Shallow Life

LACUNA COIL
Shallow Life

Alternative metal

Pierwszy odsłuch albumu "Karmacode" grupy Lacuna Coil trzy lata temu dawał mi nadzieję na to, że może grupa wspięła się na szczyt swoich możliwości. Niestety szybko okazało się, że to wrażenie było spowodowane dopieszczoną produkcją albumu, a sam materiał nie bronił się już tak dobrze. Dzisiaj wiemy, że "Unleashed Memories" z 2001 roku jest nadal najlepszą płytą w historii włoskiej kapeli. "Shallow Life" nie tylko nie zmienia tego stanu rzeczy, ale i jest największą porażką artystyczną w historii Lacuna Coil.

Zapomnijcie o czasach gdy zespół grał metal gotycki. Grupa zmieniła absolutnie styl. Muzyka złagodniała i zaczęła bardziej wpadać w ucho. Nic by w tym złego nie było, gdyby nie fakt, że "Shallow Life" brzmi okropnie, wręcz zawstydzająco płytko. Album chwyta, ale jednorazowo. Bawi przez tydzień, a później odpuszcza, zwalniając miejsce kolejnemu wypełniaczowi wolnego czasu. Specyficzny nastrój i atmosfera jakie towarzyszyły lepszym i gorszym płytom zespołu ustąpiły miejsca nudzie, pop-metalowym zagrywkom będącym oczywistą zrzyną z płyt Linkin Park czy Avril Lavigne.

Tutaj zresztą leży pies pogrzebany, gdyż właśnie płyty tych artystów produkował Don Gilmore, który obecnie niszczy Lacunę Coil. Dobre kompozycje zostały zepsute sprowadzeniem ich do poziomu składanek "Bravo Hity". Piosenki jednak nie są na tyle dobre by konkurować z lepiej przygotowanymi pop przebojami. Jeśli takie brzmienie było pomysłem wytwórni to ludzie za to odpowiedzialni powinni wstydzić się swojego postępowania. Ja rozumiem, że wiele osób chciałoby żeby Cristina Scabbia była metalową Britney Spears, ale "Shallow Life" to igranie z fanami formacji. Cóż, ostatecznie prawdziwym hardcore`owcom, a jednocześnie miłośnikom kobiecych wdzięków pozostanie słuchanie Angeli Gossow.

Zapoznając się z najnowszym dokonaniem Lacuny Coil można doszukiwać się różnych wniosków. Ktoś powie, że duże pieniądze zabijają dobrą muzykę. Ktoś inny, że zadowoleni z przebiegu swojej kariery artyści zaczynają nagrywać sieczkę (Słowacki wielkim artystą był, a nigdy szczęśliwym). Faktem jest, że lata temu mówiłem o Włochach jako o wyróżniającej się grupie na scenie alternatywnej, dzisiaj to tylko jeden z wielu modern rockowych zespołów nad jakim wypada tylko pochylić głowę.

M. Kubicki
EMI Music Poland

Inne płyty
tego wykonawcy
  • Wykonanie
  • Nagranie
Inne recenzje
<span>VAN CANTO</span> Voices Of Fire

VAN CANTO Voices Of Fire

<span>BABYMETAL</span> Metal Resistance

BABYMETAL Metal Resistance

<span>SAINT ASONIA</span> Saint Asonia

SAINT ASONIA Saint Asonia

<span>SCORPIONS</span> Blackout

SCORPIONS Blackout

<span>RAMMSTEIN</span> In America

RAMMSTEIN In America

<span>BRING ME THE HORIZON</span> That`s The Spirit

BRING ME THE HORIZON That`s The Spirit

<span>BULLET FOR MY VALENTINE</span> Venom

BULLET FOR MY VALENTINE Venom

<span>CIRCLE II CIRCLE</span> Reign Of Darkness

CIRCLE II CIRCLE Reign Of Darkness

 
Audio - grudzień 2016

Strefa Magazynu

Audio 12/2016

Rynek audio zmienia się szybko i podąża w różnych kierunkach. Zmiany te czasami zaskakują nawet ekspertów i najbardziej doświadczone firmy, dlatego nie chcąc zostać w tyle, coraz częściej reagują one jak najszybciej.

Odbierz prezent

Zamów prenumeratę miesięcznika
Audio, a otrzymasz wybraną
przez siebie płytę z naszej kolekcji!
Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio