DALI Kubik Free Xtra

DALI Kubik Free Xtra
Dali KUBIK FREE (+XTRA)

Konstrukcja Dali, o kilka miesięcy młodsza od KEF-a, jest propozycją największej swobody w podłączaniu, a więc i największej wszechstronności. Jest jeden sposób, za pomocą którego nie będziemy mogli do tych głośników dostarczyć sygnału - a mianowicie najlepiej znanym, zwykłym przewodem głośnikowym, którym łączymy wzmacniacze z pasywnymi zespołami głośnikowymi, ponieważ Kubik Free to zespół aktywny, z własnym wzmacniaczem.

Sygnał z urządzenia źródłowego możemy podać w postaci analogowej na dwa sposoby: do pary RCA lub małym "jackiem" (3,5 mm) albo w postaci cyfrowej, również przez dwa porty: USB lub wejście optyczne. Dodatkowo możliwa jest transmisja Bluetooth 3.0 wraz ze wsparciem dla apt-x. Małym przełącznikiem wybieramy, czy Kubik Free ma grać mono (zsumowany sygnał obydwu kanałów), czy sygnał kanału lewego, czy prawego.

Sygnał "nieobsłużonego" kanału powinien popłynąć (już wzmocniony) do drugiego Kubika, pasywnego, czyli do urządzenia o nazwie Dali Kubik Free Xtra. To "ekstra" może być więc trochę mylące, jako że Kubik Free Xtra jest przecież konstrukcją prostszą od "zwykłego" Kubika Free i w zasadzie nie jest nawet "Free", a raczej "Slave" - może i musi być podłączony do ważniejszego Kubika Free. Ponadto jest z nim łączony nie kablem głośnikowym, ale specjalnym kablem Dali Connect, który prowadzi sygnał nie tylko wzmocniony, lecz już również "ukształtowany" odpowiednio na potrzeby obydwu przetworników układu dwudrożnego.

Tym razem filtrowanie odbywa się przed wzmocnieniem, a nie w filtrach biernych, więc nie da się Kubika Free Xtra użyć jak typowego pasywnego zespołu głośnikowego, podłączonego do zewnętrznego wzmacniacza, bowiem - jako się rzekło - nie ma on w środku zwrotnicy. Firmowe łącze Dali Connect jest nie tylko wygodniejsze niż bi-wiringowy kabel głośnikowy (jaki byłby tu potrzebny), ale i bezpieczniejsze - bowiem w to gniazdo nikt nie włoży normalnych kabli głośnikowych, wychodzących ze wzmacniacza, co w tym przypadku skończyłoby się szybką "śmiercią" niefiltrowanego przetwornika wysokotonowego.

Firmowy kabel jest dość długi, ma prawie 4 metry, ale musimy to wiedzieć, żeby nie zaplanować instalacji wymagającej jeszcze dłuższego połączenia. Aktywny Kubik Free ma więc na pokładzie aż cztery wzmacniacze - dwa dla "własnego" układu dwudrożnego i dwa podobne dla pasywnego partnera.

Pomysł na wygląd monitorów Dali Kubik Free też wskazuje na "uwolnienie" - tym razem od typowego głośnikowego wzornictwa, w którym front jest zwykle wyraźnie zaznaczony całym kształtem obudowy. Mamy tutaj "Światowida", na którego czterech ściankach pojawiają się różne elementy (albo nie pojawia się nic), lecz żadna nie jest estetycznie dominująca; maskownica obejmuje front i obydwa boki, a dodatkową wskazówką, na której ściance zainstalowano przetworniki, jest firmowy znaczek. Natomiast na prawej (patrząc od frontu) pojawia się panel z przełącznikami i regulacjami.

Wygląd monitorów Dali Kubik Free był na tyle odmienny i sugestywny, że podczas sesji zdjęciowej nawet nie próbowaliśmy zdjąć maskownicy - a można to zrobić z łatwością, delikatnie rozchylając jej boki. Mamy nadzieję, że czytelnicy wybaczą brak zdjęć samych przetworników (dla odmiany i pewnej równowagi, KEF X300A w ogóle nie ma maskownicy).

Wszystkie regulatory, przełączniki i gniazdka (a jest ich sporo) rozdzielono między trzy miejsca (a nawet cztery, jeżeli weźmiemy pod uwagę pilot zdalnego sterowania). Podział podyktowała ergonomia i estetyka. Na wspomnianym bocznym paneliku, widocznym i najłatwiej dostępnym, mamy funkcje w dużej części pokrywające się z zadaniami pilota: stand-by, mute (pełne wyciszenie), poziom głośności, wybór wejść, wejście w funkcję uczenia innego pilota funkcji Kubika (jest nawet to...). Wreszcie tylko na paneliku znajduje się wejście mini-jack, mające priorytet i nieobecne w ręcznym wyborze źródeł - ponieważ włożenie tutaj wtyczki automatycznie odłącza inne źródła.

Największy zestaw terminali dyskretnie schowano - przygotowano dla nich wnękę w dnie obudowy (kable wychodzą małym wycięciem), ale niektóre funkcje ulokowano na tylnej ściance (w tym drugie gniazdo USB do ładowania telefonu, tabletu itp.). Nowoczesny, estetycznie minimalistyczny, niezmanierowany, niewystylizowany, ale wzorowo wykonany, bardzo ergonomiczny projekt - na miarę swojej techniki i funkcji. Sam układ przetworników (głośników) jest bardzo konwencjonalny, dwudrożny, ale w szczegółach "firmowy" - 14-cm nisko-średniotonowy ma membranę wzmacnianą włóknem drzewnym, 25-mm kopułka wysokotonowa jest jedwabna.

Odsłuch

Mimo że nie wykluczam sensowności użytkowania tylko jednego Kubika Free w układzie monofonicznym, to dysponując do testu parą urządzeń, od razu ją podłączyłem, nie zamierzając słuchać jednego głośnika i odkrywać Ameryki: Jak brzmi mono w wydaniu Dali? Chyba nad tym można przejść do porządku dziennego.

Pierwsze dźwięki - i wcale nie były one potężne, lecz pojedyncze struny gitary akustycznej, tyle że dobrze nagranej - szybko przekonały mnie, że nie będzie nudno. Dali Kubik Free Xtra wykazuje się brzmieniem żywym, plastycznym, ciepłym, a przy tym niezamkniętym na wysokie tony - wręcz przeciwnie, te są cały czas obecne, delikatnie iskrzące, pobłyskujące i przebijające się z gęstszej substancji zakresu nisko-średniotonowego.

Głosy są esencjonalne, mają swoje indywidualne, bogate wybrzmienia, nie zostają poszkodowane ani przez odchudzenie, ani przez nadmierne "wycieniowanie" wyższego podzakresu; równowaga tonalna jest bardzo dobra, bez zastrzeżeń pozwala zaakceptować każde nagranie jako brzmiące naturalnie i - co najważniejsze - bardzo często przyjemnie.

Nie udałoby się to bez dobrego basu. Taką jego formą byłem początkowo zaskoczony, bo przecież mamy do czynienia z obudową zamkniętą, zwykle niepozwalającą na basowe szarże... Zaraz, zaraz, żadnej gwałtowności tutaj nie odczułem, ale nawet takie ciepło i nasycenie, jakie emanuje z Kubików Free, jest czymś specjalnym dla kilkulitrowej obudowy zamkniętej.

Aha, skojarzyłem, pewnie pomogła elektronika, bowiem w konstrukcji aktywnej można "podciągnąć" charakterystykę; chociaż ma to swoją cenę, która polega na ograniczeniu maksymalnego poziomu głośności - monitory Dali Kubik Free nie wyprodukują "imprezowej" dawki decybeli, na szczęście wyłączają się, gdy są przesterowane. A gdy się ponownie włączają, znowu grają bardzo powabnie. Można dodać subwoofer? To świetnie, ale nie jest to warunek.

Monomożliwie!

Kogoś może zdziwić, że wśród trybów pracy Kubika Free w ogóle pojawia się opcja "mono". To decyzja odważna, ale niepozbawiona sensu. Przyzwyczailiśmy się, że stereo jest oczywistością, elementarną podstawą każdego systemu, nawet mikrosysemiku audio, w ogóle transmisji muzyki. Mamy stereo wszędzie: w samochodzie, na głowie, w salonie, w sypialni, w toalecie... Jednak wraz z wprowadzaniem muzyki do kolejnych pomieszczeń, coraz trudniej jest ustawić system zgodnie z regułami stereofonii.

Głośniki są rozstawione albo chaotycznie, albo zbyt wąsko. W popularnych stacjach dokujących, teoretycznie stereofonicznych, głośniki kanałów lewego i prawego znajdują się przecież tak blisko siebie, że o odbiorze choćby szczątkowej stereofonii możemy mówić tylko z odległości mniejszej niż jeden metr, i to tylko wtedy, gdy siedzimy na wprost urządzenia. A kto tak ustawia się do stacji dokujących i innych zintegrowanych minisystemów muzycznych? Czasami stoją one blisko (na biurku), ale najczęściej daleko, gdzieś z boku, i mają za zadanie stworzyć dźwiękowe tło dla naszych codziennych zajęć, zamiast sadzać nas w fotelu odsłuchowym.

Mimo to teoretyczna stereofoniczność takich urządzeń i systemików nie jest żadnym problemem - dźwięk z obydwu kanałów wymiesza się i ostatecznie słyszymy raczej mono. Nie ma jednak ważnego powodu, aby z premedytacją redukować konstrukcję do mono, skoro i tak musi zostać przyjęty cyfrowy sygnał, niosący pełną informację stereofoniczną.

Aktywne i wyposażone w przetworniki C/A (oraz wejścia cyfrowe) zespoły głośnikowe stwarzają jeszcze inną sytuację - zaprojektowane są tak, aby móc tworzyć stereofoniczne pary, ale możemy poprzestać na zakupie jednej sztuki, oczywiście tej w wersji z przetwornikiem C/A. Ustawiamy ją w wygodnym miejscu, nie mamy kłopotu z szukaniem odpowiedniej lokalizacji podłączaniem drugiego egzemplarza, wydajemy mniej pieniędzy... i słuchamy mono, czyli sumy sygnałów z obydwu kanałów (a nie tylko jednego).

Pewnie na takie rozwiązanie zdecyduje się niewielu użytkowników, z powodów przedstawionych w trzecim zdaniu, ale proszę się zastanowić... Dobry dźwięk mono jest lepszy niż byle jakie stereo. Tak jak dobre stereo jest lepsze niż byle jakie kino domowe.

DALI Kubik Free Xtra

  • Produkowany Tak
  • Rodzaj głośników P
 
 

Testy porównawcze Audio

Podstawowe dane

  • 5 000 zł Cena

Nasza ocena

  • Wykonanie: Pomysłowy i apetyczny projekt plastyczny, odpowiedni zarówno do gabinetu, jak i do salonu, elegancko skrywa głośnikową naturę urządzenia. Do wyboru trzy wersje kolorystyczne – biała, czarna i czerwona.
  • Laboratorium: -
  • Brzmienie: Swobodne, plastyczne, bogate i subtelne na górze pasma, z ładnym, ciepłym basikiem.

Galeria zdjęć

TEAC NT-503

TEAC
NT-503

Japońska firma oferuje zarówno klasycznie wyglądający sprzęt Hi-Fi, jak i urządzenia nawiązujące do form studyjno- profe...

PROAC Studio 148

PROAC
Studio 148

Cena: 10 000 zł

KEF R500

KEF
R500

Cena: 8 160 zł

FOCAL Aria 926

FOCAL
Aria 926

Cena: 9 000 zł

AUDIO PHYSIC Classic 10

AUDIO PHYSIC
Classic 10

Cena: 9 500 zł

Audio - wrzesień 2016

Strefa Magazynu

Audio 09/2016

Rynek audio zmienia się szybko i podąża w różnych kierunkach. Zmiany te czasami zaskakują nawet ekspertów i najbardziej doświadczone firmy, dlatego nie chcąc zostać w tyle, coraz częściej reagują one jak najszybciej.

Odbierz prezent

Zamów prenumeratę miesięcznika
Audio, a otrzymasz wybraną
przez siebie płytę z naszej kolekcji!
Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio