Heroes

SABATON
Heroes

Power metal

Zagraniczna prasa już okrzyknęła ten album arcydziełem. Opinie te są nawet dla mnie, wieloletniego fana grupy, mocno przesadzone. Owszem, "Heroes" niebezpiecznie zbliża się do poziomu najlepszego jak do tej pory "The Art of War", ale ma kilka wad, które nie pozwalają postawić tego albumu na power metalowym podium.

Zanim jednak do nich dojdziemy garść historii. Dwa lata temu Sabaton opuściła czwórka z sześciu dotychczasowych członków, stawiając tym samym przyszłość zespołu pod znakiem zapytania. Nic bardziej mylnego. Dwójka odpowiedzialna za muzykę i promocję - Par Sunden i Joakim Broden - pozostała na stanowiskach.

Pełni nowych pomysłów i nadziei na lepsze jutro panowie dokoptowali trzech nowych muzyków. W takim składzie, w którym warto przede wszystkim odnotować bardzo dobrze śpiewającego gitarzystę Thobbe Englunda, Sabaton przystąpił do dalszego podboju świata. Wysiłku włożonego w wojaże komentować nie będę, grunt, że pozostała po nich pamiątka z polskiego festiwalu Woodstock. W Kostrzynie grupa zaprezentowała się w nowej odsłonie i pokazała, że Sabaton wciąż kopie tyłki. Inaczej zresztą być nie mogło.

Dziesiątki koncertów później, w tym w USA, Sabaton po raz szósty zameldował się w cenionym studio braci Tägtgren w celu zarejestrowania swojego kolejnego opus magnum. Decyzja jak zwykle słuszna; nie wyobrażam sobie, aby nagrań dokonano gdzie indziej. Tym bardziej że "nowi" musieli się wykazać pod okiem realizatora, który znał już wcześniej zespół. W tym wypadku trio spisało się co najmniej na medal, zwłaszcza siedzący za perkusją nie byle kto, bo Hannes Van Dahl, znany power metalowym słuchaczom z nagrań ostatniego jak dotąd albumu Evergrey.

Stylistycznie Sabaton zrezygnował z patosu na rzecz bardziej tradycyjnego heavy metalu, co jest zdecydowanie in plus. Ciekaw jestem, czy mniejsza ilość sampli i syntezatorów to zasługa braku w składzie Daniela Mÿhra, czy może świadome odejście od tej formuły na rzecz gitarowych popisów. Tych ostatnich nie brakuje, co dobitnie pokazują dwa singlowe utwory - wybitnie skoczne "To Hell And Back" oraz "Resist and Bite" (początek utworu budzi skojarzenia z "Thunderstruck" AC/DC). Rytmicznie też jest ciekawie. Hannes niezbyt często korzysta z podwójnej stopy, a jeśli już, to żeby trochę pomieszać w czasie akcentów na bellu.

Nie oczekujcie typowych power metalowych kanonad jak "Talvisota" czy "The Lion of the North" z "Carolus Rex". Tym razem królują średnie tempa, choć oczywiście wycieczki w stronę szybkiej młócki w której przecież Sabaton dobrze się sprawdzał, mają swoje miejsce. Jeśli miałbym wskazać faworyta w tej kwestii, to stawiam otwieracz "Heroes" w postaci "Night Witches".

Co z wokalami? Brodén w formie, zresztą nie tylko on, bo narybek też się udziela. Niestety, największą wadą "Heroes" jest po prostu słaba i zupełnie niepotrzebna ballada. Szwedzi, choć potrafią wykreować przejmującą atmosferę (przykłady z poprzednich płyt śmiało można mnożyć), tak w starciu z typową, niemal podręcznikową heavy metalową balladą polegli z kretesem. Szkoda, bo mógł to być ciekawy "eksperyment". Tutaj jeszcze jedna uwaga. "The Ballad of Bull" położył sam Joakim, co jest bodaj największym zaskoczeniem.

Kolejna sprawa. Mimo mojego uwielbienia do Sabaton "Heroes" nie jest najlepszym dziełem tego zespołu. Jest to krążek nieco inny, poddany w pewnym sensie odciążeniu i na swój sposób skrojony na potrzeby mniej wymagającego heavy metalowego słuchacza. Dla jednych może to być zaleta, ale od zespołu takiego jak Sabaton oczekuję czegoś więcej. W końcu jakby nie było aspirue on do miana najlepszej power metalowej formacji u świata. Jak do tej pory dominuje, ale starzy wyjadacze nie śpią i mogą to potknięcie wykorzystać.

Grzegorz "Chain" Pindor
Nuclear Blast

Inne płyty
tego wykonawcy
  • Wykonanie
  • Nagranie
Inne recenzje
<span>VAN CANTO</span> Voices Of Fire

VAN CANTO Voices Of Fire

<span>BABYMETAL</span> Metal Resistance

BABYMETAL Metal Resistance

<span>SAINT ASONIA</span> Saint Asonia

SAINT ASONIA Saint Asonia

<span>SCORPIONS</span> Blackout

SCORPIONS Blackout

<span>RAMMSTEIN</span> In America

RAMMSTEIN In America

<span>BRING ME THE HORIZON</span> That`s The Spirit

BRING ME THE HORIZON That`s The Spirit

<span>BULLET FOR MY VALENTINE</span> Venom

BULLET FOR MY VALENTINE Venom

<span>CIRCLE II CIRCLE</span> Reign Of Darkness

CIRCLE II CIRCLE Reign Of Darkness

 
Audio - grudzień 2016

Strefa Magazynu

Audio 12/2016

Rynek audio zmienia się szybko i podąża w różnych kierunkach. Zmiany te czasami zaskakują nawet ekspertów i najbardziej doświadczone firmy, dlatego nie chcąc zostać w tyle, coraz częściej reagują one jak najszybciej.

Odbierz prezent

Zamów prenumeratę miesięcznika
Audio, a otrzymasz wybraną
przez siebie płytę z naszej kolekcji!
Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio