I Can Destroy

PAUL GILBERT
I Can Destroy

Hard rock

Reinkarnacja Mr. Big nikogo nie powaliła na kolana, zatem nic dziwnego, że Paul Gilbert czym prędzej wrócił do kariery solisty. Ale formę zostawił na albumie macierzystej grupy.

Bardzo cenię wszystkich wybitnych mistrzów gry na instrumentach. Mogę sobie tylko wyobrazić, ile pracy musieli włożyć, by dojść do maestrii. Jednak jeszcze większym szacunkiem darzę tych muzyków, którzy potrafią mądrze wykorzystać swoje umiejętności i powstrzymać się od popisów tam, gdzie nie jest to konieczne.

Na "I Can Destroy" Paul Gilbert zdecydowanie przekracza umiar, jakby poczuł się niewyżyty po rejestracji płyt z Mr. Big. Jego nowe piosenki mają w sobie sporo patosu i komponowane są jakby tylko po to, by znalazło się w nich miejsce na popisy gitarzysty. Weźmy taki numer tytułowy. Brzmi, jakby żywcem wydarto go z lat 80., z dobrej płyty Bon Jovi. Ale gdzieś gubi się tu fajny pomysł na numer i dobra melodia, gdy do gry wchodzą popisy w stylu "w 80 sekund dookoła gryfu". Zupełnie nie pasują mi do obranej przez autora stylistyki. Pompują jego ego, zamiast cieszyć nasze uszy.

Jednak muszę podkreślić, że "I Can Destroy" to nie jest zła płyta. Dobrych kawałków tu nie brakuje. "One Woman Too Many" to zgrabne połączenie szybkiego funku z bluesową stylistyką Jimiego Hendrixa. "Blues Just Saving My Life" zalatuje teksańskim bluesem, zbliżającym się na krok do country, ale w sposób wyważony, rzekłbym - romantyczny. Przyjemna jest także folkowa ballada "Love We Had", gdzie Paul stawia na minimalizm formy, ale maksimum treści.

Gdyby potrafił powstrzymać swoje megalomańskie zapędy we wszystkich kawałkach, wtedy wystawiłbym jego nowym piosenkom wysoką notę. A tak? Po kilku przesłuchaniach odkładam krążek na półce, bez zamiaru ponownego ściągnięcia.

Jurek Gibadło
Mystic

Inne płyty
tego wykonawcy
  • Wykonanie
  • Nagranie
Inne recenzje
<span>THE BEATLES</span> The Beatles: Live at the Hollywood Bowl

THE BEATLES The Beatles: Live at the Hollywood Bowl

<span>PERFECT</span> Muzyka

PERFECT Muzyka

<span>LAMBCHOP</span> FLOTUS

LAMBCHOP FLOTUS

<span>ORGANEK</span> Czarna Madonna

ORGANEK Czarna Madonna

<span>T.LOVE</span> T.Love

T.LOVE T.Love

<span>JAN BO</span> Kawa i dym

JAN BO Kawa i dym

<span>SBB</span> Za linią horyzontu

SBB Za linią horyzontu

<span>THE ROLLING STONES</span> Blue & Lonesome

THE ROLLING STONES Blue & Lonesome

 
Audio - styczeń 2017

Strefa Magazynu

Audio 1/2017

Rynek audio zmienia się szybko i podąża w różnych kierunkach. Zmiany te czasami zaskakują nawet ekspertów i najbardziej doświadczone firmy, dlatego nie chcąc zostać w tyle, coraz częściej reagują one jak najszybciej.

Odbierz prezent

Zamów prenumeratę miesięcznika
Audio, a otrzymasz wybraną
przez siebie płytę z naszej kolekcji!
Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio