PIONEER XW-NAC3

PIONEER XW-NAC3
Pioneer zdobywca

Najlepsza stacja... według EISA, ale w minionym sezonie (2010-2011). Z punktu widzenia sprzedawcy to jak manna z nieba - takie produkty sprzedają się bowiem same, wystarczy postukać palcem przy kliencie w odpowiednią plakietkę. A co to znaczy z punktu widzenia klienta? Luzik, pełen luzik, klient łyka produkt i czuje się zwolniony z wszelkiego wysiłku intelektualnego, bo przecież inni to za niego zrobili.

Pierwszy kontakt z urządzeniem ma zawsze duże znaczenie. Tym razem był to przyjazny uśmiech. Wielu producentów sprzętu kompatybilnego z produktami firmy Apple wykorzystuje białe tworzywo, ale tylko nielicznym udaje się utrzymać ten styl do końca - tu się udało: jest prosto, elegancko i wygodnie.

W komplecie otrzymujemy przewód zasilający (zasilacz jest w środku), miseczki poprawiające stabilność dokowanych odtwarzaczy i pilot wielkości karty kredytowej... aż z 39 przyciskami, co pokazuje skalę potencjalnych możliwości urządzenia.

Pioneer XW-NAC3 - przynajmniej pod jednym względem - jest klasą samą dla siebie: ma dwie stacje dokujące! Przez chwilę zastanawiałem się, na co to komu, ale po włożeniu dwóch pałętających się po domu odtwarzaczy, wszystko stało się jasne. Po pierwsze, nie jest niczym nadzwyczajnym, że jak już się kiedyś kupiło iPoda, to później pojawił się drugi nowszy albo coś dla żony.

Koniec ciągłego wymieniania miseczek - jeden siedzi w jednym gnieździe, drugi w drugim, i spokój. Po drugie, pojawia się możliwość automatycznego miksowania muzyki pomiędzy oboma urządzeniami. Jakie to ma zalety? Jeśli domownicy mają różne gusta, to godzi ich interesy: granie trochę tego i trochę tamtego.

Utwory miksowane są płynnie, zanikają przerwy pomiędzy nimi, a od tego już krok do stworzenia ultra-megakoncertu wszech czasów. Wrzucamy sobie trochę muzyki "live" na oba urządzenia, ustawiamy na wybieranie losowe, włączamy funkcję miksowania i paszcza sama nam się śmieje :)

Na jednej scenie grają: AC/DC, Paul McCartney, Queen i Sex Pistols albo gwiazdy pop lub rap, i w dodatku nie trzeba szykować specjalnych playlist. Właściwie już samo to wystarczyłoby, żeby zapragnąć takiego urządzenia, ale Pioneer poszedł dalej, bowiem nie samymi "Jabłkami" człowiek żyje. A jak się ma np. smartfona pod Androidem? Byle miał Bluetooth. A jak się chce posłuchać radia?

Też nie ma problemu -  poprzez vTuner Pioneer XW-NAC3 obsługuje radiofonię internetową. A jak by się chciało posłuchać muzyki prosto z dysku komputera? Spoko... na pokładzie mamy DLNA, wkładamy kabel ethernetowy do gniazda i zasoby całej sieci domowej są dostępne. A z innego MP3grajka? Też, bo jest wejście mini-jack. A film z iPoda da się obejrzeć? Da się - jest wyjście kompozytowe wideo! A USB? Jest!!! Czy są jeszcze jakieś pytania?!? Budzik też jest.

Odsłuch

W instrukcji obsługi Pioneer XW-NAC3 znajdujemy informację o zastosowaniu przez Pioneera technologii Advanced Sound Retriever, która zajmuje się odbudowywaniem dynamiki utraconej podczas kompresji plików. Nie da się ukryć, że jak na tak malutkie urządzenie, dynamika jest rzeczywiście duża. Skąd ten bas?

Z tyłu pod pokrywą obudowy schowano dwie trzycalowe membrany bierne, które daje się wyczuć dopiero wkładając palec w szczelinę - więc wzmocnienie niskich częstotliwości jest znaczące. Resztę pasma obsługują dwuipółcalowe przetworniki szerokopasmowe. I to właściwie jedyna "cienkość" tej konstrukcji. Gdyby tu się znalazły jeszcze jakieś kopułki wysokotonowe, to mielibyśmy urządzenie wyśmienite, a tak mamy "jedynie" bardzo dobre.

Brakuje tu powiewu najwyższych częstotliwości, szemrzących na powierzchni talerzy perkusji. Ale żeby oddać sprawiedliwość: jak na konstrukcję szerokopasmową jest fajnie - mamy dobrze zrównoważony, niekrzykliwy środek i całkiem zdrową podstawę basową.

Pioneer XW-NAC3 nie zagra jednak głośno i czysto, to przecież urządzenie dedykowane do małych pomieszczeń lub do ustawienia wręcz na biurku, przed nosem Mamy tu do czynienia z ponadprzeciętnie wyposażonym urządzeniem o ogromnych możliwościach przyłączeniowych, z przyzwoitym dźwiękiem (jak na kompaktową konstrukcję opartą na głośnikach szerokopasmowych).

Mimo swojej komplikacji Pioneer XW-NAC3 jest bardzo intuicyjny w obsłudze. I uwaga! - w sprzedaży jest już końcówka, więc komu ten koncept przypadł do gustu, musi się pospieszyć.

Waldemar (Pegaz) Nowak

PIONEER XW-NAC3

  • Produkowany Tak
  • Stacja dokująca dla iPoda Nie
  • USB Tak
 
 

Podstawowe dane

  • 1 700 zł Cena

Nasza ocena

  • Wykonanie: Fajny, prosty i funkcjonalny design.
  • Funkcjonalność: Obsługa dwóch odtwarzaczy i mieszanie sygnału, czytelny wyświetlacz, radio internetowe, DLNA, wejście USB, wyjście wideo i inne.
  • Brzmienie: Odpowiednie do codziennej wielogodzinnej eksploatacji, płynne i nienatarczywe.
TEAC PD-301+AI-301DA

TEAC
PD-301+AI-301DA

Teac koncentruje się na nowoczesnych formach i funkcjach, czego dobrym przykładem jest seria Reference, złożona wyłączni...

BOWERS & WILKINS Z2

BOWERS & WILKINS
Z2

Cena: 1 800 zł

DENON DSD500 Cocoon Home

DENON
DSD500 Cocoon Home

Cena: 2 200 zł

JBL OnBeat Venue

JBL
OnBeat Venue

Cena: 900 zł

MARANTZ MS7000 Consolette

MARANTZ
MS7000 Consolette

Cena: 3 500 zł

Audio - grudzień 2016

Strefa Magazynu

Audio 12/2016

Rynek audio zmienia się szybko i podąża w różnych kierunkach. Zmiany te czasami zaskakują nawet ekspertów i najbardziej doświadczone firmy, dlatego nie chcąc zostać w tyle, coraz częściej reagują one jak najszybciej.

Odbierz prezent

Zamów prenumeratę miesięcznika
Audio, a otrzymasz wybraną
przez siebie płytę z naszej kolekcji!
Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio