki nisko-średniotonowe są dwa, dzięki czemu ich łączna moc osiąga przyzwoity poziom, a rozplanowanie kojarzy się w układami dwuipółdrożnymi. Jednak podobnie jak w Raptorach 5, obydwa głośniki są podłączone przez ten sam filtr, wspólnie przetwarzają cały zakres nisko-średniotonowy (pisząc "cały", nie twierdzę, że sięgają granicy pasma akustycznego...), jest to więc układ dwudrożny. Jedwabna kopułka wysokotonowa ma standardową średnicę 25 mm.

Pro-Ject Speaker Box 10 - obudowa

Wykonanie obudowy kolumn Pro-Ject Speaker Box 10 jest wręcz rewelacyjne w tym zakresie cenowym. Wszystkie pozostałe konstrukcje tego testu, zresztą zgodnie z przewidywaniami, są oklejone sztucznymi foliami imitującymi drewno lub nie, tylko fragmentarycznie "ozdobione" elementami na wysoki połysk, zresztą nie zawsze z dobrym skutkiem. Speaker Box 10 jest w całości polakierowany na wysoki połysk.

Obudowa, aby mogła zostać w ten sposób wykończona, wcześniej jest wykonana w sposób wymagający większej precyzji, bez śladów łączenia ścianek. Dostępne są trzy wersje kolorystyczne - czarna, biała i czerwona - więc Speaker Boxy, chociaż szczupłe, mogą być ozdobą, i to dobrze widoczną.

Desing minimalistyczny i niemal ekskluzywny - niewielka, prostopadłościenna, idealnie wykonana obudowa, pięknie polakierowana. Maskownica cienka i trzymana przez ukryte magnesy.

Desing minimalistyczny i niemal ekskluzywny - niewielka, prostopadłościenna, idealnie wykonana obudowa, pięknie polakierowana. Maskownica cienka i trzymana przez ukryte magnesy.

Do ustabilizowania konieczne było podparcie cokołem. W tym miejscu pojawia się jednak nie standardowa płyta mdf-u, ale tafla szkła (wychodzi poza obrys obudowy o 2,5 cm w każdą stronę), polakierowana od spodu na czarno. Dodatkową ozdobą miały być błyszczące na jej tle obsady dla kolców, widoczne od góry, chociaż bez nich byłoby może jeszcze ładniej - wystarczyło je przynajmniej oksydować na czarno.

Speaker Boxy 10, jako jedyne w tym teście, mają maskownicę trzymaną nie przez kołki, ale ukryte magnesy; ramka maskownicy co prawda nie ma wyprofilowanych krawędzi, ale jest na tyle cienka (8 mm), że nie powinna wywoływać poważnych odbić fal. Delikates.

PRO-JECT Speaker Box 10

  • Moc [W] 10-150
  • Wymiary [cm]* 91 x 14 x 19
  • Rodzaj głośników W
  • Efektywność [dB] 80
  • Impedancja (Ω)** 4
  • * Wymiary: wys./szer./gł.
  • ** W przypadku urządzeń testowanych w AUDIO wartość mierzona

Laboratorium

Mamy więc do czynienia z konstrukcją, której objętość i powierzchnia membran promieniujących niskie częstotliwości odpowiada wielkości przeciętnego, kilkunastolitrowego monitora, z 15-18-cm przetwornikiem nisko-średniotonowym.

Osiągi Speaker Boxa 10 w zakresie niskich częstotliwości są podobne, jak z przeciętnych podstawkowców. Sama charakterystyka przetwarzania jest jeszcze rozciągnięta nie najgorzej, skoro spadek -6 dB pojawia się przy ok. 40 Hz (co ciekawe, przy wysokim, chociaż zrozumiałym dla 11-cm głośników, strojeniu bas-refleksu - do 55 Hz - o czym mówi minimum między wierzchołkami na charakterystyce impedancji).

Czułość jest już bardzo niska - średnia dla całego pasma wynosi tylko 81 dB. Niska czułość wprost wymaga dużej mocy, aby osiągnąć wysokie poziomy głośności. Jeżeli jednak można tę moc dostarczyć (oczywiście mając odpowiedni wzmacniacz), to problem można uznać za rozwiązany.

Kolejnym ograniczeniem Speaker Boxa 10 jest jednak niska moc znamionowa, producent rekomenduje zakres 10-150 W, lecz nie wydaje mi się, aby para 11-ek wytrzymała 150 W. Jednocześnie niska czułość i moc ostatecznie limitują maksymalne natężenie dźwięku, Speaker Boxy 10 to kolumny do grania "delikatnego". Niska czułość nie ma tu związku z wysoką impedancją (jak w niektórych konstrukcjach), bo ta jest dość niska, chociaż nie będzie kłopotliwa dla większości wzmacniaczy - minimum przy 200 Hz ma wartość 4,5 Ω i na tej podstawie można by uznać 6-omową impedancję znamionową (podobnie jak w przypadku Areny 170 JBL-a), chociaż sam producent ofi cjalnie informuje o impedancji 4-omowej.

Kuriozalne są jednak firmowe dane na temat skuteczności (efektywności) - ma ona wynosić... 90 dB, podczas gdy wziąwszy pod uwagę 6-omową impedancję, przy czułości 81 dB, efektywność wynosi tylko ok. 79 dB. Z taką "rozpiętością" efektywności, między wartością zmierzoną a zadeklarowaną przez producenta, jeszcze się nie spotkaliśmy, może więc wprowadzić nowy parametr - rozpiętość efektywności?

Charakterystyka przetwarzania jest dość nietypowa, widać jej ogólną tendencję do "opadania" w kierunku wysokich częstotliwości, ale od ok. 5 kHz notujemy jej delikatny wzrost.

Na pierwszy rzut oka, i na podstawie pomiaru z osi głównej, można by sądzić, że tak jak w przypadku BL30, wynika to z wysoko ustawionej częstotliwości podziału, jednak warto zwrócić uwagę na zmiany, jakie koncentrują się w zakresie 2-4 kHz, a zwłaszcza na dość głębokie osłabienie przy 2,5 kHz, pojawiające się na osi +7° (w górę). Wydaje się, że jest ono zbyt głębokie, aby pod tak niewielkim kątem pochodziło z interferencji między parą nisko-średniotonowych, małych i ustawionych blisko siebie; jest już raczej efektem ich wspólnego fazowego niezgrania (na tej osi) z głośnikiem wysokotonowym, a jest ono najlepsze na osi -7° (w dół).

Tak czy inaczej, aby usłyszeć najlepszą charakterystykę, należy usiąść nisko albo kolumny lekko pochylić do tyłu - tak, abyśmy byli mniej więcej na osi wyprowadzonej prostopadle z przedniej ścianki, spomiędzy głośników nisko-średniotonowych; tym bardziej, że chociaż spadek wysokich tonów pod kątem 15° nie jest jeszcze duży, to ich poziom i tak jest niewysoki. Maskownica dodaje od siebie wyraźną, wąskopasmową zapadłość przy 5 kHz, jeszcze bardziej pogłębia deficyt energii w tym zakresie; dlatego lepiej ją zdjąć.

 
 

Podstawowe dane

  • 2 000 zł

Nasza ocena

  • Wykonanie: Delikatna, finezyjna konstrukcja, szczuplutka obudowa z parą 11-cm nisko-średniotonowych. Wykonanie w tej klasie cenowej luksusowe, lakierowanie na wysoki połysk, dostępne wersje: biała, czarna i czerwona.
  • Laboratorium: Niezłe rozciągnięcie basu (-6 dB przy 40 Hz) kosztem niskiej czułości (81 dB przy impedancji znamionowej 6 omów), obniżenie w szerokim zakresie kilku kHz, zależne od osi pomiaru.
  • Brzmienie: Klimatyczne, ocieplone, nasycone "dolnym środkiem", oszczędne i delikatne na górze. Efektownie pogłębiona scena dźwiękowa.
TAGA HARMONY TAV-616F SE

TAGA HARMONY
TAV-616F SE

Cena: 3 000 zł

Q ACOUSTICS 3050

Q ACOUSTICS
3050

Cena: 3 000 zł

POLK AUDIO Signature 50

POLK AUDIO
Signature 50

Cena: 3 000 zł

MONITOR AUDIO MR6

MONITOR AUDIO
MR6

Cena: 2 900 zł

 

 

Audio - lipiec - sierpień 2017

Strefa Magazynu

Audio 7-8/2017

Rynek audio zmienia się szybko i podąża w różnych kierunkach. Zmiany te czasami zaskakują nawet ekspertów i najbardziej doświadczone firmy, dlatego nie chcąc zostać w tyle, coraz częściej reagują one jak najszybciej.

Odbierz prezent

Zamów prenumeratę miesięcznika
Audio, a otrzymasz wybraną
przez siebie płytę z naszej kolekcji!
Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio
PIEGA Classic 40.2

PIEGA
Classic 40.2

Mimo że przedstawiamy w tym teście urządzenia ściśle określonego rodzaju i ceny, to każda konstrukcja jest charakterysty...